Dodaj do ulubionych

test Coopera dla 10-latkow

13.11.14, 11:38
czy w waszych szkolach jest przeprowadzany?
Opowiadalam ostatnio znajomemu, ktory jest wf-istą w innej szkole niz nasza, o tym ze moj syn mial przeprowadzony test Coopera. Znajomy wf-ista byl zdziwiony, żeby nie powiedziec zszokowany tym faktem. Syn dostal 3 i byla to jedna z lepszych ocen (nauczyciel dzielil ich na 6 osobowe grupy i w swojej grupie byl 1), czyli reszta dostala jeszcze nizsze oceny.
Byl zszokowany, bo przeciez nauczyciel nie poznal jeszcze dzieci, a test jest ciezki, gdyby mu jakis dzieciak tam padł, to byłyby kłopoty..... no i że ocenia się postępy, a nie na dzien dobry stawia stopnie za tzw stan wyjsciowy, ktory nijak od niego nie zalezy, tylko raczej od tego jaka wydolonosc maja dzieci i ew. cwiczen własnych.
Te dzieciaki w klasach I-III praktycznie wf nie mialy, a tu raptem po 2 m-cach IV klasy robi im taki test. Gdyby nie fakt, że syn chodzi na inne sportowe zajecia, to nie mialby szans na dobra ocene z wf.
Dodam ze syn mial wynik 2km na te 12 min. - mysle ze to bardzo niezle......jednak dla naszego nauczyciela to raptem 3.
Obserwuj wątek
    • mamma_2012 Re: test Coopera dla 10-latkow 13.11.14, 13:27
      Nawet jesli mieli, to i tak o tym nie wiem. Corka nie zwykła opowiadać co robili na wf, a juz na pewno nie w sensie, dzis robiliśmy test Coopera. Co najwyżej, powiedziałaby, ale sie zmęczyłam, bo dzis biegaliśmy.
      Ponieważ z ciekawości zerknelam czym ten test jest, to normy sa podane od 8 roku życia.

      Natomiast regularnie mieli jakies testy ze sklonem, skakaniem, wiszeniem i czymś tam jeszcze, bo sobie w domu zawody z tego robiliśmysmile
      • grzalka Re: test Coopera dla 10-latkow 13.11.14, 13:42
        Tak, mają. Co roku w-fiści przeprowadzają ten test, można nie wziąć udziału, ocen nie ma. Są wywieszone wyniki. Są tez normy- można sobie spuchnąć z dumy, albo się zadumać nad spadkiem kondycji dzisiejszej młodzieży
        • troompka Re: test Coopera dla 10-latkow 13.11.14, 14:13
          ja na ten test tez nie zwróciłam uwagi, tylko znajomy zapytal z racji swego zawodu jak mlodemu wf idzie, wiec odp. zgodnie z prawda, że (mimo iz wysportowany) to np ma troje z biegania. Jego osiagi sa w tabeli opisane jako zadawalajace....no wiec niech bedzie ta 3. Tylko faktycznie, facet nie zna dzieci, zreszta one same tez nie sa w stanie stwrierdzic, czy nie maja jakis problemow, bo dotychczas wf nie bylo. Ganiali z piłka albo ustawiali sie w szereg i ktora grupa zwyciezy wykonujac po drodze jakies tam czynnosci.
          I wlasnie-ocen nie ma......i to ma sens, nauczyciel ew. dla wlasnych celow notuje wynik i sprawdza za jakis czas czy sa postepy i ew. je ocenia, a nie stan wyjsciowy.
          To tak jakby dziecku, ktore 2 m-ce chodzi do szkoly zrobic test z czytania/pisania - ile przeczyta w 12 min. i za to oceniac.
          Ta 3 byla jedna z lepszych ocen (podobno w skali dwóch klas IV byly tylko 2 czwórki, kilka trójek - te lepsze oceny najczesciej u osob, ktore cos tam trenuja poza szkola, reszta to 2).
          Podobnie teraz - oceny za przewroty w przod i tył, syn dostal 6 i znow te same osoby, ktore cos tam trenuja dostaly tez 6 a reszta 3. Dodam, że pan wczesniej ich tych przewrotow na wf nie uczył. Podobnie jak podciagania na drążku i wspinania po linie (i nie ma ze sie boisz smile-syn opowiadal jak dzieciaki sie wzbranialy, a pan ich gonił do wspinaczki i opornym 1 wstawiał). Jakos nie podoba mi sie to....nie żebym byla przeciwna wf-owi, bo ani ja ani syn nie jestesmy, tylko sposob oceniania mi sie nie podoba.
          • iwoniaw no i co z tego, że "nie zna dzieci"? 13.11.14, 18:05
            No to je poznaje, m.in. w taki właśnie sposób. Jak inaczej (lepiej) ma się zorientować w możliwościach grupy i jednostek? Dzieci nie były, jak rozumiem, zmuszane do wykonywania ćwiczeń, z których posiadają zwolnienie lekarskie, nie są grupą inwalidów ani nic w tym rodzaju?
            Co nauczyciel z wiedzą pozyskaną w ten sposób zrobi i czy i jak wyniki testu wpłyną na ocenę semestralną/końcową to zupełnie inna sprawa.


            Niemniej dziwi mnie ogromnie, że u was w klasach I-III "wf-u nie było" - toż to sprzeczne z podstawą programową! Moje dzieci miały i mają w czasie całej edukacji wczesnoszkolnej 3 h wf-u na tydzień, z czego jedna przez rok przeznaczana jest na pływanie. Ćwiczenia typu przewroty są jak najbardziej obecne (i nauczane!) - dlatego absolutnie nie dziwiłby mnie fakt, że nauczyciel w IV klasie oczekiwałby, że uczniowie je - lepiej lub gorzej - wykonają, tak jak nie jest niczym dziwnym, że polonista oczekuje, iż IV-klasiści potrafią czytać i pisać, a matematyk - że znają tabliczkę mnożenia i dodają w pamięci.
    • gopio1 Re: test Coopera dla 10-latkow 13.11.14, 14:18
      Bez przesady z tym zszokowaniem. U nas w szkole co roku są, żaden rodzic nigdy nie miał zastrzeżeń. Oceny są różne, ale nie tak tragiczne jak u was. Przewaga czwórek, ale były i tróje i piątki, a nawet szóstki.

      Ocena przecież nie zależy od widzimisię nauczyciela. Są jakieś tabelki, normy...
      No ale niestety, kondycja sporej części dzieci pozostawia wiele do życzenia.
      • troompka Re: test Coopera dla 10-latkow 13.11.14, 14:42
        bo wielu nauczycieli daje ocene "na zachete". Troche biegam i wiem ze te 2 km w 12 min to calkiem dobry wynik.
        Podejrzewam, że z muzyki moj syn dostaje oceny "na zachete" bo ma same 5 a ja znam jego umiejetnosci wokalne smile, z plastyki podobnie.
        Wydaje mi sie ze wf powinien byc traktowany podobnie.
    • tititu Re: test Coopera dla 10-latkow 13.11.14, 18:07
      Tak, jest przeprowadzany. Oceny nie są najgorsze, oprócz skoku w dal, gdzie jest coroczna katastrofa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka