Dodaj do ulubionych

Powtarzanie klasy na życzenie rodzica

29.01.13, 23:53
Czy istnieje możliwość zostawienia na drugi rok dziecka, które nie ma większych tudności z nauką?
Problem jest taki. Moja córka poszła do szkoły jak sześciolatek w zeszłym roku (teraz jest w dugiej klasie) - było to przed tym momentem kiedy niebywale słowny premier zmienił zdanie i zdecydował, że w 2012 sześciolatki nie pójdą do szkół. Posłalismy dziecko po częsci z obawy, że w następnym roku klasy będą przepełnione, a po częsci ponieważ bardzo dobrze sobie radziła w przedszkolu, był w czołowce grupy jeśli chodzi o umiejętności. Teraz dziecko chodzi do klasy gdzie wszystkie dzieci są o rok młodsze, i jak jeszcze rok temu pani nie mogła wyjśc z zachwytu jak oni sobie świetnie radzą, tak teraz juz tak świetnie nie jest - pani narzeka, że są wolniejsi niż kl. równoległa ze starszymi dziećmi. Dziecko w dalszym ciągu radzi sobie zupełnie nieźle, ale uwiera mnie to. Nie podoba mi się, że moje dziecko, będzie miało cały czas pod górę i będzie porównywane z dziećmi starszymi od siebie. Mimo, że jest bystrym dzieciakiem, by dostać lepszą ocenę będzie się musiała dużo więcej natrudzić niż gdyby miała rok więcej. Uważam, że daliśmy się ogłupić i bardzo tego żałuję. Zastanawiam się, czy da się to jeszcze naprawić - przenieść od września do innej szkoły drugi raz do drugiej klasy?
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 30.01.13, 00:04
      Chcesz powiedzieć, że myślisz o zabraniu nieźle radzącego sobie w szkole dziecka z klasy rówieśników, z którą się przez 1,5 roku zżyła, do innej szkoły, by powtarzała klasę (z materiałem której nie ma żadnych problemów!) bo być może w przyszłości nie dostanie bez wysiłku lepszej oceny i nie wypadnie lepiej w porównaniu z dziećmi rok starszymi?
      Mam nadzieję, że dzieci są jednak jakoś chronione przed takimi zachowaniami rodziców...
      • mika_p Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 30.01.13, 00:38
        Się podpiszę pod Iwonią.

        I dodam dwa pytania:
        - jak zamierzałabyś to wytłumaczyć dziecku? Że powtarza klasę, choć sobie radzi? Że to nie jest kara?
        - skąd przypuszczenie, że zawsze będzie porównywana ze starszymi dziećmi? Od wieków były w klasach dzieci z młodszych roczników, nikt nie śledził dat urodzenia (poza dniem, kiedy ta osoba przynosiła cukierki w dniu urodzin i się nauczyciele dziwili). Btw, jedna z moich koleżanek z klasy, jest młodsza ode mnie o jakieś 3-4 tygodnie, rocznikowo rok, zaś jeden kolega był starszy ponad 11 miesięcy, rocznikowo jestesmy rówieśnikami.
      • jagabaga92 Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 30.01.13, 09:20
        Moje myśli były identyczne, gdy czytałam wpis autorki wątku.
    • ga-ti Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 30.01.13, 00:12
      Ale cała klasa jest rocznikowo młodsza i nauczycielka porównuje do innej klasy równorzędnej tylko rocznikowo starszej? Wszyscy w klasie są słabsi i wolniejsi od wszystkich w tej drugiej klasie?
      A Twoje dziecko radzi sobie z czytaniem, pisaniem, matematyką? Wie co było na lekcji i jak odrobić pracę domową? Jak oceniasz jego postępy i chęć do nauki, obowiązkowość, radzenie sobie w szkole?
      I co ono na to by powtarzać klasę? Zmienić kolegów? Nauczyciela? Szkołę? To może być rewolucja w życiu dziecka.

      Ja w przypadku Twoich wątpliwości przeszłabym się do Poradni psychologiczno - pedagogicznej jednak, nie podejmowałabym takiej decyzji sama, żeby nie żałować czegoś, czego odkręcić będzie bardzo trudno. Zresztą chyba i tak nie można zostawić dziecka w tej samej klasie od tak sobie, na sam wniosek rodzica?
    • graz.ka Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 30.01.13, 07:14
      Nie ma takiej możliwości - o promocji decyduje szkoła.
      Zabiegajcie o odpowiednie przygotowanie nauczycieli w klasie IV - tu może być problem, z nauczycielami przedmiotów.
      • 18buzka Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 30.01.13, 07:49
        hej
        nie wiem jak to jest z zasadami promocji do nastepnej klasy, choc w klasie mojej znajomej (klasie I) są 2 dziewczynki, które powtarzają klasę I na zyczenie rodziców (radziły sobie, choc moze nie wybitnie)
        jesli chodzi o twoje obawy to niestety są one b, uzasadnione. róznice miedzy 6 i 7 latkami widac bedzie jeszcze wyrazniej juz od 4 klasy. moja kolezanka posłała dziecko tak jak ty, ale do klasy mieszanej. ulegała opini środowiska, jakie dziecko jest genialne. Pani nie bierze go na żaden konkurs, np konkurs czytania bo " ma 6 lat" i na pewno inne 7 latki czytaja od niego lepiej. na każdym kroku musi udowadniać ze jest lepszy od 7 latków. na w-fie róznica b. duza. znajoma jest załamana, ze dziecko ma pod górę.
        pozdrawiam
        18buzka
        • wrzesniowamama07 Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 30.01.13, 09:10
          Ale dziecko autorki wątku nie jest w klasie mieszanej, tylko rocznikowo spójnej.

          W IV klasie ujawniają się najprzeróżniejsze różnice, i wcale nie decydujący wpływ ma wiek dziecka, ale to np. jak wdrożyło się w obowiązki szkolne (dzieci, którym nauka w pierwszych III latach szła lajtowo, paradoksalnie mają w IV klasie trudniej), ujawniają się bardzo wyraźnie predyspozycje - widoczny staje się podział na "humanistów" i "ścisłych" - oczywiście z przymrużeniem oka. Byłam najmłodsza w klasie, i IV klasa była dla mnie szokiem (w pierwszych latach podstawówki nie uczyłam się w szkole prawie niczego czego bym i tak nie umiała z domowej edukacji), ale rodzicom nie przychodziło do głowy (słusznie) że moje kłopoty z ogarnięciem się z nowymi przedmiotami to kwestia wieku. Dodam, że poradziłam sobie w 2-3 miesiące.
          • morekac Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 30.01.13, 09:29
            > W IV klasie ujawniają się najprzeróżniejsze różnice,
            A jakie są róznice na wf - zwłaszcza u dziewczynek. Bo jedne urosną do 160 cm+, a inne nadal są małe. Jak z tym żyć? wink
            • kozauwoza Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 30.01.13, 09:48
              morekac napisała:

              > > W IV klasie ujawniają się najprzeróżniejsze różnice,
              > A jakie są róznice na wf - zwłaszcza u dziewczynek. Bo jedne urosną do 160 cm+,
              > a inne nadal są małe. Jak z tym żyć? wink

              I jeszcze te małe sa zwinniejsze niz te duże wink
              • morekac Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 30.01.13, 10:26
                Ale te duże mają dłuższe nogi...
        • kozauwoza Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 30.01.13, 09:46
          18buzka napisała:

          > jesli chodzi o twoje obawy to niestety są one b, uzasadnione. róznice miedzy 6
          > i 7 latkami widac bedzie jeszcze wyrazniej juz od 4 klasy.
          Bzdura, moja szesciolatka jest juz w IV klasie, róznice było widać w I klasie jedynie, teraz jest w czołówce klasy smile
        • asia_i_p Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 30.01.13, 14:43
          To są ewidentne błędy tej wychowawczyni.

          Mam drugoklasistkę w klasie mieszanej, a że jest drugoklasistką z końca października, jest w klasie najmłodsza, przy czym najstarsze dzieci są od niej starsze nawet o 18 miesięcy. Pani w żaden sposób nie podkreśla, kto jest z jakiego rocznika, na konkursy zaprasza wszystkich (i tu się pochwalę, że konkurs "czytelniczy" o Kubusiu Puchatku w bibliotece miejskiej córka nawet wygrała), a jeśli liczba miejsc jest ograniczona, robi wewnątrzklasowe eliminacje. Dziecko radzi sobie bardzo dobrze, z w-f-em też (tu jest lepsza ode mnie). Gdybym wyczekała jeszcze rok, najprawdopodobniej nie musiałaby wysilać się w ogóle i tego chcieliśmy uniknąć, zwłaszcza mąż, styczniowy, który poszedł do pierwszej klasy praktycznie jako ośmiolatek i po raz pierwszy odczuł potrzebę uczenia się pod koniec podstawówki, a wtedy okazało się, że kompletnie nie wie jak to robić i był dramat.
          • wrzesniowamama07 Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 30.01.13, 14:54
            O, to to. Ja miałam właśnie pod górę w IV klasie (z przedmiotów typu biologia, geografia), bo nie wiedziałam, że trzeba słuchać nauczyciela, że trzeba systematycznie zaglądać do książki.
    • mama-ola Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 30.01.13, 08:03
      > Czy istnieje możliwość zostawienia na drugi rok dziecka, które nie ma większych
      > tudności z nauką?

      Możliwość pewnie by się znalazła, ale moim zdaniem to nie ma sensu.
      Gdyby zerówkę powtórzyła, to ok. Ale teraz, 2 klasę? Nie martw się, z każdą chwilą będzie tylko lepiej, różnice będą zanikać.
    • wrzesniowamama07 Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 30.01.13, 08:36
      OMG. Twoje dziecko nie będzie miało cały czas pod górę. Być może będzie tak, że ta dysproporcja utrzyma się jeszcze przez 2-3 lata, to jest czas kiedy rok różnicy pod względem intelektualnym i społecznym może robić różnicę. Może, ale to nie znaczy że musi. Rodzice, którzy myślą, że dzieci 6-letnie sześć lat później gorzej poradzą sobie na egzaminie szóstoklasistów tylko dlatego, że poszły do szkoły jako sześciolatki, panikują.

      Pani nie powinna w ogóle porównywać klas 6 i 7 latków. Po kiego grzyba? Wiadomo, że w tym wieku rok to jeszcze spora różnica (zwłaszcza że czasem jest to znacznie więcej niż rok). Im dzieci będą starsze, tym różnica będzie mniej istotna.

      Pisze to osoba, która poszła do szkoły jako rocznikowa 6-latka (miałam 6,5 roku), w czasach szkoły podstawowej ośmioletniej i o wiele bardziej wymagającej podstawie programowej. I przez całą szkolną karierę, ze studiami włącznie, byłam najlepszą albo jedną z najlepszych w klasie czy na roku. Bycie najmłodszą w klasie nie przeszkodziło mi zdawać egzaminy śpiewająco, startować w olimpiadach, konkursach, mieć sukcesy. Może dlatego, że moi rodzice (zwłaszcza tata) w ogóle nie dopuszczali innej opcji? smile
      • verdana Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 30.01.13, 08:57
        Twoje dziecko, brutaslnie mówiąc, już ma pod górę. Po Ciebie nie interesuje jego samopoczucie, zeycie towarzyskie, koledzy, a nawet - tak, dobrze piszę - rozwj intelektualny. Nie interesuje Cię też samoocena dziecka i jego samopoczucie.
        Jedyne, co jest dla Ciebie wazne, to aby dziecko w rywalizacji z innymi było lepsze. Nie3zaleznie od kosztów.
        Być moze Ty tego nie zauważasz, ale prawda jest taka, ze chcesz zabrać dziecku wszystkich kolegów, skazać je na powtarzanie drugi rok tego samego, co dla dobrze uczacego się dziecka jest koszmarnie nudne i spowoduje stagnację intelektualną, a w dodatku chcesz pokazać dziecku, że sobie nie radzi. Jego koledzy będą w następnej klasie, a ono będzie drugoroczne. Nie ma możliwości wytłumaczenia dziecku,z ę zostalo na drugi rok, bo ma byc najlepsze - i tak poczuje sie kimś, kto jest gorszy od kolegów, kto sobie nie poradził.
        I po takim doświadczeniu bardzo prawdopodobne, ze bedziesz miała dziecko, które się nie uczy (mo się nudzi), które w siebie nie wierzy i które naprawde ma problemy w szkole.
        • wrzesniowamama07 Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 30.01.13, 09:01
          O mamo, zaczęłam czytać i osiwiałam, że to do mnie... smile ale z kontekstu wnoszę, że jednak nie
          • verdana Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 30.01.13, 09:07
            Ależ z Tobą sie zgadzam całkowiciesmile Ale pomysł zostawienia dziecka na drugi rok, aby zapewnić mu lepsza przyszłość mnie powalił, słowosmile
    • beatulek Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 30.01.13, 09:00
      Na pewno można bo tak zrobili rodzice z klasy mojej córki. Tylko, że oni jednocześnie zmienili dziecku szkołę.
      • kozauwoza Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 30.01.13, 09:53
        beatulek napisała:

        > Na pewno można bo tak zrobili rodzice z klasy mojej córki. Tylko, że oni jedno
        > cześnie zmienili dziecku szkołę.

        Mylisz się, musiały byc poważne przyczyny i poważne udokumentowane problemy dziecka z nauką. Nie ma powtarzanie klasy "na życzenie" rodziców.
        • beatulek Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 30.01.13, 19:26
          kozauwoza napisała:

          > beatulek napisała:
          >
          > > Na pewno można bo tak zrobili rodzice z klasy mojej córki. Tylko, że oni
          > jedno
          > > cześnie zmienili dziecku szkołę.
          >
          > Mylisz się, musiały byc poważne przyczyny i poważne udokumentowane problemy dzi
          > ecka z nauką. Nie ma powtarzanie klasy "na życzenie" rodziców.

          Nie wiem jak to zrobili rodzice tej dziewczynki. O poważnych problemach nie ma mowy ponieważ sama wychowawczyni prosiła rodziców by nie cofali córki. Rodzice mieli inne zdanie, zmienili adres, dziecko poszło do nowej szkoły do klasy 1 mimo iż wcześniej było razem z moją córką w klasie 2. Była to dziewczynka, która edukację zaczęła jako 6 -latek w klasie 1.
          Inny przypadek - także ze szkoły moich dzieci - dziecko z klasy 1 też na życzenie rodziców po półroczu wróciło do zerówki. Także wbrew woli swego wychowawcy.

    • kozauwoza Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 30.01.13, 09:43
      Na szczęście nie ma takiej możliwosci. Większej bzdury nie czytałam, dziecko sobie nieżle radzi a mama chce go cofac w rozwoju ?????
      • 77kunda Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 30.01.13, 10:06
        można bo u nas chodzi chłopczyk co powtarza 1 klasę, ale powtarzanie 2 klasy gdzie dziecko sobie radzi to głupota bo co zrobisz za kilka lat jak z jakiegoś przedmiotu sobie nie będzie super radziła tez będzie powtarzać a jak np z komunią pójdzie teraz z klasa czy za rok jak będzie powtarzać
        • kozauwoza Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 30.01.13, 15:23
          mozna powtarzac klase ale nie z powodu życzenia rodziców
          • osimek Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 30.01.13, 19:10
            Prowadzę obecnie klasę II mieszaną, i uważam, że "moje" wcześniejsze dzieci intelektualnie radzą sobie lepiej niż niektóre siedmiolatki. Różnice widać czasami w emocjach, ale tylko czasami.
            Moje własne dziecko chodzi do klasy sześciolatków i dla nich może być szokiem klasa IV, jeśli wychowawczyni nie zmieni do nich nastawienia. Traktuje ich jak maluchy o małym potencjale, a wcale tak nie jest. Uważam, że wszystko zależy od nauczyciela i jego podejścia do sprawy.
            Nie ma możliwości niepromowania dziecka na prośbę rodziców.
            Wysyłaj córkę do szkoły i pracuj z nią w domu, by podnosić poziom jej umiejętności.
    • makurokurosek Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 30.01.13, 11:10
      Najbardziej smutne w całej twojej wypowiedzi i widzę, że dotyczy to bardzo wielu rodziców posyłających dzieci do szkoły jako sześciolatki to przerost ambicji, pęd do tego by dziecko było najlepsze, brak akceptacji że dziecko z czymś sobie może radzić zupełnie przeciętnie.
      • pawel_m8110 Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 18.12.16, 13:55
        Niestety myli się Pan. Sześciolatki, które poszły do szkoły miały mieć zapewnione dostosowanie podstawy programowej do swojego wieku. PIS przejmując władze odwrócił te reform i dzieci, które poszły wczesniej jako 6-latki muszą pracować z materiałem dla 7 latków. A to I etapie edukacyjnym olbrzymia różnica. Dzieci nie radzą sobie emocjonalnie. I to nie przez oczekiwania rodziców ale nauczycieli i systemu
        • sion2 Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 20.12.16, 12:50
          Hę że co proszę?! PiS na razie niczego nie odwrócił, podstawa programowa nie uległa zmianie i jest dokladnie ta sama co za rządów Tuska, co za bzdury panie Pawle.... Reforma PiSu bedzie obowiązywac dopiero od przyszlego roku szkolnego i wtedy faktycznie podstawa zostanie dostosowana do 7-latków zaś 6-latki obowiązkowo beda realizowac program dawnych zerowek czy takze poznawac litery drukowane i liczyc do 10.
    • lucyjkama Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 30.01.13, 12:56
      Nie możesz posłać dziecka do 2 klasy jeśli ją już raz z pozytywnym wynikiem ukończy. Jedyne co dałoby się zrobić to wymyślić dziecku chorobę, przekonać jakiegoś lekarza żeby ja potwierdził i nie posyłać dziecia w drugim semestrze do szkoły. Będzie nieklasyfikowane a co za tym idzie nie otrzyma promocji. Zastrzegam, że może miało by sens w niektórych uczniowskich przypadkach, w przypadku Twojej córki samo myślenie o powtarzaniu klasy jest delikatnie mówiąc niemądre. Chyba, że trochę przekręciłaś fakty i córka jest istotnie bardzo słabiutka.
    • asia_i_p Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 30.01.13, 14:36
      A jakie ma stosunki z klasą? Bo jak ma przyjaciół, to bym jej od nich nie oddzielałą po to tylko, żeby chronić przed problemami, które mogą się pojawić. Bo porównywanie z innymi może utrudnić coś kiedyś, a może nie, a rozdzielenie z przyjaciółmi zaboli teraz i to na pewno.
    • beatulek Ja bym jeszcze zapytała czy... 30.01.13, 19:35
      córka ma dobre oceny czy jest zdolna. Bo jeśli dobre oceny są wynikiem tego, że po szkole uczy się w domu 3-4 godziny zamiast biegać po podwórku to mogłoby być całkiem rozsądne cofnięcie dziecka zanim się całkiem do nauki zniechęci. Moja córka też jest w 2 klasie sześciolatka - i tylko ona i ja wiemy ile kosztowało nas nauczenie jej tabliczki mnożenia a na dzień dzisiejszy mają tylko do 25. W innym wątku pytałam o rady dotyczące rozróżniania "b" i "d". Ja wiem, że moje dziecko sobie poradzi i nawet może mieć dobre oceny - pytanie tylko jakim kosztem....
      • mama303 Re: Ja bym jeszcze zapytała czy... 31.01.13, 10:03
        beatulek napisała:

        > Moja
        > córka też jest w 2 klasie sześciolatka - i tylko ona i ja wiemy ile kosztowało
        > nas nauczenie jej tabliczki mnożenia a na dzień dzisiejszy mają tylko do 25.
        i jestes pewna że te problemy wynikają z tego, że poszła do szkoły jako sześciolatka?
        • beatulek Re: Ja bym jeszcze zapytała czy... 31.01.13, 10:09
          i tak i nie. Orłem pewnie by nie była gdyby poszła jako 7-latka ale jednak łatwiej by jej było tłumaczyć niektóre zadania gdyby była starsza. Wiem, bo starze dziecko tez posiadam.
          • verdana Re: Ja bym jeszcze zapytała czy... 31.01.13, 10:11
            Moja poszła jako 7-latka. Nie nauczyłam jej jeszcze tej tabliczki mnozenia. Ma 26 latsmile
          • mama303 Re: Ja bym jeszcze zapytała czy... 31.01.13, 10:16
            beatulek napisała:

            > i tak i nie. Orłem pewnie by nie była gdyby poszła jako 7-latka ale jednak łatw
            > iej by jej było tłumaczyć niektóre zadania gdyby była starsza. Wiem, bo starze
            > dziecko tez posiadam.
            Ale co Ty chcesz tłumaczyc w tabliczce mnożenia? Do opanowania tabliczki mnożenia /jak rozumiem na pamięc/ nie potrzebny jest wielki intelekt.
            Wiem cos o tym bo mam dziecko które jest juz w klasie IV i nadal nie nauczyło sie na pamięc tabliczki mnożenia. Kombinuje za to coraz lepiej i jakos sobie z nia radzi.
            • jagabaga92 Re: Ja bym jeszcze zapytała czy... 31.01.13, 10:26
              Nie wyobrażam sobie uczyć się (i dziecko) matematyki na pamięć, w tym tabliczki mnożenia.

              Jak na mój gust na niepamięciowe nauczenie się tabliczki mnożenia do 25 świetna jest metoda mnożenia za pomocą kresek. Przy pomocy kresek można mnożyć i ogromne liczby, ale to bardziej czasochłonne, niż tradycyjne "słupki". Zresztą na początku podstawówki to zbędnewink.
              • mama303 Re: Ja bym jeszcze zapytała czy... 31.01.13, 11:38
                jagabaga92 napisała:

                > Nie wyobrażam sobie uczyć się (i dziecko) matematyki na pamięć, w tym tabliczki
                > mnożenia.
                Ale takie wymagania mają polskie szkoły /w większości/.
                • jagabaga92 Re: Ja bym jeszcze zapytała czy... 31.01.13, 11:46
                  > > Nie wyobrażam sobie uczyć się (i dziecko) matematyki na pamięć, w tym tab
                  > liczki
                  > > mnożenia.
                  > Ale takie wymagania mają polskie szkoły /w większości/.

                  A co polską szkołę interesuje, JAKĄ METODĄ dziecko uczy się tabliczki mnożenia. Chyba ważniejsze jest to, że ją umie, a nie to, że MIAŁO nauczyć się jej NA PAMIĘĆ? Zresztą jak nauczyciel dojdzie do tego, że dziecko nie uczyło się na pamięć, a nawet jak się dowie, to chyba nie ma prawa ukarać dziecka postawieniem niskiej oceny za "nie tę metodę nauki" Mylę się???
                  • mama303 Re: Ja bym jeszcze zapytała czy... 31.01.13, 11:51
                    jagabaga92 napisała:

                    > Zresztą jak nauczyciel dojdzie do tego, że dziecko nie uczyło się na pami
                    > ęć, a nawet jak się dowie, to chyba nie ma prawa ukarać dziecka postawieniem ni
                    > skiej oceny za "nie tę metodę nauki" Mylę się???
                    jeżeli Twoje dziecko inną metoda niz pamieciowa jest w stanie natychmist na wyrywki podac wyniki to rzeczywiście.
                    U nas tak wygladały sprawdziany z tabliczki w klasie III smile
                    >
                  • makurokurosek Re: Ja bym jeszcze zapytała czy... 31.01.13, 12:29
                    Metoda którą podałaś ma sens w przypadku mnożenia liczb dwucyfrowych, mnożenie licz jednocyfrowych tą metoda to porażka , wyobraź sobie liczenie punktów przecięcia w przypadku 8*8 , nie dość że czasochłonne to bardzo łatwo się pomylić. U nas dzieciaki mają 3 minutowe sprawdziany, w takim czasie to może przy tej metodzie rozwiązało by 1 zadanie.
                    • jagabaga92 Re: Ja bym jeszcze zapytała czy... 31.01.13, 12:36
                      mnożenie
                      > licz jednocyfrowych tą metoda to porażka , wyobraź sobie liczenie punktów przec
                      > ięcia w przypadku 8*8

                      A od kiedy to wynik mnożenia 8x8 mieści się w zakresie do 25??wink Przypomnę, co napisałam o zaproponowanej metodzie: na niepamięciowe nauczenie się tabliczki mnożenia do 25 świetna jest metoda mnożenia za pomocą kresek

                      Od 25 do 100 liczyłam na palcach. Te "układy graficzne" tak się utrwalają, że po niedługim czasie wynik mnożenia podaje się równie szybko jak czynią to ci wykuci na blachęsmile.
                      • makurokurosek Re: Ja bym jeszcze zapytała czy... 31.01.13, 12:52
                        Biorąc pod uwagę, że u nas dzieciaki na 3 minutowych sprawdzianach mają po 20 zadań rachunkowych to i tak nie wierzę, że przy metodzie liczenia kropek byliby w stanie wykonać zadanie na dopuszczający czyli wykonać 14 zadań. Zwyczajnie nie sądzę by się wyrobili w czasie
                        • jagabaga92 Re: Ja bym jeszcze zapytała czy... 31.01.13, 12:59
                          Jeżeli "liczenia kropek" dziecko zaczęłoby się uczyć dzień przed sprawdzianem, to na pewno nie wyrobi się czasowo na takim sprawdzianie. Ale jeśli 1-2 tygodnie wcześniej to jest naprawdę duża szansa, że na sprawdzianie nie będzie musiało już rysować kresek i liczyć kropek, bo obrazowa nauka uczenia, choć początkowo wydaje się czasochłonna i zagmatwana, jest o wiele skuteczniejsza i trwalsza niż wszelka pamięciówka. Taki jest nasz "homo sapiensowski" mózgsmile
                          • mama303 Re: Ja bym jeszcze zapytała czy... 31.01.13, 16:01
                            jagabaga92 napisała:

                            >Ale jeśli 1-2 tygodni
                            > e wcześniej to jest naprawdę duża szansa, że na sprawdzianie nie będzie musiało
                            > już rysować kresek i liczyć kropek, bo obrazowa nauka uczenia, choć początkowo
                            > wydaje się czasochłonna i zagmatwana, jest o wiele skuteczniejsza i trwalsza n
                            > iż wszelka pamięciówka.

                            Czyli ta Twoja metoda wymaga tyle czasu ile wiekszośc uczniów potrzebuje na sprawne pamieciowe opanowanie. Nie dostrzegam wyższości smile A co zrobisz jak masz podac natychmiast wynik?
                            I żeby nie było, ja w ogóle jestem przeciwniczką kucia na blachę tabliczki mnożenia szczególnie w czasach gdy kazdy ma kalkulator w kieszeni. W szkole jednak nadal wymagają.
                          • makurokurosek Re: Ja bym jeszcze zapytała czy... 31.01.13, 17:57
                            Podejrzewam, że tyle samo dziecku by zajęłoby pamięciowe opanowanie tabliczki mnożenia do 25, zwłaszcza że przez pól roku dzieciaki uczyły się szybkiego pamięciowego dodawania i odejmowania w zakresie do 20.
      • olena.s OT - tabliczka mnożenia 31.01.13, 13:08
        Polecam tabliczkę mnożenia bez spięć i stresów. Darmowa, nawiasem mówiąc. Gry - popatrzcie, jakie to fajne. tutaj
    • maderta Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 30.01.13, 21:37
      Jeśli dobrze zrozumiałam, twoje dziecko jest w klasie samych 6latków?
      Pani jest niepoważna, porównując taką klasę do klas rocznikowo wyższych. To zupełnie normalne, że nie osiągają jednakowych wyników w nauce. Myślę, że pani zachłysnęła się w klasie 1 tym, że dzieciaki sobie nieźle radza, a teraz zetknęła się z rzeczywistością.
      Gdyby twoja córka była w klasie mieszanej do tego nie dawała sobie rady, to mogłabyś rozważać pozostawienie jej na drugi rok, ale w przypadku, gdy jest w klasie rówieśników, radzi sobie nieźle, to nie widzeę problemu. problem ma pani wychowawczyni.
      • beatulek Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 31.01.13, 09:05
        problem ma pani wychowawczyni.
        - Z tego samego założenia wyszłam posyłając swoje dzieci jako 6-latki do szkoły. Jednak w IV klasie okazało się, że problemy mają dzieci a wychowawczyni ma nowe pierwszaczki.
        • mama303 Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 31.01.13, 10:01
          beatulek napisała:

          > problem ma pani wychowawczyni.
          > - Z tego samego założenia wyszłam posyłając swoje dzieci jako 6-latki do szkoły
          > . Jednak w IV klasie okazało się, że problemy mają dzieci a wychowawczyni ma no
          > we pierwszaczki.

          jakiez to mają problemy w IV dzieci wysłane jako sześciolatki do I klasy?
          • beatulek Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 31.01.13, 10:22
            Pani jest niepoważna, porównując taką klasę do klas rocznikowo wyższych. To zupełnie normalne, że nie osiągają jednakowych wyników w nauce.

            Pisałam do tego. Do końca klasy III można sobie tak tłumaczyć to, że klasa jest słabsza bo młodsza. I można sobie wmawiać, że dzieci są młodsze, że pani powinna to rozumieć itp. w IV klasie przyjdzie nauczyciel na 2-3 godziny tygodniowo i będzie wymagał znajomości przerobionego materiału a nie patrzył dzieciom w metryki. Dlatego uważam, ze dziecko posłane do szkoły jako 6-latek powinno po klasie III umieć tyle samo co jego rówieśnik, który poszedł jako 7-latek. Wszelkie testy tez później będą te dzieci pisać takie same.
          • yula Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 31.01.13, 12:06
            Takie same jak 7-latkie, a wynikające z durnej reformy, która zakłada że biedne dzieci przez 3 lata mają nic nie robić, a w 4-tej klasie nagle, magicznie dojrzewają i wszystko już muszą umieć i gonią z materiałem galopem uncertain I akurat problemy w 4-tej klasie nie zależą od wieku uncertain
            • mama303 Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 31.01.13, 12:29
              yula napisała:

              > Takie same jak 7-latkie, a wynikające z durnej reformy, która zakłada że biedne
              > dzieci przez 3 lata mają nic nie robić, a w 4-tej klasie nagle, magicznie dojr
              > zewają i wszystko już muszą umieć i gonią z materiałem galopem uncertain I akurat prob
              > lemy w 4-tej klasie nie zależą od wieku uncertain

              ja np. mam takie obserwacje, że moje dziecko w IV klasie naprawde duzo wiecej jest w stanie sie nauczyc i pojąć niż w klasach I-III. Jakiś taki skok intelektualny obserwuję u córki.
              • yula Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 31.01.13, 12:39
                A próbowałaś ją uczyć wcześniej? Ja mam dziecko w 4-tej klasie i bardzo żałuję że posłuchałam pedagoga i nie wyszłam przynajmniej z matmą poza program, bo teraz pędzą z programem tak że nie ma czasu na utrwalenie. Nie odkrył mu sie intelekt, jest taki sam.
                • yula Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 31.01.13, 12:42
                  Aha, mam też 2 lata młodszą córkę i nie ma problemu ze zrozumieniem tego samego materiału, jak jej sie chce posłuchać co robimy. I z nią w następnym roku mam zamiar zacząć przerabiać matmę naprzód. Tylko matmę bo tu czuję sie na siłach, polskiego to sama uczę sie razem z dziećmi tongue_out Tzn. gramatyki smile
                  • jagabaga92 Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 31.01.13, 12:46
                    Też czasem mam ochotę wybiegać naprzód, ale powstrzymuje mnie obawa przed tym, że mogę tylko namącić dziecku. Ja wytłumaczę w inny sposób, nauczyciel będzie tłumaczył w inny i dziecko może się pogubić.
                  • beatulek Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 31.01.13, 14:53
                    Jeśli mój dzieć młodszy da radę to ponad program mam zamiar uczyć matmy i angielskiego. To tak po doświadczeniach ze starszą córką - obecnie w IV klasie.
                • mama303 Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 31.01.13, 16:04
                  yula napisała:

                  > A próbowałaś ją uczyć wcześniej?
                  No własnie nie próbowałam bo czasu nie straczało. Matematyka nie wchodziła jej za lekko ale teraz w zasadzie jak ręka odjął aż sie dziwię.
    • an.16 Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 31.01.13, 11:24
      Co za bzdury. Sama poszłam o rok wcześniej do szkoły i zawsze, na każdym etapie edukacji byłam w czołówce klasy. O ile w pierwszej klasie można by mówić o jakiś różnicach, wynikających z większej być może "nieporadności życiowej" pewnych dzieci, to z czasem różnice zupełnie się zacierają, a w 4 klasie nie ma żadnych. Skąd pomysł, że stają się bardziej zauważalne? Pewno dlatego, że wymagania rosną i rodzice młodszych dzieci pogorszenie się wyników kładą na karb młodszego wieku. Jest to zupełnie bezpodstawne i błędne.
    • joxanna Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 31.01.13, 14:14
      Dziwne. Nauczycielka mojej córki twierdzi, że teraz, w połowie drugiej klasy, to w ogóle nie widzi istotnych różnic między ośmioma 7latkami (w chwili pójścia) i osiemnastoma 6latkami. Wyrównało się. Niesforność, czy trudności z koncentracją są osobnicze.

      Moja córka w grudniu / styczniu 2 razy nie poszła na basen. A zwyczaj jest taki, że idzie się wtedy do równoległej klasy (2 klasy samych 7latków). I sama mówiła, że te klasy robią to samo, albo nawet coś, co jej klasa już przerobiła.

      Pytałam naszej nauczycielki, czy będzie problem w 4 klasie, na co ona odpowiedziała pewnie: "Będzie. Zawsze jest. Od 15 lat, odkąd pracuję, nauczyciele 4 klas mają do nas pretensje, że dzieci nic nie umieją, nie są cieprliwe, nie słuchają. Niezależnie od wieku dzieci. Więc teraz też będzie problem, ale problem nie leży w dzieciach tylko w nauczycielach."
      • violesia77 Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 31.01.13, 19:51
        Mam córeczkę w I klasie ma 6,5 roku. I też sie zastanawiamy, czy nie zapisać jej od nowego roku jeszcze raz do I klasy. Radzi sobie świetnie, czyta płynnie, pisze ze słuchu, liczy do tysiąca (mnoży, dzieli, dodaje, rozwiązuje nawet zadania ułamkowe) - ale niestety jest wiecznie porównywana do starszych kolegów (które tego nie potrafią).
        Pani wychowawczyni ignoruje uzdolnienia dziecka, bo ma liczyć do 10 i koniec, ma pisać proste wyrazy i koniec, dobrze że jej czytać pozwala! Z góry zakłada się, ze dziecko 6-cio letnie to nie radzące sobie półgłówki! Byłam zwolenniczką 6-cio latków w szkole, ale zmieniłam zdanie! Nie w tym kraju! Większość 6-cio latków nie ma szans przy 8-mio latkach. I to nie prawda, ze między dziećmi jest rok różnicy. Miedzy moją córką a najstarszą dziewczynką jest aż 1,5 roku różnicy. Pani nie robi zestawienia 6 i 7- mio latków. Młodsze dzieci zupełnie ignoruje, zatem nie ma sensu kontynuować nauczanie w tej samej klasie. Pójdzie jeszcze raz do I klasy i wtedy będzie traktowana jak normalne (czytaj 7-mio letnie dziecko i może wtedy ktoś zauważy, że dziecko jest uzdolnione matematycznie i potrafi liczyć nie tylko do 8! (z opisu półrocznego dowiedziałam się, ze moje dziecko sprawnie liczy do 8 i potrafi czytać proste wyrazy! ZGROZA!).
        • yula Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 31.01.13, 20:01
          w twoim przypadku konieczne jest przeniesienie dziecka, nie koniecznie do pierwszek klasy z powrotem (zanudzi sie tam na śmierć, jeśli chociaż połowa tego co o niej piszesz jest prawda), ale do normalnej nauczycielki i owszem. Ja o swojej córce po zerówce sie dowiedziałam że zna literki, suuuuper, tyle że ona do tej zerówki poszła czytająca. Ta sama pani nie zauważyła że córka źle trzyma kredkę itp. Po zmianie pani córka odżyła, w szkole odbieram same pochwały, mimo że jest jedna z młodszych w klasie. Poszła jako 6-latka do mieszanej klasy. 6-latków jest kilka.
          • violesia77 Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 31.01.13, 20:20
            Obawiam sie jednak, ze ignorancja jest powszechna. Mam wrażenie, ze uzdolnione dzieci w szkołach publicznych są problemem. Najlepiej nie zauważyć, nic nie robić, doradzono mi żebym córkę przeniosła do szkoły prywatnej! Pani nie zauważa kompletnie nic, przykre to dla małej, bo dla niej największą nagrodą jest pochwała wychowawczyni. Albo źle trafiłyśmy, albo tak tu jest. Zastanawiamy sie co z trym zrobić. Mała uwielbia swoja klasę, wiem co to znaczy zmiana szkoły i nie chciałabym żeby to przechodziła. Z drugiej jednak strony żal mi tak tłamszonego dziecka.
            • magdusia_k87 Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 13.09.16, 03:42
              Skąd ja to znam...
              I co zrobiłaś?
        • makurokurosek Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 31.01.13, 20:43
          I sądzisz, że jak córkę poślesz jeszcze raz do pierwszej klasy to nagle w opinii półrocznej wypiszą jej wszystkie umiejętności? Opinia półroczna ma opisywać jak dziecko poradziło sobie z opanowaniem podstawy programowej , a nie wybitne osiągnięcia dziecka.
          • violesia77 Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 31.01.13, 20:57
            Posłać chcę jeszcze raz do I klasy nie ze względu na opis, tylko na sposób traktowania. Jak pisałam wcześniej, 6-cio latki sa ignorowane i nawet gdyby posiadały umiejętności dzieci 10-cio letnich - uznano by, ze nie istnieją! Chcę równego traktowania mojego dziecka! To chyba normalne. A tak na marginesie, gdzie jak nie w opinii semestralnej mają się znaleźć osiągnięcia dziecka? Poza tym uważam za wyjątkowo niesprawiedliwą rywalizację dzieci 8-letnich i 6,5 letnich! Przyznaję sie do błędu - nie powinnam małej posyłać do szkoły w wieku 6-ciu lat. Pomijając możliwości intelektualne 6 i 7 latków (bo mogą być i identyczne, a nawet wyższe dzieci młodszych), to fizycznie i mentalnie - JEST TO PRZEPAŚĆ!
            • morekac Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 31.01.13, 21:07
              Nick zmieniłaś? Dziecko jest w klasie ze swoimi rówieśnikami i z nimi jest porównywane, Nie z dziećmi starszymi. A to, że pani ma problem i kwęczy - to jest jej problem., nie twój, W innej klasie też trafisz na podobną Jęczącą Martę - w każdym razie istnieje niezerowe prawdopodobieństwo, że tak będzie. Ostatecznie bardzo dobrych nauczycieli jest z definicji mniej niż średnich i słabych...
              • violesia77 Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 31.01.13, 21:22
                Nick mam od wielu lat ten sam? Hm...? Egal.
                Dlatego się waham, wszystko to niby wiem, ale mimo wszystko wierzę w jakieś rozwiązanie z korzyścią dla dziecka. Ktoś tu w tym wątku, napisał ze rodzice mają przerost ambicji, ze za duża żądają od 6-cio latków. Ja myślę, ze jednak problem jest w tym, ze 6-cio latki mają nierówne szanse i naprawdę piszę to z obserwacji. Może to sie wyrówna za 2-3 lata -ale z takim podejściem nauczycieli do tematu - TO raczej wątpię. Powtórzę jeszcze raz, nie posłałabym drugi raz córeczki w wieku 6-ciu lat do szkoły. Teraz pozostał mi tylko żal do siebie, myślę, że zrobiłam jej tym krzywdę.
                • mama303 Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 01.02.13, 09:49
                  violesia77 napisała:

                  >Ja myślę, ze jednak proble
                  > m jest w tym, ze 6-cio latki mają nierówne szanse i naprawdę piszę to z obserwa
                  > cji. Może to sie wyrówna za 2-3 lata -ale z takim podejściem nauczycieli do tem
                  > atu - TO raczej wątpię.

                  Oczywiscie że sie wyrówna i w IV klasie nikt nie bedzie patrzył, czy dziecko poszło do szkoły jak 6 czy jako 7 latek. Mam córkę w IV klasie to wiem.Te starsze nawet moim zdaniem sa w gorszej sytuacji bo w przypadku niepowodzeń, nie można juz tego na wiek zrzucić.a te młodsze w razie czego zawsze maja rok do przodu smile
                  A na poczatku edukacji to i tak szanse nie są wyrównane szczególnie jak dzieci trafiaja z róznych przedszkoli czy zerówek.....
            • makurokurosek Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 31.01.13, 23:27
              A tak na marginesie, gdzie jak
              > nie w opinii semestralnej mają się znaleźć osiągnięcia dziecka?

              Jeszcze raz powtórzę opinia śródroczna jak i całoroczna opisuje opanowanie podstawy programowej. Tak jak i w klasach starszych tak i w klasach młodszych ocenia się materiał stanowiący podstawę programową, a nie ponadprogramową wiedzę ucznia, do tego drugiego służą konkursy i olimpiady.

              Po
              > mijając możliwości intelektualne 6 i 7 latków (bo mogą być i identyczne, a nawe
              > t wyższe dzieci młodszych), to fizycznie i mentalnie - JEST TO PRZEPAŚĆ!

              Zgodnie z twoim opisem, twoja córka ma wiedzę przekraczającą umiejętności niejednego dziewięciolatka a co tu mówić o siedmiolatku, tak więc szczerze nie rozumiem o co ci chodzi. Jeżeli liczysz na to, że w klasach siedmiolatków ocenia sie uzdolnienia uczniów a nie opanowanie podstawy to się grubo mylisz, ot zwyczajnie będzie miała dwa identyczne świadectwa z pierwszej klasy.
              • violesia77 do makurokurosek 01.02.13, 09:48
                Ale juz wytłumaczyłam o co mi chodzi, o to że pani wychowawczyni ignoruje wiedzę dziecka. Jesli mała zabiera sie za trudniejsze zadania, to pani od razu neguje. To jest dla Ciebie za trudne, zostaw to. Moje dziecko pomogło 8-letniej koleżance z identycznym zadaniem i pani pochwaliła starszą, a moją zignorowała. To samo dzieje się w przypadku prac plastycznych - mała coś zrobi, namęczy się, a pani stwierdza, ze to mało prawdopodobne, żeby dziecko w jej wieku coś takiego potrafiło zrobić. Mam tego dosyć, nie pomagają rozmowy, prośby, mniej lub bardziej delikatne sugestie. Jak dla mnie może mieć dwa identyczne świadectwa, liczy sie sposób traktowania dziecka. Czy ty wiesz jak mojemu dziecku jest przykro, ze pani nie wierzy, ze coś samodzielnie zrobiła, albo że jest coś dla niej zbyt trudne(gdy nie jest). Zaczęła o sobie mówić, ze jest głupia i nic nie potrafi zrobić. A ja tylko mogę mówić, ze to nieprawda.
                Poza tym nie wiem do jakiej szkoły chodzi twoje dziecko, ale przynajmniej w naszej szkole nie istnieją zajęcia dodatkowe dla dzieci w klasach I-III. Nie ma kół zainteresowań, są za małe (info od dyrekcji). Olimpiady, konkursy i inne tego typu imprezy zaczynają sie od klasy IV. Jedynie mają zajęcia dodatkowe z wychowawcą, na których malują, rysują bądź wycinają.
                • makurokurosek Re: do makurokurosek 01.02.13, 09:55
                  Olimpiady, konkursy i inne teg
                  > o typu imprezy zaczynają sie od klasy IV.

                  Kangurk, świerszczyk , konkurs czytelniczy i recytatorski to konkursy ogólnopolskie i jak najbardziej są przeznaczone dla klas 1-3.

                  Jeżeli jest tak jak piszesz to nie ma sensu cofać dziecka, a jedynie zmienić szkołę. Jeżeli twoja córka pójdzie do pierwszej klasy siedmiolatków w tej samej szkole to i tak nie będzie brała udziału w konkursach, i kółkach zainteresowań skoro szkoła takowych nie prowadzi.
                  • violesia77 Re: do makurokurosek 01.02.13, 10:17
                    Alez ja wiem o tych konkursach i z tym poszłam do dyrekcji - ale cóż. Od IV klasy - koniec dyskusji. Najpierw zasięgniemy opinii psychologa, a potem zobaczymy. Na pewno jej w tej szkole nie zostawię. Jeśli specjaliści uznają, że nie ma sensu cofać do klasy I to przeniesiemy do klasy II do innej szkoły. Bardzo mi przykro, ze jest tak traktowana. Całkowicie ją demotywuje i zabiera całą radość z nauki.
            • wrzesniowamama07 Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 31.01.13, 23:46
              Niezbadane są ścieżki, jakimi podążają myśli niektórych ematek, rili...

              Dziecko przekracza jako 6-latek rocznikowy podstawę programową I klasy. Brawo. W związku z tym ematka postanawia je zostawić jeszcze na rok w I klasie, żeby co? Utrwaliło sobie liczenie do 20?? To nie jest podstawa programowa dla 6-latków, tylko dla klasy pierwszej. Dziecko jeszcze raz będzie przerabiać szlaczki, literki, dodawanie na liczmanach - no po prostu szanse jego zwiększą się na "równe traktowanie" jak ta lala.

              Bzdurzysz strasznie, aż czytać hadko. Możesz żałować, że dziecko wcześniej do szkoły posłałaś, do ukichanej śmierci. Córka sobie radzi doskonale, więc ją w tym wzmacniaj, a nie osłabiaj. Pokazanie dziecku, że możesz z jej życiem robić co ci się w głowie up.eprzy, nie jest wzmacnianiem. 7-latka (tyle córka będzie mieć na koniec roku szkolnego pewnie) już kuma, ze jest świadectwo, że koledzy idą do drugiej klasy, że będą się uczyć nowych rzeczy. To nie jest noworodek czy niemowlak, nad którym panowałaś w 100 procentach. Ona żyje w świecie zewnętrznym i stamtąd otrzymuje ważną część komunikatów dotyczących własnej osoby. 6, 7 latki wiedzą, co to szkoła, że jest następstwo klas, i co więcej - wiedzą (starsze rodzeństwo własne lub kolegów gra tu nieocenioną rolę) że do następnej klasy nie przechodzą ci, którzy się nie nadają.

              Ech, buty normalnie spadają...
              • mama303 Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 01.02.13, 09:57
                wrzesniowamama07 napisała:

                > Dziecko przekracza jako 6-latek rocznikowy podstawę programową I klasy. Brawo.
                > W związku z tym ematka postanawia je zostawić jeszcze na rok w I klasie, żeby c
                > o? Utrwaliło sobie liczenie do 20??

                No wiec właśnie, dla mnie też niezrozumiałe.
                Dobrze, że przepisy chronia czasem dzieci przed ich rodzicami
                • violesia77 Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 01.02.13, 10:09
                  Przepisy chronią dzieci i dlatego też zasięgniemy rady specjalisty. Uwaga jak poprzednio. Należy czytać ze zrozumieniem - nie jest problemem wiedza tylko ZUPEŁNIE co innego.
                  • mama303 Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 01.02.13, 11:12
                    violesia77 napisała:

                    > Przepisy chronią dzieci i dlatego też zasięgniemy rady specjalisty. Uwaga jak p
                    > oprzednio. Należy czytać ze zrozumieniem - nie jest problemem wiedza tylko ZUPE
                    > ŁNIE co innego.

                    Alez prolemem JEST wiedza. Dziecko ma dużą wiedzę, wyprzedza inne dzieci /nawet starsze/ a Ty je chcesz cofać. Nie dostrzegasz jaka bzdurę wymysliłaś? Machnij reką na nauczycielkę, albo ją zmień ale nie cofaj dziecka w rozwoju!!!
              • violesia77 Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 01.02.13, 10:07
                Głupoty straszne wypisujesz. I chyba nie przeczytałaś postów ze zrozumieniem. Problem wielu dorosłych. Nie rozumiesz = nie zabieraj głosu. Sa dzieci, które w wieku 6 lat sa na poziomie 9-latka, ale nikt ich nie przenosi do III klasy. Jak myślisz dlaczego? Moje dziecko naturalnie hm... "kuma", ze jest świadectwo, tak samo jak "kuma", ze jest niesprawiedliwie traktowana. W klasie mojego dziecka były 3 sześciolatki - zostały dwa. Ciekawe ile zostanie do końca roku? Oczywiście zasięgniemy opinii dwóch niezależnych specjalistów i wtedy zdecydujemy. Wybierzemy opcję najlepszą dla dziecka.
                • bramanka Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 01.02.13, 10:30
                  chrzanisz jak malo.
                  fakty sa takie: jezeli uwazasz, ze dziecko jest niedoceniane- przenies do innej szkoly.
                  udzial w konkursach- po prostu wymus- napisz do kuratorium etc. kangurek, poprawna polszczyzna, swietlik etc- to takie popularne konkursy dla dzieci I-III.
                  i nie licz na cuda- to jest polska szkola....
                  zamiast naprawde pieprzyc o przenoszeniu dziecka do nizszej klasy- zacznij dzialac.
                  przygotowanie do konkursow o ktore zawalczysz, zajecia dodatkowe (moze muzyka, plastyka, uniwersytet dzieci etc) - pole pokazu, czy rodzice tylko jeczec potrafia czy zdialac tez.
                  ale najchetniej za twoje wypociny i traktowanie dziecka to bym cie pozbawila praw rodzicielskich.....
                  • violesia77 Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 01.02.13, 10:46
                    Odsyłam do postów wyżej. Na szczęście są specjaliści i to oni wydadzą opinie. Nie wiem, czy jesteś tak ograniczona, ze nie zdajesz sobie sprawy z tego, ze sam rodzić nie może dziecka z promocją do klasy II - samodzielnie przenieść z powrotem do klasy I? Jeżeli jesteś sfrustrowana, osądzasz po jednym przypadkowym poście, nie potrafisz prowadzić dyskusji - nie rób tego. Masz problemy z emocjami.
                    • bramanka Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 01.02.13, 11:01
                      HMM, NIE ROZUMIEM.
                      nei jestem sfrustrowana, radze sobie ze zdolnymi dziecmi big_grin swoimi, szkole wybralam taka, ze sa doceniani, a w ogole mowie, od poczatku, ze to nie slowo nauczyciela sie liczy tylko WLASNE zadowolenie z siebie.
                      uzylam skrótu myslowego- powtaranie klasy dla mnie to jak cofniecie.
                      trzeba by ci jednak te prawa rodzicielskie odebrac- szukac docenienia dziecka przez wymuszanie powtarzanie klasy uncertain oj, zasiegniej tej porady specjalisty, szczególnei dla siebie......
                      • violesia77 Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 01.02.13, 11:18
                        Rzeczywiście nie rozumiesz. Napisałam, ze o tym zdecyduje poradnia i specjaliści. To że ktoś ma odmienne zdanie, wcale nie znaczy że jest złe. Jesteś agresywna i nie potrafisz przyjąć do wiadomości, ze ktoś może myśleć inaczej. Rzucanie się na człowieka, obrażanie, wyśmiewanie - świadczy niestety o twoim poziomie i w przyszłości będzie rzutowało na twoje dzieci (no chyba, że ci odbiorą prawa rodzicielskie, albo wcale ich nie masz?). Skoro powstał ten watek, to z jakieś przyczyny. Problem jest i to nie tylko ja go widzę sądząc po postach. Szkoda, ze dziewczyna która go rozpoczęła przestała w nim uczestniczyć, ale się nie dziwię, biorąc pod uwagę agresywne, cyniczne, a czasami chamskie wypowiedzi.
                        • mama303 Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 01.02.13, 11:22
                          violesia77 napisała:

                          > Rzeczywiście nie rozumiesz. Napisałam, ze o tym zdecyduje poradnia i specjaliści.
                          Zaden normalny specjalista nie będzie Ci zalecał powtarzania kalsy przez dziecko normalnie sie rozwijające /czy nawet wyprzedzajace inne dzieci/. Daj spokój, bo bzdury piszesz.
                        • bramanka Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 01.02.13, 11:22
                          odpuszczam. tak, na pewno masz na mysli dobro swojego dziecka.
                          az zal czytac....
                          ale moze specjalisci ci przemowia do rozumu.
                          ale troche widze tu zachwiana relacje z dzieckiem. duzo go nauczylas, i masz oczekiwania, zeby blyszczalo. a boli, ze nie blyszczy- tak czytam miedzy linijkami.
                          madra nauczycielka daje innym szanse....
                    • saszanasza Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 13.09.16, 08:28
                      violesia, niestety muszę się zgodzić z dziewczynami. pieprzysz jak potłuczona. jakoś dziwnie dużo nas nie umiejących czytać ze zrozumieniem.
                      cofać dziecko w rozwoju po to by ktoś zauważył, że wyprzedza rówieśników to jakaś niedorzeczność. wychowywanie dziecka w przeświadczeniu, że jest zajebiste a niedocenione to z kolei ronienie mu krzywdy. ciekawe, jak zamierzasz wytłumaczyć córce, że jeszcze raz ma wrócić do pierwszej klasy?
                • wrzesniowamama07 Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 01.02.13, 11:11
                  Z wielkim zrozumieniem czytam...

                  zmień klasę/szkołę. Szkoła jest najwyraźniej do bani.

                  We wszystkich znanych mi szkołach (Warszawa, Kraków, Poznań, ale też w szkołach w mniejszych ośrodkach które znam dzięki licznym znajomym z Polski) jest coś takiego jak "indywidualizacja nauczania w klasach I-III". Program finansowany z UE. Polega na lekcjach wyrównawczych dla uczniów słabszych, i na zajęciach rozwijających dla zdolnych i wybitnych. To raz.

                  Mam dwoje siostrzeńców, którzy poszli do szkoły jako 6-latki. Starszy jest w tej chwili w 3 klasie. W I klasie brał udział w konkursach czytania/recytatorskich (poszedł do szkoły płynnie czytając), od II - w konkursach matematycznych, recytatorskich, plastycznych. Jest najlepszym uczniem w klasie, nagrody kosi i wyróżnienia jak złoto. Jego siostra chodzi na wszystkie zajęcia dodatkowe jakie są organizowane dla klas I-III (typ aktywistki, nawet na szachy się wkręciła, mimo że nic nie kuma), konkursy piosenki, tańca, recytatorskie przerabia jak miło.

                  Ocenę opisową miała jedną z najlepszych w klasie (nie tak dobrą jak brat, ale też bardzo dobrą). Nikt im wieku nie wypominał, dodam że są w klasie mieszanej 6-7 latków.

                  Jeśli jest jak piszesz (a piszesz niespójnie, więc nie wiem czy opis odpowiada rzeczywistości) to trafiłaś na wyjątkowo kiepską szkołę (nawet nie panią). Trzeba poszukać lepszej, a nie cofać dziecko w rozwoju.
                  • violesia77 Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 01.02.13, 11:31
                    Ta szkoła, to rzeczywiście pomyłka, chociaż opinie miała dobre. Wszystkie te ostatnie doświadczenie z I klasą, spowodowały że zaczęłam zauważać niedoskonałości programu. Pewnie, gdybyśmy trafili "w inne" ręce, to zdanie też miałabym inne.
                    Dziękuję bardzo za normalną "nie jadowitą i nie agresywną" odpowiedź.
                    Pozdrawiam wszystkich i życzę owocnej dyskusji!
                    • morekac Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 02.02.13, 11:57
                      Ta szkoła, to rzeczywiście pomyłka,
                      Cofnięcie dziecka sprawi zatem, że będzie miało z tą pomyłką do czynienia jeszcze przez rok dłużej. Jeśli dziecko sobie radzi i zastrzeżenia masz głównie do szkoły - to być może sensowniej byłoby jednak zmienić szkołę, a nie zostawiać dziecko na drugi rok. Wydaje mi się to bardziej logiczne...
                • mama303 Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 01.02.13, 11:18
                  violesia77 napisała:

                  >W klasie mojego dziecka
                  > były 3 sześciolatki - zostały dwa. Ciekawe ile zostanie do końca roku?

                  Może ich rodzice tacy "rozchwiani" w decyzjach jak Ty smile W klasie mojej córki /już IV/ "sześciolatki" mają sie dobrze chociaz pani nauczycielka chciała wszystkie cofac do zerówki smile
                  • mojemieszkanie24 Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 02.02.13, 11:36
                    Teraz to już musisz ponieść konsekwencje. Co to znaczy że córka sobie radzi NIEŹLE ? Róznie to mozna interpretować....
                    • verdana Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 02.02.13, 13:00
                      Skoro szkoła jest zła, to trzeba dziecko przenieść do innej. Żaden specjalista nie zalecie cofnięcia zdolnego dziecka o klasę niżej, zeby pani je lepiej traktowała - bo to absurd. Przede wszystkim masz pecha, trafiła wam się nauczycielka-idiotka. Mój syn też poszedł do szkoły jako szesciolatek, w tym roku ma maturę i nikt absolutnie nie zwracał na jego wiek uwagi.
                      Cofnięcie dziecka o klasę niżej oznacza wielkie problemy - znudzone dziecko przestaje sie uczyć i przestaje się intelektualnie rozwijać. To może spowodować, ze w kolejnych klasach pani już naprawdę nie będzie miała je za co chwalić.
                      Na szczęście nie jest możliwe zatrzymanie dziecka na drugi rok, bo jest zbyt zdolne.
                      • grocholica Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 04.02.13, 15:43
                        Wiem, że nie jestem idealną matką, ale niektóre mamy szokują i mnie!

                        U nas też był pan, który mówił, że zostawi córkę na koniec III klasy na drugi rok bo sobie nie radzi. A gdy zapytałam moją córkę czy Zosia sobie nie radzi to okazało się, że jest jedną z najlepszych. Z tym, że musi dużo czasu poświęcać na prace domowe, a starsze dzieci nie poświęcały tyle. Panu nawet do głowy nie przyszło że pani dużo zadaje.

                        To jest zresztą dodatkowy problem - rodzice mają takie parcie na to, by ich dziecko było najlepsze, że nie pytają np. innych o oceny. Bo musieliby przyznać się, że ich dziecko ma 4. Ale przez to nie wiedzą, że nikt nie dostał piątkismile

                        Ostatnio obserwuję jak ambicje i upór rodziców utrudniają życie dzieciom, a nawet ich rodzicom. Znajoma uparła sie, że jej dziecko nie pójdzie do szkoły, którą znają najlepiej bo szkoła ma ta dużo wad ( i znają te wady od podszewki) posłała do innej, której teraz totalnie nie akceptuje i chce przenieść dziecko gdzie indziej. Ale nie przeniesie go do znanej sobie szkoły tylko do jeszcze innej, bo musiałaby przyznać że się pomyliła. I tak zamiast posłąć dziecko do szkoły w pobliżu, w której dziecko zna pewnie z połowę uczniów i nauczycieli to mąż będzie musiał wozić to dziecko do innej miejscowości bo mama "wie czego powinna wymagać". A co do poziomu nauki to wszystkie szkoły porównywalne - tak na marginesie...
    • mgla_jedwabna Re: Powtarzanie klasy na życzenie rodzica 21.12.16, 16:16
      Chcesz nauczyć dziecko, że lepiej jest sobie obniżać poprzeczkę, niż włożyć wysiłek w sięganie do wyższej?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka