maminka-li
26.04.12, 13:17
Nawet nie wiem jak zacząć

Mam córkę w 1 klasie i ona zwyczajnie szaleje za książkami
Z jednej strony bardzo się cieszę a z drugiej mam jakieś obawy, sama nie wiem czego się boję ale ilość książek jakie przeczytała od listopada mnie powala na kolana

Nie są to cieniusie bajeczki tylko książki około 100 kartek

czyta całe serie i setkę już przekroczyła
Jestem ciekawa Waszych opinii czy pozwalałybyście czytać ile chce czy jakieś limity wprowadzić

W szkole radzi sobie świetnie i to z nauką zupełnie nie koliduje bo zadanie domowe jest zawsze na 1 miejscu

ruszać się rusza bo jeździ na rolkach i rowerze, chodzi na spacery z psem

a i z koleżankami po rowach poskakać lubi

bajki też ogląda ale zawsze jest gdzieś w pobliżu ta książka

czyta dwie równolegle

tak aby zawsze mieć jakąś pod ręką - jedna domowa a druga w samochodzie.
Kuma co czyta bo z jakiejkolwiek się nie zapytam o postacie czy jakąś akcję to zaraz potrafi opowiedzieć.
Proszę napiszcie co o tym sądzicie