7ewcia_78
31.01.13, 08:56
Witam serdecznie. Zastanawiam się jak postępować z córką. Ma 6.5 roku, chodzi do 1 klasy. Z tego co mówi wychowawca i co sami obserwujemy nie ma problemów z nauką : ładnie pisze, dość płynnie czyta. Zintegrowała się z klasą, poza tym jest w niej kilkoro dzieci, z którymi chodziła do przedszkola. Córka jest bardzo wrażliwa, w przedszkolu też właściwie przez 4 lata po każdej dłuższej przerwie spowodowanej chorobą bardzo ciężko się adoptowała : nie chciała chodzić, bardzo płakała jak ją odprowadzaliśmy. Nie było to na pewno spowodowane problemami w grupie, surową panią itp. Po prostu twierdziła że będzie za nami bardzo tęsknić. Teraz jest w 1 klasie i problem nadal pozostał. Koszmarnie było po przerwie świątecznej- takie spazmy i szlochy przed klasą że szok. Teraz powrót po kilkudniowej chorobie i to samo. Wychowawca twierdzi że jeszcze trochę widać po niej ten smutek na pierwszej lekcji, ale potem normalnie uczestniczy w lekcjach, a na przerwach bryka z koleżankami. Czy ktoś z Was miał taki problem ze swoim dzieckiem i jak sobie z tym radziliście?