Dodaj do ulubionych

szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bedzie--

28.10.13, 09:28
zameldowalem mlodego do szkoly na 2014. Ale nie do naszej rejonowej tylko do innej, ktora ma profil matematyzcny, jest nowasza itd...

i mam teraz watpliwosci... zastanawiam sie jednak nad zmiana...

1. rejonowka:

wady:
wizualnie mi sie nie podoba
duza
srednio zadbana
angielski dopiero od 3 klasy.

zalety:
chodzi do niej 4 znajomych mlodego
z przedszkola pojdzei tam 5-6 dzeici (z grupy moze 2)
blizej
moze z tymi dziecmi do domu wracac
mlody cieszy sie, ze kiedy pojdzei do szkoly spotka znow swja kolezanke, nawet zaczal sie juz liter uczyc, bo chce byc najlepszy i przeskoczyc jedna klase, zeby byc razem z nia w klasie. (jest taka mozliwosc)


szkola, do ktorej zapisalem
zalety:
nowa
zadbana
profil matematyczno przyrodniczy

wady:
dalej (sporo)
nie bedzie znal nikogo, kiedy tam pojdzie
z nikim nie bedzie wracal do domu, bo wiekszosc dzieci z innej dzeilnicy
pewnie przez 6 lat musze go tam wozic, bo polaczenie kom. miejscka kiepskie, choc latem moze sobie metrem dojechac.



kurde......
Obserwuj wątek
    • slonko1335 Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 28.10.13, 10:07
      Przemyśl jeszcze raz wady. Bo według mnie to, że wizualnie Ci się nie podoba to nie jest wada-tylko czysto subiektywne odczucie...gorzej z tym średnim zadbaniem...angielskim też bym się nie przejmowała.
      Dzieci pozarejonowe, zwłaszcza te wożone przez całą szkołę przez rodziców są według mnie gdzieś obok reszty klasy-przynajmniej tak to wyglądało kiedyś w moich czasach ale z tego co rozmawiam ze znajomymi to niewiele się zmieniło. To reszta klasy idzie razem po lekcjach na boisko, na dwór, mieszka obok siebie, mogą po siebie przychodzić po drodze do skzołu, wpadają koleżanki i koledzy na chwilę, spotyka się w sklepie, itd., dziecko może iść do koleżanki samo-dziecko mieszkające daleko nie ma na to szans jest ciagle uzależnione od rodzica i jego podwózki. Ja spotykam te dzieci na co dzień w różnych sytuacjach, widuję rodziców, oni mnie też, wiedzą czyją jestem mamą i jakby coś się działo(typu dziecko widziano z kimś obcym) to ktoś to zauważy, nie jest się anonimowym.
      • camel_3d Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 28.10.13, 10:37
        no do wad zaliczym takze.. brzmi moze dosc niemilo..

        za duzo rosyjskich i tureckich dzieci.
        i poziom tez taki sobie..choc nie jest najgorszy.

        aha do zalet:
        rejonowka ma oddzeilny wybieg dla dzieci 1-3 klasy i oddzielny 4-6.


        • slonko1335 Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 28.10.13, 10:49
          Ja zastanawiałabym się gdyby był bardzo słaby poziom. W sumie i tak najistotniejszy jest nauczyciel-masz szansę wywiedzieć się jaki nauczcie będzie miał pierwszaki w przyszłym roku? u Was to wygląda jak u nas, że nauczyciel oddający 3 klasę-dostaje pierwszą? bo ja już sobie od początku roku obserwuję nauczycieli trzecich klas i słucham innych rodziców żeby wybrać kogoś dla młodego.
          Skąd te rosyjskie i tureckie dzieci? to Wasi sąsiedzi skoro są w rejonówce? tym lepiej jak będą znali się jeszcze ze szkoły choć nie wiem jakie masz obawy odnośnie tych nacji?
          • camel_3d Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 28.10.13, 11:39
            slonko1335 napisała:

            > Ja zastanawiałabym się gdyby był bardzo słaby poziom. W sumie i tak najistotnie
            > jszy jest nauczyciel-masz szansę wywiedzieć się jaki nauczcie będzie miał pierw
            > szaki w przyszłym roku?

            Niestety nie mam... szkoda.


            > Skąd te rosyjskie i tureckie dzieci? to Wasi sąsiedzi skoro są w rejonówce?

            Szkola to tzw Europa Schule o profilu rosyjskim. Wiec 2 ostatnie pietra sa tylko dla dzeici rosyjskich. Poza tym w okolicy mieszka spro rosjan, miedzy innmi ze wzgledu na szkole i rosyjskie przedszkole. Wiec tak, szkola ma 4 pierwsze klasy, z czeko 2 sa wylacznie dla rosyjskich dzieci, dwie pozostale mieszane, z czego tak kolo 1/4 dzieci to dzieci rosyjskie.
            Tureckie bo "mitte" wlicza sie od pewnego czasu wedding ..wiec rodzice tureccy przysylaja do mitte swoje dzeici. wiadomo, ze dostana meijsce o ile beda jakies wolne.


            t> lepiej jak będą znali się jeszcze ze szkoły choć nie wiem jakie masz obawy odn
            > ośnie tych nacji?

            hmm..nojakbys w belrinie pomieszkala, to bys wiedziala czemu zbyt duza ilosc tureckich dzieci nie jest mile widziana w szkole. jezeli sa pojedyncze w klasie 1-2-3 to ok, bo wtedy cos wnosza... nowe kulture itd..ale jezeli na 25 dzieci jest 8... jak w obecnej 3 to juz troche za duzo. Mowia do siebie po turecku i neistety mowia slabo po niemiecku...

            Do tej szkoly chodzi 4 dzieci rodzicow ktoryhc znam. Niestety opienie sa dosc malo przychylne. Rosyjskie dzieci wyraznie dyskryminuja inne naplacu zabaw w szkole. Uwazaja sie za specjalna grupe i potrafa cala grupa przepedziec inne. Sa ogolnie jako grupa dosc aroganckie, szczegolnie ze sporo z nich to dzeici pracownikow ambasady, biznesmenow itd..
            ostatnio synek kolezanki poplakal sie bo cos doniego mowily i sie smialy..okazalo sie ze mowily..czarna malpa, dzieci w normalnej klasnie nei sa az tak "zgrane". itd..

            dlatego wypralem te inna szkole... tam tez sa tureckie, rosyjskie itd.. i masa innych nacji, ale proporcje sa zdrowo zachowanesmile))
            • slonko1335 Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 28.10.13, 12:02
              Dlatego pytam, bo nie mam styczności z tak dużymi grupami dzieci innych narodowości. Z tego co piszesz w szkole widać problem z którym nie radzą sobie nauczyciele bo takie sytuacje nie powinny mieć miejsca. W tym wypadku rzeczywiście bym się zastanawiała. Może inni rodzice też biorą pod uwagę tą drugą szkołę skoro rejonowa ma gorsze opinie i okaze się, że jednak jakieś dzieci z okolicy tam chodzą/pójdą? Samym faktem że dziecko nie będzie znało nikogo w szkole bym się nie przejmowała szczególnie. My się przeprowadziliśmy i starsza ku swojej rozpaczy poszła do skzoły w której nie znala absolutnie nikogo, bardzo chciała iść do podstawówki w starym miejscu zamieszkania ze swoimi koleżankami a teraz....ma mnóstwo nowych koleżanek i uwielbia swoją skzołe, a jest dzieckiem które boi się nowości, nie znosi zmian i nieśmiałym...
              • camel_3d Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 28.10.13, 12:11
                nie wiem jak reaguja nauczyciele, nikby reaguja..ale jak widac problem jakis tam jest.
                dlatego jakos srednio do mnei ta szkola przemawia.

                w tej drugiej, jak pisalem jest tez duzo narodowosciy, ale sa bardzo wymieszane i dlatego jest to duzo lepsze rozwiazanie. u nas w przedszkolu tylko 3 czy 4 dzeici jest "czysto niemieckich". smile inne sa dwujezyczne lub trzyjezyczne. Ale wszytskie posluguja sie niemeickim. Nie maja mozliwosci uzywania innego jezyka.
      • di_kormia Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 29.10.13, 16:34
        ale są w miastach szkoły, gdzi ew zasadzie wszystkei dzieci są dowożone, jak szkola moich dzieci. są bardzo zżyte- pewnie, ze względu na profil sportowy, i wiele obozów.
        dowożenie- rzecz względna, i zalezy jak daleko. u nas- po prostu fact of life, nie dziwi ani dzieci, ani nas- ale dla nas zyski sa jasne i mocno ważniejsze niz wady.
        dodam, żeby nie było- ze poza profilem sportowym jest to jeszcze dużo a to dużo lepsza szkoła niz rejonowki dzieic zadbane przemocy brak.
        i nie będe się zastanawic nad tym, że wiekszosc dzieci idzie do rejonowego gimnazjum, i moldy tez chce (taki jakiś przymus, zeby z kolegami był, jakby nie mógł utrzymywać kontaktów ze starymi i miec nowych uncertain)- więksozć dzieci rozpierzchnie się po 3 najlepszych gimnazjach miejskich, kilku będzie prawdopodobnie kontynuowac w gimnazjach sportowych.
        jak dla mnie- same plusy smile
        • di_kormia Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 29.10.13, 16:36
          dodam jeszcze o kontaktach rodzicielskich- jestesmy z soba blisko, jesteśmy przyjaciółmi, mamy podobe zapatrywania na edukacje (no bo w końcu wybralismy szkołe, a nie wysłalismy do rejonówki najbliższej) mamy swoje numery spotykamy się sami i z dzieciakami smile
          w rejonówce tak dobrze by nie było- w przeszkolu większośc rodziców to po prostu osoby mieszkajace blisko- znajomi juz nie smile
        • slonko1335 Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 31.10.13, 21:40
          oczywiście, że są ale do szkół profilowanych większość dzieci jest dowożona a nie ma grup z rejonu i zupełnie inaczej to wygląda- te dzieci łączą zawody, wyjazdy. My też rozważaliśmy taką szkołe dla córki akurat artystyczną a nie sportową i zupełenie inaczej to widziałam niż zwykła podstawówkę nierejonową.
    • lucyjkama Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 28.10.13, 10:12
      Zmieniłabym na rejonową. To czy szkoła jest wizualnie ładna czy brzydka to naprawdę najmniejszy problem. Ważne, że będzie bliżej więc dziecko będzie bardziej samodzielne.
      A profil, hmmmm.... czy są jakieś przesłanki że młodzian uzdolniony matematycznie??? Jeśli tak, to co może szkoła rejonowa zaproponować w tym temacie? Zawsze pozostają zajęcia pozalekcyjne rozwijające uzdolnienia.
      • camel_3d Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 28.10.13, 10:38
        jakos wybitnie uzdolniony matematycznie nie jest..tzn nie wiem..ale bardzo lubi wszelkie zabawy logiczne, matematyczne, czesto wieczorem zamias ksiazki do czytania do lozka bierze ksiazeczke z zadaniami do matematyki dla 1 klasy i tak sobei rozwiazujemy...
    • mamma_2012 Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 28.10.13, 10:18
      Ale z tego co napisałeś, zrozumiałam, ze synkowi bardzo zależy na szkole rejonowej.
      Jesli chodzi o kwestie merytoryczne, to samo posiadanie jakiegoś tam profilu nie przesadza o jakości nauki. A moze szkola rejonowa w brzydkim budynku i bez profilu uczy na wyższym poziomie niż ta druga?
      A na angielski przecież moze chodzic poza szkola, podobnie jak na inne dodatkowe zajecia, jesli będziecie czuli taka potrzebę.
      • camel_3d Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 28.10.13, 10:40
        no zalezy..ale zastanawiam sie czy ma to jakies znaczenie.

        sam chodzilem do szkoly poza rejonem.. hehehe..tzh 15 metrow dalej niz ta rejonowa. nie znalem na poczatku ani jednego dzeicka.

        ale przyznaje, ze bez sensu bylo kiedy doslownei WSZTYKIE dzeici szly do domu w prawo..czyli do blokow, a ja kurde w lewo smile)

        • lucyjkama Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 28.10.13, 11:20
          > no zalezy..ale zastanawiam sie czy ma to jakies znaczenie.

          No wiesz co!!!! Nie ma znaczenia co myśli i czuje Twoje dziecko! Smutne sad
          Wiadomo, że ostateczną decyzję podejmuje rodzic rozważając wszystkie za i przeciw ale to czego chce dziecko powinno być jednym z argumentów a nie tak całkiem nie istotne.
          • camel_3d Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 28.10.13, 11:40

            > No wiesz co!!!! Nie ma znaczenia co myśli i czuje Twoje dziecko!

            ma, ale nie moze docydowac o tak waznej rzeczy jaka jest szkola.
        • mamma_2012 Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 28.10.13, 11:32
          Rozumiem, ze głos dziecka w tej sprawie nie musi byc decydujący, bo nie wszystkie czynnki wplywajace na osateczna decyzje potrafi zrozumiec, ale mówić, ze nie ma znaczenia?
          • camel_3d Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 28.10.13, 11:41
            mamma_2012 napisała:

            > Rozumiem, ze głos dziecka w tej sprawie nie musi byc decydujący, bo nie wszystk
            > ie czynnki wplywajace na osateczna decyzje potrafi zrozumiec, ale mówić, ze nie
            > ma znaczenia?

            zle sie wyrazilem, ma znaczenie, ale nie moze byc decydujacy...masz racje.
            szkola to tez otoczenie,przyszli koledzy i znajomi..itd...
    • monikaa13 Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 28.10.13, 11:19
      Mi się wydaje, że dużo większe znaczenie ma gimnazjum niż podstawowa. Podstawówka to jeszcze w dużej mierze zabawa, przynajmniej przez pierwsze 3 lata. Koleżanki, koledzy są bardzo ważne. Moja poszła do najbliższej szkoły, która nawet bardzo mi się nie podoba ale tu ma koleżanki (do przedszkola chodziła zupełnie gdzie indziej więc wszystkie nowe), część z nich mieszka nawet blisko nas. Odwiedzają siebie co jakiś czas - można podejść spacerkiem. Raz jedna idzie do drugiej, potem na odwrót, potem do innej. Na podwórku też kilka koleżanek ma, wprawdzie nie w jej wieku ale każda z nich chodzi do tej samej szkoły. No i ja wędruję z młodszą na spacerek codziennie. Perspektywa jeżdżenia po nią do miasta 2 razy dziennie (na 8 w zimie) nieszczególnie mi się podoba. Więc ja na twoim miejscu jeszcze bym się zastanowiła nad tą szkołą blisko was. A za paliwo zapisz dziecko na jakieś lekcje matematyki prywatnie. Ja zapisałam właśnie małą do Klubu młodego matematyka - niestety brak chętnych jest i nie wiem kiedy się rozpoczną - to są zajęcia darmowe. Ale u nas w mieście są też zajęcia z matematyki prywatne dla dzieci od 4 roku życia.
      • camel_3d Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 28.10.13, 11:44
        wiesz, w Niemczech jest inny system edukacji. Do gimnazjum ida najlepsze dzeici.
        Wiec kiepska podtsawowka = kiepski poziom i niestety srednie szanse na gimnazum, choc ja raczejuwazam, ze szkola to jedno, a to ile dziecko potrafi i co potrafi do tez dodatkowa praca rodzicow.

        duze znaczenie wlasnie ma otoczeni, koledzy itd.... w tej rejonowej, oprocz kilkoro znajomych beda dzieci doz roznych rodzin... takze tych, ktorymwisi nauka.. i tych w szkole jest trcohe...

        w tej spoza rejonu wiekszosc rodzin to moze ie koniezcnie klasa srednia, ale ludzie, ktorym na poziomie szkoly zalezy.
        • kocio-kocio Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 28.10.13, 12:00
          W każdej szkole są dzieci z rodzin, którym wisi nauka.
          Więc to akurat żaden argument.
          • camel_3d Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 28.10.13, 12:12
            > W każdej szkole są dzieci z rodzin, którym wisi nauka.
            > Więc to akurat żaden argument.

            w sumie masz racje....
    • mama_amelii Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 28.10.13, 14:02
      Ja poslałam córke poza rejon(jedyna w kl spoza rejonu).Chodziła tam do zerówki teraz jest w pierwszej klasie.Od początku dobrze się zaaklimatyzowala,przyjaźni się z 3 dziewczynkami,reszta klasy bardzo ja lubi.Po lekcjach czasami zabieram jedną z koleżanek do naszego domu,a czasami ona idzie do kolezanki.Dzieci czasami pokloca się na podwórku,a potem obrażone w szkole(u nas nie ma tego problemusmile)
      Szkołę wybrałam poza rejonem,ponieważ u nas jest podobno fatalny poziom,wielu Czeczenów,którzy kradną i biją (nie wszyscy oczywiście).Nie chce,żeby to źle zabrzmmiało bo i polacy potrafią,ale nasza szkoła jest obok hotelu dla uchodźców.POza tym najgorsze osiedle w mieście(ja jestem z innego,ale to najbliższa szkoła).do każdej ze szkol i tak musiałabym wozić,ale zajmuje mi to 8 min,do bliższej 4min.
      Szkoła jest bardzo nowoczesna i powstała 3 lata temu.
      Córka chciała do rejonu,bo tam rok starsza przyjaciołka.w tej chwili dziękuje mi,że nie zapisałam jej do rejonówki,bo szkola bardzo jej sie podoba.No i przede wszystki super pani,a to podstawa.
      • camel_3d Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 28.10.13, 14:19
        ok. smile dzieki za zrozumeinie. Moze faktycznei nie bedzie zlesmile

        Tak sie zastanawiam... w sumie teraz tez kazdy z jego grupy mieszka gdzeis indziej i jakos mimo to sie odwiedzaja..spedzaja czas od 8 do 16..chyba wysratczysmile)
        • fogito Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 28.10.13, 16:45
          Ja dowożę syna poza rejon z wielu względów. Dal mnie bliskość szkoły nie jest najważniejsza. Mieszkam na Pradze Północ i nie wyobrażam sobie go w szkole rejonowej.
    • lily-evans01 Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 29.10.13, 07:59
      Niekoniecznie przyjaźnie zawarte w przedszkolu będą liczyły się w szkole.
      Dzieci wejdą w nowe środowisko, Twój syn równie dobrze może znaleźć sobie innych kolegów, tak jak i jego dotychczasowi przyjaciele.
    • jotde3 Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 29.10.13, 08:25
      > wady:
      > nie bedzie znal nikogo, kiedy tam pojdzie

      to pozna , ale jak reszta z jednej dzielnicy a on z innej to ma szanse dłużej stać na poboczu ale nie dramatyzował bym .

      > z nikim nie bedzie wracal do domu, bo wiekszosc dzieci z innej dzeilnicy
      > pewnie przez 6 lat musze go tam wozic, bo polaczenie kom. miejscka kiepskie, ch
      > oc latem moze sobie metrem dojechac.

      jak dla mnie jeśli to nie po drodze to straszna strata czasu ale z drugiej strony wyższy poziom w szkole dopinguje dziecko do pracy a jak poslesz do bliskiej rejonówki to sam bedziesz musiał je mocniej przypilnowywać . wydaje sie że w podstawówce bardziej w stanie są przypilnować rodzice niż najlepsza szkoła .
      • an.16 Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 29.10.13, 11:16
        [i]Podstawówka - zdecydowanie ta bliższa. No i entuzjazm dziecka. Dla ciebie bez znaczenia? Dla mnie grałby decydująca rolę. Pozytywne nastawienie to połowa sukcesu. A mozna wiedzieć co ci przeszkadza w tureckich i rosyjskich dzieciach? Pewno to samo co Niemcom w polskich. Prymitywne uprzedzenia i stereotypy.
        • camel_3d Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 29.10.13, 12:07
          jakbys pomieszkala w DE to wiedzialabys co przeszkadza w zbyt duzej ilosci tureckich dzieci w szkole.
          • ewa_mama_jasia Ta druga. 29.10.13, 13:47
            Mówię to jako matka która zapisała dziecko nie do szkoły rejonowej za rogiem tylko do prywatnej dalej (fakt, ze niewiele). Jeśli możesz dziecku zapewnić wyższy poziom szkoły i spokojniejsze środowisko, to tak zrób. Jeśli sobie w szkole nie poradzi, wtedy zawsze masz w odwodzie szkołę rejonową.
            • an.16 Re: Ta druga. 29.10.13, 14:46
              "jakbys pomieszkala w DE to wiedzialabys co przeszkadza w zbyt duzej ilosci tureckich dzieci w szkole"

              No ale nie pomieszkam, więc wyjaśnij mi w czym dzieci tureckie i rosyjskie (imigranckie) przeszkadzaja polskim (imigranckim).
              • ewa_mama_jasia Re: Ta druga. 29.10.13, 15:00
                Nie wiem czemu do mnie kierujesz to pytanie.
              • camel_3d Re: Ta druga. 29.10.13, 18:22
                wiec ta..najprosciej jak potrafie.

                tam gdzie w szkole, w klasach przewazaja dzieci tureckie lub arabskie poziom nauczania jest bardzo niski. po pierwsze dlatgeo, ze slabo mowia po niemiecku, przychodza do szkoly z podstawowa znajomoscia, po drugie wielu rodzicoe tez kiepsko mowi po niemiecku, wiec im nie pomoga, po trzecie sa jako grupa dosc agresywne, szczegolnie te od 4-5 klasy. po czwarte nauka jako taka wisi im i powiewa.

                i tu nie chodzi o dzieci imigratow jako takie, tylko o to, ze kiedy tureckich dzieci w klasie jest za duzo, wtedy siada poziom. kiedy jest 1-2 to jest ok, wtedy szybko sie ucza. to samo dotyczy ikazdej innej grupy. w przedszkolu mamy tureckie dzieci, ale sa ro pojedyncze sztuki, podobnie jak z innych narodowosci.

                no..dlatego... mysle, ze tez nie poslalabys dziecka do szkoly, gdzie na 24 osoby. 15 to byly by dzieci cyganskie. smile))
                • jematkajakichmalo Re: Ta druga. 31.10.13, 21:51
                  camel_3d napisał:

                  > wiec ta..najprosciej jak potrafie.
                  >
                  > tam gdzie w szkole, w klasach przewazaja dzieci tureckie lub arabskie poziom na
                  > uczania jest bardzo niski. po pierwsze dlatgeo, ze slabo mowia po niemiecku, pr
                  > zychodza do szkoly z podstawowa znajomoscia, po drugie wielu rodzicoe tez kieps
                  > ko mowi po niemiecku, wiec im nie pomoga, po trzecie sa jako grupa dosc agresyw
                  > ne, szczegolnie te od 4-5 klasy. po czwarte nauka jako taka wisi im i powiewa.

                  Amen.


                  >
                  > no..dlatego... mysle, ze tez nie poslalabys dziecka do szkoly, gdzie na 24 osob
                  > y. 15 to byly by dzieci cyganskie. smile))

                  Ja to bym nie poslala nawet tam gdyzie jest jedno... wink
                  wiem swinia jestem.
    • zajacowna Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 29.10.13, 19:53
      masz takie problemy z wyborem szkoly jak my mielismy.
      LEpsza szkola, ale dalej, dziecko bedzie samo jak palec bez kolegow.
      Szkola blizej, dziecko samo lub z kolegami dojdzie, bedzie mialo kolegow.

      Wybralam gorsza szkole ale z kolegami, nie wiem czy dobrze zrobilam.W zyciu 6latka koledzy sa bardzo bardzo wazni.. pojdzie do gimnazium to wybierze go pewno sam.... moze lepsze moze dalej...
      • kolibeer2 Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 29.10.13, 20:12
        bez przesady z tymi kolegami - moje córki spotykają się z różnymi grupami rówieśników ze względu na zajęcia pozalekcyjne , a jak mają się z kimś zamiar spotkać , to i tak muszą to raczej z nami uzgadniać z wyprzedzeniem - nie widzę mozliwości , aby pierwszak czy ciut starszy wracał sam ze szkoły ,
        ja bym wybrała szkołę poza rejonem wtakim przypadku jak twój
    • anula56 Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 31.10.13, 14:52
      Zapisałam córkę do szkoły, w której nie znała nikogo i nie żałuję. Szkoła rejonowa, ale nie najbliżej domu, kameralna z dobrym poziomem i językiem obcym 2x w tyg. już od zerówki (bezpłatnie). Poradziła sobie doskonale. Z najbliższą koleżanką z przedszkola dalej utrzymuje stały kontakt. Bardzo dobrze funkcjonuje w nowej grupie. Uważam, że lepiej wysłać dziecko do dobrej szkoły niż kierować się względami towarzyskimi. Moje dziecko jest śmiałe, dobrze radzi sobie wśród ludzi - może gdyby była nieśmiała, wycofana, to bym się bardziej martwiła, a tak wiedziałam, że sobie poradzi. Rok temu była w zerówce, teraz jest w pierwszej klasie. Od początku, przed zerówką, starałam się przedstawiać jej nową szkołę w jasnych barwach, była na dniach otwartych, poznała wychowawczynię, zobaczyła salę - uważam, że to też ma znacznie.
    • jematkajakichmalo Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 31.10.13, 16:02
      Niedawno zalozylam prawie identyczny watek na emamie. Chodzilo o wybor szkoly dla corki na przyszly rok. Jestem z NRW wiec cale szczescie tu podstawowka trwa tylko 4 lata.

      U nas jest taki wybor:

      1. Rejonowka (katolicka)
      Plusy: blisko (na tyle, ze za jakis czas bedzie mogla chodzic z kolezankami)
      Bedzie znala kilkoro dzieci z przedszkola (z grupy 4), kilkoro z podworka. Zna tez dzieci, ktore juz tam sa, bo chodzili z nia wczesniej do grupy w przedszkolu.
      Minusy: ta katolickosc mi sie nie podoba i jeszcze bardziej jak zreszta u Ciebie - towarzystwo.

      2. Szkola Montessori
      Plusy: sam system oczywiscie, ktory tu dodatkowo oferowany jest za darmo (nie w kazdym bundeslandzie tak jest), szkola nastawiona na aspekt spoleczny, integracyjna (25% dzieci niepelnosprawnch), indywidualne podejscie itp.

      Wady: odleglosc (a raczej jej ogolne polozenie wzgledem naszego miejca zamieszkania) a co za tym idzie 4 bite lata zawozenia i przywozenia, szkola nie jest super daleko, ale niestety zero dojazdu jakakolwiek komunikacja czy nawet rowerem (zreszta trzeba pokonac kilkanascie super ruchliwych ulic i nawet 10-latka bym tam samego nie puscila).
      Nie bedzie nikogo znala, nawet nie znam w kolicy ludzi, ktorzy tam poslali dziecko.


      Zdania wsrod emam byly podzielone, jak pytalam tutejsze mamy niemieckie (ktore tez maja dzieci w rejonowce) mowily, ze szkola OK, ze to tylko 4 lata podstawowki i tak wlasciwie niewiele znacza. Wiadomo, "prawdziwy" podzial zaczyna sie dopiero pozniej jak dzieco idzie dalej do kolejnej szkoly. Ze nie warto go wyrywa z otoczenia i towarzystwa dzieci, ktore juz zna.
      • camel_3d Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 31.10.13, 16:22
        o kurcze..tylko 4 lata podstawowki, a potem?
        • jematkajakichmalo Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 31.10.13, 18:22
          Do "wyboru" (wiadomo jak to sie odbywa): Hauptschule albo Realschule albo Gimnazjum
          • camel_3d Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 01.11.13, 10:13
            hmm..wczesnie troche....

            • jematkajakichmalo Re: szkola szkola szkola... myslalem ze latwo bed 01.11.13, 12:59
              Powem Ci, ze nawet sie nad tym nie zastanawialam ,przyjemlam ze taki jest system i juz. Poza tym pozniej szkole zawsze mozna zmienic jakby co.
              • jematkajakichmalo Re: P.S. 01.11.13, 13:00
                A moze nawet lepiej, ze ten podzial na "lepszych i gorszych" jest juz wczesniej bo wiadomo, czym skorupka... wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka