Dodaj do ulubionych

bardzo rozkojarzona 6 latka

22.01.13, 16:03
Panie wezwala mnie do szkoly i powiedziala, ze moja Mala wcale nie zwraca uwagi na to co sie w szkole dzieje...np.Pani cos objasnia, Mala a to bawi sie dlugopisem, a to patrzy w sciane, a to cos jej spadnie na podloge itd.Pozniej 3 razy pyta o co chodzi, bo nie pamieta (nie sluchala). Dzieci na lekcji maja samodzielnie cos rozwiazac w cwiczeniach, te ktore nie zdaza, musza to zrobic w domu, albo musza posiedziec troche dluzej w klasie (w sensie ze maja krotsza przerwe sniadaniowa) i dokonczyc zadanie. Mala oczywiscie sie buntuje, nie rozumie dlaczego nie moze wyjsc na przerwe, placze, denerwuje sie itd. a zadan i tak nie robi w klasie sad Zauwazylam tez ostatnio, ze przy odrabianu lekcji w domu Mala wcale nie mysli np.stawia 3 odwrotnie, przkreca litery, itd. Tak na codzien jest bardzo pomocna, lubi sie uczyc i chodzic do szkoly. Ja na poczatku dawalam jej czas wolny na zrobienie lekcji, bo nie chcialam stac nad nia z biczem "ucz sie, ucz sie", ale chyba to zla metoda. Zaproponowalam Pani, ze zaczne z nia pracowac na czas, czyli np.bedzie miala ustawiany alarm w zegarku, i w czasie np.20 minut ma zrobic jakies tam zadanie...nie wiem...macie jakies pomysly jak ja nauczyc pracowac na czas? nie chce stosowac systemu kar-nagrod, bo chce by ONA sama doszla do wniosku, ze lepiej np.posiedziec te 20 minut nad lekcjami i miec wolne, niz 3 godziny....w tej chwili jest jej to obojetne, tzn. siedzi te 3 godziny a pozniej nie ma juz czasu na zabawe, bo jest wieczor i trzeba spac....
Obserwuj wątek
    • lucyjkama Re: bardzo rozkojarzona 6 latka 22.01.13, 16:32
      Problem to ma ale chyba pani nauczycielka ze sobą. To normalne, że 6-latkowi coś tam spada, zagapia się, zapomina.
      Odbieranie dziecku przerwy bo wolniej pracuje to już w ogóle podpada pod znęcanie. Nie dziwię się, że córka się buntuje.
      Swoją droga praca z 6-latkami nie powinna polegać na wypełnianiu ćwiczeniówek. Dzieci powinny działać, przezywać, doświadczać a nie trzepać od A do Z boxy.
    • monikaa13 Re: bardzo rozkojarzona 6 latka 22.01.13, 17:12
      Jakbym czytała o mojej córce, która potrafi zrobic ćwiczenia w 20 minut ale przez to jej rozkojarzenie siedzi nieraz 2 godziny przy tych książkach. Oczywiście z przerwami na zabawę kredkami, książkami, siku, picie, jedzenie, gadanie do siebie itp. Nie czuje, że może zrobić szybciej i mieć wolne.

      W szkole podobnie, często nie zdąża zrobić ćwiczeń i ma zadane do domu lub robi byle jak.

      Nieraz chce robić ćwiczenia, potrafi cały dzień rozwiązywać jakieś łamigłówki. Czasami jednego zadania nie może dokończyć i wpada w szał jak jej nie wychodzi.

      Do tego od pójścia do szkoły zrobiła się nieznośna, nie słucha, źle się zachowuje, ma głupie odzywki. W przedszkolu była aniolkiem.
      • czarnykapturek Re: bardzo rozkojarzona 6 latka 22.01.13, 18:55
        DOKLADNIE!!!! jest tak jak mowisz! moja tez czasami pisze dla zabawy, czyta pieknie (w 3 jezykach), liczy super...no ale wlasnie sad te jej ciagle odchodzenie od lekcji, siku,jesc, czesc kotku...NIGDY nie zloscilam sie na nia, nie wymagalam, bo chce zeby sama chciala sie uczyc, ot, ze zwyklej checi....dzis drugi dzien nie przyniosla lekcji ze szkoly (te co nie zdaza zrobic na lekcji), bo w niedziele jej zrobilam tablice nagrod, czyli: zdazysz zrobic lekcje w szkole, dostajesz magnes, po ilus tam super nagroda.... moze to dziala, dlatego Mala sie stara.....troche jestem skolowana uncertain
    • olga727 Re: bardzo rozkojarzona 6 latka 22.01.13, 17:46
      czarnykapturek napisała

      > Panie wezwala mnie do szkoly i powiedziala, ze moja Mala wcale nie zwraca uwagi
      > na to co sie w szkole dzieje...np.Pani cos objasnia, Mala a to bawi sie dlugop
      > isem, a to patrzy w sciane, a to cos jej spadnie na podloge itd.Pozniej 3 razy
      > pyta o co chodzi, bo nie pamieta (nie sluchala). Dzieci na lekcji maja samodzie
      > lnie cos rozwiazac w cwiczeniach, te ktore nie zdaza, musza to zrobic w domu, a

      Mam tylko jedno pytanko: to jest zerówka czy pierwsza klasa ?
      • czarnykapturek Re: bardzo rozkojarzona 6 latka 22.01.13, 18:51
        pierwsza klasa wink tzn zaczela nauke w wieku 2,5 roku (nie mieszkamy w PL), najpierw to byly prawie 3 lata takiego przedszkola-szkoly (do przedszkola tez chodzila, rok,). Tu nauka jest obowiazkowa od 6 roku zycia, Mala jest z grudnia, no i to fakt, ze jest najmlodsza w klasie smile tez myslalam, ze to po prostu wiek, wiadomo...po za tym Mala ma nie tylko jezyk i matematyke, ale tez obowiazkowo angielski i nauke przyrodnicza/fizyczna ...wiem ze to duzo, i nigdy jej nie gonilam do lekcji, czy nauki przymusowej...no ale jak Pani zwrocila na to uwage.....no, sama nie wiem...
        • olga727 Re: bardzo rozkojarzona 6 latka 22.01.13, 19:39
          Sporo tego,jak dla takiego malucha.Jednak mała jak widać,bardziej potrzebuje bardziej zabawy niż tego obciążenia.Bądź co bądź dopiero niedawno skończyła to 6 lat i nauczycielka nie powinna zabierać jej przerwy na śniadanie-kiedy potem ona ma je zjeść ? Może wystarczy,gdy nauczycielka ją przesadzi na inne miejsce ? Zbyt wiele Pani,nie doradzę,jedynie rozmowę z córką i nakłanianie jej do bardziej wytężonej pracy.A w domu:memorki, piasek,plastelina,puzzle,czytanie jej bajek(tzn.Pani czyta,a ona słucha).Nie szkodzi,że ona umie czytać,ale zawsze przyjemniej słucha się bajki,gdy czyta ją mama,tata ,babcia i co jakiś czas zapytać ją o szczegół z danego momentu. Nic na siłę,powoli sama zrozumie,że bardziej się opłaci,uważać na lekcjach niż ślęczeć nad lekcjami. Powodzenia.
          • czarnykapturek Re: bardzo rozkojarzona 6 latka 23.01.13, 08:14
            "Może wystarczy,gdy nauczycielka ją przesadzi na inne miejsce ?"
            to juz przerabialismy sad sama poprosilam Pania, zeby ta przesadzila ja do wolnej lawki (myslalam, ze bez towarzystwa bedzie bardziej skupiona, wiadomo, nie ma nic ciekawszego niz pogaduchy z kolezanka z lawki smile, niestety to nie podzialalo...Mala przez pewien czas siedziala przy stoliku Pani, czyli pod jej nosem, rezultat ten sam...
            > Zbyt wiele Pani,nie doradzę,jedynie rozmowę z córką i nakłanianie jej do bardz
            > iej wytężonej pracy.A w domu:memorki, piasek,plastelina,puzzle,czytanie jej baj
            > ek(tzn.Pani czyta,a ona słucha).
            staramy sie spedzac czas wolny aktywnie-naukowo, czyli wszelkiego rodzaju zajecia manualno-plastyczne, Mala bardzo lubi rozwiazywac zagadki (puzzle, dopasuj obrazek), ma bardzo dobra pamiec do numerow (np. trzeba wpisac jakas tam cyfre, o ktorej byla mowa 10 min.wczesniej), chetnie uczy sie jezykow (co akurat w tym przypadku jest jej niezbedne), wcale nie mamy z nia problemow wychowawczych. Niestety nie zawsze mam czas czytac jej wieczorem, bo czesto wracam do domu z pracy bardzo pozno, a maz tez pracuje (w domu najczesciej) do poznej nocy. Staramy sie zawsze nadrobic jakos czas, ale nie zawsze jest to mozliwe....
    • mama-ola Re: bardzo rozkojarzona 6 latka 22.01.13, 19:43
      Poczułam się, jakbyś opisywała mojego syna.
      Z powodu takich zachowań jestem przeciwna posyłaniu 6-latków do I klasy.
      Wiem, że Ty nie miałaś wyboru, ale inni niech się zastanowią.
      Podpisuję się obiema rękami pod petycją "ratujmy maluchy". 6-latki nie powinny iść do I klasy, moim zdaniem, bo cierpią na dysdupię (nieumiejętność spokojnego usiedzenia w miejscu), przypadłość równie przeszkadzającą w życiu szkolnym co dysgrafia i dyskalkulia smile
      • olga727 Re: bardzo rozkojarzona 6 latka 22.01.13, 19:51
        mama-ola napisała:

        > Poczułam się, jakbyś opisywała mojego syna.
        > Z powodu takich zachowań jestem przeciwna posyłaniu 6-latków do I klasy.
        > Wiem, że Ty nie miałaś wyboru, ale inni niech się zastanowią.
        > Podpisuję się obiema rękami pod petycją "ratujmy maluchy". 6-latki nie powinny
        > iść do I klasy, moim zdaniem, bo cierpią na dysdupię (nieumiejętność spokojnego
        > usiedzenia w miejscu), przypadłość równie przeszkadzającą w życiu szkolnym co
        > dysgrafia i dyskalkulia smile
        Z ust mi to wyjęłaś. Ja też nie poślę mojej córki do szkoły jako sześciolatki.
        • majuszka77 Re: bardzo rozkojarzona 6 latka 22.01.13, 21:30
          dysdupiasmile)))) no padłam...
          • mama-ola Re: bardzo rozkojarzona 6 latka 23.01.13, 10:36
            > dysdupiasmile)))) no padłam...
            Nie moje, kolega z pracy wymyślił taki termin smile
      • bramanka Re: bardzo rozkojarzona 6 latka 24.01.13, 13:54
        tak tak wiekszosc swiata posyla 6 latki- i daja rade. jedne lepiej, jedne gorzej. bo to czesciowo cechy osobowosciowe w klasi emojefgo 12 latka sa takie osoby- i to duzo. czesciowo to kinestetycy- ktorzy maja ciezko w poelkiej szkoly z powodu niedouczenia nauczycieli. a cesciowo wlasnie tacy, ktorym sie skupic trudno.
        sama naleze do takich osob- nienawidze siedziec i robic smile rozpraszam sie bardzo szybko, szczegolnie jak mnei nie do konca interesuje, co robie. i nie mam 6 lat, tylko 40 smile dobre, ze moja praca nie wymaga duzo siedzenie. ale cierpie niemozebnie- oooooo, wlasnieteraz poprawiam egzaminy studentów- i robie wszystko, zeby tego nie robic..........
        dac jej czas, przywlywac do poradku, tablica nagrod/kar to dobry pomysl. u nas spawdzal sie minutnik- tzn. 15 minut bez odejscia od biurka, 5 minut przerwy, i znow 15 minut. nauczyl sie szybko, ze nie warto marnowac czasu.
    • ola33333 Re: bardzo rozkojarzona 6 latka 22.01.13, 23:08
      mysle, ze problemem jest po prostu wiek - szesciolatki sa rozkojarzone..
    • maligna567 Re: bardzo rozkojarzona 6 latka 23.01.13, 04:23
      Moze byc za mloda, w tym wieku rok roznicy to jednak kawal zycia, ale to rozkojarzenie to moze byc tez add (wtedy zabawa dlugopisem jest jej niezbedna, zeby sie skupic), te odwrocone literki tez moga na to wskazywac. Przy czym wiele objawow add pokrywa sie z objawami dysleksji, wiec lepiej byc ostroznym w stawianiu za szybkich diagnoz.
      • czarnykapturek Re: bardzo rozkojarzona 6 latka 23.01.13, 08:36
        Bardzo ciekawa wypowiedz, dziekuje ! nigdy nie myslalam o adhd jako o chorobie, czy schorzeniu, ale nie bede sie na ten temat wypowiadac, nie mialam nigdy do czynienia z dzieckiem z adhd, wiec nie wiem nic na ten temat...co to add, nawet nie wiedzialam ze cos takiego istnieje! wlasnie to wygooglowalam...bardzo interesujace! tutaj wklejam kawalek tekstu:
        Dzieci z ADD to dzieci grzeczne, radosne, które uwielbiają pieszczoty i okazywanie uczuć. Tak jak dzieci z ADHD lubią ruch, ale są znacznie spokojniejsze. Są wrażliwe na krzywdę innych, łatwo się wzruszają i równie łatwo można je urazić.
        to akuratny opis mojej Malej smile bardzo latwo sie wzrusza, wystarczy bajka o pieknym zakonczeniu (slub bohaterowwink a ta lzy w oczach....wszystkich kocha, starszych, mlodszych, zwierzeta i rosliny
        Niska samoocena i brak wiary w siebie powodują, że często na słowa krytyki zamykają się w sobie, łatwo też popadają w frustrację.
        Tak jak dzieci nadpobudliwe, są również niecierpliwe, a okazywany zapał do zadań zwykle bywa chwilowy.
        Nie opowiadają, co było w przedszkolu czy szkole, malowanie, rysowanie i inne czynności manualne nie sprawiają im przyjemności.
        Tu inaczej, Mala opowiada chetnie co bylo, uwielbia malowac i rysowac, wycinac, kleic...moze to robic bez konca...i tak, skupia sie na tym, no chyba ze jej sie nie chce, ale wtedy to jest "olewka" na wszystko.
        Na zajęciach są jak nieobecne, siedzą cichutko, nie biorą aktywnego udziału w tym co się dzieje, a kiedy nauczyciel prosi je o odpowiedź, zwykle nie wiedzą co odpowiedzieć, więc milczą. W takich sytuacjach pomocnicze pytania nauczyciela i zachęty, nie przynoszą rezultatów, lecz nawet powodują płacz u dziecka.

        Tu sie zgadzam. Nie tylko w przypadku nauczyciela, ale nawet w domu pytana o cos, czego nie wie czesto wcale sie nie odzywa, lub sie denerwuje sad
        Do innych trudności szkolnych zaliczamy problemy z pisaniem i czytaniem, niektóre bowiem dzieci z ADD czytają bardzo wolno, kiedy zaczynają szybko pisać, obniża się również poziom graficzny ich pisma. Czasami pojawiają się również problemy z szybkim liczeniem.

        Tutaj nie jestem pewna...liczy, pisze, czyta, wszystko ok...ma jednak takie okresy, kiedy ewidentnie robi wszystko na opak (te cyfry w druga strone, czy zapomina jak sie co pisze, mowiac prosciej zasady gramatyki i ortografii). W jezyku hiszpanskim (w zaleznosci od slowa) pisze sie V a czyta sie jako B, wiec ona zamiast np. veinte (20) pisze Beinte (bo tak sie czyta)...mimo, ze wczesniej pisala dobrze....
        Mimo spokoju i ostrożności, dzieci z ADD często się przewracają, szybko się męczą i zwykle nie kończą rozpoczętej pracy.
        Czynności samoobsługowe takie jak ubieranie się czy mycie zębów zajmują im znacznie więcej czasu, niż rówieśnikom.

        Mala spokojna na pewno nie jest!!!nie meczy sie fizycznie NIGDY , chyba ze autorka miala na mysli psychicznie, to sie zgodze....Ubiera sie, myje zeby bardzo szybko, ladnie, bez pomocy czy przypominania..
        Jest kilka sprzecznosci, miedzy przykladowym tekstem a moja Mala, sklaniam sie raczej do tego, ze jest jeszcze po prostu mala i tyle.
        Mysle ze dobrze by bylo robic w domu jakies cwiczenia na koncentracje, (nie wim czy to dobry pomysl)ale jeszcze raz powtarzam, ze absolutnie nie chce jej do niczego zmuszac, bardzo latwo jest zniechecic dziecko do szkoly/pracy/obowiazkow.
        Zauwazylam tez jeszcze jedna rzecz, otoz jesli "trujesz" Malej, tzn. nie rob tak, nie wolno, zrob tak, ona odbiera to czesto jako zwykle bla,bla,bla, odwraca wzrok, wylacza sie itd.jesli zas to samo (czyli nie rob tak....) mowisz innym tonem, i dajesz jakies przyklady, cos opowiadasz, mowisz to emocjonalnie, Mala bardzo uwaznie slucha i wszystko robi.
        Moze Pani w szkole jest po prostu ...nudna....
        (Pani mloda, okolo 30, bezdzietna)
        • verdana Re: bardzo rozkojarzona 6 latka 23.01.13, 10:50
          Zaraz, zaraz - czy Twoja córka uczy się w obcym języku?
          Być moze, jesli zna w tym wieku trzy języki, to jednak zadnego z nich na takim poziomie, jak dziecko jednojęzyczne. Może się okazać, że gorzej niż inne dzieci rozumie polecenia skierowane nie do niej, a do całej klasy. Ja bym poprosiła Panią, aby przez pewien czas wydawała jej polecenia oddzielnie. Czasem dzieci tak mają - nie rozumieją, zę to, co się mówi do wszystkich, jest takze do nich.
          Wydaje mi się też, ze dziecko moze mieć po prostu za dużo zajęć i być zmęczone. Dokładanie w domu jakichkolwiek ćwiczeń chyba pogłębi ten problem.
          • czarnykapturek Re: bardzo rozkojarzona 6 latka 23.01.13, 11:29
            Urodzila sie w Hiszpanii, i od poczatku ma stycznosc z dwoma jezykami, tj.hiszpanski szkola,ulica,sklepy itd. polski w domu, i angielski w szkole (to jest szkola dwujezykowa hiszp-ang.) w starej szkole (tej 3 letniej) byl tylko hiszpanski(plus zajecia z angielskiego tylko w formie zabawy) Nauka w tej jest podzielona tak : lekcje hiszpanskiego, matematyka, muzyka, wf w jezyku hiszpanskim, nauki przyrodnicze w angielskim plus angielski jako przedmiot. Powiedzialam Pani, ze byc moze to bariera jezykowa, ale od razu odrzucilismy ten pomysl, jako, ze Mala porozumiewa sie wysmienicie w obydwu jezykach (pol i hisz), wiec nie o to chodzi. Tzn. czy mowisz po hiszpansku, czy polsku ona wszystko rozumie, odpowiada w danym jezyku i nie ma problemu.
            Na prawde nie wiem co myslec, jak sie tak zastanowie, nigdy nie traktowalam jej rozkojarzenia jako choroby czy schorzenia, tylko myslalam ze ten typ tak ma. Ale skoro szkola uwaza, ze to cos nie normalnego, zaczelam sie martwic (to moje pierwsze dziecko, wiec nie mam odnosnika, a z moich szczeniecych lat nie pamietam zbyt wiele...)
            I jest jak piszesz Verdana, nie chce jej dokladac zajec, bo i tak ma dzien wypelniony od. 7.30 do 16.00 jest w szkole, pozniej te nieszczesne lekcje, a kiedy czas na glupoty?
            Mala sie nie skarzy, nie protestuje, ale szkoda mi jej i chcialabym jej pomoc
            • verdana Re: bardzo rozkojarzona 6 latka 23.01.13, 13:24
              Jako dziecko trójjęzyczne może jednak być bardziej rozkojarzona. To nie chodzi o barierę jezykową, ale na stałe przerzucanie się z jezyka na język - a język to nie tylko słowa, ale takze sposób myślenia i sposób zwracania się - polecenia w każdym języku są trochę inne. A sześcioletnie dziecko często i tak ma problem z rozróżnianiem poleceń do wszystkich od poleceń do kogoś konkretnie.
              Spróbuj jednak poprosić panią, aby przez pewien czas powtarzała polecenia tylko dla niej.
        • morekac Re: bardzo rozkojarzona 6 latka 23.01.13, 13:28
          Do innych trudności szkolnych zaliczamy problemy z pisaniem i czytaniem, nie
          > które bowiem dzieci z ADD czytają bardzo wolno, kiedy zaczynają szybko pisać, o
          > bniża się również poziom graficzny ich pisma. Czasami pojawiają się również pro
          > blemy z szybkim liczeniem.
          > [/i]
          > Tutaj nie jestem pewna...liczy, pisze, czyta, wszystko ok...ma jednak takie okr
          > esy, kiedy ewidentnie robi wszystko na opak (te cyfry w druga strone, czy zapom
          > ina jak sie co pisze, mowiac prosciej zasady gramatyki i ortografii).

          Wiesz, nie przypisywałabym dwujęzycznej 6-latce wszelkich możliwych dysfunkcji. Ogólnie dzieci dwujęzyczne (hiszpański i polski jak mniemam) mogą być nieco do tyłu z językiem podstawowym w porównaniu z dzieckiem jednojęzycznym, uczącym się wieku 6 lat dodatkowo języka obcego. A to, że 6-latek jest na bakier z zasadami gramatyki i ortografii , pisze jeszcze trochę na opak, ma problemy z liczeniem - to jest NORMA. Dopiero się tego uczy - sam proces nauki pisania, czytania, liczenia - to jakieś 3 lata...
        • paszczakowna1 Re: bardzo rozkojarzona 6 latka 23.01.13, 13:41
          >sklaniam sie
          > raczej do tego, ze jest jeszcze po prostu mala i tyle

          I moim zdaniem masz rację. Moja sześcioipółlatka (która czyta od czwartego roku życia, a koncentrację zawsze miała ponadprzeciętną) do tej pory potrafi napisać E zamiast 3 i podpisać rysunek: "zaiondz". Mnie wygląda na to, że masz zupełnie zdrową, inteligentną sześciolatkę, którą po prostu męczą w szkole systemem nauki niedostosowanym do małych dzieci. Dobry masz pomysł z nagrodami, mam nadzieję, że będzie działać.
          • czarnykapturek Re: bardzo rozkojarzona 6 latka 23.01.13, 14:03
            dzieki za wszystkie wypowiedzismileto co pisalam o gramatyce, tak, rozumiem, ze moze jej sie mieszac, tylko niepokojace jest to, ze sa to okresy.np tydzien wszystko dobrze, drugi tydzien wszystko na odwrot. Nie kaze jej siedziec i kaligrafowac, bo sama z siebie czesto kupuje ksiazeczki gdzie trzeba cwiczyc pisanie, i cwiczy (choc szybko jej sie to nudzi). We czwartek mam spotkanie z Pania, powiem jej o pomysle zwracania sie bezposrednio do dziecka, wydaje mi sie to logiczne, ze byc moze ona nie uwaza sie za calosc klasy, i po prostu nie dociera do niej ZE WSZYSCY W TYM SAMYM CZASIE MAJA ZROBIC TO SAMO. Rozumiem rowniez problem dwujezycznosci, ze jest to trudniejsze (nie tylko porozumiewanie sie, ale przekladanie mysli w slowa), chociaz po mojej obserwacji, czesto jest tak, ze i mowisz i myslisz w danym jezyku (nie najpierw pomysle po polsku i przeloze na hiszpanski i odwrotnie), ale dotyczy to osob, ktore bardzo dlugo i biegle posluguja sie dwoma jezykami.
            Co do nagrod...no coz, pomyslalam, ze taka motywacja moze zadzialac, ale w glebi serca troche mnie to gryzie, bo to jest tak cos za cos,nie? ale planu na to jak ja zmotywowac do dzialania na razie nie mam.
            • paszczakowna1 Re: bardzo rozkojarzona 6 latka 24.01.13, 12:38
              > Co do nagrod...no coz, pomyslalam, ze taka motywacja moze zadzialac, ale w gleb
              > i serca troche mnie to gryzie, bo to jest tak cos za cos,nie? ale planu na to j
              > ak ja zmotywowac do dzialania na razie nie mam.

              Wydaje mi się, że jeśli chodzi o wyeliminowanie jednego konkretnego zachowania (zagapiania się na lekcji w tym przypadku), system nagród jest OK. Można wprowadzić system Wańkowicza, czyli duży prezent na koniec roku pod warunkiem zebrania odpowiedniej liczby punktów. (Chyba sama wprowadzę, bo co prawda moja córka problemów szkolnych nie ma, ale za to jej pokój regularnie wygląda jak po wizycie Czeki i już mam dość gderania).
              • czarnykapturek Re: bardzo rozkojarzona 6 latka 25.01.13, 08:54
                no, musze przyznac, ze chyba system nagrod dziala smile mala od tygodnia nie przyniosla niedokonczonej pracy szkolnej smile ja stosuje metode malych kroczkow, czyli ma 5 magnesow (na kazdy dzien tygodnia, bo chodzi tylko i wylacznie o prace na lekcji, zebrala wszystkie 5, jeden dostala na zachete), jutro (w sobote) bedziemy malowac razem, bo dla niej najlepsza nagroda jest czas z nami, Mala byla zachwycona pomyslem, i juz od wtorku odliczala dni do soboty, zeby dostac ta SUPER nagrode...
                Wczoraj miala okazje zaczac zbierac magnesy od poczatku, ale jak robila w domu zadanie (dodatkowe, bo w szkole zdazyla), to znow bylo wstawanie, krecenie sie, gadanie....Zadanie zrobila dosc szybko jak na nia, 2 razy poprawiala, ale magnesu nie dostala. (uprzedzilam ja, ze jak bedzie wstawac od lekcji, pokladac sie na stole to nie dostanie....) byla troche smutna, ale pojela o co mi chodzi.
                Można wprowa
                > dzić system Wańkowicza, czyli duży prezent na koniec roku pod warunkiem zebrani
                > a odpowiedniej liczby punktów.
                do tego dojdziemy, ale na razie mysle ze takie czekanie jest dla niej zbyt dlugie, ona nie moze sie doczekac np.jutra, a co dopiero rok, zbyt abstrakcyjne dla niej (tak sadze). Na razie lecimy systemem 5 punktow, ale powoli bede podwyzszac poprzeczke, czyli 7, 10 itd.
                Tablice na punkty robilysmy razem, wszystko miala wytlumaczone co i jak, wiec chyba dziala.
        • maligna567 Re: bardzo rozkojarzona 6 latka 23.01.13, 14:58
          najprawdopodobniej ona jest po prostu za mloda plus obciążona tymi językami (zazdroszczę, moje dzieci są, powiedziałabym, półtorajęzyczne, bo czytanie po polsku im idzie opornie i wymaga czarowania usmiechem i mydłem), tak, jak mówia inne mamy. Albo na tyle do przpdu, że lekcja ją nudzi, kiedy pani tłumaczy coś, co ona już wie.
          Mnie się to ADD nasunęło przy tym bawieniu długopisem "zamiast słuchania". Mała moze się skupiać na wyklejankach itd - nie, żebym uważała, ze ona ma jakąś dysfunkcję, bo to duzo za mało przesłanek, ale tak po prostu warto wiedzieć - zaburzenia koncentracji polegają na tym, że człowiek nie jest w stanie się skupić na czynności powtarzalnej i/lub nudnej, ale bez problemu, a wręcz nadmiernie koncentruje się na tym, co go właśnie interesuje.
          I w związku z tym mają problem z reagowaniem na polecenia typu "przestań", "stop, nie wolno" - lepiej odwrócić ich uwagę, wydając polecenie, które wymusi porzucenie dotychczasowej czynności. W klasie to może być np. polecenie starcia tablicy. Co nie znaczy, ze inne dzieci kochaja polecenia "nie wolno" - jest sporo o tym w klasycznej książce "jak mówić, żeby dzieci nas słuchały".
          I w ogóle, zeby nie było - ja się zgadzam z poglądem, ze wiele dzieci jest diagnozowane na wyrost, a tak naprawdę to nic im nie dolega oprócz nieludzkiego systemu szkolnego - no jak to jest, że dorośli to mają prace związane z ich kompetencjami, preferencjami i osobowością, nikt nie zmusza księgowego do występów na scenie ani sportowca do administrowania sieciami komputerowymi - a dzieci mają być pod sznurek? - ale w związku z tym uwazam, ze wiele technik, które sa zalecane prtzy ogarnianiu dzeci z zaburzeniami koncentracji, jest pomocnych przy pracy z dziećmi. Po prostu dziećmi bez żadnych literek.
          NAtomiast pani bym podsunęła, ze być może to bawienie się długopisem może wynikać z add, gdyby pani powracała do tego jako do problemu. Bo to jest tak, że taka zabawa rozprasza inne dzieci i pani się wkurza, bo czuje się ignorowana. I w efekcie takie dziecko, nawet błyskotliwe i mądre, często przez ten głupi długopis dostaje łatkę nieuważającego, to się odbija na opinii, stopniach itd - a to nie jest wina dziecka. Ale może być tak, że pani śmiertelnie nudziła i mała się intencjonalnie bawiła, bez żadnego zaburzenia w tle. Nawet, jeśli młodej to niepotrzebne, to pani się powinna douczyć, żeby opinią "nieuważającego i rozkojarzonego" nie skrzywdziła innego dziecka, u którego podobne zachowanie może być żródłem zaburzeń.
          Z tym B i V to mnie zawsze fascynowało - jakim cudem to jest wymienne w niektórych językach, przeciez to zupełnie inne dźwięki - a to nie tylko w hiszpańskim, np. Wrocław - Breslau.
          • czarnykapturek Re: bardzo rozkojarzona 6 latka 23.01.13, 15:32
            No wlasnie! jak to wszystko ogarnac? pisalam, ze wczesniej nie zauwazylam nic niepokojacego, dziecko jak dziecko, jak jej cos nie interesuje, to zrobi to na "odwal sie" i zajmnie sie czyms ciekawszym (dla niej). Mala nie ma przypietej latki, zauwazylam ze w klasie jest tablica z wypisanymi imionami dzieci, obok, jak dziecko skonczy prace na czas, dostaje punkt (na czas, albo ja zrobi cos super/hiper/wyjatkowo), chyba tylko jedno dziecko ma ze 20 punktow, inne (Mala tez) w normie, 1, 2 i 3. Pisalam tez, ze jesli ona uwaza cos za trucie, przewraca oczami, zagapia sie itd. ale jak cos jej mowisz innym tonem, opowiadasz cos, slucha bez problemu...zamiast NIE ROB TAK BO NIE, to :a wiesz, tak jest zle robic, nie podoba mi sie to/nie chce bo...).Oczywiscie bede ja bacznie obserwowac, i starac sie pracowac z nia na czas, bo chyba o to chodzi w szkole.
            Jak na razie do pracy Pani nauczycielki nie moge sie przyczepic, Mala nie zglasza problemow, a na pewno cos by powiedziala, gdyby bylo nie ok. Czasami rozwala mnie ten jej entuzjazm jak np.mowie, ze dzis ma angielski :JUPI!, matematyke:JUPI!, muzyke:JUPI! smile
            Co do dwujezycznosci, no my sie staramy mowic po polsku zawsze, czasem jakies slowko sie wtraci, przez nieuwage, ale tez nie spotykamy sie z innymi polakami, a z jezykiem polskim mamy stycznosc gdy rozmawiamy z rodzina przez SkypasmileJednak zalezy nam na tym, zeby Mala rozmawiala po polsku.
            Zawsze dawalam Malej duuuuzo swobody, w ogole jestem zdania, ze czy do nauki, czy obowiazkow nie trzeba przymuszac, tylko tlumaczyc jak swiat jest skonstruowany, i cieszyc sie z kazdych osiagniec dziecka, nawet tych (dla nas, doroslych) niewielkich.
            Z ta roznica w gramatyce to porazka!! nie tylko V sie czyta jak B, ale tez np. J jak H, czy np. sie pisze HIJO (SYN) a sie czyta IHO smile tzw.nieme HA, jest kilka kwiatkow, jak w kazdym jezyku chyba smile
            Bardzo wielu moich znajomych doroslych Hiszpanow ma problem z poprawnym napisaniem zdania w ojczystym jezyku smile
    • asia_i_p Re: bardzo rozkojarzona 6 latka 23.01.13, 21:22
      Kiedy moja klasa maturalna ma taki dzień, jedyne, co pomaga, to zmienienie "macie dziesięć minut na zadanie pierwsze" na "pierwszy przykład - pół minuty - sprawdzamy", "drugi przykład - pół minuty - sprawdzamy". W końcu się rozkręcają. Może spróbujcie tak, przynajmniej w domu, a potem wyrobi sobie rytm i w szkole zrobi tak samo.
      • czarnykapturek Re: bardzo rozkojarzona 6 latka 30.01.13, 08:41
        Po tygodniu stwierdzam, ze system dziala smile Mala robi cwiczenia w szkole na czas, a do domu przynosi weekendowe zadania, z tym ze nauczycielka powiedziala, ze liczy na samodzielna prace, wiec jak czegos nie zrobi w domu bo nie wie, zrobi to w szkole...
        Mala bardzo przezywa kazdy magnes / nagrode, zbiera na wypad na rolkismile
        mam nadzieje, ze to nie slomiany zapal....
    • jola66 Re: bardzo rozkojarzona 6 latka 19.02.13, 14:54
      Zajrzyj:
      forum.adhd.org.pl/
      • czarnykapturek Re: bardzo rozkojarzona 6 latka 20.02.13, 08:42
        Dzieki , ale to akurat nie dotyczy malej wink ona jest po prostu za mala na nauke,(siedzenie i sluchanie) i jakbym miala wybor, nie poszlaby do szkoly w tym wieku. Skupia sie na zadaniach dla niej waznych i interesujacych, ostatnio mnie zaskoczyla, bo sama z siebie robi dodatkowe cwiczenia z kaligrafowania (ksiazeczka do kaligrafi lezy w pokoju "zapomniana" Mala ja znalazla i pracuje). Taki wiek, co zrobic. Z pania rozmawialam kilkakrotnie, rozmawialam z psychologiem dzieciecym, nie ma podstaw do zdiagnozowania jakiegokolwiek zaburzenia, Mala jest po prostu taka, ale jest szczesliwym "rozkojarzonym" dzieckiem smile
    • czarnykapturek Re: bardzo rozkojarzona 6 latka 28.02.13, 12:46
      No i du.pa blada sad
      Pisalam wczesniej, ze jest poprawa, system funkcjonuje (nagrod-znaczkow) ale w ostatnim tygodniu wszystko sie posypalo sad czyli znowu mala nie pracuje na lekcji, przynosi zadania etc.
      Mam dzisiaj spotkanie z Pania, i juz nie mam sil na prawde...
      Zaczynam sie wsciekac na NIA, bo wydaje mi sie ze problem jest w Pani, nie w moim dziecku.Szukalam po forach roznych wypowiedzi na podobny problem, i zauwazylam pewna prawidlowosc w zachowaniu nauczycieli klas poczatkowych.Najczesciej bardzo duzo wymagaja od dzieciakow (tu sie zgadza), czesto zwracaja uwage na TYLKO ZLE zachowanie (zadnych pochwal absolutnie), no i nie zwracaja uwagi na pomysly rodzicow(niestety).
      Wczesniej, jak rozmawialam z Pania, powiedzialam jej o tym, zeby mala sadzala sama (zeby nie rozmawiala z nikim), daleko od okna, zeby zwracala sie do niej bezposrednio po imieniu (nie do calej grupy, mala moze nie byc swiadoma przynaleznosci itd. ale nie wydaje mi sie zeby Ona to zastosowala....To nie jest tak, ze uwazam, ze zla Pani uwziela sie na moje biedne dziecko, ale z corka rozmawiamy codziennie, o tym jak ma sie zachowywac w szkole (ze ma pracowac na lekcji, bo to jedyny problem, ogolnie jest grzeczna), ale poprawy nie ma. Jak z nia siadam do lekcji, to robi wszystko szybko w domu i na ogol sie nie myli (czasem zjada literke) no i duzo przy tym luzu.Nie wiem jak mam rozmawiac z Pania...wypunktowalam sobie zalecenia z forum, moze cos to da...
      Acha, jeszcze jedno (chociaz tu moze juz jakas schiza moja), mala zaczyna bolec brzuch przed wyjsciem do szkoly, czyli jakies objawy somatyczne tez sie pojawily....
      Co robic?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka