Alarm dla Zatoki Puckiej

16.07.10, 13:58
czy bede za czy przeciw, nikogo nie bedzie to interesowalo czy jakas
katastrofa nastapi czy nie, i tak wybuduja i tak. czlowiek to istota chora na
krotkowzrocznosc, tutaj rzadzi tylko i wylacznie ekonomia.liczy sie tylko i
wylacznie profit i nic pozatym! rece z ogromnej niemocy i bezradnosci opadaja
....
    • pm987 Alarm dla Zatoki Puckiej 16.07.10, 14:04
      Pomysł 'budowy' zbiorników popieram. Oby nic się nie stało.
      Zastanawiam się tylko czy nie dałoby się owej soli odzyskać? Po co ją
      'wyrzucać' do morza?
      • lol76 Tekst na zasadzie: My tez chcemy miec nasza... 16.07.10, 15:33
        Tekst na zasadzie: My tez chcemy miec nasza wlasna, katastrofe
        ekologiczna!!!

      • mrall Re: Alarm dla Zatoki Puckiej 16.07.10, 15:40
        Tym bardziej, ze sa w miare proste metody takiego odzysku.
        Problem tylko ze skladowaniem i wykorzystaniem.
        Jaks fabryke postawic i produkowac sol.
      • maruda.r Re: Alarm dla Zatoki Puckiej 16.07.10, 15:55
        pm987 napisał:

        > Pomysł 'budowy' zbiorników popieram. Oby nic się nie stało.
        > Zastanawiam się tylko czy nie dałoby się owej soli odzyskać? Po co ją
        > 'wyrzucać' do morza?

        *****************************

        Sam zrzut do morza nie wydaje się groźny. Bałtyk się odsala. Problemem jest
        miejsce zrzutu - akwen o dość niemrawych prądach.

    • leo-art Alarm dla Zatoki Puckiej 16.07.10, 14:52
      Trzeba by ten artykuł napisać inaczej, panowie z wyborczej.
      Napisać: debile z pgnige - i tu nazwiska, oraz debile władze - tu nazwiska - uważają że nie ma zagrożenia, stemplują co podsuną im robociarze. Trzeba nazwać durni po imieniu! Powinniście mieć odwagę cywilną nie tylko do napadania pielęgniarek, kiedy strajkują. Od dziennikarza wymaga się odwagi. Szczególnie, że prawdopodobnie nic się z wami złego nie stanie. A paszporty w razie co macie :) języki znacie. Pisać.. jeszcze raz o sukinsynach. To jacyś mordercy, a nie ludzie. Pisać, monitować peolicję. Za mordę debili. Inaczej tumany nic nie załapią. Od tego są tumanami.
      • ggrdl Właśnie: debile 16.07.10, 16:58
        leo-art napisał:

        > Trzeba by ten artykuł napisać inaczej, panowie z wyborczej.
        > Napisać: debile z pgnige - i tu nazwiska, oraz debile władze - tu
        > nazwiska - uważają że nie ma zagrożenia,

        A może tak: Debile na forum guzik rozumieją i bezkrytycznie kupują dowolną tezę
        zawartą w artykule. Debile (tu możesz wstawić swoje dane osobowe) nie potrzebują
        pewności aby się z kimś rozprawić. Ważne, że jest skazaniec, którego należy
        ukamienować.
        • megasceptyk w Polsce koncern kupi "profesorów" jakich chce 16.07.10, 17:37
          bo ci którzy za komuny zalegali na uczelniach
          w dupie byli i tyle samo widzieli
          a do takich biznesów zawsze bierze się chłopków roztropków
          czyli profesorów dmuchanych.

          Pieniądz to władza
          a inteligencji w Polsce nie widziano od dawien dawna.
    • kretu23 Kilkanaście?? 16.07.10, 14:57
      szacunkowo od 400 do 700 milionów litrów ropy.
    • kornel-1 Jak zwykle kilka pytań ;-) 16.07.10, 15:03
      Marzenna Nowakowska:
      "Do wody dostało się kilkanaście milionów litrów toksycznej mazi."

      Pani Marzeno, proszę mi wytłumaczyć, dlaczego objętość ropy naftowej podaje Pani w litrach? 100 tysięcy baryłek lub kilkanaście tysięcy ton brzmią mniej dramatycznie? Słyszałem, że ma Pani bardzo szybki wóz: wyciąga 10.000.000 stóp na dobę. Proszę uważać: przy tej prędkości może zakręcić się w głowie!!

      Jan Marcin Węsławski:
      Wysoka temperatura przyniesie zarówno pozytywne, jak i negatywne skutki. Negatywne - przy wyższych temperaturach [...] większa toksyczność ropy naftowej. [...] ale w ciepłej wodzie będą one dłużej wchodzić w reakcje,


      Panie Profesorze, proszę mi wytłumaczyć, jak profesor młodszemu koledze, o co chodzi z tą temperaturą. Dlaczego w ciepłej wodzie ropa reaguje z mniejszą prędkością?

      > Model matematyczny prognozuje wzrost zasolenia o 0,1 promila. Na podobnym poziomie są naturalne wahania roczne w zasoleniu [...] Dla bałtyckiej fauny i flory takie zwiększenie zasolenia będzie więc niezauważalne.

      Ciekawa opinia.
      * Gdy poziom wody wzrasta o 0.8 milimetra - chlipanie ekologów
      * Gdy kwasowość wody wzrasta o 0.03 jedn.pH - szloch ekologów
      * Gdy temperatura wody wzrasta o 0.5 oC - spazmy ekologów

      Zatoka Pucka ma zasolenie 0.62 promila. Wzrost zasolenia o 0.1 promila, czyli 16 procent powinien wywołać apopleksję u ekologów.

      Zdrowia życzę!

      Kornel
      • stefan4 Re: Jak zwykle kilka pytań ;-) 16.07.10, 15:25
        kornel-1:
        > Zatoka Pucka ma zasolenie 0.62 promila

        Raczej 6,2‰, dziesięć razy więcej.

        kornel-1:
        > Wzrost zasolenia o 0.1 promila, czyli 16 procent powinien wywołać apopleksję u ekologów.

        Nie rozumiem, jakie 16 procent. Wzrost o 0.1 promille, czyli o jedną dziesięciotysięczną, prowadzi od 6.2‰ do

        6.2·1.0001‰ = 6.20062‰

        - Stefan
        • wazelina2005 no coz, arytmetyka nie jest mocna strona Kornela 16.07.10, 15:31
          Obawiam sie ze nie tylko arytmetyka.
        • kornel-1 Re: Jak zwykle kilka pytań ;-) 16.07.10, 16:40
          stefan4 napisał:
          > kornel-1:
          > > Zatoka Pucka ma zasolenie 0.62 promila
          >
          > Raczej 6,2R
          > 40;
          , dziesięć razy więcej.

          Tak, to moja oczywista pomyłka.

          Obecnie zasolenie wynosi 6.2 promila, wzrośnie wg prognoz do 6.3 promila, czyli nie o 16 procent lecz o 1.6 procenta (=0.1/6.2)

          > Nie rozumiem, jakie 16 procent. Wzrost o 0.1 promille, czyli o > jedną dziesięciotysięczną, prowadzi od 6.2‰ do
          > 6.2·1.0001‰ = 6.20062‰

          Dla uniknięcia tego rodzaju nieporozumień, niektórzy używają "punktów procentowych". Tu wskazane byłyby "punkty promilowe" ;-)

          Przyrost zasolenia (wg mojego rozumienia tekstu) wynosi nie 0.1 promila obecnego zasolenia lecz wzrost z 6.2 do 6.3 promila.

          Czy to jest nieistotna zmiana dla ekosystemu?

          Wahania roczne dotyczą nie tylko zasolenia, ale i temperatury wody. Dziwi mnie tłumaczenie, że prognozowana zmiana jest nieważne, gdyż jest porównywalna z roczną amplitudą.

          Roczna amplituda temperatury w Polsce to około 15oC. Globalne ocieplenie o 1 oC wywołuje panikę.

          Kornel
          • wazelina2005 Re: kornel nie fanzol 16.07.10, 18:42
            kornel-1 napisał:


            > Roczna amplituda temperatury w Polsce to około 15oC. Globalne
            ocieplenie o 1 oC
            > wywołuje panikę.
            >

            Porownujesz kartofle z krzeslem. Co ma wspolnego amplituda
            temperaury w Polsce ze wzrostem sredniej temperatury? Jak to mozesz
            porownywac. I skad masz te dane o amplitudzie temperatury w Polsce?
            Myslalem ze masz minumum swiadomosci ekologicznej. Ale coz dla
            Ciebie jest istotne aby gory loic, byle szybciej, byle szybciej.
            Smutne.

            > Kornel
            • kornel-1 Re: kornel nie fanzol 16.07.10, 20:23
              Najwyraźniej nie załapałeś, na czym polega porównanie.
              W artykule przedstawiono argument, iż przyroda (flora i fauna) nie odczuje skutków antropogenicznych zmian (w tym wypadku wzrostu zasolenia), gdyż wprowadzenie zmian będzie rzędu rocznych wahań.

              Wzrost temperatury wskutek globalnego ocieplenia jest znacznie mniejszy niż roczne wahania (nie ma znaczenia, czy rozpatrujemy klimat Polski, czy kraju afrykańskiego, także bez znaczenia jest w tym momencie, czy różnica między średnią temperaturą lipca i stycznia wynosi 15 czy 18 oC).
              Przykład ze zmianą temperatury pokazuje siłę argumentacji dotyczącej zmian zasolenia. Ekolodzy (a w nazwie miejsca pracy profesora udzielającego wywiadu jest "ekologia") raz potrafią być skrupulatni i wskazywać na zagrożenia dla przyrody nawet, gdy zmiany są niewielkie (choćby zmiany pH oceanu) a raz dość łatwo stwierdzają, że zmiany nie są szkodliwe.

              A może rzeczywiście dobrze się stanie, jeśli woda w Bałtyku będzie bardziej słona? Wrócą do Zatoki Puckiej morświny (kilkaset tysięcy tych ssaków wybrało słone Morze Północne, kilkaset odmieńców woli słodkie bałtyckie bajorko)!

              Kornel
              • greenfish Re: kornel nie fanzol 17.07.10, 23:59
                KORNEL odpusc i powedruj na inne forum. Ekologia to twoj slaby
                punkt. Kompromitujesz sie choc probujesz skompromitowac innych. Nie
                lubisz ekologów to pisz to wprost a nie probuj dyskutowac (!) z
                fachowcem. Polegniesz. Nie lubic ci wolno. Ale blaznic chyba nie
                wypada.
                • kornel-1 Re: kornel nie fanzol 18.07.10, 16:04
                  greenfish napisała:

                  > KORNEL odpusc i powedruj na inne forum. Ekologia to twoj slaby
                  > punkt. Kompromitujesz sie choc probujesz skompromitowac innych. Nie
                  > lubisz ekologów to pisz to wprost a nie probuj dyskutowac (!) z
                  > fachowcem. Polegniesz. Nie lubic ci wolno. Ale blaznic chyba nie
                  > wypada.

                  Pozdrowienia dla rybek, morświnów i świnek morskich.

                  Kornel
                  PS. Wytłumaczysz, o co chodzi z tą szybkością rozkładu ropy naftowej w ciepłej wodzie?
              • wazelina2005 Re: kornel nie fanzol 19.07.10, 08:14
                kornel-1 napisał:

                > Najwyraźniej nie załapałeś, na czym polega porównanie.
                > W artykule przedstawiono argument, iż przyroda (flora i fauna) nie
                odczuje skut
                > ków antropogenicznych zmian (w tym wypadku wzrostu zasolenia),
                gdyż wprowadzeni
                > e zmian będzie rzędu rocznych wahań.
                >
                > Wzrost temperatury wskutek globalnego ocieplenia jest znacznie
                mniejszy niż roc
                > zne wahania

                Jak mozesz porownywac te dwie rozne wartosci?

                (nie ma znaczenia, czy rozpatrujemy klimat Polski, czy kraju afry
                > kańskiego, także bez znaczenia jest w tym momencie, czy różnica
                między średnią
                > temperaturą lipca i stycznia wynosi 15 czy 18 oC).
                > Przykład ze zmianą temperatury pokazuje siłę argumentacji
                dotyczącej zmian zaso
                > lenia. Ekolodzy (a w nazwie miejsca pracy profesora udzielającego
                wywiadu jest
                > "ekologia") raz potrafią być skrupulatni i wskazywać na zagrożenia
                dla przyrody
                > nawet, gdy zmiany są niewielkie (choćby zmiany pH oceanu) a raz
                dość łatwo stw
                > ierdzają, że zmiany nie są szkodliwe.
                >
                > A może rzeczywiście dobrze się stanie, jeśli woda w Bałtyku będzie
                bardziej sło
                > na? Wrócą do Zatoki Puckiej morświny (kilkaset tysięcy tych ssaków
                wybrało słon
                > e Morze Północne, kilkaset odmieńców woli słodkie bałtyckie
                bajorko)!
                >
                > Kornel
          • stefan4 Re: Jak zwykle kilka pytań ;-) 18.07.10, 10:03
            kornel-1:
            > Obecnie zasolenie wynosi 6.2 promila, wzrośnie wg prognoz do 6.3 promila
            [...]
            > Dla uniknięcia tego rodzaju nieporozumień, niektórzy używają "punktów
            > procentowych". Tu wskazane byłyby "punkty promilowe" ;-)
            >
            > Przyrost zasolenia (wg mojego rozumienia tekstu) wynosi nie 0.1 promila
            > obecnego zasolenia lecz wzrost z 6.2 do 6.3 promila.

            Nie mamy danych, żeby ustalić, czy dobrze rozumiesz, że chodzi o punkty
            promilowe, czy o promile. Dlatego możemy albo gdybać, albo mieć zaufanie, że
            fachowcy wiedzą, co mówią.

            Ale nawet, jeśli rozumiesz dobrze, to:

            kornel-1:
            > Dziwi mnie tłumaczenie, że prognozowana zmiana jest nieważne, gdyż jest
            porównywalna
            > z roczną amplitudą.
            >
            > Roczna amplituda temperatury w Polsce to około 15oC. Globalne ocieplenie o 1 oC
            > wywołuje panikę.

            Równomierne podgrzanie o stopień nie czyni bezpośredniej krzywdy żadnym
            organizmom. Ale globalne zwiększenie średnich temperatur o stopień
            oznacza zwiększenie nierównowagi, w wielu miejscach podwyższenie temperatury o
            kilkanaście stopni, silniejsze nagrzanie lądów niż mórz, tym spowodowane
            huragany, itp. Jest powód do troski, chociaż może nie od razu do paniki.

            Nic takiego nie dzieje się w wyniku zwiększenia zasolenia z 6.2 do 6.3 promila,
            o ile jest równomierne. A o to akurat wykazano troskę w artykule.

            - Stefan
            • kornel-1 Re: Jak zwykle kilka pytań ;-) 18.07.10, 16:01
              stefan4 napisał:
              > Nie mamy danych, żeby ustalić, czy dobrze rozumiesz, że chodzi o punkty promilowe, czy o promile. Dlatego możemy albo gdybać, albo mieć zaufanie, że fachowcy wiedzą, co mówią.


              Zaufanie można mieć do żony ;-) A wypowiedzi nawet powszechnie uznawanych autorytetów nie powinny zwalniać od ich krytycznej oceny.

              Dobrze wiesz, że przy takich inwestycjach, jak opisywana w artykule (i ogólnie tam, gdzie w grę wchodzą duże pieniądze) nauka musi konkurować z polityką. A naukowcy, eksperci lub analitycy są zatrudniani w różnych formach i na różnych zasadach przez podmioty gospodarcze i instytucje państwowe biorące udział w przedsięwzięciu lub sporze gospodarczym.

              Ocena, czy jakaś inwestycja szkodzi lub nie szkodzi (ludziom, przyrodzie) jest często związana z ilością i źródłem pieniędzy przeznaczonych na wykonanie ekspertyzy. Najprostsze przykłady w mikroskali, to hałas powodowany przez klimatyzator w sąsiednim biurze lub stacja benzynowa na w pobliżu naszego miejsca zamieszkania.

              Wszędzie są grupy nacisków i grupy interesów. Sprzecznych interesów. Dla mnie jest jasne, że "eksperci ekologiczni" (na przykład zatrudniani przez koncerny naftowe) będą umniejszać skutki katastrof
              spowodowanych przez swych pracodawców zaś eksperci strony przeciwnej będą zawyżać potencjalne skutki zanieczyszczenia środowiska.

              Oczywiście, to moje zdanie i nie trzeba się z taką oceną zgadzać.

              Wracając do artykułu i zaufania do fachowców: zdziwiła mnie wypowiedź o szybkości rozkładu ropy naftowej w ciepłej wodzie. Powinna dziwić, gdyż z bardzo nielicznymi wyjątkami, wzrost temperatury przyspiesza w przyrodzie (też w chemii) procesy i reakcje. Ta wypowiedź to dla mnie wystarczający powód do ograniczenia zaufania.

              Popełniłem oczywistą pomyłkę przy przytaczaniu danych o zasoleniu Zat. Puckiej, jednak istotne w mojej wypowiedzi było zdziwienie, iż zmiana parametrów środowiska o wartość rocznej amplitudy nie ma wpływu na środowisko. Być może moje porównanie ze zmianami temperatury nie było najlepsze. Podałem przykłady ze zmianą pH. Jak wiesz, ekolodzy alarmują, iż niewielka zmiana pH niszczy rafę koralową. Czy masz wiedzę, iż średnie podwyższenie zasolenia o 0.1 promila (według mojego rozumienia z 6.2 do 6.3) nie wpłynie w sposób pośredni lub bezpośredni na żaden gatunek? Ja takiej wiedzy nie mam. Ale zaufania do słów profesora Węsławskiego też nie mam.

              > Równomierne podgrzanie o stopień nie czyni bezpośredniej krzywdy żadnym > organizmom. Ale globalne zwiększenie średnich temperatur o stopień > oznacza zwiększenie nierównowagi, w wielu miejscach podwyższenie temperatury o > kilkanaście stopni, silniejsze nagrzanie lądów niż mórz, tym spowodowane > huragany, itp. Jest powód do troski, chociaż może nie od razu do paniki.

              Amplitudę wahań można mierzyć podając różnicę między najwyższą a najniższą temperaturą zanotowaną w danym miejscu lub na danym obszarze. Można też liczyć różnicę między średnimi temperaturami najcieplejszego i najzimniejszego miesiąca.

              Jak globalne ocieplenie wpłynęło na amplitudę w Polsce? Który rodzaj amplitudy?

              Kornel
      • pioc2 Re: Jak zwykle kilka pytań ;-) 16.07.10, 15:36
        kornel-1 napisał:
        > Zatoka Pucka ma zasolenie 0.62 promila.

        chyba w twojej wannie
        • pioc2 Re: Jak zwykle kilka pytań ;-) 16.07.10, 15:38
          ups, nie zauważyłem, że Stefan już zauważył i robię tylko kakofonię ;)
      • vendettav Re: Jak zwykle kilka pytań ;-) 16.07.10, 15:48
        kornel-1 napisał:
        "Jan Marcin Węsławski:
        Wysoka temperatura przyniesie zarówno pozytywne, jak i negatywne
        skutki. Negatywne - przy wyższych temperaturach [...] większa
        toksyczność ropy naftowej. [...] ale w ciepłej wodzie będą one
        dłużej wchodzić w reakcje,

        Panie Profesorze, proszę mi wytłumaczyć, jak profesor młodszemu
        koledze, o co chodzi z tą temperaturą. Dlaczego w ciepłej wodzie
        ropa reaguje z mniejszą prędkością?"

        A gdzie jest napisane, że z mniejszą prędkością? Jest napisane, że
        dłużej, a to nie to samo
        • kapitan.kirk Re: Jak zwykle kilka pytań ;-) 16.07.10, 16:44
          vendettav napisał:

          > A gdzie jest napisane, że z mniejszą prędkością? Jest napisane, że
          > dłużej, a to nie to samo

          A na czym polega różnica?
          Pzdr
          • kornel-1 Re: Jak zwykle kilka pytań ;-) 16.07.10, 17:05
            kapitan.kirk napisał:
            > A na czym polega różnica?

            No, może być różnica.

            Jeśli Kazik wybierze się z Krakowa do Gdańska jadąc na rowerze przez 2 godziny dziennie, to pojedzie dłużej niż Maniek, który odbędzie tę trasę nonstop pedałując tak samo szybko jak Kazik.

            ;-)
            Kornel
      • gajka Re: Jak zwykle kilka pytań ;-) 16.07.10, 22:49
        Witam,
        Nie bede odpowiadal za prof. Weslawskiego. Mam jednak uwage: jesli chce
        pan uzywajac kpiacego tonu zadawac pytania, to najpierw trzeba wiedziec
        choc najbardziej podstawowe rzeczy np. takie ze zasolenie Zatoki wynosi
        ok. 6,3 promila a nie 0,63 promila stad tez 0,1 promila to rzeczywiscie
        niewiele. Jesli wiec chce sie pouczac profesorow wypadaloby najpierw
        umiec odroznic procenty od promili
      • stapa Re: Jak zwykle kilka pytań ;-) 17.07.10, 01:31
        > Jan Marcin Węsławski:
        > Wysoka temperatura przyniesie zarówno pozytywne, jak i negatywne
        > skutki. Negatywne - przy wyższych temperaturach [...] większa toksyczność ropy naftowej. [...
        > ] ale w ciepłej wodzie będą one dłużej wchodzić w reakcje,

        >
        > Panie Profesorze, proszę mi wytłumaczyć, jak profesor młodszemu
        > koledze, o co chodzi z tą temperaturą. Dlaczego w ciepłej wodzie
        > ropa reaguje z mniejszą prędkością?

        Tu chyba chodzi o to, że w ciepłej wodzie minie więcej czasu zanim ropa zbiję się i opadnie na dno.
    • syn.ksiedza.proboszcza Re: Alarm dla Zatoki Puckiej 16.07.10, 15:20
      "Modele takie mogą w wiarygodny sposób przygotować Instytut Oceanografii UG,
      Instytut Oceanologii PAN oraz GEOMOR-NIVA."


      I tyle w temacie, chodzi o zaklepanie sobie zlecenia.
    • chrismiekina Alarm dla Zatoki Puckiej 16.07.10, 15:25
      Porownywanie Zatoki Puckiej do Meksykańskiej jest troszkę nadużyciem
      i wypacza podejście do problemu. Zatoka Pucka jest płytka a do
      odwiertu w Zatoce Meksykańskiej trzeba nurkować półtora kilometra
      specjalnym batyskafem lub podwodnym robotem. Niemniej jednak wiele
      zagrożeń w przypadku katastrofy ekologicznej może być podobnych.
      Pisałem o tym szeroko w art. nowaatlantyda.com/?p=2501
      a całość problemów z jakimi przyszłosię borykać moźna znaleźć tu:
      nowaatlantyda.com/?page_id=2086
      Być może do kontroli czystości środowiska naturalnego w Zatoce
      Puckiej wystarczyłoby kontrolowanie jej za pomocą mikrobów.
      nowaatlantyda.com/?p=2081
    • ssierota Alarm dla Zatoki Puckiej 16.07.10, 15:45
      W Bałtyku jest jakiś 1 do 10 x 10^10 ton soli, powiedzmy 50 miliardów ton, a problemem jest ekstra 5 milionów ton, czy 10'000 razy mniej... Przez 10 lat...
      "Ekolodzy" walczcie :D

      Pozdrawiam,
      Ss
    • bezportek Alarm dla samego alarmu? 16.07.10, 15:52
      Gdy tak z bliska przyjrzec sie pisaninie prorokow zaglady, uderza
      szereg oczywistych sprzecznosci. Wyznawcy globociepu skarzą sie na
      spalanie ropy w cudzych samochodach, a kiedy to cenne, naturalne
      bogactwo masowo ucieka przed okrutnym losem - jeszcze wiekszy
      wznosza lament, ni z gruszki ni z pietruszki.
      Sol, bedaca naturalnym, ergo jedynie slusznym skladnikiem wody
      morskiej, powinna byc dzien i noc dosypywana przez ekomaniaki do
      Baltyku, zeby sie przypadkiem nie odsolil zanadto, nieprawdaz?
      Oficjalni wyznawcy slepej wiary w sw. Ewolucje jednoczesnie
      z calych sil probują przymusic normalnych ludzi do
      zabobonu "ochrony" srodowiska przed jakimikolwiek zmianami.
      Najwyrazniej nie maja czasu na analize wlasnych slow i czynow,
      krecac sie w schizofrenicznej karuzeli pomieszanych dogmatow.
      Czas na grupową terapię, najwyzszy czas.
      • maruda.r Re: Alarm dla samego alarmu? 17.07.10, 20:14
        bezportek napisał:

        > Sol, bedaca naturalnym, ergo jedynie slusznym skladnikiem wody
        > morskiej, powinna byc dzien i noc dosypywana przez ekomaniaki do
        > Baltyku, zeby sie przypadkiem nie odsolil zanadto, nieprawdaz?

        *********************************

        Owszem, ale powinien być dosalany w miejscu, w którym naturalny ruch wody
        zapewni porządne jej wymieszanie. Zatoka Pucka wydaje się najmniej odpowiednia,
        a możliwym skutkiem może jezioro słonej wody.

    • rumcajs.68 Re: Alarm dla Zatoki Puckiej 16.07.10, 16:09
      Bardzo ciekawie ewoluuje tytuł tego artykułu. Najpierw było: "Alarm dla Zatoki Puckiej". Teraz ten sam tekst nosi tytuł: "Bałtykowi grozi katastrofa ekologiczna". Co będzie dalej? Może "Kataklizm na Oceanie Atlantyckim"?
      • jkredman przesolili 16.07.10, 18:10
        najpierw Komorowski próbował straszyć kopalniami odkrywkowymi, Tusk też coś
        dorzucił o szybach psujących krajobraz, a teraz w bo puścili sforę "naukowców"
    • vratislavian Rosyjski Gazociąg gwarantem naszego bezpieczeństwa 16.07.10, 16:19
      Rosyjski Gazociąg gwarantem naszego bezpieczeństwa!
      Polskie próby uniezależnienia się od Rosji grożą Wielkim Kataklizmem!
      Przeczytaj o tym już teraz!
    • harbour5 Alarm dla Zatoki Puckiej 16.07.10, 16:38
      Czy nie możnaby tej "solanki" odsolić?
      W zimie problemu soli by nie było, a i mozna ją sprzedać jakiemuś krajowi
      (oddać po kosztach) który ma problemy z oblodzeniem
    • tajlerdarden Ciekawe... 16.07.10, 16:46
      "...Do wody dostało się kilkanaście milionów litrów toksycznej mazi..."

      Tyle to tam się dziennie dostawało...
    • ggrdl Tu chodzi o pieniądze. 16.07.10, 16:53
      1. "Dobry" przykład. Profesorowie (ZA PIENIĄDZE) zastanawiają się nad
      scenariuszami 'what-if' dla gazociągu. Warto zauważyć, że ad-hoc wymyślają
      scenariusze, oceniają ich prawdopodobieństwo i skutki. WSZYSTKO TO W
      DZIEDZINACH, W KTÓRYCH NIE SĄ SPECJALISTAMI!
      Oceanolog nie jest specem od rur, mechaniki, ani nawet prawdopodobieństwa, ze o
      samym gazie nie wspomnę. Wiem, wiem byli też inni...
      Na ironię - wszystkie te scenariusze sprowadzają się do dwóch zdarzeń: rura
      PĘKNIE, ALBO NIE PĘKNIE. Pęknie bardziej, lub mniej...
      I co? I każde dziecko wie jakie są skutki emisji gazu ziemnego do atmosfery:
      ŻADNE. Istnieje zagrożenie wybuchem na powierzchni w miejscu wydostawania się
      bąbli - prosimy nie palić! ;-)))

      FAJNE TE ANALIZY!

      2. "Zły" przykład - NIE ZAPŁACILI. Nie zrobili burzy mózgów, nie kazali
      oceanologom analizować mechaniki rur, ani wyliczać prawdopodobieństwa. Fe,
      nieładnie. Trzeba więc wymyślić ZAGROŻENIE. Największym zagrożeniem - tak
      twierdzą oceanolodzy - jest ZBYT NISKIE ZASOLENIE BAŁTYKU. Wiem, wiem - tu
      mówimy o potencjalnej awarii rury (skąd kontenery w Zatoce Puckiej?). 5mln.
      gęstej jak kisiel solanki uczyni pustynię... TYLKO ŻE TO NIEPRAWDA.
      1. Solanka jest ciężka, ale nie gęsta. Porównywanie jej do kisielu jest
      nadużyciem, lub świadczy o niewiedzy. Do sprawdzenia w domu: wsypujemy sól do
      szklanki i mieszamy intensywnie. Jak komuś wyjdzie kisiel, to stawiam mu duże
      piwo. ;-)))
      2. Owe 5mln ton to dużo, ale po rozłożeniu na 10 lat... Wyobraźmy sobie ileż to
      soli się wydostanie w wyniku pęknięcia rury. Załóżmy, że dopiero po 30 minutach
      ktoś zakręci kurek (zapewne zrobi to automat, dużo szybciej). Uwzględnijmy
      naturalne mieszanie wody. I NIE BREDŹMY JUŻ WIĘCEJ.
      • vbsc Re: Tu chodzi o pieniądze. 16.07.10, 18:53
        > 1. "Dobry" przykład. Profesorowie (ZA PIENIĄDZE) zastanawiają się
        nad
        > scenariuszami 'what-if' dla gazociągu. Warto zauważyć, że ad-hoc
        wymyślają
        > scenariusze, oceniają ich prawdopodobieństwo i skutki. WSZYSTKO TO
        W
        > DZIEDZINACH, W KTÓRYCH NIE SĄ SPECJALISTAMI!
        > Oceanolog nie jest specem od rur, mechaniki, ani nawet
        prawdopodobieństwa, ze o
        > samym gazie nie wspomnę. Wiem, wiem byli też inni...
        > Na ironię - wszystkie te scenariusze sprowadzają się do dwóch
        zdarzeń: rura
        > PĘKNIE, ALBO NIE PĘKNIE. Pęknie bardziej, lub mniej...
        > I co? I każde dziecko wie jakie są skutki emisji gazu ziemnego do
        atmosfery:
        > ŻADNE. Istnieje zagrożenie wybuchem na powierzchni w miejscu
        wydostawania się
        > bąbli - prosimy nie palić! ;-)))

        Gdybys artykul przeczytal, to moze bys zajarzyl, ze Profesorowie nie
        zajmowali sie problematyka awarii GAZOCIAGU. Artykul dotyczy
        zupelnie czegos innego. No, ale niestety nie przeczytales i efekty
        sa nieodparcie komiczne - malo jest rzeczy roznie zabawnych jak ktos
        kto robi z siebie idiote i to publicznie...

        A tak jeszcze w sprawie "zadnych" skutkow emisji gazu ziemnego do
        atmosfery. W koncowce permu (ca 251 mln lat temu) z wiecznej
        zmarzliny i z materialu organcznego skladanego na szelfie
        kontytnentalnym ulotnila sie do atmosfery ilosc CH4 odpowiadajaca
        okolo 20% dzisiejszych zasobow gazu ziemnego. I wzielo i wymarlo
        jakies 80% gatunkow...


        > Największym zagrożeniem - tak
        > twierdzą oceanolodzy - jest ZBYT NISKIE ZASOLENIE BAŁTYKU


        Po raz drugi widac jakie to nieszczescie nie posiadac zdolnosci
        czytania ze zrozumieniem. Oswiece Cie - zagrozeniem jest intruzja
        bardzo silnie zmineralizowanych, bardzo slabo natlenionych wod do
        ekosystemu ktory nie jest w stanie sie do takiej zmiany szybko
        dostosowac. "Zbyt niskie zasolenie" (a jakie niby jest wlasciwe,
        skoro to jest zbyt niskie???) nie ma tu nic do rzeczy - jest to po
        prostu naturalna cecha Morza Baltyckiego.

        > 1. Solanka jest ciężka, ale nie gęsta.

        Jak uczyli w szkole fizyki to byles gdzie? W schowku na miotly u
        woznej? Wiesz dlaczego zbiornik slonowodny zamarza znacznie wolniej
        i w nizszej temperaturze niz zbiornik slodkowodny?


        > Uwzględnijmy
        > naturalne mieszanie wody.

        Niech zgadne - Zatoki Puckiej na oczy nie widziales? To moze chociaz
        na mape popatrz... Znowu Cie oswiece - naturalne mieszanie wody w
        Pucyfiku :) jest tak slabe, ze wlasciwie nie istnieje. Wyguglaj
        haslo "jamy porefulacyjne" i zmniejsz nieco swoja ignorancje na
        temat dynamiki tego akwenu.

        >I NIE BREDŹMY JUŻ WIĘCEJ

        Amen. W twoim przypadku wystarczy ze przestaniesz pisac posty na
        forum.

        • ggrdl Re: Tu chodzi o pieniądze. 19.07.10, 11:56
          vbsc napisał:
          > Gdybys artykul przeczytal, to moze bys zajarzyl, ze Profesorowie nie
          > zajmowali sie problematyka awarii GAZOCIAGU.

          To ty go nie czytałeś, a przynajmniej nie cały.


          > A tak jeszcze w sprawie "zadnych" skutkow emisji gazu ziemnego do
          > atmosfery. W koncowce permu (ca 251 mln lat temu) z wiecznej
          > zmarzliny i z materialu organcznego skladanego na szelfie
          > kontytnentalnym ulotnila sie do atmosfery ilosc CH4 odpowiadajaca
          > okolo 20% dzisiejszych zasobow gazu ziemnego.

          No właśnie. Może jak to porównasz do "pierdnięcia" z pękniętej rury, to będziesz
          wiedział, dlaczego oplatasz głupoty.

          > Wiesz dlaczego zbiornik slonowodny zamarza znacznie wolniej
          > i w nizszej temperaturze niz zbiornik slodkowodny?
          Ależ wiem, nawet wiem w jakich temperaturach zamarza roztwór nasycony NaCl, a ty
          nie wiesz, że "gęsty jak kisiel" nie ma z tym absolutnie nic wspólnego. Za to
          używasz chamskich inwektyw.



          > Niech zgadne - Zatoki Puckiej na oczy nie widziales?
          Znowu kula w płot. Zrób eksperyment: wsyp łyżkę cykru do herbaty i zostaw na
          24h. Potem upij trochę z wierzchu. Niech zgadnę: będzie słodka ;-))) Dodaj do
          tego wiatr, sztormy i płyciznę. Wyjdzie ci... no właśnie. Tak przy okazji:
          próbujesz bronić tezę, której ów profesor wcale nie postawił! Albowiem samo
          spuszczanie solanki do Bałtyku go nie martwi - on przyznaje, że to będzie OK.
          "Martwi" się jedynie o skutki ew. pęknięcia rury i niekontrolowanego zrzutu nie
          tam gdzie trzeba i nie tak jak trzeba. Czytanie to faktycznie trudna sprawa ;-)

          > Amen. W twoim przypadku wystarczy ze przestaniesz pisac posty na
          > forum.
          Sam przestań pisać i obrażać.



    • jkredman bąbelki w wodzie wytwarza się poprzez nasączenie 16.07.10, 18:02
      wody dwutlenkiem węgla, metan /składnik gazu ziemnego/ według NFPA.704 -
      zagrożenia dla zdrowia /kolor niebieski, poziom 3/ - krótki kontakt może
      spowodować poważne zatrucia

      kurki zamykające rurociąg w razie katastrofy nie będą dostępne natychmiast po
      wystąpieniu uszkodzenia gazociągu, będzie musiało upłynąć trochę czasu nim
      dotrą do nich nurkowie lub jeżeli zamknięcie dopływu gazu nastąpi na lądzie, a
      awaria będzie miała miejsce w okolicach Szczecina to ten gaz który się w rurze
      znajduje będzie musiał wyciec do wody /jak zareaguje na taką inhalację fauna i
      flora morska - potężna dawka metanu - trucizny/,

      i to nie przeraża, a odrobina solanki to oczywiście larum, ciekawe ile w tym
      sponsoringu Gazpromu
      • ggrdl Bąbelki to bąbelki, a bzdury to bzdury 20.07.10, 10:49
        jkredman napisał:

        > wody dwutlenkiem węgla,
        Tak się robi wodę sodową.

        A bąbelki mogą być np. od twojego pierdnięcia (sporo metanu), bądź emisji
        dowolnego gazu, w tym trującego.

        Metan trujący NIE JEST. Jest wybuchowy. Przekonał się o tym niejeden niedoszły
        samobójca nad kuchenka gazową. Naoglądał się filmów (dawno dawno temu był
        stosowany gaz węglowy, o dużej zaw. CO).
        Uwaga: duża zawartość metanu np. w pokoju oznacza małą zawartość tlenu, co z
        pewnością nie jest dobre. W podobny sposób "po wyrwaniu szóstej nogi mucha
        straciła słuch" ;-)))

        Pomijam, że metan kiepsko się rozpuszcza w wodzie - twoja fauna musiałaby latać
        bezpośrednio nad powierzchnią...


        A zawory mogą być na lądzie ...i pod wodą! Zdalnie sterowane. I są! Nie wpadłeś
        na to?

    • oelefante Katastrofa jak w banku. Pamiętajmy o jakim kraju 16.07.10, 18:13
      mówimy.
    • soldadura104 Czemu nie zrobić Polskiego Morza Martwego 16.07.10, 18:52
      Po co marnować solankę. Zrobić bezodpływowe jezioro i atrakcję turystyczną do
      kompania się w solance.
    • an-1q Alarm dla Zatoki Puckiej 16.07.10, 19:01
      Pan profesor Węsławski niestety plecie w tym artykule bzdury i
      udawadnia że nie ma pojęcia o solance czy ługowaniu soli. Jeżeli
      chce się wypowiadać na temat który nie leży bezpośrednio w jego
      zakresie specjalizacji, to powinien się poduczyć choć trochę z
      zakresu własności fizycznych solanki i w ogóle procesu ługowania
      kawern. Trzy główne bzdury to:

      1. Nikt nie ługuje kawern gorącą wodą jak twierdzi profesor - to się
      po prostu ekonomicznie nie opłaca i tylko radzieccy "uczeni" chcieli
      kiedyś teoretycznie w ten sposób przyspieszać proces ługowania
      (rozpuszczania skały solnej).

      2. Solanka, nawet w pełni nasycona solą (ok. 320 g/l) nigdy nie
      ma "gęstości kisielu" i wygląda prawie jak zwykła woda, mając
      oczywiście wyższy ciężar właściwy.

      3. W trakcie ługowania kawern w Kosakowie solanka będzie rozrzedzana
      do dopuszczalnej w zezwoleniu na zrzut wielkości stężenia, jeszcze
      na lądzie, w zbiornikach solankowych przed zrzutem, więc żadna
      katastrofa rurociągu nie może owego jak profesor pisze "kisielu"
      wylać wprost do morza. Zresztą technologia ługowania tych kawern
      będzie tak prowadzona, że wogóle nie będzie produkowana solanka
      nasycona - jeśli się ją zrzuca, to nie opłaca się ługować na pełne
      nasycenie, bo przy niższym proces jest szybszy.

      Profesor Węsławski od lat wymądrza się na tematy na których się nie
      zna. Na świecie obecnie więcej solanki zrzuca się do morza (przy
      tworzeniu kawern na rope i gaz) niż zużywa się w przemyśle. Sól
      stała się odpadem tak jak kiedyś siarka. I żadne instalacje
      odzyskujące sól, czy produkujące z niej coś sensownego nie są
      opłacalne jeśli głównym celem jest kawerna. Straszenie największą w
      świecie katastrofą wiertniczą w Zatoce Meksykańskiej w kontekście
      zrzutu soli do Zatoki Gdańskiej jest perfidne i absolutnie nie
      mające żadnego uzasadnienia technicznego.
      Profesor Węsławski i jego Instytut Oceanologii nie dostał zapewne od
      PGNiG dostatecznych pieniędzy na "prace badawcze" i dlatego się tak
      zaperza. Gdyby mu pozwolili pobadać parę lat wszelkie wymyślone
      przez niego scenariusze - kisielu, gorącej wody itd, gdyby pojeździł
      za PGNiGowskie pieniądze oglądnąć zrzuty solanki do Anglii, USA,
      Portugalii czy Niemiec - to zapewne stałby się entuzjastą zrzutu. A
      tak to tylko straszy.

      A ja nie jestem ani związany z PGNiG, ani nie buduję magazynu gazu w
      Kosakowie. Ale od 40 lat zajmuję się ługowaniem kawern w Polsce i
      zagranicą, więc nie zdzierżyłem tych profesorskich bzdur.
      • stalybywalec Re: Alarm dla Zatoki Puckiej 16.07.10, 19:26
        Przysoliłeś' tą solanką prof. Węsławskiemu, że hej, czy teraz Ci lżej.
      • ggrdl Re: Alarm dla Zatoki Puckiej 20.07.10, 10:52
        Dzięki za dodatkowe wyjaśnienia!
        Od razu było widać "alarmistyczny ton" wypowiedzi profesora, zwłaszcza na tematy
        spoza zakresu jego wiedzy fachowej. No i ten zarzut o braku badań, które
        ...właśnie profesor ze "swoim" instytuem mógłby wykonać...
    • no.to.mamy.problem jedyna pociecha... 16.07.10, 19:36
      Przynajmniej zrobimy coś sami z siebie. I tak ruscy położą na dnie rurkę,
      puszczą bąka i zasrają cały Bałtyk.
Pełna wersja