anica.anica
07.10.14, 11:04
Witam, jestem mamą 8-letniego synka. Jest to bardzo, bardzo towarzyskie i kontaktowe dziecko, jednak niepozbawione cech jedynka. Jest autorytarny, głośny, pyskaty, ale lubiany przez dzieci. Ma grono kolegów w szkole i na zajęciach sportowych, jednak bardzo często narzeka na samotność. Od kilku miesięcy płacze z tego powodu, że jest sam i nie ma rodzeństwa. Mąż spędza z nim bardzo dużo czasu, razem chodzą do szkoły, wracają, dużo się bawią wspólnie. Ja z synem odrabiam lekcje, czytam na dobranoc i spędzam czas w weekend. Syn nie zostaje sam, ciągle ktoś z nim jest, ale to dla niego za mało. Marzy o rodzeństwie, najpierw chciał brata z domu dziecka w zbliżonym wieku, a od tygodnia mówi, że nawet małą siostrzyczkę by chciał. Woziłby ją w wózku, a potem nauczył grać w piłkę. Bardzo mnie to trapi. Sama przez to płaczę, że skazałam syna na samotność, choć zarówno ja, jak i mąż mamy rodzeństwo. Jesteśmy w kropce. Koleżanka – mama jedynka – radzi kupić jakieś zwierzę, kota lub psa. Nie wiem czy to dobre rozwiązanie?