kieszonkowe dla 7-latki

06.05.12, 00:07
Witam, ostatnio myślimy z mężem żeby naszej córce wprowadzić miesięczne kieszonkowe - jakieś 50zł, 100zł ... na jej drobne wydatki. Natka jest coraz starsza, więc zaczyna mieć też swoje potrzeby. Teraz w zasadzie dostaje jakieś 10zł tygodniowo do szkoły na "lizaka", a jak jesteśmy w sklepie to zawsze coś tam wkłada do koszyka ... choć ostatnio wspomniała coś o koleżankach i kieszonkowych że dziiewczyny dostają i co to jest właściwie. Co myślicie o miesięcznym kieszonkowym?
    • morekac Re: kieszonkowe dla 7-latki 06.05.12, 08:59
      Na początek przetestuj jednak stałą tygodniówkę w wysokości 10-15 zł. 100 zł to chyba za dużo na 7-latki.
      • fogito Re: kieszonkowe dla 7-latki 06.05.12, 09:53
        morekac napisała:

        > Na początek przetestuj jednak stałą tygodniówkę w wysokości 10-15 zł. 100 zł t
        > o chyba za dużo na 7-latki.

        A propos "za dużo" to znam ośmiolatka, który na urodziny dostał własną kartę kredytową. Nie wiem z jakim limitem, ale zapewne nie małym. I od tej pory mój ośmiolatek też chce kartę kredytową surprised
        • jotde3 Re: kieszonkowe dla 7-latki 07.05.12, 08:38
          > A propos "za dużo" to znam ośmiolatka, który na urodziny dostał własną kartę kr
          > edytową. Nie wiem z jakim limitem, ale zapewne nie małym.

          to chyba karta na rodziców ,bank nie może wystawić karty na takie małe dziecko ( od 13 lat chyba że to nie w polsce ?)
          • fogito Re: kieszonkowe dla 7-latki 11.05.12, 06:46
            jotde3 napisał:

            > > A propos "za dużo" to znam ośmiolatka, który na urodziny dostał własną ka
            > rtę kr
            > > edytową. Nie wiem z jakim limitem, ale zapewne nie małym.
            >
            > to chyba karta na rodziców ,bank nie może wystawić karty na takie małe dziecko
            > ( od 13 lat chyba że to nie w polsce ?)

            Nie znam szczegółów, ale możliwe, że to karta do banku w Szwajcarii. Stać ich na dosłownie wszystko. Oczywiście nie popieram.
    • mama_amelii Re: kieszonkowe dla 7-latki 06.05.12, 11:24
      Na początek przetestuj jednak stałą tygodniówkę w wysokości 10-15 zł. 100 zł to chyba za dużo na 7-latki.
      Zgadzam się.Uważam,że dla 7 latki to tylko tygodniówki,anie całość raz na m-ąc.Moja prawie 6 latka dostaje ok 6-10zł tyg.Zazwyczaj zbiera na gazetkę lub inny plastikowy gadżet,którego ja bym nie kupiła.Ma też skarbonkę,do której coś wrzucamy,bo jak jej damy do ręki,żeby wrzuciła do skarbonki to nie ma szans,bo wyczaiła,że jak włoży do swojego portfela to bedzie mogła wydać na co chcebig_grin
      • magda1104 Re: kieszonkowe dla 7-latki 06.05.12, 11:33
        Córka w pierwszej klasie dostawała 5 zł/tyg. Komplet pożywienia codziennie miała (picie, kanapka, owoc, słodycz) + obiad w szkole. Teraz ma 8 lat i dostaje 8zł/tydz., zgodnie z zasadą, ile lat, tyle zł kieszonkowego. Ile by nie dostała, i tak wszystko wydaje od razu na tosty w szkolnym sklepiku.
    • wrzesniowamama07 Re: kieszonkowe dla 7-latki 06.05.12, 17:56
      Eksperci radzą, by do 9-10 lat nie dawać kieszonkowego miesięcznego, tylko tygodniówkę. I żeby nie było to więcej niż 1,5 zł na dzień x liczba lat. Czyli dla 7-latki dla równego rachunku dycha tygodniowo to i tak wypas wink
      • jotde3 Re: kieszonkowe dla 7-latki 07.05.12, 08:43
        wrzesniowamama07 napisała:
        > Eksperci radzą, by do 9-10 lat nie dawać kieszonkowego miesięcznego, tylko tygo
        > dniówkę. I żeby nie było to więcej niż 1,5 zł na dzień x liczba lat. Czyli dla
        > 7-latki dla równego rachunku dycha tygodniowo to i tak wypas wink

        to wychodzi raczej 1,5 zł X 7(bo na dzień ) X7 ( bo 7 lat) czyli 73,5zł na tydzień .
        z kąd Ci eksperci ? z jakiegoś formum chyba albo ze sklepu z duperelami wink
        • wrzesniowamama07 Re: kieszonkowe dla 7-latki 07.05.12, 09:52
          niepotrzebnie dodałam "na dzień" oczywiście. Chodziło mi o 1,5 x liczbę lat
          • duch_mariana Re: kieszonkowe dla 7-latki 11.05.12, 01:06
            No właśnie z opcją "na dzień" to by jeszcze można było uznać że to przystaje do rzeczywistości. 1,50 X 12 lat, to wychodzi 18 zeta na tydzień. Na co to by jej miało wystarczyć przy dzisiejszych cenach? Chyba że to ma być 1,5 Euro, to jeszcze obleci.
    • wuwujama Re: kieszonkowe dla 7-latki 06.05.12, 18:11
      Twoja corka bardzo duzo tych slodyczy czy innego jedzenia sobie kupuje skoro potrzebuje nawet 100 zl miesiecznie. Moja 9latke kontroluje, jedzenie ma z domu, na loda latem codziennie daje pieniadze, slodycze je rzadko albo domowe albo sama kupuje z kieszonkowego. Dostaje tygodniowo tyle, ile ma lat. Jak miala 7 dostawala 7 zl tygodniowo. Wiekszosc wydaje na gazetki, koraliki, branzoletki, kolczyki itp.
      • monia4545 Re: kieszonkowe dla 7-latki 06.05.12, 20:10
        dużo nie dużo, zależy ile dla kogoś znaczy dużo ... myśląc o kieszonkowym miałam na myśli wydatki miesięczne czyli także wyjście do kina - to też z tego kieszonkowego, a 1 wyjście to jakieś 13zł bilet i 12zł zestaw. Chcę żeby miała poczucie ile to kosztuje, ostatnio tak się składało że chciała co tydzień do kina bo coś fajnego było.
        • wrzesniowamama07 Re: kieszonkowe dla 7-latki 06.05.12, 21:00
          Jeśli to pierwsze kieszonkowe, to na taką naukę jest zdecydowanie za wcześnie. Miesiąc to bardzo długo, a planowania wydatków trzeba się uczyć stopniowo. Dlatego zalecane jest, by dziecku na początku dawać tygodniówkę i pozwalać na drobne wybory - kupię za wszystko słodycze, a potem pocierpię do następnej tygodniówki, bo na przyjemności już nie dostanę, albo wydam 3 złote na gumę do żucia, a resztę odłożę i za tydzień kupię gazetę z gadżetem.

          Planowanie kina i tego typu wydatków to już opcja dla "młodszego nastolatka", uwierz...
        • morekac Re: kieszonkowe dla 7-latki 07.05.12, 15:47
          Tak, i wyda 100 zł w 2 dni, a do kina i tak będzie chciała się wybrać. wink Jak opanuje zarządzanie własną tygodniówką, to możesz wprowadzić pensję miesięczną, zwiększoną o kino.
    • asia_i_p Re: kieszonkowe dla 7-latki 06.05.12, 21:42
      Zależy, jak dziecko sobie radzi z finansami. Chyba łatwiej na początku opanować tygodniówkę.
      Moja córka dostaje 6 złotych tygodniowo (tyle, ile ma lat). Gdzieś tak od czwartej klasy dostanie tygodniowo 2xwięcej niż ma lat, w gimnazjum 3xwięcej. To oczywiście dziecinada tak wyliczać, ale ja lubię działać według wzoru wink.
      • matizka Re: kieszonkowe dla 7-latki 06.05.12, 22:24
        Moja siedmiolatka też ma tygodniówki 7 złotych, niedługo ósme urodzinysmile
    • koza_w_rajtuzach Re: kieszonkowe dla 7-latki 07.05.12, 10:16
      Wydaje mi się, że pomysł nie do końca trafiony, ponieważ ona może nie do końca mieć świadomość ile miesiąc trwa... może być tak, że na początku powydaje na różne rzeczy, a potem nic nie będzie mieć. Dawałabym 15 zł tygodniowo, w razie jakby chciała pójść do kina to też jej starczy, tylko już na inne wydatki będzie miała mało, ale co najwyżej nauczy się trochę oszczędzać.
    • marghe_72 Re: kieszonkowe dla 7-latki 07.05.12, 15:33
      moja dostaje tygodniowo tyle, ile ma lat. Czyli 11
      I spokojnie jej wystarcza na głupawe zachcianki, na które ja nie zamierzam wydawać pieniędzy wink
      Potrzeby jedzeniowe zaspokajamy my, rodzice., Słodycze takoż.
      sklepiku w szkole nie ma
    • mama-ola Re: kieszonkowe dla 7-latki 07.05.12, 15:40
      Mój syn dostaje tygodniówkę. Tobie też polecam zacząć od tygodniówek.
    • vidy Re: kieszonkowe dla 7-latki 10.05.12, 17:53
      Ja mojej prawie 7-matce daje 2 franki szwajcarskie , ok 6 zł za zabka. Ale ona wcale ich nie wydaje. Do skarbonki a pózniej czeka jak zdobi jej się fortunka smile
    • ariana1 Re: kieszonkowe dla 7-latki 10.05.12, 21:40
      Moja córka zaczęła dostawać kieszonkowe w II bodajże klasie. Było to 5 zł/tyg. Teraz jest w IV i nadal tyle dostaje. Na razie nie wystąpiła o podwyżkę, więc wnioskuję, że tyle jest wystarcza.
    • asieka77 Re: kieszonkowe dla 7-latki 10.05.12, 23:26
      a powiedzcie proszę, czy jeśli dajecie dzieciom kieszonkowe, to równocześnie dajecie się namówić na jakieś drobne zakupy dla dziecka? w stylu właśnie lizak, lody, gazetki czy drobne zabawki, czy też twardo stoicie na stanowisku, że skoro ma 'swoje pieniądze' to niech za nie kupuje?

      Moja córa dostaje od nas 10 zł tygodniowo, jak ma dobrą fazę to odkłada w części do skarbonki (oczywiście wyhaczyła już, że skarbonkę da się otworzyć bez rozbijania całości...), z czego 5 zeta zwykle idzie w szkole na koszmarki ze sklepiku. Tak, cały czas mam wrażenie że 'za naszych czasów' w sklepikach szkolnych aż takiego badziewia nie było big_grin

      Równolegle z kieszonkowym dajemy się zwykle namówić na wspomniane wyżej drobiazgi, chociaż w przypadku wyjątkowo tandetnych zabawek/gazetek zwykle spławiam Małą poleceniem kupienia tegoż za własne kieszonkowe.

      100 zł dla kieszonkowego dla 7 latki też wydaje mi się kwotą zbyt wysoką wink
      • mama-ola Re: kieszonkowe dla 7-latki 11.05.12, 21:03
        > a powiedzcie proszę, czy jeśli dajecie dzieciom kieszonkowe, to równocześnie da
        > jecie się namówić na jakieś drobne zakupy dla dziecka? w stylu właśnie lizak, l
        > ody, gazetki czy drobne zabawki, czy też twardo stoicie na stanowisku, że skoro
        > ma 'swoje pieniądze' to niech za nie kupuje?

        Różnie. Jak syn idzie ze mną do supermarketu na zakupy, to mu kupuję. Tak jak spełniam swoje zachcianki typu wpadnie mi słoik korniszonów w oko, więc biorę, mimo że tego nie planowałam kupować, tak samo kupuję synowi - jak mu coś wpadnie w oko. Oczywiście musi to być coś, co warto kupić, i w rozsądnej cenie.
        Generalnie swoje kieszonkowe ma wydawać wówczas, gdy nie ma z nim osoby dorosłej, która mogłaby mu kupić (czyli któregoś z rodziców czy babci).

        Jeśli chodzi o zakupy w szkolnym sklepiku, to oczywiście moze tam przepuszczać swoje kieszonkowe (ostatecznie jest jego), ale zawsze go proszę, by robił to z umiarem, nie kupował badziewia, nadmiaru słodyczy itp. Natomiast jeśli ja coś zaniedbam w związku z jego śniadaniem do szkoły, np. akurat nie mam dla niego butelki wody, to na tę wodę dostaje osobno. Albo nie mam świeżego pieczywa i syn musi sobie kupić kanapkę w szkole, to też ode mnie dostaje, bo uważam, że to z mojej puli idzie na żywienie domowników smile
    • duch_mariana Pytanie 11.05.12, 00:59
      W żaden sposób nie mogę pojąć jakim cudem waszym dzieciom wystarcza tygodniówka w wysokości 5-11 zeta? Cena paczki czipsów to najmarniej 4 zł, cola w puszcze około 2 zł, pizza mała w Pizza Hut to jakieś 14 zeta, cola koło 5 zł, Quessadilla między 20 a 30 zł, Mojito bez alkoholu 14 zł. Tygodniówka w wysokości 40 zeta nie starczy nawet na jedno wyjście z koleżanką do Sketcha czy La Vanille. A wcale nie są to jakieś drogie ani ekskluzywne miejsca. Moja dostaje ode mnie 3 stówy, od dziadka tyle samo plus to na co go naciągnie. Te 6 stówek jej nie zawsze wystarcza. I wcale tak często nie chodzi do lokali, ciuchy, kosmetyki i różne inne pierdoły ma kupowane z oddzielnego budżetu i mimo to tych pieniędzy nie wystarcza i pod koniec miesiąca sępi. Nawet pomijając chodzenie do lokali, to i tak 11 zeta wystarczy na paczkę czipsów, puszkę coli i loda. Byle jaka gazetka potrafi kosztować prawie całą taką tygodniówkę. Ja jestem realistą i ceny warszawskie znam. Według moich wyliczeń 11 zł to może być dniówka a nie tygodniówka, bo po uśrednieniu dziennych wydatków tyle wychodzi. W poniedziałek nie wyda nic, we wtorek nie wyda nic, w środę zaświeci słoneczko, zrobi się ciepło i na dupie nie usiedzi, pójdzie z koleżanką na miasto i 5 dych wydane. W czwartek pójdzie do KFC, weźmie coś w Bi smarcie plus ukochane Mojito i 12 zeta poszło. W piątek z koleżanką pizza składkowa mała plus po coli i już wychodzi ze 13 zeta. W sobotę i niedzielę zazwyczaj jest hojny i bogaty sponsor w postaci dziadka, więc wydatków nie liczymy. Wyszło nam tygodniowo 75 zeta wydane w trybie oszczędnym nie licząc drobiazgów typu lody, bułka, czy puszka napoju albo czipsy. Jakim cudem waszym dzieciakom wystarcza parę złotych tygodniowo i nie żądają więcej?
      • fogito Re: Pytanie 11.05.12, 06:48
        duch_mariana napisał:

        Jaki
        > m cudem waszym dzieciakom wystarcza parę złotych tygodniowo i nie żądają więcej
        > ?

        Mój syn to w góle nie żąda.Ostatnio nawet kieszonkowego nie dostaje, bo on zapomniał i my też surprised
      • patria5 Re: Pytanie 11.05.12, 08:10
        a ile lat ma Twoje dziecko?
        wydaje mi się, ze jest to raczej dziecko nastoletnie...
        a powyżej wypowiadali się rodzice dzieci z młodszych klas podstawówki..
      • asiakh Re: Pytanie 11.05.12, 17:44
        duch_mariana napisał:

        > Jaki
        > m cudem waszym dzieciakom wystarcza parę złotych tygodniowo i nie żądają więcej
        > ?
        Takim cudem duchu-mariana, że nasze 7-8 letnie dzieci nie szlajają się samodzielnie po warszawskich lokalach popijając mohito smile
      • koza_w_rajtuzach Re: Pytanie 11.05.12, 20:16
        Pizza, cola, chipsy, KFC.. ehm, wolałabym nie dawać dzieciom żadnego kieszonkowego niż żeby wydawali pieniądze na takie rzeczy. Tzn. rozumiem od czasu do czasu, ale Ty to napisałaś jakby to była jakaś norma i Twoja córka musiała niemal codziennie jeść te chipsy, pić colę itd.
        Myślę, że Twoja córka jest starsza. Moja nawet jakby dostawała stałe kieszonkowe, to i tak beze mnie nigdzie nie chodzi... więc jedzenie na mieście kupuję jej sama. Za swoje kupuje to, czego ja sama jej kupić nie chcę, przeważnie jest to jakaś drobna zabawka.
      • jakw Re: Pytanie 12.05.12, 07:54
        Moja gimnazjalistka jakoś przeżywa na 20-25 złociszach na tydzień i jeszcze starczy jej na suszi z koleżeństwem od czasu do czasu. Fakt, że płacę za jej obiady w szkole i nie musi po drodze dożywiać się w KFC wink.
        W przypadku planów na weekend typu kino czy pizza dostaje zwykle kasę ekstra.
        Gdybym jej dawała 600/mc to chyba bym oczekiwała, że i ubranie sobie z tego zakupi.
    • mabingo duch mariana 12.05.12, 12:47
      troll was podpuszcza a wy się tak ekscytujecie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja