Dodaj do ulubionych

choroba lokomocyjna

IP: *.avamex.krakow.pl 21.08.01, 10:19
Mam 6-letnią córeczkę. Już dwa lata temu podczas dłuższej podróży autobusem
dopadły ją okropne wymioty. Powtarzają się przy każdej jeździe samochodem
(nawet 15-minutowej). Wybieramy się teraz do Grecji autokarem. Jak pomóc
dziecku (oprócz dawkowania aviomarinu)?
Obserwuj wątek
    • Gość: mick Re: choroba lokomocyjna IP: *.brzeg.sdi.tpnet.pl 23.08.01, 13:55
      Polecam środek homeopatyczny COCULLINE (chyba dobrze napisałem). Nie daje
      ubocznych skutków- takich jak aviomarin. Pozdrawiam
    • Gość: lalka Re: choroba lokomocyjna IP: *.sympatico.ca 24.08.01, 03:17
      glupio zabrzmi, bo ja jednak jestem dorosla, ale.
      Nie podawaj przed jazda ciezkiego posilku -zadnych wedlin,fasoli itd
      miej przy sobie duuuzo picia , najlepiej zwykla woda lub slaba mieta
      Guma do zucia mietowa (jak dziecko wie co z nia robic),
      cukierki mietowe np tic-tac
      bardziej mi to pomaga niz leki
      pzdr
      • Gość: aNETA Re: choroba lokomocyjna IP: *.avamex.krakow.pl 25.08.01, 14:01
        SERDECZNIE DZIĘKUJĘ ZA RADY
        POZDRAWIAM
        ANETA
        • Gość: Glen Re: choroba lokomocyjna IP: *.usask.ca 27.08.01, 02:36
          Wszelkie przetwory i wywary z ginger''a ale dzieci ich zwykle nie lubia.
          Gingerale ma w sobie ginger a dzieci to lubia i pomaga. Podawac zamiast
          wszystkich innych plynow w dniu jazdy.
          • Gość: lalka Re: choroba lokomocyjna IP: *.sympatico.ca 27.08.01, 04:14
            Gość portalu: Glen napisał(a):

            > Wszelkie przetwory i wywary z ginger''''a ale dzieci ich zwykle nie lubia.
            > Gingerale ma w sobie ginger a dzieci to lubia i pomaga. Podawac zamiast
            > wszystkich innych plynow w dniu jazdy.
            Ginger jakby kto nie wiedzial to imbir. Gingerale jest polecany przez
            amerykanskich pediatrow glownie ze wzgledu na elektrolity wnim zawarte, lepiej
            poczekac az czesc babelkow ucieknie zanim podacie dziecku


    • Gość: iza Re: choroba lokomocyjna IP: 217.67.196.* 27.08.01, 10:35
      A może kierowca powinien zmienić styl jazdy? Ja jestem już dorosła, ale
      wrażliwość pozostała, mogę siedzieć tylko z przodu, najchętniej wogóle sama
      prowadzę. Zauważyłam, że bardzo dużo zależy od kierowcy, jesli jeżdżą
      zbyt "dynamicznie" to wysiadam. Są też w aptekach dostępne paski przyklejane na
      nadgarstek - działające na zasadzie akupunktury. Znam dzieci na które działa to
      świetnie i umożliwia bezstresowy wyjazd z klasą na wycieczkę
    • Gość: Mag Re: choroba lokomocyjna IP: *.duke-energy.com 27.08.01, 18:15
      Choroba lokomocyjna jest spowodowana dysproporcja w mozgu pomiedzy analiza
      ruchu pojazdu odbieranym przez cialo (poprzez ucho wewnetrzne), a obrazem
      przekazywanym przez oko. Dlatego tez czytanie podczas jazdy moze spowodowac
      nudnosci. U dzieci dlatego jest to bardziej nasilone, bo po pierwsze maja
      mniejsze ucho i czesto maja tez w nim zapalenia, a po drugie siedza a
      samochodzie nisko, wiec nie widza przesuwania sie obrazu za oknem. Radze
      posadzic dziecko na czyms wyzszym, aby mogla patrzyc przez okno, np. w USA
      uzywa sie dla dzieci w tym wieku tzw. booster seats. Paski na reke sa b. dobre,
      ale trzeba dobrac dzieciecy rozmiar. Co do ginger ale, czyli napoju imbirowego,
      to moj jedyny napoj w samolocie podczas ladowania i startu, ktory trzyma mnie
      przy zyciu. Rzeczywiscie trzeba odczekac bombelki i dorzucic kostke lodu.
      • Gość: Klara Re: choroba lokomocyjna IP: 10.9.33.* 28.08.01, 12:40
        Trzeba przypominac dziecku, zeby sie patrzylo daleko na horyzont. U mnie to skutkuje na lodce.
        Zadnego czytania w samochodzie, ogladania obrazkow, zabawy lalka. W ogole spuszczania glowy. U
        mnie straszna choroba lokomocyjna przeszla w wieku 8-9 lat. A wrocila....kolo trzydziestki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka