Dodaj do ulubionych

Inteligencja "nauczycieli"...?

28.11.12, 09:19
Dałam ogłoszenie tej treści:

"poszukuje nauczyciela j. angielskiego dla dziewczynki z 6 klasy szkoły podstawowej. Mieszkamy na osiedlu M.Kopernika i tu bedą sie odbywały lekcje. oczekuję osoby po filologii angielskiej lub z udokumentowanym doświadczeniem w nauczaniu dzieci, posiadania własnych materiałów. Proszę o oferty z opisem własnej osoby plus oczekiwana stawką za 60 minut jeden raz w tygodniu"



dostaje odpowiedzi normalne i ok ale teraz mam plage debilnych zgłoszeń z pytaniami.... czy mieszka pani przy ulicy kopernika? Czy to dziewczynka? Chodzi do gimnazjum czy do podstawówki? Moge spotkać sie najwyżej raz w tygodniu i nnajlepiej jakby dziecko do mnie przyjechało....


itd.......

żarty? czy naprawde ludzie nie potrafia czytac ze zrozumieniem?
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: Inteligencja "nauczycieli"...? 28.11.12, 09:47
      Przynajmniej masz odsiew zrobiony.
      • oliwija Re: Inteligencja "nauczycieli"...? 28.11.12, 09:49
        no to prawda..... ale rece opadaja
        • melancho_lia Re: Inteligencja "nauczycieli"...? 28.11.12, 09:55
          Nie tylko nauczycieli. Do naszej firmy na ogłoszenie o pracę dla osoby z wykształceniem wyższym technicznym (branża budowlana) przyszła kupa aplikacji osób po filologii, ekonomii i chyba jedno kogos po historii, nie posiadających ani krzty doświadczenia i wiedzy z podanego w ogłoszeniu zakresu...
          • oliwija Re: Inteligencja "nauczycieli"...? 28.11.12, 10:09
            zdarza sie- kryzys jest..... ale trzeba czasami dac ludziom szanse na nauczenie sie czegos nowego
    • janka345 Re: Inteligencja "nauczycieli"...? 28.11.12, 10:33
      A ja myślę, że na Twoje ogłoszenie nie odpowiadają w ogóle nauczyciele z ugruntowaną pozycją na rynku korepetycji, a raczej osoby ,,świeże'', które dopiero szukają uczniów. I stąd głupie pytania. Nauczyciel z wieloletnim dośw. w branży w ogóle by takich nie zadał.
      Czemu tak myślę? Dobry nauczyciel angielskiego jest rozchwytywany, trudno się do niego dostać, nie przyjeżdża do ucznia, a uczniowie przychodzą do niego; nie czyta też podobnych ogłoszeń, bo ma już we wrześniu zamkniętą listę uczniów. Dobrego korepetytora najlepiej szukać za pomocą poczty pantoflowej.
    • aquarianna Re: Inteligencja "nauczycieli"...? 28.11.12, 10:51
      Kochana, to norma. Ja dając kiedyś ogłoszenie o pracę dla inżyniera mechanika ze znajomością norweskiego i kilkuletnim doświadczeniem w branży gazowej otrzymywałam aplikacje od dzieuczątek po liceum hotelarskim albo dla odmiany dla panów z doświadczeniem w zawodzie listonosza, handlowca czy ochroniarza. Zdarzali się też prawnicy bez aplikacji i panie księgowe, które wprawdzie nie znają norweskiego, ale jak trzeba, to się migusiem douczą.
      Także spoko, musisz przywyknąć wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka