mojego syna.
W związku z ustawą super ministerstwa mój 6 letni syn poszedł do 1 klasy. Niestety ppp wydała mi opinię, że jest gotowy do podjęcia nauki w 1 klasie. Już 1 września na zebraniu byłam zaskoczona, że na 22 osoby w klasie ok 10 czyta. Mój syn nie.
Szczerze przyznam, że próbowałam go jeszcze w przedszkolu zachęcić ale nie chciał i koniec. Szlaczki pisał bo musiał (zalecenie nauczycielki z przedszkola i ppp). Cyfry nauczył się bardzo szybko bo były mu potrzebne do wpisywania nr zestawów lego

.
I teraz po 2 miesiącach nauki ja jestem załamana (nie wiem czy słusznie). Poznali literki a, m, l, t, i. Codziennie czytamy to co jest zadane czyli am, om, al, at to, ta, itp. Myli mu się, strasznie, jakiejś chęci też nie widzę u niego. Czyta bo mu każę. Literkę l kojarzy, że to ta po A w wyrazie Ala.
Wczoraj z niemocy i bezsilności popłakałam się.
W sumie mam też w domu
Elementarz do czytania metodą sylabową, zakupiłam również
elementarze z GREGA i próbujemy coś czytać ale widzę, że jest super ciężko.
W wakację nie czytał nic, teraz coś czyta z tych podanych literek ale z trudem. Nie wiem czy przesadzam czy powinnam się martwić. Weźcie mnie pocieszcie.