Dodaj do ulubionych

zmiana klasy

21.10.14, 19:05
moje dziecko wkrótce zmieni klasę
to decyzja spowodowana piętrzącymi się w klasie problemami (na różnych płaszczyznach), na które nie znaleziono rozwiązania; nie ma sensu pisania o szczegółach, bo wyszedlby elaborat, ale jako rodzic uznałam, że po prostu juz nie ma na co czekać, bo kazde dalej oznacza tylko gorzej
decyzja zapadła, jutro czeka mnie rozmowa z potomkiem
wierze, ze to zmiana na lepsze, teraz moim zadaniem jest nastawić pozytywnie do tej zmiany moje dziecko
jakieś pomysly? bo z grubsza wiem, jakie sa plusy - sa oczywiste, ale jak je podkreslić bez zbytniego dyskredytowania poprzedniej klasy?
do tej pory tylko badałam grunt chęci zmiany, moje dziecko widzi problemy w klasie (na pytanie co ci się nie podoba, czy co jest niedobre ma wiele do powiedzenia), ale jednoczesnie jest zwiazane emocjonalnie z częścia dzieci i to będzie wymierna strata
Obserwuj wątek
    • verdana Re: zmiana klasy 21.10.14, 20:18
      Może należało na ten temat rozmawiać z dzieckiem, a nie stawiać je przed faktem dokonanym?
      Dla dziecka strata przyjaciół może być na tyle istotna, ze nie będzie widziało zadnych plusów.
      Piszesz trochę za mało, aby ocenić, jak należy rozmawiać z dzieckiem. Bo czym innym jest separowanie dziecka od przyjaciół, bo najważniejsze jest to, aby klasa miała wyższy poziom i ono nauczyło się, kosztem przyjaźni nieco więcej, a czym innym, gdy w klasie są problemy innego typu i pozostawanie w niej jest niebezpieczne.
      • mamamisi2005 Re: zmiana klasy 21.10.14, 21:01
        pozostawanie w klasie było niebezpieczne i było coraz gorzej, choć do tej pory nieszczęście nie spotkało bezpośrednio mojego dziecka; generalnie to material na film akcji sad
        wyższy poziom to niejako skutek uboczny
        z dzieckiem rozmawiałam, wiec znam bilans tych przenosin z jego punktu widzenia i własnie dlatego zdaje sobie sprawę ze straty jaką moje dziecko przeżyje, mimo ze samo zauważa tez plusy takiego rozwiązania
        kontakty z dziecmi z obecnej klasy się nie urwą (poza szkołą tez istnieje życie towarzyskie , z tymi dziecmi, z którymi jest w najlepszych relacjach), ale z pewnościa będą ograniczone, to jasne
        wreszcie - wpierw zapadła ostateczna decyzja, a potem poinformowanie dziecka - w tej kolejnosci, bo dyrekcja z reguły bardzo niechętna przenosinom i do końca nie wiedziałam, czy uzyskam zgodę
        dziecko 9 lat
      • triss_merigold6 Re: zmiana klasy 21.10.14, 21:37
        To nie jest separowanie w postaci wyprowadzki na drugi koniec miasta tylko zmiana klasy w ramach tej samej szkoły, bez przesady.
    • pajesia Re: zmiana klasy 21.10.14, 21:33
      Slusznie zrobilas ze przenosisz. Mialam podobna sytuacje w ubieglym roku. Probowalam rozmawiac z wychowawczynia - kazda taka rozmowa konczyla sie u dyrekcji. Efekt jest taki, ze chlopcy zostali rozdzieleni (bliźniacy) do rownoleglych klas. Ubolewam, ze nie ma w szkole jeszcze jednej rownoleglej bym mogla przeniesc dziecko, ktore zostalo.
      Strata przyjacol? Takie rozdzielenie bedzie "proba" prawdziwosci przyjaźni te prawdziwe przetrwaja
      • grzalka Re: zmiana klasy 21.10.14, 21:46
        Moje dziecko zostało przeniesione do innej klasy w zeszłym roku. Powód- kłopoty z rówieśnikami oraz wychowawczyni, mimo że może dobra nauczycielka, to zupełnie nie w klimacie mojego dziecka. Wytłumaczyłam prosto- w tej klasie nie jest dobrze, spróbujemy w innej. Decyzja okazała się być jedną z lepszych, w nowej klasie jest o niebo lepiej
        • mamamisi2005 Re: zmiana klasy 21.10.14, 21:55
          dziekuję, może faktycznie niepotrzebnie wysilam się na wyszukiwanie złożonych argumentów wink


    • kanna Re: zmiana klasy 21.10.14, 23:56
      Przede wszystkim - dziecko ma usłyszeć, ze to Twoja (Wasza - rodziców) decyzja.
      Podjęliście ją, bo jesteście dorośli i wiecie , co jest dla waszego dziecka dobre. I tamta stara klasa nie była dla niego dobra.

      Poinformuj o decyzji, powiedz, że rozumiesz, ze dziecku może być trudno i może mieć mieszane uczucia.
      I niezależnie od wszystkiego - dopilnuj, aby pożegnało się ze starą klasą (cukierki itp.). Nie znikajcie po angielsku. Pożegnanie jest potrzebne twojemu dziecku, żeby się mogło łatwiej adaptować w nowym miejscu.
      • mamamisi2005 Re: zmiana klasy 22.10.14, 06:34
        dzięki, myślę że to, co piszesz dobrze oddaje sytuację
        biore na klatę ciężar tej decyzji, ba, mimo przekonania, że słuszna, bo dosłownie trzeba ratowac dzieciaka, jest to najtrudniejsza decyzja dotyczaca mojego dziecka jaka przyszlo mi podjąć i m.in. dlatego nie zostawiłam jej dziecku
        i pozegnamy się oczywiscie, choć bez wielkiej pompy, bo nie chcę nadmuchiwac emocji
    • camel_3d wspolczuje dzeicku... 22.10.14, 00:11
      zostanie postawione przed faktem dokonanym.

      tzn faktyzcnie nie znam problemow..bo moze sa rzeczywiscie na tyle duze, ze to jedyne rozwiazanie.. mam nadziej ze tak jest, a nie ze tak sobie mama wymyslila...

      trzymam kciuki, zeby w innej klasie czulo sie dobrzem znalazlo kolegow i wszytsko bylo w porzadku.
      • mamamisi2005 Re: wspolczuje dzeicku... 22.10.14, 06:45
        dziekuję za wspołczucie, tez mam nadzieję, że aklimatyzacja przebiegnie pomyslnie
        wyjscie istniało jeszcze jedno - zmiana szkoły,
        w sumie ciesze sie więc, ze skonczyło sie tylko na zmianie klasy
        co do problemów - moim zadaniem istnieją lepsze rozwiązania, tyle że niestety nie zostały w odpowiednim czasie wykorzystane
        przykro mi że doszło do takiej destrukcji w tej klasie, chociaz chyba nie musiało
        może jestem naiwna, ale dłuuugo sądziłam, ze to się wszystko powoli wyprostuje, tymczasem jest lawinowo gorzej
        niestety działania dorosłych były albo nieadekwatne albo pozorne albo chybione
        • fogito Re: wspolczuje dzeicku... 22.10.14, 08:51
          Lo matko, a coz to za problem. W szkole syna mieszają klasy co roku i nikt szat nie rozdziera.
          • kanna Re: wspolczuje dzeicku... 22.10.14, 12:15
            Czym innym jest (planowe) mieszanie klas, czym innym nieplanowa zmiana szkoły. Serio nie czujesz różnicy?
            • fogito Re: wspolczuje dzeicku... 22.10.14, 14:46
              Tu chodzi o zmianę klasy a nie szkoly wink
              • kanna Re: wspolczuje dzeicku... 22.10.14, 18:34
                Nie ma znaczenia wink Czym innym jest zaplanowane działanie, o którym wie się od zawsze, czym innym taka sytuacja kryzysowa
                (choć osobiście bardzo mi się podoba pomysł mieszania klas )
      • kanna Re: wspolczuje dzeicku... 22.10.14, 12:14
        zostanie postawione przed faktem dokonanym.

        Nie zostanie, bo będzie miało czas na pożegnanie.
        Dla dziecka zdrowiej jest, jeśli może obwiniać o decyzję rodziców, niż siebie. A trudne momenty będą, niezależnie od tego, czy zostanie w starej szkole, czy pójdzie do nowej.

        Jeśli pojawia się wtedy myśli "To moja wina, powinienem był zostać w starej szkole/przejść do nowej" budzi się lek, poczucie winy i to jest niefajne.
        A rodziców i tak się obwinia o wszystko, jeszcze jedna rzecz nie zaszkodzi wink

        Dzieciak z podstawówki nie jest w stanie podjąć racjonalnej decyzji o zmianie szkoły - ponieważ nie potrafi przewidzieć konsekwencji swoich wyborów. Ma na to za mało doświadczenia życiowego (za mało przeżył, aby wyciągać wnioski ze swoich doświadczeń), a myślenie przyczynowo-skutkowe dopiero się kształtuje. Widzi swoją perspektywę, nie widzi szerzej.

        Warto dziecka odsłuchać, dopytać, ale decyzje powinien podjąć ( i wziąć na klatę) dorosły.
    • mamamisi2005 Re: zmiana klasy 05.11.14, 16:14
      minęło kilkanaście dni, póki co dziecko zadowolone, ja odetchnęłam z ulgą
      jeszcze za wcześnie żeby trąbic fanfary, ale szczerze mówiąc nie spodziewałam się, ze będzie aż tak gładko
    • mamamisi2005 Re: zmiana klasy 04.11.15, 14:46
      wpis dla tych, którzy znajda sie w podobnej sytuacji...
      zmiana przebiegła bezproblemowo, dziecko zadowolone, kontakty z niektórymi rówieśnikami ze starej klasy zachowane
      do tego starej klasy juz nie ma - problemy w klasie tak eskalowały, ze została rozwiązana
      • pajesia Re: zmiana klasy 04.11.15, 15:24
        Koniec końców myśmy też zmienili szkołę. Niebo a ziemia. Naprawdę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka