Dodaj do ulubionych

1 klasa statystycznie.

13.03.14, 07:36
Macie wiedzę, ile dzieci w przedszkolach do których uczęszczają wasze musi rozpocząć edukację w 1 klasie?
U mnie na 30 dzieci tylko 11 podlega obowiązkowi szkolnemu z czego troje zostało odroczonych. Jeżeli założyć, że w ich miejsce przyjdzie kolejnych troje dzieci z "późniejszych" miesięcy, to i tak da to średnią lekko ponad 30% 6 latków idących do szkoły. Czysto teoretycznie można założyć, że jakiś mały procent rocznika 2007 rownież zostanie odroczony.
Zajrzałam również w statystyki urodzeń, i przy tych tendencjach, ośmielam się twierdzić, że najbardziej obciążonym liczbowo "rocznikiem szkolnym" będzie 2009+II połowa 2008.

Macie jakieś spostrzeżenia?
Obserwuj wątek
    • angelina.6 Re: 1 klasa statystycznie. 13.03.14, 08:04
      U nas z placówki prawdopodobnie idzie pół dzieci (tylko te co muszą) a dzieci z 2 poł. 2008 roku zostają. Mniej więcej jest po równo. Pomijam, że gdyby nie było przymusu to nikt by do szkoły nie wysłał. Badania psychologiczne były u nas robione i jeden chłopiec odroczony został z tych co musiał iść. U koleżanek w innych przedszkolach większość zostaje. Dużo mają odroczeń. Na grupe nawet 4-5. Grup mamy min 2 z tego rocznika. Bardzo dużo odroczeń wystawiaja poradnie u nas w mieście, a jeszcze nie przebadały wszystkich.
      W Krakowie i w innych miastach nie jest inaczej. www.miastopociech.pl/aktualnosci/szesciolatki-nie-gotowe-do-szkoly-lawina-opinii-w-krakowie
      Nie wierzę w to, że są to opinie załatwiane. Nie czarujmy się. Ludzie w takich poradniach kierują się rozwojem dziecka, jego dobrem, a nie dają omamić fanaberiom rodziców. Mało które dziecko nadaje się jednocześnie emocjonalnie i intelektualnie do szkoły w wieku 6 lat ,a wysyłać je chcą hurtem. To jest cyrk na którym ucierpią dzieci. Po co takie zamieszanie z tymi odroczeniami zamiast pozostawić otwarte drzwi do szkół dla tych 6 latków, które sie nadają, a reszta w wieku 7 lat niech idzie.
      • makurokurosek Re: 1 klasa statystycznie. 13.03.14, 08:48
        Nie wierzę w to, że są to opinie załatwiane. Nie czarujmy się. Ludzie w takich
        > poradniach kierują się rozwojem dziecka, jego dobrem, a nie dają omamić fanaber
        > iom rodziców.

        Raczej wątpię w ten profesjonalizm, raczej jest to kierowanie się swoimi poglądami aniżeli dobrem dziecka.
        Na podstawie artykułu można powiedzieć, że Krakowianie wyjątkowo zaniedbują swoje dzieci skoro prawie 800 dzieciaków z jednego rocznika ma poważne wady wymowy i zaburzenia emocjonalno-społeczne. Zapewne za rok nagle w cudowny sposób zanurzenia tych dzieci znikną.
        • angelina.6 Re: 1 klasa statystycznie. 13.03.14, 09:50
          Nie wiem. Znalazłam bardziej szczegółowy opis diagnozy jednej z poradni (dzieci 5 i 6 letnich) www.ppptarnow.is.net.pl/images/wstepna_diagnoza_dojrzalosci_szkolnej.pdf . Fakt faktem, że dawniej mało które dziecko miało wade wymowy, a teraz jest ich od groma! uncertain nie wiem czy to wynik tv, tabletów itp że dzieci nastawione są bardzo na obraz czy czegoś innego, ale puszczanie dzieci z deficytami do szkoły nie jest dobrym rozwiązaniem. Mój syn był badany i wszystko jest ok, wad wymowy nie ma, zaczął czytać, uczy się pisac, nie ma opóźnień, ale jest z 2 połowy roku i rozważamy czy go dać do 1 klasy czy nie.
          • bbkk Re: 1 klasa statystycznie. 13.03.14, 10:23
            Ten opis jest tragiczny. A właściwie podejście badaczy. Wynika z niego że badający oczekiwali tego samego od 5 i 6latków. Poza tym próbka jest kiepska - bo nie są to wszystkie dzieci tylko 'wybrane' - czyli z założenia z deficytami.

            Pomijam że wyszło że połowa 5latków z Krakowa nie potrafi prawidłowo trzymać kredki - co robią tam nauczycielki w przedszkolach???
            • tititu Re: 1 klasa statystycznie. 13.03.14, 10:33
              No i co rodzią rodzice w domu - włączają telewizor czy tablet? Bo nie można też całej winy zrzucić na przedszkola, chociaż moje młodsze w przedszkolu baaardzo mało rysowało, malowało, wyklejało. Panie stawiały na spontaniczną zabawę.
              Ja słyszę też, że do szkoły dzieci przyszy tłumy 7-mio latków z wadami wymowy, nawet gorszymi niż te z klasy 6-cio latków. Chyba założenie było, że przez ten rok dorosną i będą porządnie wszystko wymawiać. Nie udało się.
              Tak samo wygląda sznurowanie butów i zabawy piłką, skakanie w dal, wspinaczka (na mini ściance). Wszystkie dzieci dotąd genialne nagle w porównaniu z rówieśnikami okazują się łąjzowate i zaniedbane.
              Ale to wina przedszkola. Napewno.
              • angelina.6 Re: 1 klasa statystycznie. 13.03.14, 10:45
                Wiele przedszkolanek bagatelizuje wady wymowy tekstami "jeszcze ma czas". Dawniej dzieci faktycznie jeszcze miały czas, ale w dobie takiego naładowania mózgów obrazem dzieci "nie mają czasu" tylko wady się utrwalają. Sama obserwuje jak rodzice dzieci mających wady wymowy nic sobie z tego nie robią, podpierają się wypowiedziami przedszkolanek/pediatrów, że ma czas, daj dziecku spokój. Jakby go mieli bic u logopedy albo nie wiem... Czy konsultacja dziecka u logopedy to aż taki wyczyn???
                U nas w grupie na początku tego roku kilka osób jeszcze sepleniło. Na dzien dzisiejszy chyba nikt nie ma wady wymowy. Wszystkie dzieci były poddane terapii by na koniec tego roku mówiły prawidłowo. Ale wychowawczyni mojego dziecka to logopeda.
                • tititu Re: 1 klasa statystycznie. 13.03.14, 11:00
                  Wiem. A jak one uspokajają rodziców, to część co się będą kłócić. Tym bardziej, że czasem dopchać się do logopedki trudno.
                • makurokurosek Re: 1 klasa statystycznie. 13.03.14, 12:01
                  W przedszkolu córki, młoda została zakwalifikowana do ćwiczeń logopedycznych. Miała niewielką, dla mnie nie słyszalną wadę wymowy litery S, jej koleżanka z dużą wadą wymowy do zajęć z logopedą nie została zakwalifikowana. Ot, dziecko nie rokowało na szybką poprawę więc po co sie bawić i nie móc sie pochwalić sukcesem
              • przeciwcialo Re: 1 klasa statystycznie. 16.03.14, 09:01
                No i tu wychodzi brak ruchu.
            • angelina.6 Re: 1 klasa statystycznie. 13.03.14, 10:40
              U nas w przedszkolu dzieci 5 i 6 letnie miały robiona tą samą diagnozę. Ten sam arkusz, pytania i wyniki. Niestety skoro mają iść razem do szkoły to nikt nie będzie im wieszał tabliczek kto z którego roku czy mies jest. uncertain
              Te wyniki sa z lat kiedy 6 latki nie musiały iść obowiązkowo do szkoły więc przebadano te 5, których rodzice rozważają posłanie ich w wieku lat 6 do 1 klasy. I to mnie najbardziej zadziwia, że ta diagnoza im tak źle wyszła. Ciekawe jakie będą wyniki przebadania wszystkich dzieci 5 letnich u nas w mieście w tym roku (badają cały rocznik 2008).
              U nas w mieście wszystkie dzieci przedszkolne są objete diagnoza z poradni (rocznik 2007 i 2008). Nie trzeba samemu iść. Oni przychodza i badają dzieci w przedszkolach. Te 6 i 5 letnie. Wystawiają każdemu opinię.
              • bbkk Re: 1 klasa statystycznie. 13.03.14, 10:54
                Tylko że np. rodziców nie dziwi że 5latek jest bardziej ruchliwy od 6latka. A to jest jedno ze spostrzeżeń tych badaczy ...
          • makurokurosek Re: 1 klasa statystycznie. 13.03.14, 23:52
            Dopiero teraz miałam okazję dokładniej przejrzeć badania. Wynik pokazuje jasno, że ilość dzieci z brakiem gotowości szkolnej w grupie pięcio i sześciolatkach w każdej sferze jest podobna, co może oznaczać, że albo te dzieci nigdy lepszej gotowości mieć nie będą albo rodzice sześciolatków zamiast wykorzystać dodatkowy rok na pracę z dzieckiem woleli olać jego problemy licząc na to, że samo mu przejdzie.
    • mw144 Re: 1 klasa statystycznie. 13.03.14, 08:04
      U córki najstarsza grupa idzie w całości do 1 klasy (6 latki i kilku 7-latków), ze średniej grupy połowa (6-latki), nie ma u nas tradycji trzymania 6-latków na siłę w przedszkolu. Córka ma 4 lata, idzie do zerówki szkolnej, ale zgadzam się z tym, że 2009 + 1/2 2008 będzie najliczniejszym "rocznikiem szkolnym".
    • mama-ola Re: 1 klasa statystycznie. 13.03.14, 09:20
      > U mnie na 30 dzieci tylko 11 podlega obowiązkowi szkolnemu
      Coś mi ta statystyka przypomniała... Jak mój syn szedł do I klasy jako 6-latek, to poszło z jego grupy przedszkolnej właśnie 11 dzieci na 30. A było to kilka lat temu, każde z tych dzieci szło dobrowolnie.
    • irima2 Re: 1 klasa statystycznie. 13.03.14, 09:28
      Ja mam podobne obawy. Generalnie roczniki 2008 i 2009 są bardzo liczne.
      Tu liczba urodzeń w rocznikach:
      2004 356 100
      2005 364 400
      2006 374 200
      2007 387 900
      2008 414 500
      2009 417 600
      2010 413 300
      2011 388 400

      A jak dodać do tego, że w 2015 pójdzie do 1 klasy cały rocznik 2009 i ponad pół 2008 (przez odroczenia) to strach się bać. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że w 2015 rodzice będą odraczać rocznik 2009 - ja nie mam zamiaru, mój pójdzie jako 6-latek podobnie jak starszy brat, jedyne co mnie martwi to ta kumulacja.
      • saszanasza Re: 1 klasa statystycznie. 13.03.14, 09:35
        tak, zaglądałam w te statystyki, ale przydałyby się jeszcze obrazujące liczbę urodzeń w zsetawieniu z poszczególnymi miesiacami, a ściślej od stycznia do czerwca i od lipca do grudnia 2008.
        • mama-ola Re: 1 klasa statystycznie. 13.03.14, 10:06
          Myślisz, że będą jakieś duże różnice między jedną połową roku a drugą? Statystycznie powinno się rozłożyć raczej po równo.
          • saszanasza Re: 1 klasa statystycznie. 13.03.14, 10:17
            teoretycznie znaczących różnic nie powinno być, ale kto to wie?wink
            • mama-ola Re: 1 klasa statystycznie. 13.03.14, 10:19
              A Ty masz dziecko z 2008 roku albo z 2009? Z którego miesiąca?
              • saszanasza Re: 1 klasa statystycznie. 13.03.14, 11:36
                Ja mam z czerwca 2008. Idzie do I klasy, nie zamierzam odraczać.
    • melancho_lia Re: 1 klasa statystycznie. 13.03.14, 14:30
      Z grupy mojej córki na pewno idzie 7 osób. Z czego dwie są z 2 połowy roku. Reszta się odracza chyba. Spora część idzie do zerówki.
    • ga-ti Re: 1 klasa statystycznie. 13.03.14, 23:04
      saszanasza napisała:

      > ...
      > Zajrzałam również w statystyki urodzeń, i przy tych tendencjach, ośmielam się t
      > wierdzić, że najbardziej obciążonym liczbowo "rocznikiem szkolnym" będzie 2009+
      > II połowa 2008.
      >
      > Macie jakieś spostrzeżenia?
      >
      Jeśli masz rację to mnie trochę pocieszyłaś smile Wizja kumulacji wisi nad nami od 3 lat, gdy syn szedł do pierwszej klasy, od września idzie córka (pierwsza połowa 2008) i znowu nas straszą. Obyś się nie myliła.
      U córki około połowa dzieci jest z pierwszego półrocza, może 2-3 mamy wspominały o odroczeniu, nie wiem, jak im idzie wink
    • pszczolka1020 Re: 1 klasa statystycznie. 14.03.14, 11:29
      Jestem trochę załamana tym co piszecie, że rodzice tak często chcą odraczać pójcie do szkoły dzieciom z pierwszej połowy 2008 roku, bo chyba zdają sobie z sprawę z tego , że wtedy ich dzieci pójdą w największej kumulacji, czyli razem z rocznikiem 2009, czyli niestety też z moim synem. Ten rocznik jest najbardziej poszkodowany, bo nie ma pola manewru i jeszcze " spadają" do niego dzieci z pierwszego półrocza 2008. Ja zawsze była przeciwniczką reformy 6 latków, głównie ze względu na poszkodowane dzieci które idę w "boomie", które potem całe swoje szkolne życie będą miały pod górkę, bo nawet na przykładzie naszej szkoły, starszy jest teraz w I klasie, są trzy pierwsze klasy , bardzo liczne co prawda po 28 dzieci, ale od września będzie 6 klas pierwszych, a w 2015 roku jak wynika ze statystyk jeszcze więcej, już wiadomo że dzieci będą chodzić na dwie zmiany w 2014 , a w 2015 na trzy? masakra jakaś. i potem te wszystkie dzieciaki będą konkurować o dobre gimnazjum , liceum itd., zawsze trudniej niż poprzednie i następne roczniki. Dlatego uważam , że teraz nie ma co już płakać na rozlanym mlekiem, reforma ruszyła i jest nieuniknione, że 6 latki pójdą do szkoły, co po odraczać dzieci do rocznika najbardziej skumulowanego, to też trzeba przemyśleć, pozdrawiam,
      • saszanasza Re: 1 klasa statystycznie. 14.03.14, 14:14
        Moim zdaniem ten problem wykroczył już poza zakres emocjonalnego nieprzygotowania dzieci i zyskał inny charakter: emocjonalnego nieprzygotowania rodziców na sytuację w której ich dziecko na tle grupy może być wyłącznie przeciętne: nie najmądrzejsze, nie najinteligentniejsze, nie najsprawniejsze ruchowo. Może się tak zdarzyć, choć i w grupie rówieśniczej takie sytuacje mają miejsce.
        • annubis74 Re: 1 klasa statystycznie. 14.03.14, 15:03
          myślę że najgorsze dla rodziców są złe intencje MEN (bo w wyrównywanie szans to ja juz dawno wierzyć przestalam), brak prób dialogu, brak elastyczności, ignorowanie lub wręcz manipulowanie fakatmi. dla jednej strony sprawą ambicjonalna jest by jak najwięcej dzieci poszło, dla drugiej strony - by jak najwiecej dzieci się odroczyło. moment "ostatecznego wprowadzenia reformy" wybrano najgłupiej jak tylko można (najliczniejsze od lat roczniki - dodatkowo posyłane w jednym pakiecie)
          większość decyzji jakie rodzice w tym roku podejmują jest podyktowana strachem a nie jakimikolwiek racjonalnymi przesłankami - rodzice boją się skutków posłania i skutków odroczenia, posyłają w tym roku bo w przyszłym może być jeszcze gorzej, albo zostawiają jeszcze na rok wychodząc z założenie że gorzej być nie może.
          jestem nauczycielem i z mojej perspektywy najgorsze jest że mamy szanse na kolejne pokolenie dzieci które szkołę znienawidzi już po pierwszym półroczu
        • iwoniaw Nadzwyczaj trafne spostrzeżenie! 14.03.14, 17:16
          Cytatsaszanasza napisała:

          > Moim zdaniem ten problem wykroczył już poza zakres emocjonalnego nieprzygotowan
          > ia dzieci i zyskał inny charakter: emocjonalnego nieprzygotowania rodziców na s
          > ytuację w której ich dziecko na tle grupy może być wyłącznie przeciętne: nie na
          > jmądrzejsze, nie najinteligentniejsze, nie najsprawniejsze ruchowo.


          Masz całkowitą rację! A ponieważ większość dzieci z definicji może być co najwyżej (!) przeciętna, część rodziców chce odsunąć od siebie ten dysonans choćby o rok. Czytając forum nietrudno zauważyć, że za "niegotowe" do szkoły część osób uznaje po prostu dziecko, które nie wyprzedza widocznie rówieśników we wszelkich możliwych aspektach.
        • mysiaapysia Re: 1 klasa statystycznie. 14.03.14, 22:12
          Rozmawiałam w przedszkolu z kilkoma rodzicami dzieci z I półrocza 2008 r. Nie ukrywali, ze owszem - ich dzieci czytają, piszą, liczą, są samodzielne itd. ALE - ci rodzice nie chcą dawać swoich dzieci w tym roku do I klasy i je odraczają, ponieważ "lepiej być starszym niż młodszym w większej grupie". W sumie ich rozumiem, bo skoro i teraz, i za rok ma rozpocząć edukację półtorej rocznika, to prawdopodobnie łatwiej będzie dzieciom starszym.
          Mój młodszy syn jest z drugiej połowy 2008 r. Raczej pójdzie do zerówki szkolnej. Wprawdzie umie tyle samo, co rówieśnicy z I półrocza, ale jest tak ruchliwym dzieckiem, że nie ma szansy, aby wysiedział spokojnie dłużej niż kwadrans.
        • przeciwcialo Re: 1 klasa statystycznie. 16.03.14, 09:46
          Świete słowa. Teraz dziecko MUSI być najlepsze. Dla niektórych przecietne dziecko to porazka.
          • mysiaapysia Re: 1 klasa statystycznie. 16.03.14, 15:34
            Ale wielu rodziców myśli tak: idac w tym roku do I klasy 6-letnie dziecko wśród 7-latków jest przeciętne, a za rok jako 7-latek wśród większości 6-latków najprawdopodobniej będzie lepsze i wybije się ponad przeciętność. Dlaczego nie dać swojemu dziecku szansy na taki scenariusz?
            • przeciwcialo Re: 1 klasa statystycznie. 16.03.14, 15:45
              Bo to śliska droga. Dopiero bedzie problem jak siedmiolatka przygonią sześcilatki co juz obecnie nie jest niczym dziwnym.
              • mysiaapysia Re: 1 klasa statystycznie. 05.04.14, 10:11
                Może przegonią, a może nie. To zależy. Akurat w szkole mojego dziecka dzieci, które poszły do szkoły jako 6-latki nie wypadają lepiej, zwłaszcza w starszych klasach. Spośród 3 klas trzecich tylko jedno młodsze dziecko się wybija i w konkursach zewnętrznych wypada lepiej niż tegoroczne 10-latki, ale wiem, że dużo się uczy i ma rodziców bardzo zaangażowanych w poszerzanie wiedzy.
                • marcyszka Re: 1 klasa statystycznie. 05.04.14, 16:18
                  z tym akurat bywa różnie smile
                  w szkole mojego syna sytuacja wygląda całkiem odwrotnie.
                  Klasa syna (czwarta) ma najlepszą średnią w całej szkole. A jest to klasa dzieci, które poszły do szkoły jako sześciolatki.
                  Dodam, że szkoła jest duża, ponad 1000 dzieci. A samych klas czwartych jest 6.
                  Więc to nieprawda, że te dzieci radzą sobie gorzej niż ich o rok starsi koledzy.
                  • mysiaapysia Re: 1 klasa statystycznie. 05.04.14, 20:15
                    W takim razie w poszczególnych szkołach jest różnie z poziomem młodszego i starszego rocznika. Z pewnością zdarzają się też różni nauczyciele zwłaszcza gdy chodzi o podejście do 6-latków.
                    Nie powinno się zatem uogólniać. Każdy rodzic ma swój rozum i powinien samodzielnie ocenić sytuację.
    • maeve_binchy Re: 1 klasa statystycznie. 14.03.14, 14:48
      wg GUS:
      www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/L_dzieci_w_Polsce_listopad_2009.pdf
      najwiecej dzieci w 2008 roku urodzilo sie w lipcu-sierpniu-wrześniu (27% wszystkich urodzen) a najmniej w miesiacach jesienno-zimowych, wiec pewnie sie wyrównuje.

      o proszę:
      www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_rocznik_demograficzny_2009.pdf
      str. 265 - róznice m-dzy miesiącami sa nieznaczne (rok urodzenia 2008)
      policzylam (mogla sie pomylic gdzies, oczywiscie):
      I połowa 2008: 203 878, II polowa 2008: 210 621
    • annubis74 Re: 1 klasa statystycznie. 14.03.14, 14:52
      dwa kolejne roczniki będą bardzo przeładowane.
      Obecnie rocznik 2007 (gdzie procentowo niewielka liczba poszła do szkoły jako 6latki) + połowa 2008 (część zostanie odroczona) + jakieś dzieci z drugiej połowy 2008 które też się zdecydują
      w przyszłym roku znów polowa 2008 + całość 2009 (oczywiście jakaś część będzie odroczona)
      najgorsze jest ze nikt tego wcześniej nie uwzględnił - ze pójdą skumulowane 2 roczniki - chyba od lat najliczniejsze
      z tego co wiem w prawie wszystkich szkołach podstawowych w moim mieście liczba pierwszych klas w tym roku zostanie PODWOJONA. Tam gdzie nie było pracy na zmiany - od tego roku będzie
      brawa dla "tfurców" tej reformy
      • pszczolka1020 Re: 1 klasa statystycznie. 14.03.14, 15:22
        I właśnie to jest najgorsze w tej reformie, nie to że 6 latki sobie nie poradzą w szkole, bo sobie poradzą, co prawda będzie to wymagało od niektórych rodziców więcej pracy z dziećmi w domu, ale program naprawdę jest przystosowany dla 6 letnich dzieci, gorzej z całą resztą , a mianowicie z przeludnionymi szkołami w tych dwóch latach i organizacją pracy klas 1-3. oraz świetlicy. W naszej szkole zawsze było tak, że pierwsze klasy miały wspólne klasy z drugimi i jedne chodziły na rano , a drugie na popołudnie, a od września to pół pierwszych klas będzie już musiało chodzić na popołudnie. Już nie wspomnę o pracy świetlicy , która w tej chwili daje ledwo radę , bo czasem jest w niej ok 100 dzieci, jakoś sobie panie radzą rozdzielają po klasach, część na dwór, wszyscy codziennie nie mogą wychodzić bo nie są w stanie ich upilnować. Bo nawet w najbardziej kameralnych szkołach będzie dużo więcej dzieci, a można było jakoś rozsądniej to zaplanować, nie wiem podzielić rocznik na cztery i co roku o jeden kwartał więcej by szło, nie byłoby to tak odczuwalne, a tak podzielili na dwa lata, z czego i tak chyba się więcej skumuluje w 2015. Smutne dla dzieciaków, gorsze warunki, wszędzie tłumy nawet na stołówce, szybko jeść bo inni też muszą zdążyć i zjeść ciepłe danie z cateringu a nie zimne, pozdrawiam,
        • iwoniaw Cóż, dziękować za taki stan rzeczy można wyłącznie 14.03.14, 17:21
          ratownikom maluchów. Gdyby reforma ruszyła zgodnie z planem, wszystkie dzieci z 2004 poszły do szkoły jako 6-latki, a po nich kolejne roczniki, dziś w ogóle nie byłoby tematu. Zwłaszcza, że to prawda, że:
          Cytatprogram naprawdę jest przystosowany dla 6
          > letnich dzieci, gorzej z całą resztą , a mianowicie z przeludnionymi szkołami w
          > tych dwóch latach i organizacją pracy klas 1-3. oraz świetlicy.

          Przypomnę nieśmiało, że ministerstwo planowało początek reformy z udziałem najmniej licznych roczników, ratownicy rozkręcili psychozę i trafiło rykoszetem w roczniki najliczniejsze.

          Cóż, osobiście mogę się tylko cieszyć, że najmłodsze dziecko (z końca 2007) mam już w I klasie.
          • jakw Re: Cóż, dziękować za taki stan rzeczy można wyłą 14.03.14, 18:41
            iwoniaw napisała:

            > ratownikom maluchów. Gdyby reforma ruszyła zgodnie z planem, wszystkie dzieci z
            > 2004 poszły do szkoły jako 6-latki,
            Wtedy byłyby 2 roczniki naraz (i wcale nie takie małe, jak wynikało z manipulowanych wykresów MENu), na dokładkę rocznik młodszy nie byłby po zerówce, a część młodszego rocznika nie chodziłaby nawet wcześniej do przedszkola. I wszystko przy zapewnieniach MENu o wyrównywaniu szans.

            > Przypomnę nieśmiało, że ministerstwo planowało początek reformy z udziałem najm
            > niej licznych roczników,
            I przedstawiali wykresy obcięte od dołu. W rezultacie rocznik liczniejszy o jakieś 20% wyglądał jak liczniejszy o 100%.
            Btw gdyby w 2009 zdecydowano się wysyłać do szkoły po kolejne 2 m-ce roczników przez kilka lat, reforma skończyłaby się w podobnym czasie.
            • joxanna1 Re: Cóż, dziękować za taki stan rzeczy można wyłą 14.03.14, 21:06
              No, niezupełnie. Pierwotny plan zakładał 3 lata wprowadzania reformy. Nie pamiętam, które konkretnie, ale miało się to odbyć tak:
              rok 1: cały rocznik A + dzieci urodzone w okresie styczeń-kwiecień z rocznika B
              rok 2: dzieci z okresu maj-grudzień rocznika B + dzieci z okresu styczeń - sierpień rocznika C
              rok 3: ostatnia porcja rocznika C + cały rocznik D

              Może nie kwartałami, ale takimi okresami 1/3 roku miało to się odbyć. Była szansa, że wyjdzie sprawnie, zwłaszcza, że dotyczyło mniej licznych roczników.
              • mado.piag Re: Cóż, dziękować za taki stan rzeczy można wyłą 14.03.14, 21:57
                podejrzewam, że rodzice zaczęli by także odraczać, a szkoły gubić się kto, w którym miesiącu się urodził i kiedy ma iść i dalej byłby bałagan
              • analist73 Re: Cóż, dziękować za taki stan rzeczy można wyłą 15.03.14, 19:16
                A ja chyba pamiętam smile.
                rok 1: rocznik 2002 i styczeń -marzec 2003
                rok 2: reszta rocznika 2003 i styczeń - czerwiec 2004
                rok 3: reszta rocznika 2004 i styczeń - wrzesień 2005
                rok 4: reszta rocznika 2005 i cały 2006
                W każdym roku miały być dzieci z 15 miesięcy.
          • annubis74 Re: Cóż, dziękować za taki stan rzeczy można wyłą 15.03.14, 00:33
            skoro z jakiegoś powodu MEN ugiął sie przed protestami rodziców wcześniej to akurat zupelnie niezrozumiałe jest dlaczego uparł sie żeby wysałać do szkoły bardzo liczne roczniki dodatkowo skumulowane. w tym momemncie - ta reforma stała sie absurdem i niestety zarzuty Ratuj Maluchy sa słuszne.
            Ja mam pretensje do Elbanowksich o jedno - ze przeszarżowali z nadmairem pomysłow na edukację, ze utopili ważne rzeczy które poruszali w całym morzu nieistotnych szczególików.
            Poza tym to nie Ratuj Maluchy odpowiada za reformę tylko rza . czy w rządzie nie ma nikogo kto znałby proste zasady arytmetyki
      • mado.piag Re: 1 klasa statystycznie. 14.03.14, 16:58
        > w przyszłym roku znów polowa 2008 + całość 2009 (oczywiście jakaś część będzie
        > odroczona)

        moim zdaniem rodzice dzieci z rocznika 2009 nie będą tak masowo ich odraczać jak robią to rodzice dzieci z pierwszej połowy 2008. Dlatego, że dzieci z pierwszej połowy 2008 nawet gdy zostaną odroczone to za rok pójdą ze swoim rocznikiem tylko że z tą drugą połową. Natomiast, rodzice którzy zechcą odroczyć dzieci z 2009 roku, automatycznie skazują je na bycie w klasie z dziećmi rok młodszymi czyli z 2010 roku.
        • hugu Re: 1 klasa statystycznie. 14.03.14, 18:27
          Też tak uważam. I wiem, co będzie dalej:
          W 2014 szkoły będą ledwo dyszeć z powiększonym rocznikiem, ale media odtrąbią sukces sześciolatków, by udowodnić sens reformy.
          Za rok ludzie, wprawdzie z niechęcią, ale zapiszą do szkół rocznik 2009 - bo to i media będą głosić, jak to dobrze sześciolatkom w szkołach, i nie będą chcieli wyróżniać dzieci posłaniem ich z młodszym rocznikiem.
          Gdy rządzący zorientują się, że we wrześniu 2015 (tuż przed wyborami!) grozi im apokalipsa w szkołach przepełnionych rocznikiem skumulowanym, najliczniejszym w dziejach III RP - zmienią front i ułatwią odraczanie, i pojawi się nagle szereg artykułów, jak to warto odraczać pięciolatki (koniec rocznika 2009), jak to w ogóle warto badać gotowość szkolną - i odraczać.
          Będzie tutaj chodziło o zmniejszenie szturmu na szkoły i frustrację z tym związaną w newralgicznym przedwyborczym czasie.
          Obstawiam, że ktoś nagle wprowadzi "odroczenie na życzenie" dla dzieci, które w momencie podjęcia obowiązku szkolnego nie miałyby sześciu lat. Już coś słychać na ten temat.
        • annubis74 Re: 1 klasa statystycznie. 15.03.14, 00:36
          w mojej rejonowej szkole zaplanowano 3 klasy a lista "potencjalnych kandydatów" przesłana z urzędu miasta - pozwalałaby utworzyć 5klas. podobna sytuacja jest we wszystkich szkołach w moim mieście. więc może chwała odraczajacym - bo strach pomysleć co to będzie jesli jednak wszyscy zdecyduja sie do szkół pójść.
          poza tym nie wzięto pod uwagę dzieci z 2 półrocza 2008 a część ich pójdzie do szkoły teraz
    • marika012 Re: 1 klasa statystycznie. 15.03.14, 08:04
      W córki grupie jest 12 dzieci z pierwszej połowy i 13 z drugiej.
      7 dzieci ma już opinie o odroczeniu, czyli do szkoły idzie 5 z pierwszej połowy i moja córka z drugiej połowy. 19 dzieci zostaje w przedszkolu,
      W moim mieście rodzice masowo odraczają, także na pewno w roku 2015/2016 do szkół trafi najwięcej dzieci.
      Odczują to niestety wszystkie. Cała szkoła będzie miała gorszy plan, ciasnotę na przerwach, świetlicy i stołówce.
    • mado.piag Re: 1 klasa statystycznie. 15.03.14, 09:17
      W mojej miejscowości prawie wszyscy z pierwszej połowy 2008 starają się o odroczenie. Nie wszyscy pewnie otrzymają. Z drugiej połowy nikt nie planuje posłać dziecka. Żadne dziecko z 2007 roku nie poszło wcześniej do szkoły. Na szczęście nie jest to liczny rocznik. Natomiast rocznik 2009 już jest bardzo liczny. W połączeniu z dziećmi z 2008 roku, które zostaną odroczone oraz tymi z drugiej połowy będzie mega kumulacja. Dlatego jest to jeden z głównych powodów dla których rozważam posłanie dziecka do I klasy w tym roku. A nasz rząd chyba rząd nie do końca to przemyślał. W 2015 roku obudzą się z ręką w nocniku i będą kombinować jak to naprawić.
      • maeve_binchy Re: 1 klasa statystycznie. 15.03.14, 10:52
        moje dziecko z czerwca. Odroczenie mam w reku, ale.... idzie jednak do pierwszej klasy. Z 2 powodów: w Warszawie nie możliwości, żeby został w swoim przedszkolu i nie ma żadnej gwarancji, że dostałby się do zerówki w wybranej szkole (raczej na 90% by się nie dostał), bo nie ma rejonizacji. Bez sensu byłoby, gdyby rok był w innej placówce, z innymi dziećmi i w 2015 zmiana. Drugi powód to właśnie obawa przed jeszcze większym przepełnieniem w klasach w 2015.
        Dość kiepskie argumenty za posłaniem dziecka....
        • sonrisa06 Re: 1 klasa statystycznie. 15.03.14, 12:11
          Ja też się martwię, chociaż wydawałoby się, że problem mnie nie dotyczy. Jestem zadowolona, bo miałam możliwość posłania córki do szkoły tak jak chciałam, czyli po ukończeniu 7 roku życia. W czerwcu skończy pierwsza klasę, od września pójdzie do drugiej. No i właśnie tego września się obawiam, boję się jeszcze większego przepełnienia świetlicy i stołówki. Teraz już jest bardzo tłoczno. W roczniku córki są dwie klasy, drugich klas też jest dwie, trzecich trzy. Jestem ciekawa ile od września będzie pierwszych klas, jeśli dwie lub trzy to będzie ok, tak jak jest teraz, ale jeśli więcej, to już sobie nie wyobrażam. Już teraz uczą się na zmiany, świetlica pełna na full, a na obiady miały szanse tylko te dzieci, które złożyły deklarację przed wakacjami. Już we wrześniu nie chcieli zapisywać nowych dzieci na obiady (wydawanych jest max 300 obiadów dziennie). Moja córka korzysta i nadal będzie korzystała zarówno ze świetlicy jak i z obiadów. Tak więc widzicie, że przepełnienie roczników nie dotknie tylko Waszych dzieci idących do 1 kl.
          • lucyjkama Re: 1 klasa statystycznie. 15.03.14, 13:24
            > Tak więc widzicie, że przepełnienie roczników nie dotknie tylko Waszych dzieci
            > idących do 1 kl.

            Oczywiście, że wszystkim dzieciom będzie ciaśniej. Wiadomo, że system zmianowy nie będzie dotyczył tylko klas pierwszych ale także pozostałych klas 2-6. Trzeba będzie zupełnie inaczej zorganizować pracę w całej szkole.
            Na szczęście w szkole do której trafi córka nie ma aż takiego dramatu. Szkoła ma oddzielne budynki dla klas 0-3 i 4-6 połączone łącznikiem, dwie sale gimnastyczne. Przy okazji budowania drugiej sali (a właściwie hali bo to jest ogromne) postała tez nowa świetlica i kilka dodatkowych sal lekcyjnych, miejsce na szafki dla każdego dziecka, nowa biblioteka. Także warunki oceniam na bardzo dobre.
        • mado.piag Re: 1 klasa statystycznie. 15.03.14, 16:57
          te przepisy są bardzo na rękę rządowi. Wiadomo, że rodzice nie będą mieli za bardzo wyjścia więc poślą swoje dzieci do I klasy, a rząd ogłosi sukces bo większość rodziców wysłało swoje 6 latki do szkół.
    • aagnes Re: 1 klasa statystycznie. 15.03.14, 14:22
      Mysle, ze z dwojga zlego lepiej poslac dziecko do 1 klasy teraz. Szczegolnie w W-wie, po pierwsze z pierwszej polowy 2008 roku sporo dzieci bedzie odroczonych, zatem zostaje "mniejsza polowa" do dodatkowego upchniecia po szkolach, poza tym - dzieci musza opuscic przedszkole, a szansa, ze dostana sie gdzies do zerowki jest b. mala. a posylanie teraz gdzies tam do zerowki (nie ma rejonizacji) a za rok do 1 klasy do juz kompletne zawracanie glowy.
      ciekawe co zrobia rodzice z dziecmi z drugiej polowy roku 2008 jak sie nie dostana do zerowki poza przedszkolem?
      • lucyjkama Re: 1 klasa statystycznie. 15.03.14, 15:21
        Akurat w Warszawie to chyba rok szkolny 2014/2015 będzie najliczniejszy. Wszyscy moi znajomi mający dziecko z drugiej połowy 2008 r wysyłają do szkoły od września. To przez brak możliwości zostawienia dziecka w przedszkolu. W przyszłym roku zostaną tylko niedobitki rocznika 2008 i cały 2009.
        • aagnes Re: 1 klasa statystycznie. 15.03.14, 16:29
          Z naszej grupy przedszkolnej polowa ktora nie musi nie posyla do szkoly + kilka odroczonych z pierwszej polowy, dlatego mi wyszlo, ze w przyszlym roku bedzie masakra wieksza od tegorocznej. tak czy owak, w naszej szkole bedzie 7 klas pierwszych - do tej pory byly 3 albo 4, jedyny plus to taki, ze dzieci beda podzielone rocznikowo.
        • mado.piag Re: 1 klasa statystycznie. 15.03.14, 16:52
          dlaczego nie można zostawić dzieci w przedszkolu? Nie ma tam zerówki? Pytam bo u nas (mała miejscowość) zerówka jest w przedszkolu. Nie mamy za to świetlicy w szkole. Dlatego też większość rodziców woli zostawić w przedszkolu i mieć opiekę dla dziecka do 16.
          • lucyjkama Re: 1 klasa statystycznie. 15.03.14, 19:02
            Większość Warszawskich przedszkoli polikwidowała zerówki dla 6 latków. Pozostaje opcja zerówka szkolna albo pierwsza klasa. To już faktycznie lepiej do pierwszej klasy.
            • maeve_binchy Re: 1 klasa statystycznie. 15.03.14, 19:38
              u mojego dziecka w grupie (Warszawa) II polowa idzie do zerowek, z I polowy juz na pewno 1 dziecko odroczone.

              w Warszawie wychodzi polowa 2008 i reszta 2007 roku -> ca. 19 000
              II polowa 2008 i caly 2009 -> prawie 29 000
              musialoby cos kolo 60% II polowy 2008 roku isc w 2014 do szkoly, zeby liczba pierwszakow w 2014 i 2015 byla rowna, czyli wynosila po 24 000. Wydaje mi sie to b. malo prawdopodobne, zeby w Warszawie 60% tych, co maja wybor, zdecydowala sie na poslanie dziecka do 1 klasy. Plus troche odroczen I polowy 2008....
              • mado.piag Re: 1 klasa statystycznie. 15.03.14, 19:44
                warszawskie realia na pewno są nieco inne niż reszty Polski. Ale patrząc na liczbę dzieci urodzonych w 2009 to chyba faktycznie lepiej wysłać dziecko w tym roku do I klasy, żeby uniknąć kumulacji. Oczywiście jeżeli dziecko się do tego nadaje.
            • sonrisa06 Re: 1 klasa statystycznie. 15.03.14, 19:43
              A dlaczego tak uważasz? Moim zdaniem zerówka szkolna to świetne rozwiązanie. Dziecko jest już w szkole, ale jeszcze jest bardzo zaopiekowane. Moja córka chodziła zarówno do zerówki przedszkolnej jak i szkolnej i uważam, że to była najlepsza decyzja.
              • lucyjkama Re: 1 klasa statystycznie. 15.03.14, 20:37
                Dla mnie bez sensu bo:
                nie ma posiłków jak w przedszkolu
                trzeba zaprowadzić i odebrać na czas
                ewentualnie pozostaje świetlica najczęściej będąca przechowalnią molochem

                Dla niepracującego rodzica zerówka szkolna może i jest ok. jak mam się spinać i kombinować kto odwiezie i przywiezie dziecko to wolę pierwszą klasę.
                • sonrisa06 Re: 1 klasa statystycznie. 16.03.14, 09:55
                  My się przeprowadzałyśmy w ciągu roku szkolnego. Córka chodziła do zerówki przedszkolnej (zaczynała drugi rok), a wiadomo, że w trakcie roku szkolnego nie ma szans dostać się do przedszkola w innym mieście. W szkole rejonowej nie było oddziału zero, powiadomili mnie w niej, ze w takim przypadku dziecko musi zostać przyjęte, przez najbliższą szkołę z oddziałem zero. I tak było. W sumie do tej zerówki szkolnej w ciągu roku szkolnego doszło chyba z pięcioro dzieci. Są różne przypadki, ludzie się przeprowadzają, dziecko musi zostać przyjęte.
                  Córka już w tej szkole została, nie chciałam przenosić jej do rejonówki właśnie po to, by nie zmieniać jej znowu budynku, pań i dzieci.
                  W zerówce szkolnej codziennie jest podstawy 5 godzin. Dochodzi jeszcze angielski i religia, u nas był jeszcze basen i zajęcia dodatkowe z tańca. Moje dziecko więcej godzin zajęć miało w zerówce niż teraz w 1 kl. Wiadomo, była trochę na świetlicy, bo ja pracuję, ale teraz w 1 kl. na tej świetlicy jest więcej, bo godzin lekcyjnych ma mniej. I ja i córka bardzo odczułyśmy zmianę, bo nagle się okazało, że córka musi dużo więcej godzin spędzić na świetlicy. Na przykład w piątek ma zajęcia od 8 do 10.30 czyli trzy godziny lekcyjne. Zapisałam ja na dodatkowy basen, żeby jej ten piątek jakoś wypełnić, na obiedzie też schodzi i jakoś jej ten czas leci, a ja kończę pracę czasem dopiero o 16.30, czyli pięć godzin musiałaby teoretycznie spędzić na świetlicy. W zerówce takiej sytuacji nigdy nie było.
                  Zresztą dzieci w zerówce mają czas na poznanie swojej szkoły, swojej pani (przecież będzie ich uczyć też w kl. 1-3). Uczą się sobie radzić, ale parasol ochronny nad nimi jest duży. Teraz w 1 kl. już tego nie ma. Dzieci są oczywiście pilnowane, ale nie ma już tego zaopiekowania, nikt się w szczególny sposób nad nimi nie pochyla, tak jak to miało miejsce w zerówce.
              • aagnes Re: 1 klasa statystycznie. 15.03.14, 20:40
                Pod warunkiem, ze dostanie sie do zerowki w szkole do ktorej bedzie pozniej chodzilo do 1 klasy, w innym przypadku to jednak za duze zamieszanie dla dziecka, takie przerzucanie z budynku do budynku, i co gorsza - po roznych dzielnicach. Pamietajcie ile tych zerowek bedzie - i znowu przyklad z "naszej " szkoly - 7 klas pierwszych i tylko jeden zerowy. Dyr. na zebraniu od razu powiedziala, ze nie maja 100 % szans nawet te dzieci, ktore chodzily do przedszkola przy tej szkole, zeby dostac sie do tej zerowki.
              • makurokurosek Re: 1 klasa statystycznie. 15.03.14, 22:27
                Jeżeli dziecko nie będzie kontynuowało nauki w danej szkole, to dla mnie całkowity bezsens zapisywać dziecko do zerówki w imię zasady "mam prawo wyboru". Gadka o niedojrzałości emocjonalnej też w tym przypadku odpada bo dziecko wrażliwe, z problemami w nawiązywaniu kontaktów, agresywne czy aspołeczne zdecydowanie gorzej odczuje taką przejściową zerówkę i ciągłe zmiany nauczycielek, kolegów, budynku.
    • ismenamalena Re: 1 klasa statystycznie. 15.03.14, 21:15
      W moim mieście jest po równo. W naszym przedszkolu są 4 grupy dzieci z 2008 r, 2 z pierwszej połowy i 2 z drugiej. W drugim przedszkolu są 2 grupy, 1 z pierwszej połowy i 1 z drugiej. Po raz pierwszy w tym roku zrobiono taki podział wiadomo z jakiego powodu. W przedszkolu prywatnym jest góra 5 dzieci 2008. Dzieci z 2007 r jest 6 grup w całym mieście. Czyli do szkoły pójdzie 9 grup. Do tej pory było po 6 klas w roczniku. Szkoła pracowała na zmiany najpóźniej koniec po 16 i dalej tak będzie. Zostanie zlikwidowana zerówka w szkole i sala tej grupy będzie przeznaczona dla I klas i klasy starsze IV-VI będą częściej mieć drugą zmianę, do tej pory mieli 2 razy w tygodniu. Ta szkoła miała tyle klas jak ja do niej chodziłam i wtedy też pracowała na zmiany, wiec dla mnie to żadna nowość. Mam też córkę która skończyła tą podstawówkę.
      Z naszego przedszkola nikt oprócz mojego syna z drugiej połowy 2008 r nie idzie w tym roku do szkoły, w drugim przedszkolu pewnie tak samo. O odroczeniach nic nie wiem, więc raczej szturmu nie ma.
      Nie wiem ile jest dzieci z 2009 r, bo większość nie chodzi do przedszkola, bo nie ma miejsc dla nich, dopiero w tym roku cały ten rocznik będzie musiał się znaleźć w zerówce.
    • ksniezka.bis Re: 1 klasa statystycznie. 15.03.14, 22:01
      Dziewczyny,

      A wiecie może czy jest rejonizacja zerówek w szkołach? Młody jest z II połowy 2008 i możemy wybierać. Wypełniłam podanie online i mi wyliczyło że do zerówki ma punktów bodajże 84 a do tej samej szkoły tylko 1szej klasy już ma ponad 200.
      Mowa o Warszawie.
      Wygląda to ...dziwnie. Jakby bardzo forsowali wysłanie dzieci do pierwszej klasy.

      • makurokurosek Re: 1 klasa statystycznie. 15.03.14, 22:33
        Zerówki tak samo jak przedszkola nie mają rejonizacji o czym cały czas bębnią.
      • aagnes Re: 1 klasa statystycznie. 16.03.14, 09:21
        Nie ma rejonizacji, ani gwarancji ze sie dostanie - sporo ryzykujecie.
        • sonrisa06 Re: 1 klasa statystycznie. 16.03.14, 10:05
          Ja mam dwie koleżanki w pracy z dziećmi z 2009 i obydwie mówią, że nie dadzą do 1 kl. w wieku 6 lat, czyli pewnie będą odraczać. Jedna ma dziecko z grudnia, a druga ma starsze dziecko puszczone w wieku 6 lat do 1 kl. i mówi, że przy młodszym dziecku tego błędu drugi raz nie popełni. Na podstawi tego myślę, że dzieci z 2009 też będą odraczane.
          • hugu Re: 1 klasa statystycznie. 16.03.14, 13:07
            Ja też jestem już teraz pewna, ze odroczę moje dziecko z grudnia 2009.
    • mado.piag Re: 1 klasa statystycznie. 05.04.14, 09:35
      Według nowych danych co piąty 6 latek z pierwszej płowy zostanie odroczony. To sporo, jeżeli dodamy do tego prawie całą drugą połowę 2008 i cały rocznik 2009 to w 2014/2015 lekcje w szkołach będą chyba trwały od 6 do 22.
      • lucyjkama Re: 1 klasa statystycznie. 05.04.14, 09:55
        U mnie w mieście jest panika i z niektórych grup przedszkolnych odroczonych jest nawet 100% pierwszej połowy 2008 r.
        • mado.piag Re: 1 klasa statystycznie. 05.04.14, 10:10
          Ale z jakiś powodów dzieci te odroczenia dostają. Wątpię, żeby wszyscy pracownicy PPP uginali się jedynie pod naciskiem rodziców.
          • mama303 Re: 1 klasa statystycznie. 05.04.14, 10:21
            mado.piag napisała:

            > Ale z jakiś powodów dzieci te odroczenia dostają. Wątpię, żeby wszyscy pracowni
            > cy PPP uginali się jedynie pod naciskiem rodziców.

            wielu "specjalistów" z PPP ma niestety takie samo przekonanie jak większośc rodziców, że 6 letnie dziecko to dzidzia. Mam akurat znajomą, panią psycholog z poradni, która nawet nie bardzo wie, czego tam dzieci sie ucza w szkole ale całym sercem jest przeciwna szesciolatkowi w szkole smile. Ma małe dziecko, patrzy oczami rodzica, nie obiektywnego specjalisty.
            Men to powinno sie bliżej przyjrzec tym poradniom.
            • mado.piag Re: 1 klasa statystycznie. 05.04.14, 10:42
              to w mojej miejscowości są chyba inni "specjaliści". Dzieci jedynie upośledzone umysłowo dostają odroczenia. Wszystkie pozostałe mają iść. I żeby nie było pani "specjalistka" która badała moje dziecko w PPP, też jest przeciwna reformie, ale mówi że takie ma wytyczne i musi się ich trzymać, a jej przekonania nie mają tu znaczenia. A co do MEN, to faktycznie mówią, że przyjrzą się ale nie poradniom, a przedszkolom dlaczego przez ten rok nie przygotowali odpowiednio dzieci do rozpoczęcia szkoły.
          • makurokurosek Re: 1 klasa statystycznie. 05.04.14, 11:46
            Trudno uwierzyć aby cały rocznik był złożony z dzieci opóźnionych tak więc co najmniej 80 % odroczeń jest lewych. Według mnie MEN powinien przyjrzeć się PPP wystawiającym hurtowo odroczenia i zrobić w nich czystki. PPP ma służyć dzieciom i rodzicom w rozwiązywaniu problemów często bardzo trudnych , dlatego powinny tam pracować osoby kompetentne a nie takie które swoje poglądy polityczne czy wyznaniowe przedkładają nad dobro dziecka
            • mado.piag Re: 1 klasa statystycznie. 05.04.14, 12:00
              Dlatego również mnie dziwi to, że chcą się "czepiać" przedszkoli, a nie PPP
          • lucyjkama Re: 1 klasa statystycznie. 05.04.14, 13:26
            > Ale z jakiś powodów dzieci te odroczenia dostają.

            Z takich powodów, ze rodzic płaci 200 zł za diagnozę w niepublicznej PPP i piszą co rodzic sobie życzy. Mojej osobistej koleżance pani diagnozująca powiedziała, że dziecko się nadaje i napisze że problemem są emocje.
            Wierze, że publiczne poradnie będą wydawały odroczenia ostrożniej.
      • maeve_binchy Re: 1 klasa statystycznie. 05.04.14, 10:03
        to chyba dane warszawskie (bo byl taki artykul, ze 1/5 1. polowy ma odroczenia) czy ogolnopolskie?
        na razie mi wychodzi kolo 19 000 w 2014 roku i prawie 30 000 pierwszakow w 2015 w moim miescie.... makabra....
        • mado.piag Re: 1 klasa statystycznie. 05.04.14, 10:16
          to są dane warszawskie, ale wydaje mi się, że w skali ogólnopolskiej będzie jeszcze więcej odroczeń.
          • makurokurosek Re: 1 klasa statystycznie. 05.04.14, 11:56
            Jeżeli sytuacja będzie taka jak w Krakowie czy Warszawie to można się tylko zastanawiać co będzie dalej. Ja niestety obawiam się, że rezygnacja z reformy nie będzie za sobą niosła powrotu do starego programu nauczania.
            W obecnej chwili mamy praktykantki i przerażająca jest dla mnie ich wiedza, brak umiejętności przeliczania jednostek, brak podstawowej wiedzy z fizyki i chemii , brak logicznego myślenia i wnioskowania. Przeraża mnie to, że na wszystkich etapach szkolnictwa program został okrojony do minimum. W obecnej chwili szkolnictwo nastawione jest na to by nauczyć ucznia czytać oraz prostej arytmetyki. Nie wyobrażam sobie przyszłych inżynierów z tak okrojoną wiedzą i umiejętnościami.
            • jakw Re: 1 klasa statystycznie. 05.04.14, 13:48
              A te praktykantki to z której klasy?
              • makurokurosek Re: 1 klasa statystycznie. 05.04.14, 23:08
                1,2 i 3 klasa technikum.
                • jakw Re: 1 klasa statystycznie. 06.04.14, 01:18
                  Tak ciekawa byłam, na ile praktykanci/praktykantki mają związek z obecną reformą. Brak wymienianych przez ciebie umiejętności nie wynika chyba z reformy tylko z tego, że delikwenci / delikwentki się "nie naumieli".
                  Zasadniczo podstawową wiedzę z fizyki czy chemii praktykanci z 1-2 klasy powinny wynieść z gimnazjum+klasa 1 technikum. W technikum 2 klasa powinna mieć też 2 przedmioty rozszerzone (ale jakie - to zależy od technikum), no i w 2 klasie to dopiero zaczęli przerabiać, więc na poziomie rozszerzonym mają prawo umiec niewiele.
                  A praktykanci z 3 klasy z reformą do czynienia nie mieli. Jeśli nie sprawiają wrażenia istotnie lepszego niż ci z 1-2 klasy (z dokładnością do tego, że nauki pobierają ciut dłużej to i może ciut więcej umieją) to nie łudź się, że zmiana programu coś tu zmieni.
                  • makurokurosek Re: 1 klasa statystycznie. 06.04.14, 02:05
                    > Tak ciekawa byłam, na ile praktykanci/praktykantki mają związek z obecną reform
                    > ą. Brak wymienianych przez ciebie umiejętności nie wynika chyba z reformy tylko
                    > z tego, że delikwenci / delikwentki się "nie naumieli".

                    Nie do końca. Kierunek kształcenia jest związany z kształtowaniem terenów zielonych , chemię skończyli po pierwszej klasie. Nie ma szans w ciągu jednego roku omówić zarówno chemię organiczną, nieorganiczną jak i biochemię, a te wszystkie działy są niezbędne do tego by w tym kierunku pracować.
                    Co do fizyki, podobnie.
                    Sama kończyłam technikum, fizykę miałam przez trzy lata + dwa lata elektrotechniki, czyli razem pięć lat. Rok czy dwa, a pięć lat to jednak dość duża różnica. Na pierwszym semestrze studiów miałam laborki z fizyki, nie wyobrażam sobie tych ludzi z ich wiedzą na tych zajęciach, sam materiał byłby dla nich kosmosem nie mówiąc już o konieczności wykonania rachunku błędu z różniczki zupełnej.

                    Oczywiście nieumiejętność przeliczania jednostek to zwyczajny brak myślenia, patrząc jednak na to jak wyglądają choćby testy trzecioklasistów , czy matura wniosek jest jeden szkoła wymaga wbicia się w schemat, do rozwiązania tych testów nie jest wymagana zbyt duża wiedza, wiele szkół skupia się nie na przekazywaniu wiedzy,a na rozwiązywaniu testów.

                    • jakw Re: 1 klasa statystycznie. 06.04.14, 15:26
                      W tej chwili jest tak, że "podstawa" (poza polskim,matematyką i językami) to jest 3 lata gimnazjum i 1 rok szkoły ponadgimnazjalnej. Jakieś podstawy powinni więc mieć - pod warunkiem, że w gimnazjum nie balowali. A jeśli nie będą mieli w technikum rozszerzonej matematyki i fizyki/chemii to na poliechnice i tak pewnie nie przeżyją I roku. Więc twoje obawy co do tego, że zostaną inżynierami, wydają się trochę na wyrost.
                      Co do matur - podstawowa jest rzeczywiście raczej prosta, ale rozszerzona z matematyki , fizyki (z chemii pewnie też, ale nie podejmuję się oceniania trudności, bo z chemii nie rozumiem pytań z egzaminu gimnazjalnego) banalna wcale nie jest.
    • klubgogo Re: 1 klasa statystycznie. 05.04.14, 13:18
      Nie wymyślimy teraz co będzie na rok 2015-2016, czy kumulacja rocznika 2008 i 2009, bo może będzie jakiś zryw społeczny, który uchroni te dzieciaki z 2009 przed I klasą, albo masowe odroczenia.

      Jedyne co mnie teraz interesuje, to co z dziećmi z II połowy 2008, które nie dostaną się do zerówki. W grupie córki 1/3 jest z I połowy, wśród nich 1 odroczenie. 2/3 to II połowa, która startuje do zerówek warszawskich. Nie ma rejonizacji, więc co stanie się, gdy miejsc zabraknie? Nikt nie ma prawa chyba posłać tych dzieci wtedy do I klas, a trudno, żeby dziecko z Białołęki jeździło do zerówki na Ursus lub odwrotnie.
      • jakw Re: 1 klasa statystycznie. 05.04.14, 13:56
        Wydaje mi się, że to gmina ma zapewnić miejsce w zerówce. Więc w przypadku dziecka z Białołęki będzie to problem Białołęki.
        • klubgogo Re: 1 klasa statystycznie. 05.04.14, 14:53
          Owszem, rola gminy, wskazać dziecku wolne miejsce na terenie gminy, kiedy często miejsce zamieszkania nie jest w żaden sposób skomunikowane z przedszkolem.
          Poza tym, w tej rekrutacji nie ma mowy o rejonizacji, więc nie sądzę, by gmina "miała" gdzies to dziecko przyjąć.
          • maeve_binchy Re: 1 klasa statystycznie. 05.04.14, 15:49
            gmina musi znalezc miejsce na swoim terenie. Pechowo w duzych miastach zasieg gminy jest rownie duzy. Ale zawsze moga ci podsunac opcje miejsca w najblizszej szkole, ale w 1. klasie. Sprytnie, nieprawdaz?
          • jakw Re: 1 klasa statystycznie. 05.04.14, 16:05
            klubgogo napisała:

            > Owszem, rola gminy, wskazać dziecku wolne miejsce na terenie gminy, kiedy częst
            > o miejsce zamieszkania nie jest w żaden sposób skomunikowane z przedszkolem.
            Szkoły i przedszkola zwykle stoją w miejscach stosunkowo dobrze skomunikowanych, jeśli ktoś z terenu gminy na jakiś wielki problem z dojazdem to prawdopodobnie dlatego, że mieszkanie/dom ma w szczerym polu. W takim razie prawdopodobnie miałby problem z dojazdem do każdej placówki.
            > Poza tym, w tej rekrutacji nie ma mowy o rejonizacji, więc nie sądzę, by gmina
            > "miała" gdzies to dziecko przyjąć.
            Ale, jak pamiętam, w ustawie jest mowa o tym, że "gmina ma obowiązek zapewnić miejsca". Więc oczywiście każda dyrekcja szkoły czy przedszkola może ci powiedzieć "u nas miejsca nie ma", ale gmina ma ci to miejsce zapewnić.
            • klubgogo Re: 1 klasa statystycznie. 06.04.14, 16:38
              > Szkoły i przedszkola zwykle stoją w miejscach stosunkowo dobrze skomunikowanych
              > , jeśli ktoś z terenu gminy na jakiś wielki problem z dojazdem to prawdopodobni
              > e dlatego, że mieszkanie/dom ma w szczerym polu. W takim razie prawdopodobnie m
              > iałby problem z dojazdem do każdej placówki.

              Jak się mieszka na wsi to tak, w dużym mieście nie wszędzie jest po drodze.
              • jakw Re: 1 klasa statystycznie. 06.04.14, 18:48
                Ale nikt z Białołęki do Ursusa jeździć ci nie każe. W ramach dzielnicy są duże szanse, że do szkoły/przedszkola dojedziesz w miarę sprawnie. Choć jeśli Ursus ci po drodze to możesz starać się o zerówkę i w Ursusie.
      • ismenamalena Re: 1 klasa statystycznie. 05.04.14, 22:31
        Nie ma możliwości, żeby w gminie zabrakło miejsc na swoim terenie dla swoich dzieci, nikt nie może zmuszać dzieci z II połowy 2008 do 1 klasy. Zerówki w szkołach mogą pracować na zmiany, bo podstawa to tylko 5 godzin (u nas tak jest, jedna grupa od 8 do 13 i druga grupa od 12 do 17 a godzina przejściowa na zmiany na podwórku lub salce gimnastycznej). Cała podstawówka może pracować na zmiany, żeby zwiększyć ilość wolnych sal dla zerówek. Szkoła może zagospodarować na dodatkowe sale różne pomieszczenia np. czytelnię, część szatni, salkę gimnastyczną, część stołówki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka