Dodaj do ulubionych

Ta straszna zerówka

05.02.13, 10:15
Za siedem miesięcy mój syn idzie do zerówki. Mały jest dzieckiem nieśmiałym, nie ma dobrego kontaktu z rówieśnikami. Chodzi do przedszkola drugi rok, ale pierwszy praktycznie cały przechorował. Bardzo się o niego martwię, jak sobie poradzi. Bardzo Was proszę, kochani, o rady, jest jeszcze chwilka, jak przygotować dziecko do tej ogromnej zmiany w życiu,jak sobie poradzić, bo obawiam się, że kilka ostatnich tygodni przed wrześniem nie będę spać ze strachu.
Obserwuj wątek
    • mama-ola Re: Ta straszna zerówka 05.02.13, 10:21
      Uwierz, że sobie poradzi. I tak mów synowi. Niech wie i czuje, że czeka go coś dobrego. Bo z takim nastawieniem, jakie masz teraz, to nie wróżę sukcesu...
      Chodzi tylko i wyłącznie o nastawienie. Może jeszcze o panią nauczycielkę - żeby była fajną kobietą (tu przeprowadź jakiś wywiad, żeby wybrać odpowiednią).
      Poradzi sobie tak samo jak reszta rówieśników, tylko zadbaj o dobrą, pozytywną atmosferę.
      • verdana Re: Ta straszna zerówka 05.02.13, 10:27
        IMO potrzebujesz fachowej pomocy i to nie ma być ani krytyka, ani wyśmiewanie się - tylko zyczliwa porada. Masz zupełnie nieuzasadniony lęk o dziecko, i to w sytuacji, która jest absolutnie normalna i nie powinna wywoływać żadnych szczególnych emocji. Zerówka nie jest straszna. Przeciwnie, moze być bardzo fajna. Przygotowywanie dziecka w ogóle nie jest potrzebne, wszystkie dzieci w zerówce są w takiej samej sytuacji. A już na pewno nie powinna do zmiany przygotowywać matka, która sie boi nie wiadomo dlaczego.
        Ja bym sie przeszła do psychologa i spróbowała walczyć z nieuzasadnionym strachem, zanim zarazisz nim dziecko.
    • majarzeszow Re: Ta straszna zerówka 05.02.13, 11:32
      Przede wszystkim nie daj po sobie poznac, ze az takim lekiem cie to napawa. Zerowka wcale nie jest straszna. super, ze synek jeszcze moze skorzystac z zerowki, to jak na razie ostatni rocznik, ktory ma taka mozliwosc. wolalabys od razu dac go do 1 klasy, bo tak ministerstwo sobie zyczy ? najpierw sama uporaj sie z lekiem, przetlumacz sobie, wypisz na kartce plusy i minusy (zobaczysz, wiecej bedzie plusow :_) - kupcie razem fajną wyprawkę, odwiedzcie zerowke, moze uda sie wejsc do sali, umowic sie wczesniej na taki rekonesans.
    • atteilow Re: Ta straszna zerówka 05.02.13, 11:43
      A chcesz przygotowac dziecko, czy siebie? Bo jak na razie to ty sie boisz i zapewne nieświadomie przenosisz strach na dziecko. Albo przerobisz swoje leki ze specjalistą, albo zwyczajnie udasz, ze ich nie ma i przy dziecku nie bedziesz panikować. Jakie przygotowania? Zwyczajne - w czasie wakacji razem kompletujcie wyprawke, niech sam sobie wybierze plecak, piórnik itp. Niech to bedzie ekscytujace jako pewien nowy etap w zyciu, ale nie straszny tylko ciekawy. Mow dobrze o szkole, zapewniaj, że pozna tam nowych kolegów i dowie sie ciekawych rzeczy. A co bedzie potem... ewentualne sukcesy, porazki... dowiesz sie od nauczycielki i z relacji dziecka, bywa różnie, kazdy z nas przez to przechodził...
      • aniaolawa Re: Ta straszna zerówka 05.02.13, 11:50
        Na pewno ma choć jednego kolegę w przedszkolu , którego lubi. Zapytaj jego mamę gdzie zapisuje dziecko do zerówki.Może akurat to będzie ta sama, więc będzie mu raźniej w pierwszych dniach. Później i tak pozna resztę dzieci. Co do programu zerówki , to on jest znacznie uproszczony , w stosunku do tego jaki był. Mój synek ciężko przeszedł adaptację przedszkolną i kto wie , może będzie tak i w zerówce. Póki co nastawiam się ,że jednak będzie już starszy i pewnie trafi na jakiegoś znajomego kolegę, więc jakoś to będzie smile
    • bbkk Re: Ta straszna zerówka 05.02.13, 11:52
      A co strasznego jest w 'zerówce'?
      Pomijam że nie wiem o czym dokładnie piszesz ... O grupie pięcio- czy sześciolatków? O przedszkolu czy szkole?
    • szironna Re: Ta straszna zerówka 05.02.13, 13:25
      Mój syn chodzi do zerówki, napiszę zatem swoje spostrzeżenia i rady:
      1. dobra pani = 80% sukcesu, zbadaj delikatnie na kogo traficie;
      2. jeśli syn ma problemy z samodzielnością, działaj na tym polu. jeśli mały będzie czuł się pewnie, szybciej się zaaklimatyzuje; w zerówce dziecko powinno samodzielnie się rozebrać/ubrać, pójść do wc, zjeść, umyć ręce, zakomunikować swoje potrzeby itp. to niby oczywistość, ale z obserwacji wiem, że różnie z tym bywa.
      3. ucz synka komunikacji. to naprawdę ważna sprawa. dzięki tej umiejętności powie wych. co czuje i jak się czuje. to pomaga uniknąć przemocowych zachowań (dziecko nie kumuluje w sobie emocji i nie odreagowuje w niewłaściwy sposób). piszę trochę na wyrost, gdyż teoretycznie dziecko 6-letnie nie powinno mieć z tym problemu, ale zmiana środowiska może spowodować przejściowy stres. zatem jeśli dziecko będzie potrafiło powiedzieć, co je stresuje/czego się boi itp. , łatwiej uniknie frustracji;
      4. wybrałaś dużą czy małą szkołę? to też ma znaczenie, bo hałas, gwar itp. zbadaj organizację szatniową. podobnie świetlicę. sprawdź czy zerówka ma przerwy w tym samy czasie co pozostałe klasy, wypytaj o obiady.
      5. potem powiedz synkowi jak będzie wyglądał jego dzień. jak wygląda system lekcja - przerwa. jakie są zasady dobrego zachowania, czego należy przestrzegać,czego unikać itp.
      6. zwróć uwagę jak wygląda gotowość szkolna synka. chodzi mi o gotowość emocjonalną/społeczną, motorykę małą/ słuch fonemowy. Jeśli są jakieś braki spokojnie możecie teraz to ćwiczyć.
      To co napisałam to niby oczywistości, ale może w czymś pomogłam. Aha - staraj się też nie budować w sobie poczucia grozy wink. dzieci świetnie wyczuwają i przejmują lęki rodzica. Zatem pozytywne nastawienie też jest ważne smile
      Pozdrawiam
    • grave_digger Re: Ta straszna zerówka 05.02.13, 13:40
      straszna, co? ahahahaha
      to do tego trzeba jakoś przygotowywać? big_grin
      sorry, ale to zakrawa pod chorobę psychiczną - toksyczną miłość matki do syna.
      jeśli zerówka jest straszna (niczym nie różni się od przedszkola), to co dopiero szkoła, gimnazjum, koledzy, koleżanki, samodzielne wyjście na imprezę, wypad za miasto, sex, narkotyki i heavy metal. wink
      • szironna Re: Ta straszna zerówka 05.02.13, 13:53
        ja to "straszna" odebrałam jako pisane z przymrużeniem oka i tak potraktowałam. a matka chyba zwyczajnie się zastanawia, bo widzi, że dziecko mniej przebojowe. ma prawo smile lepiej że podpyta, niż miałaby się nakręcać.
        swoją drogą nie zgodzę się z tym co napisałaś, tzn. że zerówka nie różni się od przedszkola. w naszym przypadku różnic jest sporo.
        • wrzesniowamama07 Re: Ta straszna zerówka 05.02.13, 14:26
          Też uważałam, że to żart, dopóki nie doczytałam, że mama planuje nie spać kilka tygodni ze strachu (współczuję) i że się już martwi. Więc chyba rzeczywiście zerówkę postrzega jako straszną.
          • szironna Re: Ta straszna zerówka 05.02.13, 15:10
            ooo a to mi umknęło jakoś. faktycznie autorka tak napisała. ale może i to miało być odczytanie z przymrużeniem oka? jeśli nie - to faktycznie mama ma problem i należy zacząć nad sobą pracować.
            • grave_digger Re: Ta straszna zerówka 05.02.13, 18:47
              jeśli matka twierdzi, że zerówka jest straszna, to co będzie się działo, gdy syn będzie szedł do szkoły... potem do strasznego gimnazjum...
              doprawdy, nie przesadzajmy. nie zrzucajmy na dzieci swoje lęki.
              ja też bywam kwoką i trzęsę się nad moją 8-latką najmłodszą i najmniejszą w klasie. co więcej, dziecko nie musi być przebojowe. niech będzie nieśmiałe. nie róbmy z tego dramatu, bo dziecko doskonale wszystko wyczuwa.

              trzeba znaleźć złoty środek. nie pchać dziecka w przepaść, ale też nie nadmiernie trząść się i trzymać pod kloszem. we wszystkim umiar i zdrowy rozsądek (i zdrowa miłość) jest wskazany.
              • szironna Re: Ta straszna zerówka 05.02.13, 19:04
                tu się pod Tobą grave podpiszę w 100%. najgorsze co można w takiej sytuacji "zrobić" dziecku, to zaszczepić w nim swoje lęki i stworzyć w obraz zerówki, jako miejsca trudnego do przetrwania.
    • annulka79 Re: Ta straszna zerówka 06.02.13, 13:46
      Onimba, nie zrozum mnie źle, ale przede wszystkim to Ty musisz się przygotować i zmienić nastawienie. W klasie Twojego dziecka będą dzieci w jego wieku i zapewne znajdą sie rodzice z podobnym obawami. To normalne. Uwierz że dziecko sobie poradzi, bo tak będzie.

      Zadbaj o to by maluch nie widział w Tobie strachu ba sam będzie się bał. Mów o zmianie i zerówce jak o czymś wspaniałym, że będzie fajna pani, ciekawe zajęcia. Pójdźcie na spacer do szkoły (rozumiem że to zerówka szkolna?) zobaczcie plac zabaw i otoczenie. Często w tym czasie organizowane są tzw. Dni Otwarte, może uda wam sie zobaczyć salę, spotkać z Panią. Wskazuj wszystko co pozytywne i miłe, wyszukaj elementy które są bliskie zainteresowaniom dziecka. Potem razem wybierzcie przybory, plecak, książki. Niech to będą jego "poważne" decyzje (no wiadomo pod kierunkiem mamy wink Wszystko co mówisz dziecku o nowym roku szkolnym powinno być przekazem pozytywnym.

      Zadbaj o samodzielność, by dziecko wiedziało które rzeczy są jego (podpisane, charakterystyczne naklejki itp.), ćwiczcie ubieranie i rozbieranie (ale bez specjalnego cisku), nie strasz a zachęcaj.

      Uwierz, że będzie dobrze a na pewno będzie smile
    • hanna_sty Re: Ta straszna zerówka 06.02.13, 15:28
      Żartujesz czy prowokujesz, bo chyba nie myślisz poważnie????? Jaka straszna zerówka? Zapewniam, a piszę to z perspektywy starej matki, że róznych zmian w życiu syn będzie miał wiele.
      Zamiast martwić się i wytwarzać atmosferę strachu przed nieznanym przyjmij pójście do zerówki jako fajne wydarzenie, pasowanie na "doroślaka".
      Niech ma jak najwięcej kontaktu z kolegami, ale nic na siłę.
      Uwierz w dziecko. Zaufaj mu. W zerówce nie ma tygrysa, który pożera dzieci.
    • budzik11 Re: Ta straszna zerówka 07.02.13, 15:35
      Chyba sobie trollujesz. Nie wierzę, żeby ktoś naprawdę tak bał się zerówki, że przewiduje kilkutygodniową bezsenność ze strachu.
      Mój syn poszedł do zerówki (szkolnej) jako 5-latek, po 2 latach w przedszkolu. We wrześniu idzie do pierwszej klasy. Jest zachwycony, uwielbia swoją panią, szkołę, kolegów. Przedszkola nie lubił i z wielką radością i niecierpliwością czekał na zerówkę. Jego entuzjazm nie słabnie od początku roku. W żaden sposób go do tego "strasznego" doświadczenia nie przygotowywałam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka