Wszechobecne kreskówki. Ile można oglądać filmów o gadających klockach, wymyślnych stworach i zwierzątkach? Ja naprawdę doceniam niektóre filmy animowane, są super, ale dochodzę do wniosku, że dla dzieci w wieku 6-8 lat nie ma praktycznie żadnej innej propozycji oprócz kolejnych mniej lub bardziej udanych produkcji wytwórni, głównie na D i P.
Siedmiolatek to już w sumie duże dziecko i powinno zobaczyć coś innego niż tylko powielany po raz setny ten sam, sprawdzony schemat, z fabułą dla dzieci i kilkoma słownymi aluzjami dla towarzyszących im dorosłych (co uważam za kompletnie zbędne, w końcu to bajka dla dzieci).
Przychodzą Wam na myśl jakieś tytuły? Coś oprócz Pottera. W pustyni i w puszczy może? Była też kiedyś taka bajka z czerwonym krzesłem, ale trochę słabo zrobiona. Pomóżcie, bo mam pustą głowę