Dodaj do ulubionych

Religia - podstawówka

23.11.12, 11:38
Luz czy rygor? Jak u Was?
U nas klasówka w następnym tygodniu - do wykucia 3 strony kancelaryjne samych definicji - czysta pamięciówka (wynotowaliśmy z dzieckiem to co najwazniejsze) - dodam że 4 klasa
była juz kartkówka z niestety kilkanaście pał - bo dzieci jeszcze nie wiedziały że po każdej lekcji trzeba się nauczyć
Obserwuj wątek
    • margo_33 Re: Religia - podstawówka 23.11.12, 11:56
      Pewnie pod maturę szykują dzieci wink wiadomosci.onet.pl/kraj/polscy-biskupi-chca-powrotu-religii-do-szkol,1,5312654,wiadomosc.html
      • mama_amelii Re: Religia - podstawówka 23.11.12, 12:15
        heheh też o tej maturze dzisiaj przeczytałam i od razu mi na myśl przyszło.
        U nas też jest taka katechetka,że od 3 kl co tydz robi kartkówki i trzeba zakuwać.
        Ta sama katechetka uczy moją córkę w zerówce i na razie córka lubi religię,rysuneczki i same 6.
        Całe szczęście komunię będzie miała w 3 klasie.
    • 0golone_jajka Re: Religia - podstawówka 27.11.12, 20:42
      u nas raczej lajtowo, rysuneczki, pioseneczki, zakuwania mało, ale syn i tak się wypisał po 2 latach, bo nudno było
    • canuck_eh Re: Religia - podstawówka 27.11.12, 21:22
      U moich dzieci bezstresowo.Szkola katolicka zarowno podstawowka jak i HS.testy raz na miesiac nie widze jakis tragedii.Corka wlasnie konczyla jakis projekt do szkoly wlasnie zwiazany z religia.
      • hanna26 Re: Religia - podstawówka 27.11.12, 23:29
        U nas - 4 klasa - normalnie, jak na każdej innej lekcji. Tzn. trzeba oczywiście uczyć się na bieżąco - a jak inaczej? Trzeba znać mniej więcej materiał z poprzednich lekcji, co jakiś czas są kartkówki, odpytywanie itd. Nie odbiega to od normy innych przedmiotów - nie ma ani przesadnego "piłowania", ani luzackiego traktowania. Religia jest jednak jednym z bardziej lubianych przedmiotów, co jest zasługą świetnego księdza, który ma niesamowity dar gawędziarski. Gdy zaczyna opowiadać, w klasie jest cicho i buzie rozdziawione z zainteresowania. Co jakiś czas są ksiądz organizuje panele dyskusyjne i wtedy cała klasa rozczarowana dzwonkiem, bo przecież "dopiero zaczęliśmy, a już trzeba było kończyć".
        A odpowiadając jeszcze na post autorki wątku - jeżeli czwartoklasiści nie mają pojęcia o tak podstawowej sprawie, jak nauka na bieżącą, to albo coś nie tak z dziećmi, albo miały beznadziejną nauczycielkę w klasach 1-3. Chyba najwyższy czas uświadomić młodym ludziom, że szkoła to nie żłobek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka