Dodaj do ulubionych

gloskowanie problem

24.09.14, 16:28
Czy ktoś ma pomysł jak nauczyć dziecko głosować?? Bo mi już ręce opadają. Syn jest w 1 klasie i jako jeden z nielicznych ma problem z gloskowaniem. Już 2 tygodnie temu nauczycielka zwracała mi uwagę żeby ćwiczyć z dzieckiem gloskowanie. Młody słyszy tak jak w zerowce pierwsza i ostatnia gloske a pozostałych za żadne skarby nie słyszy sad cwiczymy uparcie ale nie ma poprawy. Z sylabami problemu nie ma. Czytac jeszcze w szkole nie zaczeli także nie wiem czy z czytaniem nie bedzie problemu, bo jak mu napisze na kartce LIST to on przeczyta po literce L-I-S-T a nie umie tego wyrazu złożyć. Jak się pani pytałam do czego to nieszczęsne gloskowanie potrzebne to mówiła że jest niezbędne do pisania że słuchu i do czytania też.
Obserwuj wątek
    • saszanasza Re: gloskowanie problem 24.09.14, 16:34
      A w jakim wieku jest dziecko? Uczęszcza do zerówki czy do 1 klasy?
      • maks890 Re: gloskowanie problem 24.09.14, 16:48
        6 i pół , 1 klasa
        • verdana Re: gloskowanie problem 24.09.14, 17:03
          Głoskowanie nie jest do NICZEGO potrzebne - za wyjątkiem dezorientowania dzieci. Dziecko potem nie wie, czy czyta sie i pisze list, czy lyisyty. Nikt nie jest w stanie wymówić samej spółgłoski. Daj spokój, to idiotyczne szkolne wymaganie.
          • maks890 Re: gloskowanie problem 24.09.14, 17:06
            Tylko pani nauczycielce tego nie powiem wink a brak umiejętności gloskowania w szkole = zla ocena. Gdyby to ode mnie zależało to chyba też bym mu odpuscila to gloskowanie.
            • jakw Re: gloskowanie problem 24.09.14, 21:22
              maks890 napisał(a):

              > a brak umiejętności gloskowania w szkole = zla ocena.
              Moim zdaniem skandalem jest stawianie jakichkolwiek ocen na tym etapie nauki.
        • saszanasza Re: gloskowanie problem 24.09.14, 17:05
          A jak dziecko wymawia litery? bardzo ważne w nauce głoskowania jest właściwe(krótkie) wymawianie poszczególnych głosek, nie "be", "ce", "ef" a "b", "c", "f".
          U nas w szkole, dla dzieci mających problem z głoskowaniem organizaowane są zajęcia wyrównawcze. Nie wiem, czy cię pocieszę, ale w klasie mojej córki ( również 6 latki w 1 klasie), problemy z głoskowaniem ma 8 dzieci na 18.
          Nie wiem jaka jest skuteczna metoda nauki głoskowania, bo córkę uczyłam czytać metodą sylabową, głoskowanie pojawiło się samoistnie. Myślę że dobrym pomysłem byłoby udanie się do PPP, być może tam uzyskasz pomoc.
          • maks890 Re: gloskowanie problem 24.09.14, 17:10
            U nas w szkole sa zajęcia wyrównawcze z pisania, o innych nie słyszałam ale popytam. Syn chodzi też od 2 lat na logopedie bo nie wymawia prawidłowo r, sz, cz oraz ł.
            • saszanasza Re: gloskowanie problem 24.09.14, 17:27
              maks890 napisał(a):

              > U nas w szkole sa zajęcia wyrównawcze z pisania, o innych nie słyszałam ale pop
              > ytam. Syn chodzi też od 2 lat na logopedie bo nie wymawia prawidłowo r, sz, cz
              > oraz

              nie wiem na ile wada wymowy jest u twojego syna zaawansowana, i na ile mu utrudnia życie, ale ja wiedząc że dziecko ma wadę wymowy i problemy z głoskowaniem, być może będące następstwem tej wady rozważałabym jednak odroczenieuncertain
            • zjawa1 Re: maks890 25.09.14, 00:18
              To, że syn nie wymawia ,,r" wg. norm ogólno przyjętych ma prawo nie wymawiać do 8 roku życia( teoretycznie). Jednak pozostałe wady wymowy mają kolosalny wpływ na głoskowanie, naukę czytania i pisania.
              Dzieci z problemami logopedycznymi w 90 przeszło procentach mają problemy z głoskowaniem. Głoskowanie jest bardzo ważnym elementem ku edukacji czytania i pisania.
              Mój syn jest mniej więcej w wieku Twojego dziecka i głoskuje od przeszło 1,5 roku.
              Sprawdzałaś słuch swojego dziecka? Dzieci często mają problemy ze słuchem na skutek infekcji itp. Czasami taki problem jest długofalowy, dziecko niepoprawnie mówi, speleni itp. Dla pewności zrób dziecku audiometrie i pokrewne.
    • angelina.6 Re: gloskowanie problem 24.09.14, 17:31
      Skoro syn słyszy pierwsza i ostatnia głoskę to nie jest źle smile Spróbuj zacząć od słów 3 literowych i przedłużaj tą głoskę w środku (i mów głośniej) np. dom, lis, las. Weź trzy guziki czy trzy kamyki i powiedz, że to słowo ma 3 głoski i niech je określi po kolei przesuwając przedmioty. Potem z 4 głoskowymi itd. Unikaj póki co zlepków spółgłosek typu liST. Raczej zacznij od słów złożonych z sylab otwartych czyli zakończonych samogłoską np. mama, tata, kura, buda.
      Możesz rozłożyć tez 2 obrazki przed dzieckiem i mówić ich nazwy i pytac w którym słowie jest np. głoska "r" i mówisz "kura" mówiąc wyraźnie r i "tulipan". Syn niech wybierze poprawny obrazek.
      • verdana Re: gloskowanie problem 24.09.14, 17:36
        Daj dziecku spokój. Oceny nie są najważniejsze, a głoskowanie nie tylko nie jest potrzebne, ale może zaszkodzić.
        • zjawa1 verdana 25.09.14, 00:23
          Te teorie rozwalają mnie,, głoskowanie może zaszkodzić"!!!smile
          W czym głoskowanie może zaszkodzić???
          To jest jakoś nowy trend matek dzieci nie potrafiących głoskować nawet w wieku lat 7?
          Wiem, bo połowa klasy, siedmiolatków u syna tego nie potrafi, a co za tym idzie czytać też niesmile
          Przestańcie pisać idiotyzmy. Normalnie roziwjające się dziecko bez wad logopedycznych powinno głoskować w wieku lat 6-ciu!
          • verdana Re: verdana 25.09.14, 08:51
            Głoskowanie przed nauką czytania szkodzi - to nie jest tylko moja prywatna opinia, ale opinia bardzo wielu reedukatorów i psychologów - ponieważ a. nikt nie jest w stanie wymówić "czystej" spółgłoski. Dzieci potem mają problemy ze złożeniem "ly" "y" "sy" w słowo lis i z zapisaniem go. Poza tym powoduje, ze dziecko zamiast widzieć całe napisane słowo, zaczyna widzieć poszczególne literki.
            Przez tysiąclecia ludzie czytali bez głoskowania i jakoś im dobrze szło. Nie ma żadnego związku z nauką czytania i głoskowaniem (dlaczego miałby być), jest znacznie większy z nauką pisania.
            • saszanasza Re: verdana 25.09.14, 10:30

              > Głoskowanie przed nauką czytania szkodzi - to nie jest tylko moja prywatna opi
              > nia, ale opinia bardzo wielu reedukatorów i psychologów - ponieważ a. nikt nie
              > jest w stanie wymówić "czystej" spółgłoski

              nie trzeba potrafić wymówić czystej spółgłoski, by dostrzec różnice między krótkim "l" a "ly".
              ja tego typu niuanse da się rozróżnić i dziecko, przynajmniej moje" je rozróżnia.
              nie da się uciec od wytłumaczenia dziecku że wyraz "lody" zawiera "y" na końcu, bo inaczej powstałoby słowo "lod", tak samo ze słowem "myśli", gdyby nie było "y" brzmiałoby "mśli". to jest jak najbardziej do zrozumienia przez dziecko.
              jeżeli od początku nazywa się głoski/litery nic się dziecku nie będzie mylić.
              • verdana Re: verdana 25.09.14, 15:52
                Jak sie ma czterdzieści lat, to rozróżnia się bez problemu.
                Jak sie ma lat sześć, to często nie.
            • zjawa1 Re: verdana 25.09.14, 22:04
              Nie wiem, co i komu się myli.
              Ja z doświadczenia mojego syna stwierdzam, że sam potrafi pisać ,, z głowy" zdania bez błędnie. Przeliteruje każdy z wyrazów nawet 10 literowy i potrafi go napisać bezbłędnie.
              Zaczyna interesować go ortografia, co ciekawe ,,rz", ch",, sz" ,,cz" czyta razem od początku. Tak więc od początku zauważa niuanse, które mogą sprawiać problem starszym dzieciom.
        • olga727 Re: gloskowanie problem 30.09.14, 11:14
          verdana napisała:

          > Daj dziecku spokój. a głoskowanie nie tylko nie jes
          > t potrzebne, ale może zaszkodzić.
          To dlaczego wszystkie dzieci mające problem z głoskowaniem muszą chodzić na zajęcia wyrównawcze,aby opanować tę umiejętność ?
          • verdana Re: gloskowanie problem 30.09.14, 19:12
            Bo taki jest SZKOLNY PROGRAM. Bez sensu. Kompletnie.
            • olga727 Re: gloskowanie problem 30.09.14, 19:41
              verdana napisała:

              > Bo taki jest SZKOLNY PROGRAM. Bez sensu. Kompletnie.
              To jest twoja opinia. Głoskowanie jest potrzebne i jest to zdanie wielu ludzi.
      • maks890 Re: gloskowanie problem 24.09.14, 17:43
        Dzięki, jutro będziemy próbować smile
        • manala Re: gloskowanie problem 24.09.14, 20:27
          Miałam taki problem z córką pół roku temu (teraz też ma 6,5). I dokładnie tak jak Ci ktoś wyżej napisał - zaczynamy od wyrazów 3-literowych (jak trzeba to przeciągamy głoski ; ). Myśmy trochę ćwiczyły i szło lepiej a potem samo poszło. Po wakacjach nagle okazało się, że dziecię prawie wszystko potrafi przegłoskować. Także czasem po prostu potrzeba czasu...
          • verdana Re: gloskowanie problem 24.09.14, 21:20
            A potem jest rozpacz, ze głoskować potrafi, tylko czytać płynnie nie. Bo głoskowanie przeszkadza w płynnym czytaniu - należy zaczynać od czytania, głoskowanie powinno byc potem.
            • manala Re: gloskowanie problem 24.09.14, 23:05
              Zgadzam się w 100% ale w Poradni PP podczas diagnozy córki (nie miała jeszcze 6 lat) pedagog zwróciła uwagę na to iż młoda nie głoskuje (i jej zdaniem to świadczyło o braku gotowości szkolnej).
              I teraz w pierwszej klasie na godziny wyrównawcze mają chodzić dzieci niegłoskujące.
            • zjawa1 verdana 25.09.14, 00:31
              verdana napisała

              > A potem jest rozpacz, ze głoskować potrafi, tylko czytać płynnie nie. Bo głosko
              > wanie przeszkadza w płynnym czytaniu - należy zaczynać od czytania, głoskowanie
              > powinno byc potem.
              To chyba jakieś z ,,archiwum X " wziętesmile
              Jak dziecko może czytać , skoro wyrazu nie potrafi ,,przeliterować"??smile
              Syn lat 6, 5. Głoskowanie od ok 1,5 roku.
              W chwili obecnej zaczyna czytać sylabami. I primo czytając głoskami rozumiał całkowicie treść tekstu. A to chyba najważniejsze jest, bo jak widać rozumienie tekstu sprawia nie lada trudność co drugiej osobie piszącej na forumsmile
              • nevada_r Re: verdana 25.09.14, 08:16
                >Jak dziecko może czytać , skoro wyrazu nie potrafi ,,przeliterować"??

                Normalnie, "widzi" cały wyraz i od razu czyta go w całości. To o wiele szybsze czytanie, niż żmudne czytanie po literce.
                • zjawa1 Re: nevada_r 25.09.14, 22:09
                  nevada_r napisała:
                  > Normalnie, "widzi" cały wyraz i od razu czyta go w całości. To o wiele szybsze
                  > czytanie, niż żmudne czytanie po literce.
                  Przy takim przypadku możemy mówić już o geniuszu takiego dziecka. Nie potrafi głoskować, sylabizować a od razu ,,widzi wyraz w całości" i odczytuje go.
                  Jak sądzę, również czyta tekst z całkowitym zrozumieniem. Naprawdę zazdroszczę takich dzieci...
                  Podstawą i sensem czytania jest rozumienie tekstu napisanego. To wiadomość do odbiorcy tegoż tekstu.
                  • verdana Re: nevada_r 25.09.14, 22:27
                    I ja i mąż i mój syn tak własnie nauczyliśmy się czytać. Nie ma w tym nic dziwnego. Nie jest wcale trudniejsze rozpoznawanie całych wyrazów, od składania ich z liter - przeciwnie. dzieci, które nie są uczone czytania, tylko nagle "potrafią czytać" zwykle tak własnie czytają.
                    I nie ma to nic wspólnego z rozumieniem tekstu.
                  • nevada_r Re: nevada_r 25.09.14, 22:37
                    >Przy takim przypadku możemy mówić już o geniuszu takiego dziecka. Nie potrafi głoskować, sylabizować a od >razu ,,widzi wyraz w całości" i odczytuje go.

                    Ależ dziękuję, dziękuję; nigdy o sobie nie myślałam, jak o geniuszu, ale to tak miło, jak ludzie człowieka docenią. big_grin
                    • zjawa1 Re: nevada_r 25.09.14, 23:21
                      Jeżeli jest powód to dlaczego nie doceniać?!
                      • maeve_binchy Re: nevada_r 26.09.14, 09:12
                        Non to jestem kolejnym geniuszem :p Nigdy nie gloskowalam, zaczelam czytac od razu slowa. Syn umie gloskowac, ale go nie zachecam, raczej torpeduje proby glosnego gloskowania. Jak bedzie gotowy - przeczyta wyraz. Mlodystsuje forme posrednia: sylabizuje, ale na szczescie krotsze wyrazy czyta jako calosc.
                        • anetchen2306 Re: nevada_r 26.09.14, 09:36
                          No to moje dzieci tez sa geniuszami: nie gloskowaly NIGDY.
                          Moze dlatego, ze nie chodzily do polskiej szkoly?
                          Ani w niemieckim przedszkolu, ani w podstawowce dzieciakom NIKT nie kaze gloskowac.
                          I dzieciaki mimo to czytaja. Ucza sie najczesciej czytania sylabicznego, bez gloskowania.
                          Starszy syn jest w 9 klasie niemieckiego Gymnasium (szkola srednia), nie gloskowal NIGDY.
                          Mlodsza szkolna edukacje odbywa dopiero o 3 tygodni: nigdy nie gloskowala w przedszkolu, nie gloskuje w szkole, gloskowania nie cwicza ani nie maja zadawane "do domu".
                          Na razie poznali 3 litery: M, I, O. I umieja czytac sylaby MA, MI, MO big_grin
                          Dziecko moze sobie gloskowac wyrazy samo, by je zapisac (nawet, gdy nie zna wszystkich Liter, bo liczy sie obecnie chec pisania, nie poprawnosc big_grin), nie gloskuje sie dla gloskowania.
                          Kazde dziecko ma "tablice glosek": litere z symbolem tego, co na te litere (gloske) sie zaczyna.
                          I tak sobie, po obrazkach tych glosek szukaja, dla siebie samych. Dla wlasnej przyjemnosci zapisania czegos (nawet ze spora iloscia bykow), czego zapisac jeszcze nie potrafia.
                          W Niemczech co roku tysiace dzieci ucza sie czytac: bez wczesniejszego lub pozniejszego mozolnego gloskowania. Jak to mozliwe? wink
                          Alfabety przeciez mamy bardzo podobne.
                          Ja gloskowac,w zamiechrzlych czasach poprzedniej epoki, nauczylam sie w zerowce.
                          A czytac (biegle) potrafilam zanim do niej poszlam tongue_out
                          Gloskowanie bylo dla mnie makabra.
              • jakw Re: verdana 26.09.14, 21:41
                Moja czytając głoskami tekstu nie rozumiała i nie rozumie. I trudno jej się przestawić na sylaby skoro całą zerówkę i istotną część klasy I spędziła na zgłębianiu istoty głosek i liter. Więc czyta mniej więcej tak: "dy-zet-e-jot-e dzi... dzieje" Starsza nauczyła się czytania zanim zaczęli uczyć ją głoskować. A ja uchowałam się w błogiej niewiedzy co do głosek aż do czasu gdy młodsza zaczęła pobierać nauki. Za moich czasów chyba głosek jako podstawy czytania nie było (w każdym razie chyba nie były aż tak wałkowane albo mnie to wogóle nie obchodziło), za jeszcze dawniejszych czasów chyba też nie. W każdym razie żadna babcia , babciociocia czy dziadek odrabiający w zeszłym roku lekcje z młodą nie bardzo wiedział o co chodzi z tymi głoskami. Czytać wszyscy umieją.
                • verdana Re: verdana 27.09.14, 14:11
                  Ja - za radą psychologa - w ogóle nie dałam dziecka do zerówki, aby ominąć głoskowanie. Córka przez rok uczyła się po tym głoskowaniu, gdzie wstawiać "y", a gdzie nie. Po żmudnej nauce głoskowania zwątpiła w ogóle w istnienie "y", co jej reedukatorka podaje teraz na wykładach jako egzemplifikację idiotyzmu tej metody.
              • q_fla Re: verdana 30.09.14, 00:04
                Żadne archiwum x.
                Moja córka nauczyła się sama czytać w wieku 5 lat nie potrafiąc głoskować.
                W zerówce też nie głoskowali, tylko uczyli się dzielić wyrazy na sylaby.
                W pierwszej klasie była jedynym dzieckiem czytającym, a żadnego głoskowania pani nigdy nie wprowadziła, uczyli się czytać metodą sylabową. W połowie semestru pierwszej klasy wszystkie dzieci czytały już w miarę płynnie. I dopiero wtedy w formie zabawy dzieliły wyrazy na głoski.
    • jakw Re: gloskowanie problem 24.09.14, 21:19
      Skoro bez problemu dzieli na sylaby - ćwiczcie czytanie i pisanie sylab.
      • fogito Re: gloskowanie problem 24.09.14, 23:24
        Moj syn nigdy nie gloskowal, ale nie chodzi do polskiej szkoly. Uczylam go czytac po polsku sylabami i od razu zaczal czytac plynnie. Nke kumam po co komu to gloskowanie. Moze to jakasmforma znecania nad dzieciakami uncertain
        • maks890 Re: gloskowanie problem 25.09.14, 04:36
          Teraz to już trochę zwariowalam czytając tak skrajne opinie. Czy ktoś znający się dobrze w temacie może napisać jak to faktycznie jest z tym gloskowaniem: do czego jest potrzebne? Czy do czytania jest NIEZBĘDNE? Czy dziecko może na przykład nauczyć się czytac sylabami bez umiejętności gloskowania?
          • maks890 Re: gloskowanie problem 25.09.14, 04:56
            Aha, dla ścisłości dodam tylko że problem leży w gloskowaniu ze słuchu, tzn. Pani nauczycielka mowi na przykład wyraz lalka i dziecko ma przegłosować. I z tym jest właśnie problem bo słyszy na początku L , na końcu A i w środku K, z pozostałymi problem. A jak mu napisze ten wyraz to go bez problemu przeliteruje bo literki zna, tylko znowu nie złoży go w całość, wyjątkiem są na prawdę proste wyrazy: mama, tata, dom, ul, ula, ela, ola i może parę innych. Te przegłosuje jakoś i przeczyta też po literce.
            • angelina.6 Re: gloskowanie problem 25.09.14, 07:35
              Skoro słyszy niektóre głoski w slowach dłuższych to niech sobie jest dzieli na sylaby a te na głoski. Tak się u nas dzieci uczyły, np. parasol - mówi/myśli dziecko sylabę "pa" i rozbija ja na głoski, potem kolejna "ra" i kolejna "sol". Ciut wolniejsza metoda, ale potem automatycznie w głowie będzie sobie każdą sylabę z osobna dzielił na głoski. Mój syn sie tak nauczył głoskować mając 5 lat. W chwili obecnej czyta metoda głoskująco-sylabowa wink
            • zjawa1 Re: maks 25.09.14, 22:13
              Może, tak jak wspomniałam dziecko ma jakiś problem ze słuchem odbiorczym?! Możesz nauczyć czytać dziecko zarówno głoskowaniem jak i metodą sylabową.
              Wg. wielu konkretnych i fachowych źródeł nie ma znaczenia metoda, natomiast dziecko powinno nauczyć się głoskować. Brak takiej umiejętności może utrudniać naukę ortografii czy języków obcych.
          • saszanasza Re: gloskowanie problem 25.09.14, 06:52
            Da się nauczyć czytać bez nauki głoskowania.
            W ten sposób nauczyłam swoją 6 latkę czytać.

            Da się również nauczyć pisać sylabami, natomiast mało wiem o skuteczności tej metody.

            Edukacja szkolna opiera się na pisaniu i nauce pisania pojedyńczych liter, dlatego taki nacisk kładzie się na głoskowanie.
          • verdana Re: gloskowanie problem 25.09.14, 08:53
            Głoskowanie pojawiło się jako metoda ok. 30 lat temu.
            Od tysiącleci ludzie czytali BEZ głoskowania.
            Nie jest niezbędne, jest do czytania kompletnie niepotrzebne. Czasem może pomc w nauce pisania, a i to nie zawsze.
            • ida_marcowa1 Re: gloskowanie problem 25.09.14, 10:42
              ależ dla was ten świat czarno -biały jest...dzieci są rożne. moje dziecko jest słuchowcem, świetnie głosuje, zapamiętuje ze słuchu, czyta w wieku 6 lat metodą głoskową.uczona w przedszkolu czytania ( przez nauczycielkę nie mamę smilemetodą całościową dostawała spazmów ( uciekała do łazienki.) ale są dzieci, u których dominuje analizator wzrokowy a słuchowy leży i kwiczy. te dzieci można próbować uczyć czytać metodą całościową ( np dzieci z afazją). jednak nie uważam, by zaniechanie treningu słuchowego ( głoskowanie m. in.) u tych dzieci było dobrym rozwiązaniem - to trochę tak jakby ktoś miał niesprawne ręce i zalecić mu by ćwiczył tylko nogi i stopy bo z tych rąk to już i tak nic nie będzie smile
            • glanaber Re: gloskowanie problem 25.09.14, 14:31
              No właśnie, ja jako dziecko nauczyłam się czytać (czytać, nie odróżniać litery) mając lat 3,5 - oczywiście bez żadnego głoskowania. Mój syn zaczął czytać w wieku 4,5 lat - gdy później w szkole jego klasa miała głoskowanie, pani mu odpuszczała, bo był na dalszym etapie. Więc jak najbardziej głoskowanie nie jest niezbędne do nauki czytania.
              Córka ma obecnie 5 lat - nie czyta, tzn. czyta pojedyncze litery (i tylko wielkie drukowane), ale w słowa ich nie składa. Nie głoskuje, jeszcze tego nie zaczęli w przedszkolu. Mają trochę czytania globalnego, ale też spektakularnych efektów nie widać, zresztą jest to prowadzone raczej lajtowo, bez nacisków. Natomiast młoda z zapałem "pisze", czyli stara się zapisywać różne znane słowa ze słuchu. Też bez żadnych nacisków z niczyjej strony, po prostu sama np. podpisuje obrazek. Pisze absolutnie fonetycznie, z błędami (POKUJ, KŚONSZKA - mój prywatny hit smile ), ale nie poprawiam jej, bo na ortografię przyjdzie pora, a mała ewidentnie odkryła umiejętność przetwarzania dźwięków (głosek) na znaki graficzne i ćwiczy z zapałem. Więc jestem spokojna, że dziecko zaczyna w swoim tempie kumać, o co chodzi z tymi literami i czy będzie głoskować, czy nie, nie będzie tragedii - ufam, iż prędzej czy później czytać się nauczy, mam nadzieję, że nastąpi to przed opanowaniem głoskowania.
              Pamiętam też sytuację dziecka znajomej mojej mamy - gdy było w zerówce i I klasie, matka cieszyła się, iż dziecko świetnie głoskuje. A już w II i III klasie łzy lała, że nadal "nie czyta, tylko wciąż głoskuje". Więc na miejscu autorki odpuściłabym. Szkoda tylko, że jak wynika z tego i innego wątku, prawdopodobnie trafili na betonową panią sad
          • srubokretka Re: gloskowanie problem 25.09.14, 12:04
            ile czasu dziennie poswiecasz na cwiczenie z dzieckiem gloskowania?
            Domyslam sie, ze nauczycielka cwiczy od tego roku, wczesniej nikt z nim nad tym nie pracowal? Jezeli tak jest, to nic zlego sie nie dzieje. Niektore dzieci potrzebuja czasu i codziennych cwiczen.
    • asiula1987 Re: gloskowanie problem 25.09.14, 10:39
      Boże jakbym o synu moim czytała...słowo w słowo się zgadza!!
      nie przegłoskuje nic poza wyrazem kot i dom. sylaby dzieli bezbłędnie nawet w bardzo długich i trudnych wyrazach. ale głoskowanie ze słuchu koszmar, a wiem ze mecza ich w zerówce z tym. mój słyszy pierwsza i ostatnią i jakąś wyraźną w srodku spolgloske. ale samogłosen w wyrazie np lalka nie słyszy. u niego gloskowanie lalka to l,k,a
      ja siedze z synem codziennie. cwiczymy bo czasami myla mu sie tez "p" z "b", "c" z "s". Ja ucze młodego tak, ze krótkie wyrazy dzieli na sylaby. mowie mu ktora to piewrsza sylaba a ktora druga (na sylaby podzieli ale np jak zapytam podaj mi 2 sylabe w wyrazie dama to juz nie wie). Potem kazda sylabe dzieli osobno na gloski. Z sylabami dwugloskowymi np ma, ta, da, nie ma problemu ale np nek, dek to juz koszmar. tak samo sy-nie slyszy y w tej sylabie.
      mam tez pomocna gre "literka do literki", gdzie sa obrazki i zestaw kartonikow z literkami zeby ulozyc wyraz. Idzie jak po grudzie, mam nadzieje ze kiedys zaskoczy. Moj syn ma 5 lat, ale ucze go juz teraz bo widze ze ma problem z rozróznieniem glosek ze sluchu.
      Gloskowanie jest potrzebne owszem ale do pisania ze sluchu, czytanie chyba lepsze jest metoda sylabową
      • troompka Re: gloskowanie problem 25.09.14, 13:16
        moj obecnie 10 latek (juz z diagnoza dysleksji, zreszta zasugerowana na forum smile ) ma równiez napisane zaburzenia słuchu fonemowego. I tak przypominam sobie (zreszta tez opisywalam to dawno na forum) jego problemy i moja wsciekłosc, kiedy nie potrafil do kupy złozyc trzech literek K-O-T - teraz juz wiem dlaczego, wtedy wydawalo mi sie to niemozliwe.
        • zjawa1 Trochę wątek pomieszany. 25.09.14, 22:33
          Dziewczyny, ja widzę, że trochę pomieszany jest tu klimat dotyczący : głoskowania, sylabizowania a czytania głoskując i czytania sylabami.
          Na początku dziecko uczy się ( z reguły klaszcząc w dłonie) podziału wyrazu na sylaby i identyfikuje ilość sylab w prostych wyrazach. Np. wyraz ,,mama" dzieli na sylaby ,,ma-ma".
          Potem zaczyna się ,,wyższa szkoła jazdy" a więc wstęp do głoskowania. Podaj pierwszą i ostatnią literkę/głoskę wyrazu ,,mama". Te czynności oparte są na bazie zmysłu słuch.
          Potem dziecko poznaję wizualnie literki, ewentualnie równocześnie.
          Pamiętajcie o tym co innego jednak słyszeć, a co innego widzieć napisany wyraz ,,mama".
          I dalej dziecko uczy się łączyć poszczególne litery, które widzi w całość. Albo literując/głoskując, albo sylabizując. Jeśli jedną lub drugą metodą potrafi utworzyć w jedną całość wyraz, nie ma problemu. Potem dochodzi czytanie ze zrozumieniem krótkich zdań.
          I to jest najważniejsze. Jeśli dziecko idealnie głoskuje i rozumie co czyta nie ma żadnego problemu. Takie dziecko- co więcej- ma lepszy start z pisaniem tego, co mu się dyktuje.
          My np. mamy opinie z poradni PP taką:,, Czyta głoskując z syntezą. Rozumienie czytanych treści jest pełne." Wiem, że miał przeczytać krótką historyjkę składającą się z 4 zdań. Po przeczytaniu zadano mu parę pytań dotyczących wspomnianej historii i na każde odpowiedział pozytywnie.
    • ga-ti Re: gloskowanie problem 26.09.14, 15:34
      Możemy się kłócić, czy głoskowanie jest potrzebne, czy nie. Można czytać metodą sylabową, ok. tak też troszkę uczyłam moją córkę, ale głoskować, jak się okazało też musi umieć.
      Jej ostatnia praca w klasie, którą musiałyśmy poprawiać w domu, bo to co zrobiła wołało o pomoc. Otóż (kl. I 6 latki) poznali 'L' i musieli pokolorować na niebiesko kwadracik, który odpowiada głosce 'l' w danym wyrazie, np. LAS - narysowany obrazek, pod nim 3 kratki, pokolorować trzeba pierwszą. No i okazało się, że o ile znaleźć to 'l' na początku i na końcu młoda potrafiła, o tyle odnalezienie jej w środku na właściwym miejscu już było baaardzo trudne. Bez głoskowania ani rusz sad
      Młoda ma podobnie, jak opisywane wyżej dzieciaki, rozpoznaje pierwszą i ostatnią głoskę, słyszy spółgłoski w środku, ale gubi samogłoski, gubi spółgłoski, gdy jest ich więcej, myli kolejność. Pomaga rozbijanie wyrazów na sylaby (co potrafi) i ustalanie głosek w poszczególnych sylabach, ale dłuższe, trudniejsze wyrazy stają się wyzwaniem.

      Myślę, że po prostu część dzieciaków jeszcze nie dorosło/dojrzało do osiągnięcia tej umiejętności.
      • maks890 Re: gloskowanie problem 26.09.14, 15:52
        Ja też jednak myślę, że po prostu trzeba ćwiczyć ale przede wszystkim dac dziecku czas. Dzieci sa różne, jedne łapią wszystko w locie a inne potrzebują więcej czasu i cierpliwości (żałuję tylko że nauczycielka mojego syna owej cierpliwości nie ma za grosz). Mam tylko nadzieję że jak przyjdzie do nauki czytania (ktorej sama wprowadzac nie chce bo po prostu nie mam doswiadczenia, nie wiem jak sie za to zabrac i nie chce szkod narobic dziecku) bedzie lepiej niż z gloskowaniem. Moj syn to urodzony matematyk i chociaż to jest pocieszające że z tym nie ma absolutnie żadnego problemu, może poza tym że syn doczekać się nie może kiedy zaczną robić zadania matematyczne smile
      • saszanasza Re: gloskowanie problem 26.09.14, 17:17
        sie, którą musiałyśmy poprawiać w domu, bo to co zrobił
        > a wołało o pomoc. Otóż (kl. I 6 latki) poznali 'L' i musieli pokolorować na nie
        > biesko kwadracik, który odpowiada głosce 'l' w danym wyrazie, np. LAS - narysow
        > any obrazek, pod nim 3 kratki, pokolorować trzeba pierwszą. No i okazało się, ż
        > e o ile znaleźć to 'l' na początku i na końcu młoda potrafiła, o tyle odnalezie
        > nie jej w środku na właściwym miejscu już było baaardzo trudne.

        to dlatego, że mała litera "l" przypomina dużą literę "I", jak Inowrocław😀
        Moja czytająca 6 latka również ma z tym problem, ale z nauką głoskowania nie ma nic wspólnegosmile
        • ga-ti Re: gloskowanie problem 26.09.14, 21:23
          Ale oni nie mieli napisanych wyrazów, tylko obrazki i kwadraciki. Musieli nazwać obrazek, przegłoskować, ustalić gdzie znajduje się głoska 'l' i pokolorować kwadracik odpowiadający miejscu literki 'l' smile
          • jakw Re: gloskowanie problem 26.09.14, 21:47
            ga-ti napisała:

            > Ale oni nie mieli napisanych wyrazów, tylko obrazki i kwadraciki. Musieli nazwa
            > ć obrazek, przegłoskować, ustalić gdzie znajduje się głoska 'l' i pokolorować k
            > wadracik odpowiadający miejscu literki 'l' smile
            Moja podobne zadania robiła pisząc najpierw wyraz. Z głoskami bez pisania gubiła się po 1 sylabie.
      • jakw Re: gloskowanie problem 26.09.14, 21:43
        ga-ti napisała:

        > Otóż (kl. I 6 latki) poznali 'L' i musieli pokolorować na nie
        > biesko kwadracik, który odpowiada głosce 'l' w danym wyrazie, np. LAS - narysow
        > any obrazek, pod nim 3 kratki, pokolorować trzeba pierwszą. No i okazało się, ż
        > e o ile znaleźć to 'l' na początku i na końcu młoda potrafiła, o tyle odnalezie
        > nie jej w środku na właściwym miejscu już było baaardzo trudne. Bez głoskowania
        > ani rusz sad
        Jest niezbędna, gdy pisanie wyrazu zaczynamy od środkowej litery...
    • mama-ola Re: gloskowanie problem 26.09.14, 22:12
      > Czy ktoś ma pomysł jak nauczyć dziecko głosować??
      > Bo mi już ręce opadają.

      Bo się kompletnie na tym nie znasz. Nie masz bladego pojęcia, do czego dziecko w
      tym wieku powinno już być zdolne, a do czego nie.
      Problem w tym, że Ty jesteś zbyt niecierpliwa. Nie masz swojego dziecka NAUCZYĆ,
      tylko masz je UCZYĆ. Wygląda na to, że Ty być chciała w czasie jednego wieczoru mu
      powiedzieć, jak jest, a potem stwierdzić: nauczyłam, umie. To tak nie działa.

      > Syn jest w 1 klasie i jako jeden z nielicznych ma problem z gloskowaniem.

      Nie wierzę, to jakaś kompletna bzdura. Klasa 6-latków i wszyscy głoskują? Między
      bajki włożyć.

      > Już 2 tygodnie temu nauczycielka zwracała mi uwagę żeby ćwiczyć
      > z dzieckiem gloskowanie.

      Już 2 tygodnie!!! No, naprawdę, jaki zapóźniony! I Ty to nazywasz, że ćwiczycie
      uparcie? O 2 tygodniach tak mówisz? Robisz swojemu dziecku krzywdę takim
      nastawienieniem sad

      > Młody słyszy tak jak w zerowce pierwsza i ostatnia gloske a pozostałych
      > za żadne skarby nie słyszy cwiczymy uparcie ale nie ma poprawy.

      Po pierwsze, Twoje dziecko ma jeszcze czas. Jeśli słyszy pierwszą głoskę
      i ostatnią to bardzo dobrze! To właśnie z nim ćwicz - i jak dobrze powie, chwal.

      Potem przejdź do jakiejś samogłoski słyszanej w środku. Na przykład słowo bal.
      Mówisz: bal, śpiewasz: bal, wołasz: baaaal. Pytasz o to, co było w środku. Jak nie wie, pytasz wprost, czy w środku było a. Powtarzasz: baaaal. Jeśli słyszy a, to bierzesz inne słowo i inną samogłoskę.
      Potem bierzesz słowo z dwiema samogłoskami: mówisz, śpiewasz, wołasz, przeciągasz. Pytasz, co słyszy. Dobrze powie - chwalisz.
      I tak sobie ćwiczcie, codziennie - może być w samochodzie, na spacerze, w domu.

      Bez zadęcia: siadaj dziecię, ja cię uczyć będę. Bardziej tak na wesoło, swobodnie.

      > Z sylabami problemu nie ma.

      No to brawo.

      > Czytac jeszcze w szkole nie zaczeli także nie wiem czy z czytaniem
      > nie bedzie problemu, bo jak mu napisze na kartce LIST to on przeczyta
      > po literce L-I-S-T a nie umie tego wyrazu złożyć.

      Oczywiście, że nie umie. Dlaczego miały umieć?... Znasz w ogóle program nauczania 1
      klasy? Dlaczego bierzesz się za pisanie jakiegoś przypadkowego słowa? Oglupiasz
      dziecko żądaniem, żeby nagle, we wrześniu, słowo LIST przeczytało.
      Dzieci poznają (przynajmniej w pakietach tak było) dwie litery tygodniowo. Zanim
      zaczną czytać słowo LIST, minie dużo czasu.

      Generalnie - nie martw się. Twój syn jest zwyczajnym dzieckiem. Nic złego się nie dzieje.
    • mysty Re: gloskowanie problem 26.09.14, 22:43
      ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć. U nas problem na początku 1 klasy, pani zrobiła zajęcia wyrównawcze, chodził chyba 2 miesiące i załapał, w domu ćwiczyliśmy w formie zabawy. Pod koniec 1 klasy czytał płynnie, pisze ze słuchu bezbłędnie. Wyluzuj i daj mu po prostu dojrzeć do pewnych rzeczy
    • aagnes Re: gloskowanie problem 28.09.14, 19:39
      Nic nie rozumiem z tego cisnienia na głoskowanie, moja corka czytala ze dwa lata temu (teraz ma 6,5), nauczyla sie sama, po prostu kiedys zagladam do pokoju a ona czyta sobie na glos ksiazke, w przedszkolu bylo dzielenie na sylaby, gloskowanie rowniez. a w piatek pani mowi, ze corka ma problem z gloskowaniem dlugich wyrazow. ja sie pytam - na plaster jej gloskowanie skoro ona dawno plynnie czyta i pisze ze sluchu bez problemu.
      problemem tu raczej jest beton szkolny, a nie dziecko. (no chyba, ze wchodza w gre problemy z mowa i sluchem, ale to juz inna sprawa).
      w weekend gloskowalysmy dla swietego spokoju rozne wyrazy i zawsze jest ok.
      • mama-ola Re: gloskowanie problem 29.09.14, 09:55
        > na plaster jej gloskowanie skoro ona dawno plynnie czyta i pisze ze sluchu bez problemu

        To pięknie, że płynnie czyta i pisze ze słuchu smile
        W programie jest jednakże rozróżnianie, czym jest głoska, a czym litera. (Na początku IV klasy też to jest, a kończy się pracą klasową z tej umiejętności).
        Dziecko ma mieć świadomość, że w wyrazie np. babcia ma litery b-a-b-c-i-a oraz głoski b-a-p-ć-a. Na tym polega głoskowanie.

        > w weekend gloskowalysmy dla swietego spokoju rozne wyrazy i zawsze jest ok.
        Na pewno głoskowaliście? Czy mówiliście sobie na głos, jakie litery po kolei trzeba zapisać, gdyby się dany wyraz pisało? (Bo to by było literowanie).
        • aagnes Re: gloskowanie problem 29.09.14, 10:43
          głoskowalysmy, zreszta dla dziecka to jest zupelnie naturalne, przeciez dziecko slyszy b-a-p-ć-a i naturalnie tak wlasnie przegloskuje, zanim sie w ogole dowie, ze należy to inaczej zapisać.
          nie rozumiem tego niebywałego cisnienia na takie zagadnienia, ktore nie wiem czy maja AZ takie znaczenie
          • mama-ola Re: gloskowanie problem 29.09.14, 20:08
            Też nie do końca to pojmuję. Może to po to, żeby uniknąć pytań typu czemu muszę pisać chleb, skoro słyszę chlep?
            • jakw Re: gloskowanie problem 29.09.14, 21:51
              mama-ola napisała:

              > Też nie do końca to pojmuję. Może to po to, żeby uniknąć pytań typu czemu muszę
              > pisać chleb, skoro słyszę chlep?
              Raczej to fałszywy trop. Jak dziecko słyszy chlep to pewnie przegłoskuje z p na końcu. Na dokładkę głoskowanie w żaden sposób nie rozwiązuje odwiecznych problemów typu "czy napisać u czy ó"...
              • mama-ola Re: gloskowanie problem 29.09.14, 22:17
                Nie to miałam na myśli. Chodziło mi o to, że przy odpowiedzi na tego typu pytania można się odwołać do wiedzy dziecka: przecież wiesz, że różnice między literami a głoskami są powszechne. A co do u/ó - czemu niby głoskowanie miałoby dawać receptę na wszystko?
                • verdana Re: gloskowanie problem 30.09.14, 10:39
                  Jaką wiedzę ma nieczytające dziecko na temat różnic między głoskami a literami?
                  • maks890 Re: gloskowanie problem 30.09.14, 10:46
                    Pewnie żadną. W szkole ma po prostu głosować i tyle. W szkole przegloskuje chlep i jak później tak napisze to bedzie afera. Szkoda że mieszają dziecku gloskowaniem przed nauką czytania.
                    • mama-ola Re: gloskowanie problem 30.09.14, 10:54
                      Od dziecka nieczytającego nie wymaga się wychwytywania różnic między wyrazem napisanym (chleb) a wypowiedzianym (chlep). (Po co mówicie takie absurdy? Chyba dla samej przyjemności narzekania na szkołę).
                      Dziecko nieczytające ma usłyszeć i powiedzieć, jaka głoska jest na końcu, jaka na początku, czy w środku było np. e, czy go nie było.

                      Przy okazji: Wasze narzekanie, krytykowanie zaleceń Pani, wzdychanie w duchu "jakie te ćwiczenia głupie" nie dają korzyści, natomiast szkodzą Waszemu dziecku. Rodzic powinien ich unikać.
                      • verdana Re: gloskowanie problem 30.09.14, 19:14
                        Na końcu słowa chleb jest głoska "p". Na poczatku "h".
                        A potem naucz dziecku, że wyraz , który głoskowało "h-l-e-p" pisze sie chleb.
                      • jakw Re: gloskowanie problem 30.09.14, 19:29
                        mama-ola napisała:

                        > Od dziecka nieczytającego nie wymaga się wychwytywania różnic między wyrazem na
                        > pisanym (chleb) a wypowiedzianym (chlep). (Po co mówicie takie absurdy? Chyba d
                        > la samej przyjemności narzekania na szkołę).
                        > Dziecko nieczytające ma usłyszeć i powiedzieć, jaka głoska jest na końcu, jaka
                        > na początku, czy w środku było np. e, czy go nie było.
                        Tyle że jak powie że na końcu słowa chleb jest p to będzie źle...

                        >
                        > Przy okazji: Wasze narzekanie, krytykowanie zaleceń Pani, wzdychanie w duchu "j
                        > akie te ćwiczenia głupie" nie dają korzyści, natomiast szkodzą Waszemu dziecku.
                        > Rodzic powinien ich unikać.
                        Moje dziecko głoskowaniem jest mordowane od paru ładnych lat. Dłuższy wyraz przegłoskuje jak sobie go wcześniej napisze...
                      • maks890 Re: gloskowanie problem 30.09.14, 19:30
                        A to dobre, gdyby moje dziecko miało tylko powiedzieć jaka jest 1 i ostatnia gloska oraz tak jak piszesz określić czy słyszy "e" w wyrazie to pewnie nie miałby problemu. W szkole mojego syna jak przykładowo pani powie mu wyraz "chleb" to ma ten wyraz przegłosować od początku do końca a nie ma zagadek czy jakąś głoszą jest czy jej nie ma.
                        • morekac Re: gloskowanie problem 30.09.14, 23:05
                          Chleb przy głoskowaniu to hlep, a jabłko to japko. Nie mam zielonego pojęcia, w jaki sposób ta metoda ma pomóc w nauce poprawnej pisowni... Dobrze, jeśli nie zaszkodzi.
                          Moja młodsza córka, która skompromitowala się właśnie niewiedzą nt tego, czym jest głoska- nie robi i nie robiła błędów ortograficznych, nie jest to więc warunek konieczny do opanowania poprawnej pisowni. Jest zresztą wiele języków, w których zapis ma niewiele wspólnego z wymową- a jednak ludzie potrafią w nich pisać bez błędów ortograficznych. Zapamiętuje się graficzną postać wyrazu i tyle.
                      • jola_ep Re: gloskowanie problem 30.09.14, 19:44
                        > Przy okazji: Wasze narzekanie, krytykowanie zaleceń Pani, wzdychanie w duchu "j
                        > akie te ćwiczenia głupie" nie dają korzyści, natomiast szkodzą Waszemu dziecku.

                        A co miałam pomyśleć, gdy moje dziecko jako niemal 7-latka zalewała się łzami, bo nie potrafiła głoskować, a pani kazała? Mogłam
                        A. nie krytykować, tylko ślepo podążać i ćwiczyć głoskowanie
                        B. skorzystać z fachowej wiedzy (w moim wypadku: literatura dotycząca nauki czytania dla dyslektyków oraz moja mama, która wiele lat temu uczyła dzieci czytać).

                        Wybrałam wiedzę+doświadczenie.
                        Zresztą nauczycielka mojej córki nie naciskała zbytnio na głoskowanie, widocznie przerabiała temat, bo w programie miała, bez przywiązywania szczególniej wagi.

                        Ktoś postanowił przeprowadzić reformę, ktoś inny nie zauważył, że stare metody były dobre dla wszystkich dzieci, nowe tylko dla tych bez zaburzeń. Nawet jeśli chodzi tylko o drobne zaburzenia słuchu fonematycznego, które jednak kłody pod nogi dziecku podrzucają. Mam siedzieć cicho i potakiwać?

                        Choć oczywiście masz rację, samo krytykowanie i wzdychanie korzyści nie daje.
    • jdylag75 Re: gloskowanie problem 30.09.14, 17:38
      > Czy ktoś ma pomysł jak nauczyć dziecko głosować??
      Na to pytanie powinna odpowiedzieć Ci nauczycielka dziecka, jak również na pytanie dlaczego ona tego nie może zrobić w ramach godzin lekcyjnych. Nie rozumiem, dlaczego zrzuca na Ciebie swoją pracę, to ona ma ukończone studia pedagogiczne i stosowną wiedzę jak uczyć, jak sądzę Ty nie.

      Inną kwestią jest czy głoskowanie jest potrzebne czy nie. Moja dwójka nie głoskowała a czytają bardzo dobrze, fakt że nauczyli się zanim poszli do zerówki więc nie wiem czy nauczyciele wymagali głoskowania czy nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka