Dodaj do ulubionych

(bez)platna szkola

07.10.13, 12:13
Mam 2 dzieci w szkole i mimo ze juz kilka lat oplacam rozne skladki i akcje, coraz bardziej zaczynam sie buntowac. Rozumiem skladki na wyjscie do teatru, kina, jakies wycieczki, ale...
Corka poszla wlasnie do 1 klasy. Na pierwszym zebraniu RODZICE usiedli w lawkach dla DZIECI i stwierdzili, ze im - RODZICOM - jest niewygodnie, w zwiazku z tym co? Kupujemy nowe lawki! (Corka, owszem, przyznala, ze sa niewygodne, bo... sa twarde smile Czyli nowe tez beda niewygodne, bo nikt im nie da foteli w szkole). Platne oczywiscie przez rodzicow. Szybko znaleziono odpowiedni towar i kaza sie rodzicom zadeklarowac, ile zaplaca.
Nastepnego dnia podchodzi do mnie jeden z rodzicow z zadaniem "10 zl na kwiaty". Owszem, zbliza sie dzien nauczyciela, ale dzieci nie ida w tym dniu do szkoly i chcialabym wiedziec, na co pojdzie kwota 260zl.
I tak jest niestety co chwila... Czy standardem w szkole jest teraz oplacanie wszystkiego - srodki higieniczne, art. papiernicze czy nawet meble? Bezplatna szkola, prawda?
Obserwuj wątek
    • bbkk Re: (bez)platna szkola 07.10.13, 12:27
      W Polsce bezpłatna jest NAUKA - nie szkoła.

      Natomiast z tego co piszesz - to rodzicie postanowili zmienić ławki, to kto ma to finansować?
      • ewa_mama_jasia Re: (bez)platna szkola 07.10.13, 12:33
        Dodałabym, ze chętni rodzice.
    • makurokurosek Re: (bez)platna szkola 07.10.13, 12:34
      Jeszcze raz przeczytaj swoją wypowiedz i zastanów się kto zdecydował o wymianie ławek szkoła czy rodzice. Trudno aby za fanaberie rodziców płaciła szkoła. Jeżeli nie podoba ci się finansowanie głupich pomysłów pozostałych rodziców to zamiast siedzieć cicho jak mysz pod miotłą, wyraź swój sprzeciw.
      • julka-4 Re: (bez)platna szkola 07.10.13, 13:19
        Dokładnie ,a kto ma płacić za te ławki jeśli to rodzicom jest niewygodnie?Szkoła ma płacić ,bo Wy macie takie widzimisię żeby kilka razy w roku mieć wygodniejsze siedzenie na zebraniu?
      • enut Re: (bez)platna szkola 07.10.13, 13:24
        No to sie wlasnie sprzeciwiam i nie bede finansowac pomyslow innych rodzicow.
        Natomiast denerwuja mnie te wyciagniete rece innych rodzicow, bo "dzieciom bedzie lepiej". Skoro nie da organ zalozycielski (miasto), to niech dadza rodzice, bo te nasze dzieci takie biedne... Ta postawa rodzicow mnie denerwuje. A najbardziej denerwujace jest to, ze jestem w mniejszosci.
        I druga sprawa, to te srodki higieniczne do szkoly - dlaczego mydlo nie jest w szkole standardem, tylko rodzice musza specjalnie przynosic?
        Moze powinnam inaczej zadac pytania:
        1. Czy rodzice w waszych szkolach tez chca wyreczac miasto w wyposazaniu szkoly np. w meble?
        2. czy wasze szkoly zebrza o wszystko?
        • jagabaga92 Re: (bez)platna szkola 07.10.13, 13:35
          Co do ławek, to niech finansują ci, którzy czują potrzebę ich wymiany, a co do drobnych wydatków (mydło, ksero itp), to nie robię afery - po prostu mniej deklaruję na Radę Rodziców, a "dopłacam" w postaci składek na ksero, mydło.
        • joanna_poz Re: (bez)platna szkola 07.10.13, 13:46
          to moze upewnijcie się czy np. za rok, jak zmienią Wam salę będzieci mogli te ławki zabrac ze sobąsmile czy je sprezentujecie innym uczniom. jak tam to gratuluję gestu.

          > I druga sprawa, to te srodki higieniczne do szkoly - dlaczego mydlo nie jest w
          > szkole standardem, tylko rodzice musza specjalnie przynosic?

          u nas szkoła zapewnia.
          • enut Re: (bez)platna szkola 07.10.13, 13:52
            > to moze upewnijcie się czy np. za rok, jak zmienią Wam salę będzieci mogli te ł
            > awki zabrac ze sobąsmile czy je sprezentujecie innym uczniom. jak tam to gratuluję
            > gestu.

            Lawki zostalyby na zawsze w jednej sali lekcyjnej, wiec moje dziecko korzystaloby z nich przez 3 lata. Tylko ze nikt nie zapytal dzieci, czy im niewygodnie w tych lawkach, to rodzicom bylo niewygodnie w dzieciecych lawkach. I temu sie sprzeciwiam, nie bede za wygode rodzicow placic.

            Kwiaty maja byc tylko dla wychowawczyni.
            • morekac Re: (bez)platna szkola 07.10.13, 14:52
              to rodzicom bylo niewygodnie w dzieciecych lawkach.
              Byłoby dziwne, gdyby było im wygodnie. Przecież one są za małe na takie duże stwory...
    • julka-4 Re: (bez)platna szkola 07.10.13, 13:20
      A co do kwiatków ,to chyba od zawsze kupowało się nauczycielom kwiaty .I chyba taniej wyjdzie składka 10 zł niż osobny bukiet?
      • zana781 Re: (bez)platna szkola 07.10.13, 13:25
        Bukiet za 260zł? chyba niektorzy maja nierowno pod sufirtem.Acha i prezentow dla nauczycieli tez nie uznaje za taka kwote.
        • jagabaga92 Re: (bez)platna szkola 07.10.13, 13:29
          Mysle, że to tez na kwiaty dla innych nauczycieli, a nie tylko dla wychowawczyni.
          • zana781 Re: (bez)platna szkola 07.10.13, 13:38
            Mimo wszystko wychowawczyni plus pani od religii i angieslkiego to kazdy bukiet po 86zł?Ale prawda jest taka, ze to sami rodzice nakrecaja sytuacje, a potem po katach narzekaja.
    • nitka111 Re: (bez)platna szkola 07.10.13, 13:34
      Mnie podniosła ciśnienie informacja, że szóste klasy mają odchodząc kupić dla szkoły prezent ( komputer, rzutnik itp). Klas 6 w szkole jest osiem i każda ma kupić osobno oczywiście. Mamy mieć zebranie w tej sprawie, bo jest sporo rodziców którym się to nie podoba uncertain

      U pierwszaka największe koszty generuje ksero. W szkole jest bardzo drogie, ale tutaj poradziliśmy sobie, bo znalazły się dwie osoby mające łatwy dostęp do taniego ksero i zadeklarowały, że będą brać do kserowania na zmianę.
      • joa66 Re: (bez)platna szkola 07.10.13, 16:00
        Jesteś pewna, że o to chodzi?

        U nas pewnego roku poproszono, żeby rodzice zamiast kwiatków na koniec roku szkolnego dla nauczycieli wrzucali (anonimowo) do szkolnej skarbonki dowolne kwoty - uzbierane pieniądze wsparły zakup sprzętu dla szkoły.
        • nitka111 Re: (bez)platna szkola 08.10.13, 09:34
          Mamy już podaną kwotę w jakiej mamy się składać ( kwota zależy od ilości dzieci w klasie), ma kontakt z rodzicami z innych klas ( w naszym bloku było sporo dzieciaków z tego rocznika) i ta kwota zmienia się właśnie w zależności od liczebności. Poza tym pytałam znajomą, której syn skończył naszą szkołę w zeszłym roku.
          I tak, właśnie tak ma być prezent od klasy.
          • jagabaga92 Re: (bez)platna szkola 08.10.13, 09:47
            Koniec szkoły podstawowej i rodzice godzą się na robienie szkole prezentów na odchodne? Sorry, ale sa frajerami. Gdybym była rodzicem 6-klasisty w Waszej szkole, wypięłabym sie mocno na taki "system"
            • nitka111 Re: (bez)platna szkola 08.10.13, 17:55
              Szczerze mówiąc też mnie to zastanawia, a osoby ( mówię o rodzicach "absolwentów") nie potrafiły mi odpowiedzieć na pytanie dlaczego nikt się nie buntował. Czekam więc niecierpliwie na zebranie, bo miałabym kilka pytań.

              Parę lat temu byłam na zebraniu przed rocznicą komunii, tam jedna nawiedzona mamuśka przekonywała, że musimy się złożyć na tzw. "dar ołtarza", bo jakby to wyglądało, przecież w tamtym roku dawaliśmy. No właśnie w tamtym, więc nie widzę powodu powtórnej składki. Niestety dla niej argument, który podała podziałał na mnie jak płachta na byka: przecież rodzice wydają pieniądze na bzdury, np. jadają w restauracjach.....

              Jeśli mam taką fantazję, to mogę pieniądze rozmienić na drobne i wyrzucać przez okno z autobusu i nic nikomu do tego co z nimi robię.....
    • b_y Re: (bez)platna szkola 07.10.13, 13:39
      w Twojej szkole, to akurat płacicie za pomysły rodziców,
      ja niestety miałam odwrotną sytuację. co miesiąc przez cały rok to szkoła wyciągała pieniądze od rodziców.
      pomijam już składki "nieobowiązkowe" takie jak komitet, gdzie z góry ustalone prawie 200 zł (małe miasto gdzieś w PL).. kupili za to plazme do swietlicy, tak aby pani na swietlicy miala spokój chyba...
      od pażdziernika się zaczęło - na projektor - pomysł nauczyciela, nie rodziców... pojawił się projektor, to już prośba nauczycielki, bo taka fajna tablica by się przydała...bo przecież szkoła nie da... na remont, ktorych nikt nie robił od XX lat.. czy to wina rodziców, że dyrekcja olewala od lat remonty, i nagle w jednym roku rodzice mają płacić "dobrowolne" składki, tak aby uzbierać ponad 100 tyś, bo taką firmę remontową szkoła wybrala.. remont dachu... itd itp

      rodzice wykazywali się dużą inicjatywą i podpowiadali skąd brać sponsorów, aby rodzice tak tego nie odczuli..
      nauczyciele i dyrekcja ignorowała wszelkie pomysły.. tylko i wylacznie rodzice mieli placic..
      srednio co miesiąc szło 100 i więcej na "dobrowolne" składki..
      dla jednego kwota nie wielka.. dla innego majatek..

      do tego trzeba doliczyć normalne wydatki na szkolne pomoce itd

      tak naprawdę, nic z tych pieniędzy nie wpłynęło na jakość nauczania
      • zana781 Re: (bez)platna szkola 07.10.13, 13:44
        I tak bez szemrania dawaliscie co miesiac po 100zł?
        • b_y Re: (bez)platna szkola 07.10.13, 13:55
          kto dawał, ten dawał...
          mała klasa.. niewielkie miasto i większość ludzi typu "nie dam, to co ludzie powiedzą"...
          ja z tych buntujących się, to wyrażając swoją opinię już "na drugim zebraniu" podpadłam nauczycielce.. potem mnie "nienawidziła" do końca szkoły, do córy wyjątkowo miła "też" nie była..

          jedni dawali na przykłąd 20 zł.. za to inni 200 / 300 to się wyrównywało

          po pół roku miałam już na tyle dość, że zmieniłam córce szkołę
          dziecko kocha nową szkołę, nagle okazało się, że wcale tak źle nie pisze/nie liczy/ i w ogóle jest jedną z najlepszych w klasie...

          nie wiem, na co teraz
      • carrie.bradshaw-preston Re: (bez)platna szkola 07.10.13, 13:50
        u nas na dzien nauczyciela zbierali po 5 zł, do niczego innego sie nie dokładam, przestałam nawet płacic rade rodziców po tym jak moje dziecko przez cały rok nie skorzystało ani razu z tych pieniedzy, za to na dzien nauczycieli była kawka, paczusie ciasteczka, pewnie na to poszła moja kasa i od tamtej pory powiedziałam sobie koniec. Nie bede sponsorowac szkoły niech sobie sponsorów szukaja. Nigdy w zyciu nie dołozyłabym do wyposażenia szkoły czy jej remontowania
        • agni71 Re: (bez)platna szkola 08.10.13, 09:43
          przestałam nawet płacic rade rodziców po tym jak moje dziecko przez cały rok
          > nie skorzystało ani razu z tych pieniedzy,

          jestes pewna? twoje dziecko nigdy nie dostało nagrody w konkursie czy za dobre wyniki w nauce? Nie brało udziału w balu karnawałowym, Dniu Dziecka, Dniu Sportu?
      • olena.s Re: (bez)platna szkola 07.10.13, 13:55
        No, ale tak z drugiej strony to przy niedowładzie finansowym edukacji tylko rodzice mogą coś zmienić - o ile będą mieli silną reprezentację w kontaktach ze szkołą i związaną z tym współdecyzyjność oraz coś do dania od siebie, czy to w czasie, czy w pieniądzu, czy w umiejętnościach - choćby pozyskiwania dodatkowych funduszy.
    • mama-ola Re: (bez)platna szkola 07.10.13, 13:53
      U nas jest tak, że osobno zbieramy się na potrzeby dzieci (składki klasowe). Zajmuję się tymi wydatkami, więc wiem, co mówię: kwota 8-9 zł miesięcznie od dziecka wystarcza u nas w zupełności. Jak u Was ściągają więcej, to chyba oznacza, że trójka klasowa jest nieoszczędna.
      Pieniądze idą na: mikołajki (15-18 zł na dziecko), Dzień Chłopaka (5-7 zł), Dzień Kobiet (5-7 zł), poczęstunek wigilijny (ciastka, soki), Dzień Nauczyciela (kwiaty), zakończenie roku (książka-powieść dla każdego dziecka, kwiaty dla nauczycieli). Chyba niczego nie pominęłam.

      Jeśli chodzi o wydatki na szkołę, np. dodatkowe oświetlenie jednego z korytarzy (szatnie są w piwnicy) - zajmuje się tym Rada Rodziców. To oni uchwalają, co należy zrobić. Zbierają oczywiście opinie od klas, ale nie dzieje się to zasadzie impulsu "ach jak mi się twardo siedzi, kupmy ławki". To są przemyślane decyzje RR, podejmowane na zebraniach. W zasadzie szeregowy rodzic nic nie może zdecydować. Może jedynie postarać się, by jego pomysł dotarł na zebranie. Tak więc b. mnie dziwi, że u Was z tymi ławkami tak szast prast poszło.

      Na RR zbierają się wszyscy uczniowie, ale dobrowolnie. Niektórzy nigdy nie płacą. Ja chyba ze 20 zł w zeszłym roku dałam, to było tak przeciętnie.
      Na ksero płacimy 10 zł na semestr - do rąk pani nauczycielki.
      O środki czystości nigdy nikt nie wołał.

      Właściwie nie mam poczucia, że u nas szkoła jest płatna...
      • b_y Re: (bez)platna szkola 07.10.13, 13:58
        > U nas jest tak, że osobno zbieramy się na potrzeby dzieci (składki klasowe). Za
        > jmuję się tymi wydatkami, więc wiem, co mówię: kwota 8-9 zł miesięcznie od dzie
        > cka wystarcza u nas w zupełności. Jak u Was ściągają więcej, to chyba oznacza,
        > że trójka klasowa jest nieoszczędna.

        u nad 50 zł na caly rok.. (5 zł/mc) jestescie nieoszczedni wink
        • jagabaga92 Re: (bez)platna szkola 07.10.13, 14:02
          > u nad 50 zł na caly rok.. (5 zł/mc)

          U nas dokładnie tyle samo. Ale... dzieci nie dostają książek na zakończenie roku. Żadne nie dostaje - ani przeciętne, ani wyróżnione.
        • mama-ola Re: (bez)platna szkola 07.10.13, 14:27
          > u nad 50 zł na caly rok.. (5 zł/mc) jestescie nieoszczedni wink

          smile
          A na co idą pieniądze?
          • marcin.slawski Re: (bez)platna szkola 07.10.13, 14:48
            Jedna z klas SP, którą znam, zarobiła na potrzeby klasowe w inny sposób:
            Dzieci przynosiły z domu drobne zabawki i przeczytane książeczki, z których wyrosły. Przy okazji szkolnego festynu, dzięki pomocy 2-3 rodziców z uzbieranych rzeczy zorganizowali loterię. Cena losu 5 zł i każdy los wygrywał. Wystarczyło na wszelkie potrzeby klasy smile Potrzeby, nie zachcianki szkoły czy innych rodziców wink
            • mama-ola Re: (bez)platna szkola 07.10.13, 15:01
              > Jedna z klas SP, którą znam, zarobiła na potrzeby klasowe w inny sposób:
              > Dzieci przynosiły z domu drobne zabawki i przeczytane książeczki, z których wyr
              > osły. Przy okazji szkolnego festynu, dzięki pomocy 2-3 rodziców z uzbieranych r
              > zeczy zorganizowali loterię. Cena losu 5 zł i każdy los wygrywał. Wystarczyło n
              > a wszelkie potrzeby klasy smile Potrzeby, nie zachcianki szkoły czy innych rodzicó
              > w wink

              U nas też jest festyn, na którym klasa zarabia. Ale te pieniądze przejmuje Rada Rodziców. Każda klasa ma takie jakby subkonto w RR.
          • b_y Re: (bez)platna szkola 09.10.13, 08:33
            mama-ola napisała:

            > > u nad 50 zł na caly rok.. (5 zł/mc) jestescie nieoszczedni wink
            >
            > smile
            > A na co idą pieniądze?

            u nas: prezenty na dzień chłopca/dziewczyny, kwiatki na dzień nauczyciela, poczestunek na dzień mamy/babci/dziadka - wszystko idzie na potrzeby / imprezy dzieci... nie zbieramy na ksero itp.. jakoś każdy z rodziców przy okazji coś tam przynosi do szkoły - nie tylko papier do ksero, a że w klasie tylko 12 to dzieci mają pod dostatkiem wszelkich papierów, bibułek i innych materiałów do pracy na lekcjach
            wszelkie wycieczki całodniowe są płatne dodatkowo, wyjścia w ramach zajęć są w większości bezpłatne
    • fasolka3 Re: (bez)platna szkola 07.10.13, 14:06
      Ja mailuje wprawdzie nie z Polski, ale z Niemiec, ale problem jest podobny. Niemcy od dawna nie inwestuja w infrastrukture szkolna, w zwiazku z czym w przeludnionych klasach dzieciom sie tynk na glowy sypie, okna sie nie domykaja, dziury w scianach. Poniewaz moje dzieciaki dzieki przeprowadzkom w roznych szkolach juz byly, uznalabym ten problem za ogolnoniemiecki. Standardem jest, ze to rodzice maluja, tapetuja i remontuja sami szkole. Zbiorki przeprowadzane sa tez na rozne okazje, przewaznie na festynach itp.

      ten mityczny "zachod", gdzie wszystko jest najlepsze..
    • monikaa13 Re: (bez)platna szkola 07.10.13, 14:22
      W szkole znajomego rodzice kupili szafki do klasy. Szkoła rzekomo nie miało na to pieniędzy, a rodzice chcieli, żeby klasa miała szafki - nie takie na ciuchy, tylko takie komody itp. No i kupili. Po roku klasę rozwiązali, szafki rozdzielili po innych klasach i już.

      Trzeba mocno się zastanowić nad takimi drogimi "prezentami" dla szkoły.
      • pasik Re: (bez)platna szkola 07.10.13, 15:48
        ech w zeszłym roku składaliśmy się na szafki. Już widzę jak pod koniec 3 klasy ładnie rozdzielamy się szafeczkamismile
    • iwoniaw Re: (bez)platna szkola 07.10.13, 15:09
      U nas składamy się, owszem, po 20 zł na semestr na "potrzeby klasowe" (w tym m.in. kwiaty na Dzień Nauczyciela), z własnej woli. Pieniędzmi nie dysponuje szkoła, a rodzice (trójka klasowa uzgadnia z resztą, na jakie okazje co kupujemy), nikt nigdy nie żądał od nas pieniędzy na meble czy mydło. Artykuły papiernicze i podręczniki natomiast tak, kupują dzieciom rodzice.
    • zana781 Re: (bez)platna szkola 07.10.13, 15:12
      U nas komiitet 30zł na rok, czesc p[ieniedzy idzie na RR, wiekszosc zostaje w klasie, z ubieglego roku zostalo nam ponad 200zl, uczniow w klasie 16, 2 osoby nie zaplacily.do klasy zakupujemy tylko, (oczywiscie chetni nie ma przymusu) reczniki papierowe, ale na nastepnym zebraniu zaproponuje zeby jednak reczniki zakupic z pieniedzy klasowych,bo tylko kilkoro dzieci przynosi owy papier.Szkola, klasy sa swietnie wyposazone, ale gdyby tak nie byo to nie wyobrazam sobie sponsorowac szkoly.
      Dzieci wyroznione dostaja ksiazki, pozostale(klasy 1-3) dyplomy.
    • joa66 Re: (bez)platna szkola 07.10.13, 16:15
      Parę osób już Ci powiedziało, ale powtórzę - a kto ma płacić za pomysły rodziców? Czy każdy rocznik ma prawo dostac komplet nowych mebli, bo rodzicom sie nie podobają te które są?

      A kiedy dzieci będą starsze i będą korzystały z pracowni na równi z innymi klasami to będziecie organizować zebrania miedzyklasowe, zeby ustalać kolor ścian i tapicerki na krzesłach?

      Jestem mocno "za" uczetsniczeniem rodziców w zyciu szkoly i w miarę możliwości jej wspieraniu, ale bez przesady.
    • tititu Re: (bez)platna szkola 08.10.13, 09:30
      U nas tylko 1 raz była zbiórka ekstra na malowanie korytarza (dzieciaki pomazały).
      Drugi raz szkoła zarządziła, że dzieci same urządzają swoją klasę. Dzieciaki ustaliły, co chciałyby mieć w klasie (jakie i gdzie roślinki, plakaty, akwarium z rybkami) ale nauczyciele + dyrekcja mieli swoją koncepcję. Do koncepcji pedagogicznego ciała się nie dołożyłam. Ale inni rodzice tak.
      • 77kunda Re: (bez)platna szkola 08.10.13, 10:45
        W ubiegłym roku RR zakupiła ławki dla 2 klas te które były pamiętały czasy rodziców i dziadków będą one służyć przez 3 lata a potem następnym...czy to zle ja uważam że ok w końcu dzieci spędzają w ławkach po 5-6 godzin więc niech będą dostosowane do ich wzrostu
        Na fundusz klasowy zbieramy po 30 zł na semestr i starcza na wszystko
        • jagabaga92 Re: (bez)platna szkola 08.10.13, 10:52
          > W ubiegłym roku RR zakupiła ławki dla 2 klas te które były pamiętały czasy rodz
          > iców i dziadków będą one służyć przez 3 lata a potem następnym...czy to zle ja
          > uważam że ok w końcu dzieci spędzają w ławkach po 5-6 godzin więc niech będą do
          > stosowane do ich wzrostu

          Jest "dyskretna" róznica miedzy tym, co piszesz, a tym, czego dotyczy wątek - wątek dotyczy m.in. kupienia ławek przez rodziców danej klasy, bo to rodzicom jest niewygodnie.
          • 77kunda Re: (bez)platna szkola 08.10.13, 12:35
            tak ale jeśli chcą kupić dla swoich dzieci to ich sprawa i nigdy nie będzie tak że wszyscy będą zadowoleni. Zawsze można nie zgodzić się nie nie kupić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka