Dodaj do ulubionych

Dziecko narzeka na samotność

07.10.14, 11:04
Witam, jestem mamą 8-letniego synka. Jest to bardzo, bardzo towarzyskie i kontaktowe dziecko, jednak niepozbawione cech jedynka. Jest autorytarny, głośny, pyskaty, ale lubiany przez dzieci. Ma grono kolegów w szkole i na zajęciach sportowych, jednak bardzo często narzeka na samotność. Od kilku miesięcy płacze z tego powodu, że jest sam i nie ma rodzeństwa. Mąż spędza z nim bardzo dużo czasu, razem chodzą do szkoły, wracają, dużo się bawią wspólnie. Ja z synem odrabiam lekcje, czytam na dobranoc i spędzam czas w weekend. Syn nie zostaje sam, ciągle ktoś z nim jest, ale to dla niego za mało. Marzy o rodzeństwie, najpierw chciał brata z domu dziecka w zbliżonym wieku, a od tygodnia mówi, że nawet małą siostrzyczkę by chciał. Woziłby ją w wózku, a potem nauczył grać w piłkę. Bardzo mnie to trapi. Sama przez to płaczę, że skazałam syna na samotność, choć zarówno ja, jak i mąż mamy rodzeństwo. Jesteśmy w kropce. Koleżanka – mama jedynka – radzi kupić jakieś zwierzę, kota lub psa. Nie wiem czy to dobre rozwiązanie?
Obserwuj wątek
    • agni71 Re: Dziecko narzeka na samotność 07.10.14, 11:51
      pies mógłby być dobrym rozwiązaniem, jesli ty i mąż jesteście gotowi sie nim zaopiekować (nie liczyłabym na to, że pies będzie wyłącznym obowiązkiem dziecka). Weźcie też pod uwagę ograniczenia jakie niesie ze sobą posiadanie psa (nie wszędzie wyjedziesz z psem, choćby na wakacje).
    • mantha Re: Dziecko narzeka na samotność 07.10.14, 12:03
      Mam niestety podobny problem z 6,5 latką, z tym,że pies w ogole nie wchodzi w rachube, może kot, ale tez mała szansa.
      spedzamy razem mnostwo czasu, co niestety, zarowno dla mnie jak i M jest coraz bardziej meczace, ostania niedziela po prostu byla tragiczna - nie mielismy 5 minut dla siebie, corka ma ogromny problem z zajeciem sie sama w swoim pokoju. zastanawiam sie czy tak juz bedzie zasze, czy jakos z wiekiem zechce choc troche pobyc sama ze soba. nie bardzo potrafie sie wczuc w sytuacje, bo bylam skrajnie innym dzieckiem...
    • stillgrey Re: Dziecko narzeka na samotność 07.10.14, 12:04
      Zamiast zwierzaka stwarzaj synowi jak najwiecej mozliwosci do zabawy z rowiesnikami. Nie ma zadnych kolegow z sasiedztwa, z ktorymi moglby sie bawic po szkole?
      Zapraszajcie kolegow z klasy do domu, syn niech jezdzi do nich w odwiedziny.
      U mnie bylo to samo, syn tez ma 8 lat i dopoki nie zaprzyjaznil sie z mlodszym o rok kolega z sasiedztwa tez skarzyl sie na samotnosc, brak kolegow do zabawy, a zwierzat mamy w domu do wyboru do koloru, bo dwa psy, kot, konie w stajni przy domu, do niedawna szczury i ptasznik, wiec to nie jest panaceum na samotnosc dla dziecka.
    • tusia-mama-jasia Re: Dziecko narzeka na samotność 07.10.14, 13:22
      Też mam prawie 8 -letniego jedynaka smile Też żal mu, że nie ma rodzeństwa - i nie ma na to szans, M juz dawno wybrał wolność.
      Ale lekiem na samotność są przede wszystkim rówieśnicy. Lubiane, bliskie grono, z którym dziecko dobrze się czuje - weź inicjatywę w swoje ręce i zorganizuj coś, co pozwoli regularnie ożywiać dziecięce życie towarzyskie, nie tylko przy okazji urodzin. Jakaś impreza bez okazji albo pod pretekstem andrzejków, mikołajków, ozdabiania pierniczków, pisanek, nocna balanga w piżamach, wspólny wypad do ciekawego muzeum czy jakiejś lokalnej atrakcji, a może nawet wyjazd gdzieś na weekend czy ferie? Dzieciaki się zintegrują, a i dorośli mają szansę smile U nas taka integracja nastąpiła między rodzicami, że jak dzieci spać idą, to my siedzimy razem przy ognisku, a jak dzieci jadą na obóz, to my umawiamy się na wino/kino/cokolwiek innego wink Spędzamy ze sobą dużo czasu, nawiązały się przyjaźnie nie tylko między dziećmi - choć od dzieci się zaczęło.
      Takie przyjaźnie na gruncie pozaszkolnym, z mozliwością przebywania ze sobą raz na jakiś czas nawet 24h/d to nie to samo co rodzeństwo, ale też owocna szkoła relacji z innymi nieduzymi ludźmi, skala radości i trudności, jakie dzieciaki napotykają jest zupełnie inna niż na szkolnej przerwie i myślę, że to co jest między nimi można nazwać przyjaźnią.

      A zwierzak - to swoją drogą. Długo się wahałam, wiadomo, że to obowiązek i odpowiedzialność, ale odkąd mamy nasze gryzonie to nadziwić się nie mogę, jaki to zbawienny wpływ ma na syna. Lubię sierściuchy nawet za to tylko, co odkryły w moim dziecku smile Pokłady czułości, odpowiedzialności, wiesz, chyba coś w tym jest, że ten jedyny, najmłodszy, nagle poczuł się odpowiedzialny nie tylko za nakarmienie i osprzątanie kogoś małego i bezradnego, ale za zrozumienie tego kogoś, w czyje emocje trzeba się wsłuchać, bo jasno przecież świnka nie powie wink To dobre wejście w inną rolę, ale na pewno nie jedyne lekarstwo na samotność.
    • mama-ola Re: Dziecko narzeka na samotność 07.10.14, 16:03
      Twój syn nie ma pojęcia, o co prosi. Wydaje mu się tylko. Nie ma pojęcia, co to jest - mieć młodsze rodzeństwo. Tak więc nie przejmuj się, a już na pewno nie funduj mu młodszego rodzeństwa tylko dlatego, że o to poprosił. Z samotnością lub jej brakiem to nie ma wiele wspólnego. Samotny nie jest, skoro ma Ciebie, tatę i wielu kolegów, bez przesady.


      > Marzy o rodzeństwie, najpierw chciał brata z domu dziecka w zbliżonym wieku, a od tygodnia
      > mówi, że nawet małą siostrzyczkę by chciał. Woziłby ją w wózku, a potem nauczył grać w piłkę.
      Naprawdę nie wie, co mówi...

      > Bardzo mnie to trapi.
      Daj spokój smile

      > Jesteśmy w kropce.

      Jakiej znów kropce?... Naprawdę, dużo tu egzaltacji i przesady...

      > Koleżanka ? mama jedynka ? radzi kupić jakieś zwierzę, kota lub psa.

      A ja radzę zrobić kilka razy nocowanie. Zapraszasz na sobotę jednego lub dwóch kolegów. Bawią się. Kupujesz im pizzę albo chłopcy szykują coś sami albo Ty coś szykujesz dobrego do jedzenia. A potem ten chłopiec (ci chłopcy) u Was śpią.
      Można to nazwać "zabawą w rodzeństwo".
    • kanna Re: Dziecko narzeka na samotność 07.10.14, 19:42
      Dzieci, dzieci, dzieci smile
      Zapraszaj do domu, zabieraj ze szkoły na południe, umawiaj na nocowanie do siebie. Zapisuj dziecko na zajęcia, pozwól zostawać w świetlicy.
      Zapisz do zuchów.

      Z drugiej strony: ucz go, że może się zajmować sam sobą (wymagaj samodzielnej zabawy, nie bądź na każde zawołanie, ucz odrabiania lekcji bez twojej asysty)

      Co do zwierzaka: to zawsze decyzja (i odpowiedzialność) dorosłego. Masz gotowość zajmować się psem? To spoko, kupuj smile

      Co do rodzeństwa, syn powinien usłyszeć: To rodzice decydują, ile chcą mieć dzieci. My zdecydowaliśmy... (tu wstaw, co zdecydowaliście). Jeśli nawet urodzisz , za rok, dziecko to i tak będziesz miała dwóch jedynaków.
      • verdana Re: Dziecko narzeka na samotność 07.10.14, 20:10
        Daliście się wpędzić w idiotyczne poczucie winy. dziecko nie marzy o rodzeństwie, tylko o iluzji rodzeństwa. Na pewno trzeba mu na przykład uświadomić, ze adopcja dziecka nie jest "kupieniem" swojemu dziecku towarzysza zabaw i nie to jest w adopcji najważniejsze - taki brat miałby prawo w ogóle nie chcieć się bawić. A siostra nie znosić wózka.
        Mam nieodparte wrażenie, ze ośmioletni jedynak, płaczący, że nie ma rodzeństwa albo próbuje manipulować rodzicami, albo ma zupełnie inny problem.
        • sop.hie Re: Dziecko narzeka na samotność 07.10.14, 20:48
          Bez przesady.jak mialam 8 lat baaardzo marzylam o rodzenstwie. Nie sadze zebym wtedy miala inny problem niz samotnosc. Akurat tak sie sklada, ze tez jestem mama jedynaczki i kierujac sie wlasnym doswiadczeniem z dziecinstwa od zawsze klade specjalny nacisk na towarzystwo wokol corki. Mam zawsze 3 foteliki w aucie, bo czesto woze, przywoze lub odwoze kolezanki corki. Nocuja u nas, ona u nich. Wymieniamy sie z mamami wozac dzieci na zajecia. Mamy kilka sasiadek w podibnym wieku, ktore sa u siebie codziennie, jedza u siebie kolacje, kapia sie, pozyczaja sukienki, itp, itd. Corka nigdy nie narzekala na brak rodzenstwa, czasami wrecz z ulga kladzie sie do lozka i cieszy, ze ma mame tylko dla siebie.
          Brak rodzenstwa nie skazuje na samotnosc, ale duzo zalezy od zrozumienia sytuacji przez rodzicow i wyjscia z inicjatywa.
          • tusia-mama-jasia Re: Dziecko narzeka na samotność 07.10.14, 22:49
            Dokładnie tak, ja też w tym wieku rozpaczałam nad swoim jedynactwem - i nie było w tym innego problemu. Do dziś ogromnie żałuję, że jestem jedynaczką, obiecywałam sobie mieć więcej dzieci, a życie potoczyło się inaczej. Rozumiem tęsknotę syna. 8-latek to już nie maleństwo, różne relacje między dziećmi - także rodzeństwami - widzi i wie, że nie zawsze jest różowo. Widzę wyraźnie, że mój syn znacznie mniej cierpi z powodu swego jedynactwa niż ja cierpiałam, ma też znacznie bujniejsze życie towarzyskie niż ja w jego wieku. Ale czasem ten mały żal dochodzi do głosu, zwłaszcza, że syn bardzo lubi małe dzieci, lubi się nimi opiekować, zabawiać, obserwować, rozmawiać o nich. Nawet o te rzadko widywane znajome maluchy dopytuje /czy ma już ząbek, czy już chodzi, czy jest zdrowy, bo ostatnio chorował itd./, aż sama jestem czasem zaskoczona. Jasne, że 8-latek nie do końca zdaje sobie sprawę, o co prosi, mówiąc o rodzeństwie, ale to jeszcze nie oznacza, że ma inny problem albo że kompletnie nie umie sobie tego wyobrazić, przecież nie żyje na bezludnej wyspie. Niemniej, zgadzam się oczywiście, że to rodzice decydują i prośba dziecka niewiele ma tu do rzeczy.
            • sop.hie Re: Dziecko narzeka na samotność 07.10.14, 23:03
              Ja mysle, ze prosba dziecka moze miec bardzo wiele do rzeczy i w ogromnym stopniu przyczynic sie do podjecia decyzji o kolejnym dziecku. Cale szczescie, ze moja nie prosi, bo bym miala mega konflikt wewnetrzny, gdyz i albowiem maz zdecydowanie nie chce.
    • camel_3d nie ma zadnych dzieci w okolicy? 07.10.14, 23:16
      z ktorymi moglby sie bawic? jakies podworko, plac zabaw?
    • froobek Re: Dziecko narzeka na samotność 08.10.14, 00:44
      Zaskoczyły mnie niektóre wypowiedzi tutaj. Brak rodzeństwa był dla mnie w dzieciństwie bardzo bolesny, dobrze pamietam samotność, to żywe wspomnienie, pragnelam mieć rodzeństwo i wiedziałam, o czym mowię, przecież nie żyłam w próżni społecznej, widziałam wokół siebie rożne rodziny z różna liczba dzieci. W dziesiątym roku życia sie doczekałem i watpię, czy spotkało mnie w życiu cokolwiek lepszego smile Brata kocham dzika miłością smile
      • 71tosia Re: Dziecko narzeka na samotność 08.10.14, 01:36
        a ja znam chlopca, ktory bardzo chcial rodzenstwa a jak sie w koncu pojawilo to dziecko oswiadczylo ze jednak woli psa. 'By jasiowi nie bylo smutno' to jednak bardzo slaby powod by miec drugie dziecko, co innego jezeli sami chcecie. Zwykle rodzenstwo slabo sie przyjazni w dziecinstwie, przy sporej roznicy wieku brat czy siostra sa malo atrakcyjne towarzysko.
        • froobek Re: Dziecko narzeka na samotność 08.10.14, 12:31
          Ależ ja nie twierdze, ze wszystko mi sie od początku podobało. Jasne, ze było tez duzo trudności, przede wszystkim tak duże dziecko bardzo dotkliwie przeżywa zazdrość o rodzeństwo. Ale plusów było wiecej. Bardziej chodzi o to, ze niektórzy tu dyskredytują odczucia i pragnienia tego chłopca, jakby był za głupi, zeby wiedzieć, czego chce.o Jasne, ze zawsze tęsknimy za wyobrażeniem pewnej sytuacji, bo póki w niej nie jesteśmy, mamy do dyspozycji tylko wyobrażenie. Nie znaczy to, ze nie wiemy o czym mówimy.

          Dyskusja raczej nie jest tez o tym, czy autorka wątku ma urodzić, bo gdyby to wchodziło w gre, to pewnie by po prostu urodziła. Jasne, ze decyzja o powołaniu życia nie moze wynikać wyłącznie z tego, ze syn chce.

          Koledzy, kontakty - to nie zastąpi w 100% rodzeństwa, to chyba jasne. Poza okazjonalnymi nocowaniami kolegów, nawet po wypełnionym towarzystwem dniu w końcu zostaje sie w domu tylko z rodzicami, bez gwaru, bez tej dynamiki, której jednak dodaje drugie dziecko. Jedynactwo nie jest choroba, nie jest niczym strasznym, ale nie ma co zaprzeczać pewnej samotności, ktora oznacza.

          Nie wiem, czy to jest jakakolwiek reguła, ale mnie niesamowicie wzrósł status towarzyski w klasie po narodzinach brata.

          I o ile rodzeństwo młodsze o 5-7 lat moze faktycznie byc nieatrakcyjne z punktu widzenia wspólnego spędzania czasu, to takie młodsze o 9-12 to przecież zupełnie inna para kaloszy. Takim dzieckiem starsze sie opiekuje, patrzy juz zupełnie innym okiem i moze byc to wielka radocha smile
          • froobek Re: Dziecko narzeka na samotność 08.10.14, 12:45
            W ogóle wydaje mi sie, ze w Polsce rodzice jedynakow często komunikują poczucie winy z powodu tego, ze nie maja wiecej dzieci i 'skazują' to swoje jedyne na x, y i z. Niepotrzebnie. Każdy ma prawo wybrać taki model rodziny, jak chce, a często chciałby inny, tylko cos sie nie ułożyło. Każdy wariant ma wady i zalety, poczucie winy w ogóle w niczym nie pomaga, natomiast nie widzę sensu zaprzeczanie wadom, a poczucie samotności moze należeć do wad jedynactwa. Uszanowalabym uczucia, pragnienia i poglądy syna autorki wątku i tyle.
      • camel_3d bez przesady.. 08.10.14, 11:48
        zalezy od tego jakie jest cale otoczenie.. MY wychodzilismy rano do parku i ogrodu i caly dzien byl pelny dzeiciakow. W zyciu nie brakowalo mi rodzenstwa..chociaz mam 2 siostry i brata, ale nie mieszklaismy razem..tzn kazde z nas osobno i daleko smile
    • nevada_r Re: Dziecko narzeka na samotność 08.10.14, 07:19
      >Koleżanka ? mama jedynka ? radzi kupić jakieś zwierzę, kota lub psa. Nie wiem czy to dobre rozwiązanie?

      Zwierzę się bierze dlatego, że chce mieć się zwierzę, a nie po to, żeby miało spełniać rolę pocieszyciela zamiast rodzeństwa.
      • kanga_roo Re: Dziecko narzeka na samotność 08.10.14, 08:12
        nevada_r napisała:
        Zwierzę się bierze dlatego, że chce mieć się zwierzę, a nie po to, żeby miało spełniać rolę pocieszyciela zamiast rodzeństwa.
        co nie zmienia faktu, że taki pies ma ogromny wpływ na życie jedynaka. raz, że ma towarzysza, dwa, że posiadanie psa wiąże się z przynależnością do grupy "psiarzy", i można nawiązać dużo fajnych nowych relacji. trzy, że szkolenie psa to wielka frajda (choć dzieci uczą swoje psy sztuczek niekonwencjonalnych, ja uczyłam zjeżdżania ze zjeżdżalni)
    • barabelka Re: Dziecko narzeka na samotność 08.10.14, 09:56
      Mój już 11 -latek jakoś nigdy nie cierpiał z tego powodu, szczególnie że jego bliski kolega miał upierdliwą młodszą siostrę wink A tak poważnie, to dużo daje mu harcerstwo, ma swoją drużynę, spotykają się, wyjeżdżają. Może coś takiego mu zaproponuj?
    • zofijkamyjka Re: Dziecko narzeka na samotność 08.10.14, 10:39
      za duzo mu organizujecie atrakcji. Nie nauczył się zajmowac sam sobą. ja nie mam np. problemu powiedziec: dziecko zajmij sie teraz sobą. Uświadomcie mu też że rodzeństwo na poaczątku nie będzie wcale radoscia tylko raczej kłopotem smile
    • jagabaga92 Re: Dziecko narzeka na samotność 08.10.14, 10:54
      Syn nie zostaje sam, ciągle
      > ktoś z nim jest, ale to dla niego za mało

      Rodzeństwo na pewno nie zapewniłoby mu towarzystwa non-stop. W obecnej chwili byłoby dla syna "maskotką" w wózku, ale za 5-8 lat byłoby tylko zakałą. Dopiero w dorosłym życiu znaleźliby wspólny język.

      Przeanalizuj, na co tak naprawdę narzeka syn: na samotność, czy na nudę, gdy nie ma zagospodarowanego czasu w domu, bo sam nie potrafi go sobie zorganizować, gdyż "ciągle z nim ktoś jest".

      Syn płacze, Ty płaczesz... - nie za dużo łez jest w Waszym domu?
      • anica.anica Re: Dziecko narzeka na samotność 08.10.14, 13:40
        Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Co do łez, to niestety ja jestem płaczliwa i syn przejął to po mnie. Jeśli chodzi o uatrakcyjnienie wolnego czasu, syn chodzi na 2 rodzaje zajęć sportowych, 5 razy w tygodniu. Koledzy od czasu do czasu też u nas bywają, nie zostają na noc, ale zabawa zawsze trwa kilka godzin. Chłopcy robią sałatki owocowe, ciasteczka, bawią się na podwórku, grają w gry. Wtedy syn jest przeszczęśliwy, ale i tak zawsze mu mało tej zabawy. Kiedy koledzy wychodzą narzeka, że byli zbyt krótko. Z różnych względów na częstsze wizyty nie możemy sobie pozwolić. Uczę go zrozumienia dla potrzeb innych i radości z tego co ma, ale ciężko mi to idzie. Mąż poświęca mu bardzo dużo czasu, ale syn czuje żal, kiedy prosimy aby pobył sam, zajął się czymś. Czasem uda mu się pobyć 15 min w swoim pokoju, ale to max. To, że krzywdzę własne dziecko, bo skazałam go na bycie jedynakiem, słyszałam od kilku osób i bardzo mnie to boli. Oboje z mężem chcielibyśmy mieć jeszcze jedno dziecko, ale sytuacja finansowa i wiek nie bardzo na to pozwalają.
        • jagabaga92 Re: Dziecko narzeka na samotność 08.10.14, 13:53
          Nie krzywdzisz własnego dziecka i NIE SKAZAŁAŚ go na bycie jedynakiem. Tak jak piszesz - z pewnych względów podjęliście z mężem taką, a nie inną decyzję. Nawet gdyby Twój syn miał rodzeństwo, wcale jeszcze nie oznacza, że byliby "braćmi krwi". Charaktery ludzkie są bardzo różne i nie zawsze jest tak, że rodzeństwo zawsze za soba przepada i dązy do jak najczęstszych kontaktów - zarówno wówczas, gdy wszyscy mieszkaja w gnieździe rodzinnym, jak i później.

          > Wtedy syn jest przeszczęśliwy, ale i tak zawsze mu mało tej zabawy

          Szczerzewink? Współczuję potencjalnemu rodzeństwu Twojego syna - każdego kota można zagłaskać na śmierć.
        • froobek Re: Dziecko narzeka na samotność 08.10.14, 17:08
          Po tym, co teraz napisałaś, sadze, ze sprawa jest rozwojowa. Syn po prostu jeszcze nie dojrzał do samodzielnej zabawy. Nieważne, ze 95% rówieśników dojrzalo - on nie i juz. Jestem pewna, ze to minie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka