Dodaj do ulubionych

Moje dziecko nie lubi się uczyć

20.10.14, 19:59
Jest w trzeciej klasie, szkołę lubi, uczyć się niekoniecznie. Niby wszystko robi, ale jakby "po łebkach". To samo z pracami domowymi. Większość prac domowych odrabia w świetlicy. W domu również robi sam, ale ja sprawdzam i czasem pomagam/naprowadzam. I to moje dziecko wiecznie zapomina o tych pracach domowych, więc od nowego roku sprawdzam, czy wszystko zrobił lub przypominam, żeby on to zrobił (znaczy ze dwa razy sprawdził). I kiedy w zeszłym tygodniu byłam chora i nie miałam siły na cokolwiek, syn pracy domowej nie odrobił. Jak go nauczyć sumienności? Jak pisałam, nigdy za niego prac nie odrabiałam, sprawdzam raczej, jak nie widzi (ale jak nie odrobił, to mu oczywiście mówię).
Mam wrażenie, ze jak przestanę go pilnować, to popłynie i nie nadrobi zaległości. Jakieś rady?
Obserwuj wątek
    • andaba Re: Moje dziecko nie lubi się uczyć 20.10.14, 20:06
      Złapie jedynkę, to sie opamięta.

      Powiem tak - jeżeli dziecko jest tępe i jedyna szansa na skończenie szkoły to pilność i systematyczność, to musisz pilnować.
      Jeżeli jest zdolne, to olać, co za różnica w końcu, czy będzie miał piątki czy czwórki? Zwłaszcza na tym etapie edukacji? Do szóstej klasy może załapie o co chodzi...
      • roksanka_3 Re: Moje dziecko nie lubi się uczyć 21.10.14, 10:27
        "Powiem tak - jeżeli dziecko jest tępe"

        matko boska....bez komentarza
    • miodowa2 Re: Moje dziecko nie lubi się uczyć 20.10.14, 20:53
      Mój trzecioklasista to samo. Totalna olewka. Też muszę pilnować, bo poszedłby bez zadań, zeszytów...Na szczęście zdolny.
      6-letnia siostra w 1 klasie bije go na głowę z ambicjami, obowiązkowością itp.
    • nevada_r Re: Moje dziecko nie lubi się uczyć 20.10.14, 22:02
      To przecież normalne. To jest MAŁE DZIECKO - ma święte prawo nie pamiętać o wielu rzeczach. Poza tym. Po co on ma się starać, pamiętać, przygotowywać, skoro WIE, że matka zrobi wszystko za niego? Sama piszesz, że mu sprawdzasz i mówisz, że czegoś nie odrobił. No to po co on ma się wysilać? Mądre dziecko masz. wink

      Pozwól mu parę razy na konsekwencje zapominalstwa - nawet jak dostanie jedynkę, to świat się nie zawali.

      >Mam wrażenie, ze jak przestanę go pilnować, to popłynie i nie nadrobi zaległości.

      Jakie zaległości można mieć w trzeciej klasie?
      • alfa36 Re: Moje dziecko nie lubi się uczyć 21.10.14, 11:44
        Jakie zaległości?
        Cytuję za nauczycielką mojego syna: czytanie, mnożenie, dzielenie, dodawanie, odejmowanie.
        • zgagusia Re: Moje dziecko nie lubi się uczyć 21.10.14, 13:11
          alfa36 napisała:

          > Jakie zaległości?
          > Cytuję za nauczycielką mojego syna: czytanie, mnożenie, dzielenie, dodawanie, o
          > dejmowanie.

          No mnie taka odpowiedz podniosłoby ciśnienie i odpowiedzilabym pani ze to ONA ma zaległości w nauczaniu dziecka. Wyraźnie nauczycielka próbuje przerzucić nauczanie i prace z dzieckiem na rodziców - a przecież szkola 'zabiera' im dzieciaka codziennie na kilka godzin. To w takiej sytuacji szkola jest niewydolna; zapewniam Cię, ze gdybys uczyła w domu swoje dziecko przez taki czas jaki spędza ono w szkole to nie tylko dziecko nie miałoby na tym etapie żadnych zaległości, ale przerabialo by teraz program klasy piątej....
    • jotde3 Re: Moje dziecko nie lubi się uczyć 21.10.14, 11:56
      ale jak pilnujesz ? wyciagasz zeszyty i patrzysz czy ma zapisane " zadanie domowe:" czy przesłuchujesz z użyciem zabronionych prawem metod wink co zadane ?
      jakieś rady ? może tak tradycyjnie -jak dostanie bańke za brak zad.dom. to wydrzeć jape smile
    • zgagusia Re: Moje dziecko nie lubi się uczyć 21.10.14, 13:25
      > Jak go nauczyć sumien
      > ności?

      wychowanie dziecka zajmuje kilkanascie lat, nie oczekuj wiec ze uda Ci sie w tydzien wink Dobrze ze chcesz zeby byl sumienny i odpowiedzialny - ale taki ma byc jako dorosly czlowiek, a niekoniecznie juz teraz smile Ty znasz swoje dziecko najlepiej, to Ty widzisz co i jaki skutek przynosi, tylko pamietaj ze w wychowaniu, ksztaltowaniu postaw i osobowosci mlodego czlowieka chodzi o efekt dlugofalowy a nie natychmiastowy - zaszantazowac czy przekupic dziecko zeby osiagnac krotkotrwaly skutek jest latwo, ale za pare lat to sie czkawka odbije...
      • an.16 Re: Moje dziecko nie lubi się uczyć 21.10.14, 13:47
        Czkawką to się odbije odkładanie przyzwoitego zachowania i dbania o własne sprawy na później. Uczeń od początku powinien ogarniać swoje lekcje. Tyle, że w przypadku dziecka autorki watku nie widzę jakiegoś większego proplemu. Ot, typowe dziecko, troche leniwe, troche wyręczane. Ja bym mu nie "usługiwała" w sprawach szkolnych. Jeżeli jest ambitny, to słabe stopnie, szczególnie te niepotrzebne za brak pracy domowej powinny go zmobilizować. Chłopcy dojrzewaja do tego później, w okolicach gimnazjum.
        • dorek3 Re: Moje dziecko nie lubi się uczyć 21.10.14, 15:22
          Czyli czeka mnie jeszcze 2 lata mordęgi skoro ten cud następuje od gimnazjum. Moi w 5. Ogarniają się generalnie lepiej niż w klasach młodszych, ale i tak co jakiś czas robię wyrywkowe kontrole. Najrzęsiściej wtedy kiedy słyszę zarzekania w weekend że nic nie zadane.
          A kiedy następuje u chłopców cud umiejętności samodzielnej nauki wraz z jej planowaniem? Bo my teraz w 5 klasie przeżywamy koszmar. Czwartą chłopcy skończyli ze średnią 5 i więcej a teraz wszystko się na pysk wali bo ilość sprawdzianów kartkówek i odpytek przekracza ich zdolność ogarniania. Do tego nie umieją za bardzo uczyć się samodzielnie. Chętnie dadzą się odpytać, podyskutują, ale sami tkwią nad książką bezproduktywnie albo za krótko i efekty marne.
          • an.16 Re: Moje dziecko nie lubi się uczyć 22.10.14, 13:49
            > A kiedy następuje u chłopców cud umiejętności samodzielnej nauki wraz z
            > jej planowaniem
            Wiesz, mój syn mimowolnie został rzucony na głeboką wode, tzn. zupełnie bez dozoru przebrnął przez IV klasę. Niejednokrotnie sobie wyrzucałem, że stopnie mogłyby byc dużo lepsze gdyby ktoś go choć troche pilnował i wspierał, ale ... może to i na dobre wyszło. Zaowocowało słabszymi stopniami w klasach IV i V, ale w VI sam wziął się w garść, bo zależało mu na dobrych stopniach, aby sie dostać do wymarzonego gimnazjum. Udało sięsmile Też często mi zarzucał, że go nie odpytuje i czasami mawet sie do tego zmuszałam, ale rzadko i z niechęcią. Bez oporów byłam w stanie jedynie czytać prace z polskiego celem wyłapania błędów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka