Dodaj do ulubionych

Kolczyk w pępku

17.10.12, 09:55
Pozwoliłybyście piętnastolatce na kolczyk w pępku? Podobno koleżanki już mają w różnych miejscach.
Zgodziłam się z rok temu, że zrobimy na piętnaste urodziny - wydawało się to tak odległe. Problem polega na tym, że niedawno miała operację na wyrostek, po której dostała zakażenia, miała dreny. Minęło z 5 tygodni od operacji, a rana ciągle nie jest zagojona. Boję się kolejnego zakażenia i róznych problemów zdrowotnych, o których nie myślałam wcześniej. Urodziny miała w sobotę, i teraz domaga się spełnienia obietnicy. Co ja mam zrobić?
Obserwuj wątek
    • pasik Re: Kolczyk w pępku 17.10.12, 10:19
      za pół roku..tyle powinno miąć od poważnego zabiegu, obiecałaś..cóż obietnic się dotrzymuje.
      Ze względu na okoliczności odłożyłabym kolczykowanie...a może jej minie pomysł na dziurawienie brzucha.

      a po co jej kolczyk w pępku? Tak z ciekawości.
    • baszysta Re: Kolczyk w pępku 17.10.12, 11:41
      moze jeszcze tramp stamp nad pupa, to by dopelnilo obrazu "wyzwolonej kobiety", gratuluje biedy umyslowej wlasnego dziecka
      • duch_mariana Re: Kolczyk w pępku 17.10.12, 21:38
        > moze jeszcze tramp stamp nad pupa, to by dopelnilo obrazu "wyzwolonej kobiety",

        Do tego tleniony blond, pełna solarka, tipsy, różowy błyszczyk na wary - obciągary, dresik i już będzie kolejny klon szlajający się po osiedlu. Wypadałoby w wieku 15 lat dbać o swój wizerunek. Mógłbym i ja ogolić łeb na zero i łazić w dresiku i z szalikiem Legii. Tylko normalny nie chciałby wtedy ze mną gadać.
    • triss_merigold6 Re: Kolczyk w pępku 17.10.12, 11:42
      Nie. Krótka piłka, będziesz pełnoletnia to sobie zrobisz.
      • robitussin Re: Kolczyk w pępku 17.10.12, 11:53
        triss_merigold6 napisała:

        > Nie.

        A dlaczego nie?
        15-latka oczekuje już raczej sensownych argumentów, a nie spychologii "nie, bo nie" czy gadek o dorosłości.
        • duch_mariana Re: Kolczyk w pępku 17.10.12, 21:22
          Córka Triss na razie ma problemy typu zwalić klocka w majty czy może siąść na nocnik. W starciu z trzynastolatką nie zadziała żadna krótka piłka i odpowiedź "nie bo nie". Chyba że to będzie totalne cielątko. Triss co prawda ma doświadczenie w robieniu cieląt z mężczyzn, ale z córką może jej tak łatwo nie pójść. Istnieje spora szansa że po otrzymaniu tak merytorycznej i wyczerpującej odpowiedzi jej córka za lat kilkanaście przebije sobie pępek sama, albo koleżanka jej przebije, albo pójdzie do jakiegoś pseudostudia tatuażu i piercingu w jakiejś śmierdzącej piwnicy i Triss nawet nie będzie wiedziała.
        • triss_merigold6 Re: Kolczyk w pępku 17.10.12, 21:38
          Bo nie funkcjonuje w środowisku white trash ani w murzyńskim getcie.
          • robitussin Re: Kolczyk w pępku 18.10.12, 09:49
            triss_merigold6 napisała:

            > Bo nie funkcjonuje w środowisku white trash ani w murzyńskim getcie.

            Chodziło mi o to, co byś córce odpowiedziała.
            • triss_merigold6 Re: Kolczyk w pępku 18.10.12, 20:51
              No właśnie to bym odpowiedziała. Ducha Mariana ładnie opisał dla kogo są targetem nastolatki tak upiększone.
        • oliwija Re: Kolczyk w pępku 20.10.12, 08:21
          moja 12 latka chala tatuaz. powiedizalm ze najpierw pozwole na henne. latem była afera z henna - odechcialo jej sie. nawet o tatuazu juz nie wspomina. o kolczykowaniu czegokolwiek poza uszami nie wspomne.
      • aka10 Re: Kolczyk w pępku 17.10.12, 23:29
        triss_merigold6 napisała:

        > Nie. Krótka piłka, będziesz pełnoletnia to sobie zrobisz.

        Popieram. Poza tym to chyba dosc prosta sprawe, bo na jej wlasne zyczenie chyba jej tego nikt nie zrobi, bo nie ma 18 lat.
    • jagabaga92 Re: Kolczyk w pępku 17.10.12, 12:57
      Ja bym porozmawiała z córką i przyznała sie do błędnie podjętej decyzji i pochopnie złożonej obietnicy. Przeprosiłabym (w końcu dorosły/rodzic tez ma prawo popełnić błąd). Jako argument wzięłabym źle gojącą się ranę i to, że efektem tego będą dodatkowe blizny. To samo może się przecież dziać z "dziurką kolczykową", a Tobie jako matce zależy na tym, żeby miała zdrowe i ładne ciało. Umówiłabym się z córką na jakąś rekompensatę, bo w końcu "coś miała obiecane", więc skoro nie kolczyk w pępku, to może coś innego, co dla niej ważne, a nie tak "puste" jak dziura na kolczyk w pępkuwink.
    • jagodasoft2 Re: Kolczyk w pępku 17.10.12, 12:58
      Po operacji tym bardziej z kiepsko gojąca się raną odczekałabym jeszcze parę miesięcy. Potem czemu nie, jak jej się znudzi (pewnie za parę lat) to sobie wyjmie. To tylko kolczyk, pewnie jakaś mała kulka. Córka ma rację, ze duzo koleżanek ma, bo nawet ja zwróciłam na to uwagę latem, że bardzo duza ilość nastoletnich dziewczyn nosi takie kolczyki.
    • tijgertje Re: Kolczyk w pępku 17.10.12, 13:00
      Obiecalas, to powinnas obietnicy dotrzymac, ale w tym wypadku powaznie pogadac z corka i wyjasnic, ze rowniez taki drobiazg moze sie skonczyc powaznymi powiklaniami, dlatego zgodzisz sie dopiero, jak rana sie wygoi. Juz teraz mozecie razem isc i wybrac ten nieszczesny kolczyk i zaklad, w ktorym go jej zaloza. Przyjrzyj sie krytycznie, czy jest czysto, czy przestrzegaja zasad higieny, odkazaja jak nalezy itp. Mysle, ze jesli w ten sposob pokazesz, ze powaznie traktujesz swoja obietnice, to dziewcze latwiej zaakceptuje zmiane planow. Zadzwon wczesniej do wybranego zakladu, pogadaj o dopytaj o szczegoly, moze znajdziesz kogos, kto pogada z mloda i wybije jej na jakis czas pomysl. Raz, ze w sezonie jesienno- zimowym rany trudniej sie goja (zwlaszcza, jesli wiadomo, ze ma z tym problem), a dwa, na wf musi kolczyk wyciagac jak sadze, wiec powinien byc porzadnie wygojony (bo wyjmie, schowa gdziekolwiek, wlozy bez dezynfekowania i infekcja gotowa). Dlatego moze wlasnie w zakladzie jej przemowia do rozumu, ze BEZPIECZNIEJ by bylo, gdyby poczekala chociaz do jakis ferii, zeby miec czas do wygojenia. Mysle, ze ostatnia rzecza, ktora mozesz zrobic jest postawienie calkowitego zakazu. Raz, ze corka zupelnie przestanie ci ufac, a 2, przebicie pepka nie kosztuje majatku i i tak sobie przebije za twoimi plecami stawiajac cie przed faktem dokonanym, albo co gorsza, zabiegu dokona jakas kolezanka w szkolnej toalecie, bo i tak bywa.
    • grave_digger Re: Kolczyk w pępku 17.10.12, 17:19
      jak chce, niech robi. z powodu operacji po prostu to odłóżcie do zagojenia się rany.
    • gopio1 Re: Kolczyk w pępku 17.10.12, 18:09
      dorotakatarzyna napisała:
      > Pozwoliłybyście piętnastolatce na kolczyk w pępku? Podobno koleżanki już mają w różnych miejscach.

      Po co 15-latce kolczyk w pępku? Od zwolenniczek słyszałam argumenty, że ładnie wygląda i jest seksowny. Ale 15 lat to chyba ciut za wcześnie, żeby epatować seksapilem?

      Nie, nie pozwoliłabym. Podobnie jak nie pozwoliłabym na tatuaż. Inna sprawa, że mnóstwo 13-latek ma poprzekłuwane pępki, a ich rodzice nie mają o tym bladego pojęcia uncertain

      Przede wszystkim zapytałabym córkę dlaczego aż tak jej zależy? Bo koleżanki mają? To argument raczej godny pożałowania.
    • mamusia1999 Re: Kolczyk w pępku 17.10.12, 20:52
      jasna sprawa - spelnienie obietnicy odsuwa sie z powodow zdrowotnych.

      a co do obietnicy jako takiej: u nas 16latka nie potrzebuje zgody rodzicow, wiec zybtnio sie nie wychylilas
      • anetchen2306 Re: Kolczyk w pępku 17.10.12, 21:04
        ... a to zalezy w jakim studio sie ten piercing wykonuje!
        Szanujace sie gabinety nie zakladaja piercingow nikomu ponizej 16-go roku zycia. I maja prawo odmowy wykonania piercingu. Ich prawo.
        W De na piercing (obojetnie, czy przeklucie uszu, pepka, jezyka ...) do 18-go roku zycia wymagana jest zgoda rodzica (pisemne oswiadczenie, kopia dowodu osobistego). Bez zgodny rodzica osobie wykonujacej piercing groza powazne kary (z paragrafu okaleczenia).
        Jezeli rana po operacji nie jest zablizniona, tym bardziej zadne studio nie powinno sie zgodzic na wykonanie zabiegu. Jezeli sie zgodzi: no to omijac takowe z daleka, bo nie klijent, tylko jego kasa sie dla nich liczy.
        Jezeli piercing sie dziecku obiecalo, to teraz bedzie trudno odkrecic nagle wszystkie obietnice. Trzeba bylo myslec zanim takowa obietnice sie dalo. A jezeli dziecko nie jest swiadome zagrozen (z opisu wynika, ze nie jest), znaczy to tez, ze do piercingu tak naprawde nie doroslo (bo o piercing trzeba tez dbac, "pielegnowac" rane, przemywac, dezynfekowac ...).
        • mamusia1999 Re: Kolczyk w pępku 18.10.12, 08:15
          oojjjjj, ale dalam plame! faktycznie dopiero osoba pelnoletnia nie potrzebuje zgody rodzicow (ja tez DE). tyle razy ta 16 pojawiala sie w pogawedkach z rodzicami jako "dopust prawodawcy", ze przyjelam to za pewnik.
    • duch_mariana Re: Kolczyk w pępku 17.10.12, 21:29
      Poprzebijane pępki, sutki, nosy, łuki brwiowe to jeden ze znaków rozpoznawczych pewnego specyficznego środowiska. Każda osiedlowa penera musi koniecznie mieć kolczyk w pępku, tak jak każdy ciul spod bloku musi być łysy, albo ostrzyżony maszynką na 3mm. Specyfika środowiska nizin społecznych. Spróbuj użyć tego argumentu, może ją przekonasz że nie warto się upodabniać do lujów. No chyba że ona leci na drecholi i kumpluje się z osiedlowymi penerami, to wtedy masz poważniejszy problem niż jej kolczyk w pępku.
      • majenkir Re: Kolczyk w pępku 17.10.12, 21:44
        Nic dodac, nic ujac.

        Bardzo zle zrobilas, ze sie rok temu zgodzilas.
        • andaba Re: Kolczyk w pępku 17.10.12, 22:56
          Absolutnie odczekać, aż rana po operacji zostanie wyleczona, a przyczyny kiepskiego gojenia wyjaśnione.
          • jarkotowa1 Re: Kolczyk w pępku 18.10.12, 10:02
            Jak obiecałaś to obietnicy powinnaś dotrzymać. Inaczej ją zawiedziesz. Czekała rok i przypomniała, co oznacza, że jej nie przeszło.
            Ale powiedz córce, że takie kolczykowanie też może się trudno goić, babrać itp. Porozmawiajcie o tym po co jej ten kolczyk w brzuchu. Przygotujcie grunt - wybierzcie kolczyk, zakład.
            Ostatecznie nie warto toczyć o to batalii. Są ważniejsze rzeczy o które warto "się bić" z nastolatkami. Znajomych córka też miała taką "zachciankę". Też na zasadzie "bo koleżanki już mają". Sądziła, że rodzice się nie zgodzą. Był to swego rodzaju test jak daleko może się posunąć. Zgodzili się. Panna w szoku. Wybrali kolczyk, zakład. Jak przyszło co do czego to dziewczyna zrezygnowała.
      • jagodasoft2 Re: Kolczyk w pępku 18.10.12, 18:56

        > Poprzebijane pępki, sutki, nosy, łuki brwiowe to jeden ze znaków rozpoznawczych
        > pewnego specyficznego środowiska. Każda osiedlowa penera musi koniecznie mieć
        > kolczyk w pępku, tak jak każdy ciul spod bloku musi być łysy, albo ostrzyżony m
        > aszynką na 3mm. Specyfika środowiska nizin społecznych. Spróbuj użyć tego argum
        > entu, może ją przekonasz że nie warto się upodabniać do lujów. No chyba że ona
        > leci na drecholi i kumpluje się z osiedlowymi penerami, to wtedy masz poważniej
        > szy problem niż jej kolczyk w pępku.


        Wypraszam sobie. Nie oceniaj całego społeczeństwa tylko dlatego że masz spaczone zdanie o całym świecie i jak mniemam mieszkasz w nieciekawej okolicy, której bardzo nienawidzisz.

        Mój mąż jest obstrzyżony na 3 mm a z nizin społecznych nie pochodzi ani do niech nie należy. Moja siostra ma kolczyk w pępku, a jest księgową po studiach wyższych. Nastepnym razem zastanów sie nim obrazisz połowę społeczeństwa, tylko dlatego ze mają odmienne zdanie i gust od twojego.
        • duch_mariana Re: Kolczyk w pępku 20.10.12, 00:10
          > Wypraszam sobie. Nie oceniaj całego społeczeństwa tylko dlatego że masz spaczon
          > e zdanie o całym świecie i jak mniemam mieszkasz w nieciekawej okolicy, której
          > bardzo nienawidzisz

          Okolica gó...ana, to fakt. Ale ja byłem kierowcą warszawskiego autobusu i wiele osób widziałem z różnych środowisk. Pewne obserwacje poczyniłem i kolczyk w pępku zawsze szedł w parze albo tandetną całą resztą, albo z wieśniactwem (rozchichrane na cały autobus i puszczające jakąś sieczkę z chińskiej podróby srajfona), albo z chamstwem bramowo-uliczno-meliniarskim, albo z pijaństwem, bo to co mi schlane wsiadło do autobusu i zaszczało siedzenie i podłogę też było okolczykowane w nosie i w pępku.
    • menodo Re: Kolczyk w pępku 18.10.12, 19:37
      Nie pozwoliłabym na kolczyk w pępku 15-latce.

      Ale skoro już obiecałaś - dotrzymaj tej obietnicy, oczywiście - w związku z operacją - po odczekaniu kilku miesięcy.
      • asocial Re: Kolczyk w pępku 18.10.12, 21:12
        tez mi kiedys matka palnela ¨jak bedziesz pelnoletnia, to sobie zrobisz¨. W 18te urodziny zrobilam sobie piercing w pepku, wlasnie w jakiejs obskurnej piwnicy, a matka i tak byla wsciekla (raczej na siebie, ze zamiast fajnej pogadanki, zamknela temat z tym idiotycznym ¨nie bo nie¨). Nie ukrywam, lata minely, piercing dawno zniknal, a matka wciaz zaluje, ze nie potrafila dac logicznych argumentow.
        Z puntku widzenia (dawnej) nastolatki po drugiej stronie barykady:
        -przeprosic za niemozliwosc spelnienia obietnicy, wytlumaczyc, dlaczego nie mozesz jej spelnic
        - porozmawiac z corka, DLACZEGO chce piercing, co zrobi jak sie jej znudzi (zaden problem, sciagnie piercing), plusy i minusy..
        - obiecalas, nie masz zamiaru spelnic obietnicy- istnieje wysokie prawdopodobienstwo, ze corka sama sobie pepek przebije- i wtedy faktycznie moze byc problem
        - i na zakonczenie, piercing w pepku niekoniecznie = solara, tlenione wlosy i polowanie na chlopca z BMW, to jakby powiedziec, ze tatuaze= wiezienie
    • dorotakatarzyna Re: Kolczyk w pępku 19.10.12, 11:21
      Dziękuję za wszystkie cenne i bezcenne odpowiedzi smile
      Porozmawiałam z córką. Dlaczego chce? Bo to ładnie wygląda. Kiedyś widziała jak dziewczyny miały kostiumy z odkrytymi brzuchami (młoda tańczy w zespole) i tak ładnie błyszczało, jak któraś miała kolczyk. "Ale ta blizna wszystko mi psuje, życie jest bez sensu" - i tu następuje płacz wink Dużo tego płaczu od czasu operacji...
      Kupić teraz a założyć później nie chce, bo "po co jej kolczyk w domu, jak ona go chce w brzuchu".
      Ustaliłyśmy w końcu, że odczekamy z pół roku, i dopiero wtedy. Zobaczymy smile Oj, ciężko być matką nastolatki...
      • balbinka01 Re: Kolczyk w pępku 19.10.12, 18:58
        Chciałam tylko zauważyć, że kolczyk w pępku nie jest znakiem ŻADNEGO specyficznego środowiska itd... Mam takowy od lat i nie wyobrażam sobie pępka bez kolczykasmile Zdejmowałam go tylko na dłużej dwa razy - podczas ciąży. Więc prosiłabym nie wrzucać wszystkich zakolczykowanych do jednego worawink)
        • duch_mariana Re: Kolczyk w pępku 20.10.12, 00:00
          > Chciałam tylko zauważyć, że kolczyk w pępku nie jest znakiem ŻADNEGO specyficzn
          > ego środowiska itd...

          Jest to jeden ze znaków rozpoznawczych. W środowisku o którym mówię to idzie w parze z solarką, farbowaniem włosów na blond albo czarny, długimi tipsami z brokatem, dresikiem i tapetą na ryju. Dla mnie kolczyk w pępku oznacza że jego właścicielka najprawdopodobniej ma tandetny gust odpustowy, co zresztą widać najczęściej po kolejnych atrybutach, czyli chamskiej podróbie torebki Gucci, białej kamizelce na różowej bluzce, nadmiarze biżuterii i butach nie pasujących do reszty stroju. Przepytałem młoda na okoliczność kolczyków w pępkach i ona twierdzi że u nich w gimnazjum jeszcze nie widziała u żadnej dziewczyny. Gimnazjum prywatne i drogie. To chyba wystarczy do stwierdzenia, że kolczyk w pępku trafia w plebejski gust i tak ja to widzę.
          • jagodasoft2 Re: Kolczyk w pępku 20.10.12, 07:55
            NO tak kierowca autobusu, dziecko w prywatnej (tu podkreślenie) drogiej szkole, który zamiast prowadzić autobus, osądza dokładnie każdego pasażera, zauważając nawet każdy kolczyk i zna sie na torebkach. Wrzuca ludzi z kolczykami, krótko obciętych, z zafarbowanymi włosami, z podróbkami torebek, tipsami, makijażem i innymi atrybutami do jednego worka elementu społecznego.
            Komentarz zbędny...Całe szczęście ze nie jeżdżę autobusami, a moja córka uczy sie w normalnej BIEDNej państwowej szkole.
            • duch_mariana Re: Kolczyk w pępku 20.10.12, 11:36
              Pasażerowie są doskonale widoczni na przystankach, a te dziunie świecą kolczykami nawet w zimę jak jest mróz. OK, są wyjątki, ale bardachę w autobusie robił mi zawsze pewien sort pasażerów. Unikałem jak mogłem linii 7xx, którymi jeździły wiejskie żłoby na gościnne występy w stolicy. Te damy razem ze swoimi równie "eleganckimi" dżentelmenami wsiadały do autobusu z żarciem z MacDonalda, zasmradzały tym bufetem cały autobus, papierki wciskały między siedzenia, darły się i chichrały się na cały autobus, chłopaki wieszali się na poręczach jak małpy rechocząc przy tym jak przygłupy, puszczali jakąś rąbaninę z telefonów i myśleli że są zajebiście fajni. Jak myślisz, co można było zobaczyć w ich odsłoniętych pępkach? Dlatego mi się to właśnie z tym kojarzy.
              • dorotakatarzyna Re: Kolczyk w pępku 21.10.12, 00:04
                Oj, Marian, zmień ty pracę, chyba że już to zrobiłeś wink Już ci kiedyś wspominałam, że mój ojciec też kierowca autobusu, tyle że w Szczecinie. Też tak strasznie przeżywał wszystkich pasażerów, wytrzymał tylko kilka miesięcy i rzucił tę robotę. Teraz prowadzi kursy doskonalenia kierowców (bo on też instruktor jazdy), i widzimy, że mu łatwiej, nie męczy się tak jak na autobusach.
                A o moją córcię się nie martw, nie zasmrodzi ci autobusu wink Raz, że to Szczecin, a nie Warszawa, a dwa- nie jeździ autobusami.
    • guderianka Re: Kolczyk w pępku 20.10.12, 13:34
      No way
      Kolczykowanie innych częsci ciała niż ucho i tatuaże po osiągnięciu 18 roku życia-na swoją odpowiedzlaność i za swoją kasę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka