Dodaj do ulubionych

Marzenia dzieci

28.08.12, 22:42
Jakie mają marzenia Wasze dzieci ?
Jak na nie reagujecie ?
Obserwuj wątek
    • jarkotowa1 Re: Marzenia dzieci 29.08.12, 11:50
      Moje dzieci mówią czasem "marzę o tym, żeby......" Więc mówię im, że marzenia są ważne, żeby dążyć do ich zrealizowania. Ale często jest to związane z......kasą (podróż, motor, skrzypce stradivarius, posiadanie 5 dzieci). I tu następuje rozmowa, że do realizacji dąży się ciężką pracą (jaka by nie była). Ale nie wyśmiewam, nie robię mega wykładów bo te marzenia to zazwyczaj odległy horyzont czasowy. Ale zawsze podkreślam, że trzeba mieć marzenia. Wtedy oni pytają o moje marzenia. Fajne są takie rozmowy.
      • fogito Re: Marzenia dzieci 30.08.12, 09:42
        Mój syn ma tylko jedno marzenie - chce być piłkarzem tak dobrym jak Messi. Więc wspieram i wożę na treningi.
        • morekac Re: Marzenia dzieci 30.08.12, 09:54
          Ale, mam nadzieję, że nie do przedstawicieli polskiej myśli szkoleniowej?
          • fogito Re: Marzenia dzieci 30.08.12, 10:29
            morekac napisała:

            > Ale, mam nadzieję, że nie do przedstawicieli polskiej myśli szkoleniowej?

            obawiam się, że tak uncertain
            • joa66 Re: Marzenia dzieci 30.08.12, 10:51
              ale przecież jest klubik Barcelony w Warszawie (chyba jedyny w Europie poza Hiszpanią)
              • fogito Re: Marzenia dzieci 30.08.12, 10:55
                joa66 napisała:

                > ale przecież jest klubik Barcelony w Warszawie (chyba jedyny w Europie poza His
                > zpanią)

                Jest, ale mój syn pomimo, że się do niego dostał to woli grać na Legii. W tej kwestii pozostawiłam mu prawo wyboru. Poza tym w 'Barcelonie' również dzieciaki trenowane są przez polskich trenerów. Tylko tzw. właściciele to Hiszpanie.
                Plusem jest to, że Legia ma stadion i dzieciaki uczestniczą za darmo w meczach - oglądają, wyprowadzają piłkarzy etc.. A tego już żadna szkółka nie przebije.
                • joa66 Re: Marzenia dzieci 30.08.12, 10:58
                  przez polskich trenerów

                  ale może myśl hiszpańska? Nie dbają o standardy?
                  • fogito Re: Marzenia dzieci 30.08.12, 11:06
                    joa66 napisała:

                    > przez polskich trenerów
                    >
                    > ale może myśl hiszpańska? Nie dbają o standardy?

                    Z tego co opowiadają mi koleżanki, to panuje tam niezły bałagan i chaos. Co akurat pokrywa się bardzo z myślą hiszpańską wink W szkole syna jest sporo Hiszpanów i ja osobiście trochę się do nich zniechęciłam mówiąc delikatnie.
                    A co do samej szkółki Barcelony w W-wie to na pewno dobrzy są w wyciąganiu pieniędzy od rodziców. Ale to już zupełnie inna bajka.
                    Ja co do jakości treningów syna nie mam zastrzeżeń. Ale czasami jest tego po prostu za dużo jak się zbierze mecze dzieci, mecze na stadionie i same treningi.
                    • morekac Re: Marzenia dzieci 30.08.12, 13:22
                      Przy szkółce Barcy można mieć jeszcze złudzenia, przy szkółce Legii - już nawet nie wypada. Chociaż nadziej umiera zawsze ostatnia.
                      W zeszłym roku było ćwierćwiecze (niecelebrowane, niestety wink ) ostatniego wyjścia z grupy na MŚ i ME...

                      W szkole syna jest sporo Hiszpanów
                      > i ja osobiście trochę się do nich zniechęciłam mówiąc delikatnie
                      I tak grają w piłkę o pięcdziesiąt parę miejsc lepiej niż Polacy...
                      • fogito Re: Marzenia dzieci 30.08.12, 22:03
                        morekac napisała:

                        > Przy szkółce Barcy można mieć jeszcze złudzenia, przy szkółce Legii - już nawe
                        > t nie wypada. Chociaż nadziej umiera zawsze ostatnia.
                        > W zeszłym roku było ćwierćwiecze (niecelebrowane, niestety wink ) ostatniego wyj
                        > ścia z grupy na MŚ i ME...

                        No cóż. W przypadku dzieci nie ma większego znaczenia poziom gry dorosłych.


                        > W szkole syna jest sporo Hiszpanów
                        > > i ja osobiście trochę się do nich zniechęciłam mówiąc delikatnie
                        > I tak grają w piłkę o pięcdziesiąt parę miejsc lepiej niż Polacy...

                        W dorosłą piłkę na pewno. Ale na etapie dzieciaków różnic specjalnych nie widać. W szkolnej drużynie syna gra kilku Hiszpanów i on jest zdecydowanie od nich lepszy.
                        Mam nadzieję, że za kilka lat sam zdecyduje się opuścić Legię albo może go wywalą.
                        • morekac Re: Marzenia dzieci 31.08.12, 06:23
                          Mam nadzieję, że za kilka lat sam zdecyduje się opuścić Legię albo może go wywa
                          > lą.
                          Albo będziesz musiała pozbawić go złudzeń... sad
                          Radości z gry życzę, w każdym razie.
                          • fogito Re: Marzenia dzieci 31.08.12, 08:12
                            morekac napisała:

                            > Mam nadzieję, że za kilka lat sam zdecyduje się opuścić Legię albo może go wyw
                            > a
                            > > lą.
                            > Albo będziesz musiała pozbawić go złudzeń... sad

                            On nie ma złudzeń co do drużyny Legii dorosłych, bo chodzi na mecze i widzi jak kiepsko grają. Ale ma też kolegę z klasy, który gra w "Barcelonie" i ktory wcale nie jest dobry i nie gra w pierwszym składzie szkolnej drużyny, do której obaj należą. I dlatego przejscie do "B" wcale go tak nie ekscytuje, bo mały obawia się, że kiepskich graczy napotka. Ale oczywiście w sumie nie ma to zadnego znaczenia na tym etapie, bo dzieci mają się przede wszystkim dobrze bawić i póki co tak własnie jest.

                            > Radości z gry życzę, w każdym razie.

                            Tego nie brakuje na szczęście.
                        • jakw Re: Marzenia dzieci 31.08.12, 07:47
                          fogito napisała:
                          >. Ale na etapie dzieciaków różnic specjalnych nie widać
                          > . W szkolnej drużynie syna gra kilku Hiszpanów i on jest zdecydowanie od nich l
                          > epszy
                          No i właśnie na tym polega "moc" polskiej myśli trenerskiej, że potem na etapie seniorów te różnice są rzędu 6:0 - dla Hiszpanów uncertain
                          • fogito Re: Marzenia dzieci 31.08.12, 08:18
                            jakw napisała:


                            > No i właśnie na tym polega "moc" polskiej myśli trenerskiej, że potem na etapie
                            > seniorów te różnice są rzędu 6:0 - dla Hiszpanów uncertain
                            >

                            I to jest dramat polskiej piłki. Wydaje mi się, że juniorzy z Legii (18lat chyba) wygrali na wiosnę mistrzostwo Polski a seniorzy to jak widać tracą po całości. A już wczorajsza przegrana z Norwegią, to załamka totalna.
                            Mamy zdolne chętne do pracy dzieci, których talent jest marnowany i nawet nie wiem dokładnie z jakiej przyczyny i w jaki sposób.
    • slonko1335 Re: Marzenia dzieci 30.08.12, 09:59
      Największym i niestety nieosiągalnym póki co marzeniem mojej córki jest posiadanie psa. Wie że mieć go nie może i wie dlaczego(mam alergików astmatyków z uczuleniem na zwierzęta).
      • tijgertje Re: Marzenia dzieci 30.08.12, 11:14
        zawsze mozesz kupic pudla albo australijskiego labradodle. wprawdzie ja uwazam, ze sa przebrzydle, ale faktem jest, ze nie gubia siersci, nie uczulaja i sa bardzo inteligentne. Moj mlody ma pra terapeutycznego (pies dlugo byl tez jego marzeniem), labradora, ale wszystkie dzieciaki z naszego stowarzyszenia maja wlasnie australijskie labradoodles, wlasnie ze wzgledu na alrgie i fantastyczny charakter. ucza sie migiem, nie maja instynktu lowieckiego (nie to co nasza morderczyni, ktora ostatnio upolowala w ogrodzie golebia), maja tylko jedna wade: sa koszmarnie drogie. A maly pudelek (zwlscza 2-barwny) to calkiem fajny zwierzak, nie ma problemu z wyjazami, bo wszedzie sie zmiesci i nie musi byc strzyzony z "buleczki", dla dzieci to calkiem fajne stworzonka, ktore mozna mnostwo nauczyc. Pod warunkiem, ze dzieci sa w stanie delikatnie sie z nimi obchodzic.
        • matizka Re: Marzenia dzieci 30.08.12, 11:24
          Mój syn też marzy, by być piłkarzem i by grać na flecie poprzecznym. Na razie ma 5 lat, więc pozwolę mu jeszcze trochę tylko pomarzyć, a potem zobaczymy co będzie realizował.

          Natomiast córka ostatnio popłakała się, ze jej marzenie się nigdy nie spełni, bo chciałaby mieć kucyka (po serii książek o o kucyku-jednorożcu oraz Horseland) i nie wiem jak to spełnić tak trochę - czyli bez kupowania kucykasmile, ale żeby jednak jakoś miała swojego (jeździć już od paru lat jeździ)
          • jakw Re: Marzenia dzieci 30.08.12, 21:01
            matizka napisała:

            > Mój syn też marzy, by być piłkarzem i by grać na flecie poprzecznym.
            Sądząc po naszych fujarowatych piłkarzach to jedno nie przeszkadza drugiemu. uncertain
            • grocholica Re: Marzenia dzieci 30.08.12, 22:26
              wredna jesteśsmile ale się obśmiałamsmile
            • fogito Re: Marzenia dzieci 31.08.12, 08:19
              jakw napisała:


              > Sądząc po naszych fujarowatych piłkarzach to jedno nie przeszkadza drugiemu. :-
              > /

              Bardzo adekwatny do sytuacji komentarz big_grin
        • slonko1335 Re: Marzenia dzieci 31.08.12, 08:38
          No niestety ostatnio po kilkudziesieciosekundowym kontakcie z psem określanym przez Amerykańskie Towarzystwo Kynologiczne jako rasa najmniej uczulająca miała duszności. Najrzadziej uczula sierść psa, częściej znacznie jego wydzieliny, ślina, naskórek, więc najczęściej rasy hypoalergiczne to pic na wodę w przypadku silnego alergika na zwierzęta...
    • joa66 Re: Marzenia dzieci 31.08.12, 10:32
      A ja napiszę z trochę innej perspektywy.

      Zawsze starałam się nie "plotkować" o marzeniach mojego dziecka z rodziną czy przyjciółmi. Jego marzenia uważałam za jego prywatną sprawę , o której sam mówił komu chciał. Oczywiście zadrzały mi się rozmowy na ten temat z "przypadkowymu ludźmi z pociągu", jednak w kręgu naszych bliskich to była zawsze jego sprawa komu chce o ty mówić a komu nie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka