lucja_ka
26.11.13, 06:32
Zwracam się do Was z takim "problemem" związanym z ocenami.
Córka poszła w tym roku do 1-ej klasy. Uczy się zadziwiająco dobrze, ponieważ (pomijając wf) ma wyłącznie 5-tki i 6-stki.
Nie mam parcia na aż tak dobre oceny, nawet nie doglądam córki przy odrabianiu lekcji, jedynie potem spojrzę na efekt końcowy. Mimo wszystko zaczyna mnie niepokoić fakt, że z wf ma same 3-ki i 4-ki. Przykładowo ostatnio pani podzieliła ich na dwie grupy, grupa córki zwyciężyła, ale wszystkie dzieci (włącznie z tymi przegranymi) dostały 5-tki, oprócz córki, która dostała 4-kę. Nie wie z czego wynika jej gorsza ocena, ale też nie widzi w tym problemu, bo ona nie należy do nadwrażliwych dzieci.
Reszta ocen (3,3,4) nawet nie wie za co są, ponieważ pani nie informowała o wystawieniu ich.
Na zebraniu widziałam oceny chłopca z wf, który nie potrafi sam się przebrać i wfistka mu w tym pomaga - miał same 5-tki z tego przedmiotu.
Rozumiem, że pani ocenia sprawność fizyczną, a niektóre dzieci nie są tak sprawne jak inne, ale moja córka jest pod tym względem przeciętna, absolutnie nie poniżej (tak, mam co do tego absolutną pewność).
No i tak zastanawiam się o co chodzi? Czy może być tak, że ta pani nie lubi mojej córki? Co powinnam zrobić, pogadać z tą panią, czy dać sobie na luz?
Wiem, że takie oceny to nie tragedia. Ale skoro już tak dobrze się uczy, stara się, to niezbyt mnie cieszy, że na świadectwie będzie miała same 5-tki i 6-tki (o ile oczywiście nie zacznie gorzej się uczyć), a z wf 3-kę, tym bardziej, że ona lubi ten przedmiot, chętnie ćwiczy i zawsze radzi sobie z wszelkimi ćwiczeniami.