Zapominalska 9-latka

02.04.12, 12:10
Ra-tun-ku! Za chwilę wyjdę z siebie uncertain. Co zrobić z dzieckiem, które notorycznie nie donosi do domu karteczek z info od wychowawczyni, gubi je lub zapomina, że cokolwiek ma? Już nie wiem jak do młodej apelować, prośby by chowała kartkę w piórniku nie skutkują sad. Przed chwilą dowiedziałam się, że dzisiaj do szkoły było na 9:40, nie na 12:35 uncertain. A miała zaliczyć zaległy test z angielskiego sad. Pomocy!
    • morekac Re: Zapominalska 9-latka 02.04.12, 12:42
      To zaliczy innym razem - ale sama ma się umówić, a nie ty - załatwiać to za nią.
      U moich nauczycielka kazała wklejać kartki z tego typu wieściami do dzienniczka.
      A tak poza tym polecam melisę albo inne ziółka - 9-latki tak mają - są zapominalskie i roztrzepane.
      • salma75 Re: Zapominalska 9-latka 02.04.12, 12:48
        Spoko, myślę, że melisa nie jest konieczna wink.
        Najgorsze, że traci przez to lekcje (jak są zmiany w planie), czasami wyjazdy na wycieczki, do kina (bo na czas nie zapłaci).
        U niej nie ma tak, że czasami jej się zapomni, ona ma to ewidentnie w pupce, że się tak wyrażę i nie stara się jakoś specjalnie żeby pamiętać wink.
        Jak ją zmotywować?
        • morekac Re: Zapominalska 9-latka 02.04.12, 13:10
          Zatrudnij jej osobistą sekretarkę do zapisywania tego typu rzeczy. Najprawdopodobniej wyrośnie bez specjalnych zabiegów motywacyjnych z twojej strony.
          • salma75 Re: Zapominalska 9-latka 02.04.12, 13:12
            No, najprawdopodobniej wink. Kiedyś dzieci w ogóle samopas się chowały i jakoś wyrastały, c'nie? smile
            • morekac Re: Zapominalska 9-latka 02.04.12, 13:24
              Myślisz, że jak ją dobrze zmotywujesz, to cokolwiek to pomoże?
              • salma75 Re: Zapominalska 9-latka 02.04.12, 13:29
                No, np. nie opuści wyjścia z klasą do kina, jak to miało miejsce w zeszłym miesiącu, czy nie spędzi 3h na bezsensownym siedzeniu w świetlicy. Naprawdę sporo zajęć już jej przepadło w ten sposób uncertain.
        • morekac Re: Zapominalska 9-latka 02.04.12, 13:59
          Melisę polecałam dla ciebie, na uspokojenie. wink
          Nie dla młodej na pamięć.
          • salma75 Re: Zapominalska 9-latka 02.04.12, 14:13
            morekac napisała:

            > Melisę polecałam dla ciebie, na uspokojenie. wink
            > Nie dla młodej na pamięć.

            Ależ ja bardzo dobrze wiem jakie działanie ma melisa wink.
            Nie sądzę by była mi potrzebna smile.

            Młodej to chyba lecytyna w końskiej dawce wink.
      • gajmal Re: Zapominalska 9-latka 02.04.12, 12:48
        Daj jej zeszyt 16 kartkowy i zobliguj by tam wklejała kartki z informacjami
        • salma75 Re: Zapominalska 9-latka 02.04.12, 12:58
          Ależ był taki pomysł!
          Niestety, wychowawczyni zwykle rozdaje kartki jak już się pakują lub nawet wychodzą, więc młoda nie myśli o wklejaniu. Kurde, chyba przejdę się do szkoły i pogadam z nauczycielką. Ciekawe czy tylko ja mam taki problem uncertain.

          • olena.s Re: Zapominalska 9-latka 02.04.12, 13:21
            Pogadaj z nauczycielką. U nas jest zasada zapisywania pracy domowej na początku lekcji.
          • morekac Re: Zapominalska 9-latka 03.04.12, 07:54
            zwykle rozdaje kartki jak już się pakują lub nawet wych
            > odzą,

            sugerowałabym małą, zewnętrzną kieszonkę tylko na to...
        • alabama8 Re: Zapominalska 9-latka 04.04.12, 14:15
          gajmal napisała:
          Daj jej zeszyt 16 kartkowy i zobliguj by tam wklejała kartki z informacjami
          Akurat wklei smile
          Jedyne co się sprawdza to dyskretne "przetrzepywanie" plecaka. Przy okazji znajdzi się trochę strarych kanapek, papierki po cukierkach, ogryzki i kartkę od nauczyciela.
          ---
          Alabama8
          • morekac Re: Zapominalska 9-latka 05.04.12, 07:43
            Nie znajdą się. Chyba że będą już zbędne.
    • jagabaga92 Re: Zapominalska 9-latka 02.04.12, 13:35
      Ja od początku wymagałam od dziecka obowiązkowości. Jeśli dziecko czegoś zapomniało, musiało np. wrócić po to do domu (zapewniam, że "ekstra-wycieczka" na 4 piętro w bloku piechotą szybko "przywraca pamięć"wink). Niestety, ja też musiałam wrócić, żeby otworzyć mieszkanie, ale młody tez się natuptał, co szybko nauczyło go pamiętaniawink Jeśli do szkoły czegoś zapomni, ponosi konsekwencje, choć przyznam, że bardzo rzadko mu się to zdarza, choć ma niespełna 8 lat. Innych metod nauki niezapominania o istotnych sprawach nie widzę - jak tylko na własnej skórze. Pisałaś, że z powodu zapominalstwa córka np. nie poszła do kina - myślę, że już niebawem będzie jej coraz bardziej szkoda, że koleżanki robią coś przyjemnego, a ona nie, bo zapomniała. Oceny w dzienniku za zapominalstwo też powinny ją zmotywować.
      • verdana Re: Zapominalska 9-latka 02.04.12, 13:40
        Bo dzieciom, które mają niespełna 8 lat rzadziej sie to zdarza, niż 9-latkom. Zapominanie to jedna z najbardziej typowych cech tego wieku. Nauczyciele powinni to brać pod uwagę, naprawdę.
    • mama303 Re: Zapominalska 9-latka 02.04.12, 19:17
      salma75 napisała:

      > Ra-tun-ku! Za chwilę wyjdę z siebie uncertain. Co zrobić z dzieckiem, które notoryczni
      > e nie donosi do domu karteczek z info od wychowawczyni, gubi je lub zapomina, ż
      > e cokolwiek ma? Już nie wiem jak do młodej apelować, prośby by chowała kartkę w
      > piórniku nie skutkują sad. Przed chwilą dowiedziałam się, że dzisiaj do szkoły
      > było na 9:40, nie na 12:35 uncertain. A miała zaliczyć zaległy test z angielskiego sad.
      > Pomocy!

      A cóz to za zwyczaje dziwne ze zmiana planów lekcyjnych z dnia na dzień? Chyba po to jest stały plan lekcji żeby takich kwiatów nie było!
      >
      >
      • salma75 Re: Zapominalska 9-latka 02.04.12, 19:22
        mama303 napisała:

        > A cóz to za zwyczaje dziwne ze zmiana planów lekcyjnych z dnia na dzień? Chyba
        > po to jest stały plan lekcji żeby takich kwiatów nie było!

        No ale są. Bo pani od angielskiego zachoruje, albo wychowawczyni, nagle - bywa. Bo szkoła o 15:00 ma być pusta - ustawiają ławki na spr. szóstoklasistów, jak to miało miejsce dzisiaj. Info młoda dostała w piątek. Nic nie pisałam, że zawsze z dnia na dzień te zmiany.
        • morekac Re: Zapominalska 9-latka 03.04.12, 07:55
          Czy dziecko powiedziało, że nie ma dzisiaj lekcji? wink
          • salma75 Re: Zapominalska 9-latka 03.04.12, 13:50
            morekac napisała:

            > Czy dziecko powiedziało, że nie ma dzisiaj lekcji? wink

            Na szczęście mam jeszcze w domu szóstoklasistę, który wprawdzie jako laureat konkursu kuratoryjnego był zwolniony z testu szóstoklasistów, ale powiedział mi, że dzisiaj szkoła nieczynna wink.

            • morekac Re: Zapominalska 9-latka 03.04.12, 23:02
              Widzisz więc, że jedno przytomne dziecię na raz w domu wystarczy. Jeśli bowiem dzieci są nazbyt rozgarnięte, rodzice tracą czujność.
        • mama303 Re: Zapominalska 9-latka 03.04.12, 18:14
          salma75 napisała:

          > Info młoda dostała w piątek. Nic nie pisałam, że zaw
          > sze z dnia na dzień te zmiany.

          No ale z piątku na poniedziałek dzieci są zawiadamiane, że mają przyjśc wczesniej niż plan przewiduje czy tak? Ja bym zrobiła awanture w szkole a nie miała pretensje do dziecka. Plan lekcji jest stały a nie zmienny z dnia na dzień.
          >
    • duch_mariana Mamy XXI wiek 02.04.12, 19:38
      Jakie karteczki od wychowawczyni? Ja chodziłem do szkoły w latach 80-tych i wtedy tak się właśnie przekazywało informacje, bo innej opcji nie było. Od tamtej pory jednak technika poszła nieco do przodu i wychowawczyni może skorzystać choćby z emaila zamiast wciskać dzieciakom karteczki, które mogą się gdzieś zapodziać, albo dziecko może o nich zapomnieć.
      • yula Re: Mamy XXI wiek 02.04.12, 20:18
        jestem bardzo ciekawa w jakim % szkół nauczyciele korzystają z emaila w komunikacji z rodzicami? W naszej na pewno nie.
        Do autorki: niestety nic nie poradzisz dopóki jej nie zacznie zależeć na wycieczkach/kinach itp. Co do zmian planu lekcji to chyba nie są za często? Ja mam taką zapominalską świeża 7-latkę, ale o wycieczkach jakimś cudem pamięta smile Za to prace domowe, karteczki od nauczycielki do podpisania, info o zebraniu rodzicielskim itp. to fruwa po plecaku a do moich rąk może długo nie trafić. Ostatnio całodzienne odrabianie zaległych zadań (na które miała 2 tyg, choroby i stwierdziła że wszystko zrobiła) chwilowo poprawiło jej pamięć, zobaczymy na jak długo smile
        • duch_mariana Re: Mamy XXI wiek 02.04.12, 22:12
          > jestem bardzo ciekawa w jakim % szkół nauczyciele korzystają z emaila w komunik
          > acji z rodzicami? W naszej na pewno nie.

          Czyli to jest wina nauczycieli i szkoły, że zatrzymali się w epoce późnego Jaruzelskiego/wczesnego Wałęsy. U nas też był z tym problem i jest nadal. Ale na szczęście gimnazjum będzie prywatne i spełniające współczesne standardy, a nie skansen PRLu.
          • przeciwcialo Re: Mamy XXI wiek 02.04.12, 22:21
            Z gimnazjum dostaję raz na miesiąc info z ocenami. Resztę ma pamiętac gimnazjalista a nie rodzic.
      • przeciwcialo Re: Mamy XXI wiek 02.04.12, 22:18
        Dziewięciolatek mógłby wysilic mózgownice i zapamietac informacje. To żadna sztuka.
        • duch_mariana Re: Mamy XXI wiek 02.04.12, 23:43
          Ale po co? Po co zajmować głowę czymś, co można przekazać w wygodniejszy sposób ze 100% pewnością dotarcia info w niezmienionej postaci do adresata? Z informacji,które dostałem od młodej wynika na przykład że do teatru mają iść za tydzień w maju. Nie byłoby to nic dziwnego, gdyby nie to, że mamy początek kwietnia. Prawdopodobnie chodzi o pierwszy tydzień maja. Na co idą - nie wiadomo, coś tam pani mówiła. Do którego teatru - nie wiadomo, coś tam pani mówiła. O koszty nawet już nie pytałem. VI klasa. Innym razem (chyba w II klasie) kazała kupić maliny, bo pani kazała przynieść malinę. W styczniu. Po rozmowie z koleżanką ustaliłem, że chodziło o mulinę. Ale jaki kolor i ile tej muliny, to już zostało pominięte. Jak już coś zapisze i pamięta że zapisała i gdzie zapisała, to i tak się rypnie w dacie, albo w godzinie. Pół biedy jak będzie to godzina 45:12. Gorzej jak zapisze 04.05.11 O ile ustalenie właściwego roku to nie problem, ale ona może nie pamiętać czy to ma być 4 maj, czy 5 kwiecień. Treść zapiski z okazji jakiejś rocznicy czegoś tam: "w zatydz. 7 na 11(skreślone) 10 (0 poprawione na 1) na galowo, bap (skreślone) bluz (coś niezrozumiałego skreślone) feher s spod niema zam. chyba". Dalsza część zalana colą, więc nie do odczytania. Ona nie była w stanie tego przetłumaczyć, bo zapomniała o co tam chodziło, ja nie byłem i do dziś nie jestem w stanie wyłapać co poeta miał na myśli. O dacie i godzinie rocznicy dowiedziałem się z innego źródła. Tak właśnie kończy się notowanie przez dzieciaki. Więc lepiej od razu mailem do rodzica.
          • yula Re: Mamy XXI wiek 02.04.12, 23:53
            ale skoro rozczytujesz bazgroły córki i pytasz koleżanki to też nie dostajesz meili od nauczycieli?
          • morekac Re: Mamy XXI wiek 03.04.12, 07:50
            Prawdopodobnie chodzi o pierwszy tydzień maja.
            Obawiam się, że I tydzień maja jest wolny. Znaczna część I tygodnia kwietnia także. smile
          • alpepe Re: Mamy XXI wiek 03.04.12, 19:19
            no, ale jak dzieci mają ćwiczyć pamięć?
            BTW, córka część info dostaje mailem, część zapisuje, część na kserówkach. Szkoła berlińska.
            • morekac Re: Mamy XXI wiek 03.04.12, 23:23
              Ja mam tak wyćwiczoną, że jak sobie czegoś nie wstukam do komórki i nie ustawię przypominacza, to notorycznie zapominam.
          • mgla_jedwabna Re: Mamy XXI wiek 05.04.12, 14:51
            Dziecko w VI klasie zapisuje w ten sposób informacje o dacie, godzinie, okazji i tym, co przynieść? To nad dzieckiem trzeba popracować, a nie zwalać wszystko na techniczne zacofanie szkoły.

            Obawiam się, że w prywatnym gimnazjum twoja córka dzięki supernowoczesnej współpracy rodzicielsko-nauczycielskiej zostanie z tą samą umiejętnością organizowania się (czyli jej brakiem), za to w poczuciu, że nie musi nad tą kwestią pracować, bo przecież mulinę prawidłowo przynosi i wycieczek nie opuszcza...
    • b-b1 Re: Zapominalska 9-latka 04.04.12, 09:40
      U nas w klasie był ten sam problem i to nie tylko z jednym dzieckiem-więc na zebraniu wszyscy zgodnie postanowili , aby dzieci miały zeszyt do korespondencji i tam ZAPISYWAŁY(nie wklejały) informacje o zmianach w planie, wycieczkach, składkach. Rodzice mieli za zadanie podpisać informację. Zeszyt się przyjął jako źródło przepływu informacji miedzy nauczycielem a rodzicami, więc mimo, że mam dzieci już w piątej klasie-noszą nadal do zapisków.
      W początkowej fazie (w młodszych klasach)nauczycielka przeznaczała kilka minut na lekcji do zapisania info na tablicy i sprawdzała, czy dobrze przepisują.
      • asiakh Re: Zapominalska 9-latka 04.04.12, 11:01
        U nas to funkcjonuje podobnie jak u b-b1.
        I to od zerówki. Na początku pani drukowała informacje a dzieci wklajały do dzienniczków, rodzice podpisywali. Obecnie pani pisze na tablicy, dzieci przepisują, pani sprawdza i stawia swój podpis. Działa to super bo dzieci przy okazji ćwiczą pisanie. Dodatkowo Pani wysyła informację na e-maila i czasem w sutuacjach awaryjnych np wspomniana nagła zmiana planu czy godziny zbiórki wysyła do rodziców smsa. I nie wydaje mi się jakby to był jakiś ewenement żeby tego rodzju udogodnienia były przez nauczycieli stosowane. Warto się tego domagać.
        Inna sprawa to roztargnienie córki. Domyśląm się że jest w II albo w III klasie, więc tego typu informacje dostaje nie od dziś. Już dawno powinniście mieć opracowane co robić, żeby nie gubiła informacji. A już zapominanie o wycieczkach wydaje mi się bardzo dziwne. Moja córka pamięta już na długo przed, że będzie wycieczka i byłaby tragedia gdyby coś ją ominęło.
        • sylaluk1 Re: Zapominalska 9-latka 04.04.12, 12:07
          Moj 8,5 latek tez czasem zapomina o czyms co trzeba do szkoly przyniesc czy zrobic....Przed kazda zmiana, potrzeba przyniesienia pieniazkow na jakis cel, planowana impreza szkolna czy nawet jak ma byc dzien cywilny (bez koszul, krawatow itp...) ze szkoly dzien wczesniej przychodzi SMS przypominajacy.Poza tym w kazdy poniedzialek wszystkie dzieci dostaja list ze szkoly z rozpiska ewentualnych wydarzen na dany tydzien (mozna tez takie cotygodniowy list sprawdzic na stronie int.szkoly.Mysle ze dziala to dosc sprawnie i wszyscy rodzice sa na biezaco....
    • mgla_jedwabna Re: Zapominalska 9-latka 05.04.12, 14:43
      Wyznaczyć miejsce tylko i wyłącznie na te kartki. Osobna kieszonka w plecaku itp. Do piórnika zagląda się co i rusz, nic dziwnego, że kartki się gubią.
    • makbyt Re: Zapominalska 9-latka 13.04.12, 14:28
      mam to samo. Nie poszla do kina bo nie wziela pieniędzy i nie wplacila wychowawczyni.
      Nie wiedzialam o zdjeciach bo nie przyniosla karteczki a co gorsza mówi ze nie dostala.
      nauczycielka twierdzi ze jej powiedziala ze mama nie wyrazila zgody na zdjecia.
      Ja winię nauczycielkę. Dziecko jest w pierwszej klasie i ma prawo zapomniec albo zgubic kartke. A pani powinna mnie poinformować ze dziecko nie bierze w zajeciach udzialu zebym mogla zainterweniować. A o jej nie pójsciu do kina dowiedzialam sie dzień przed jak mi córka powiedziala ze bedzie siedziala w swietlicy jak cala szkola idzie do kina a o zdjeciach na wywiadowce jak pani zachwalala fotografa.
      jesli Pani zada na karteczce zgody rodzica to tak samo analogicznie powinna zadać podpisu o nie wyrazeniu zgody przez rodzica i doniesienia takiej karteczki przez dziecko albo wpis do dzienniczka
Pełna wersja