Dodaj do ulubionych

klasy integracyjne

05.03.15, 19:03
dziewczyny, czy któreś z waszych dzieci chodzi do klasy integracyjnej w części ogólnodostępnej?
[czyli te dzieci, ktore nie mają żadnych orzeczeń o niepełnosprawności albo o potrzebie kształcenia specjalnego]

na czym polega praca w takich klasach?
czy są jakieś 'opóźnienia' programowe względem klas równoległych, ale ogólnodostępnych, nie integracyjnych?
jakie są relacje innych dzieciaków, z innych klas, w stosunku do dzieci chodzących do klas integracyjnych?

Obserwuj wątek
    • blueluna Re: klasy integracyjne 05.03.15, 19:28
      Mój syn chodzi do takiej klasy. Od pierwszej do trzeciej chodził do zwykłej, czwartą zaczął w integracyjnej (zmieniliśmy szkołę). Ma za kolegów (bo z orzeczeniem są sami chłopcy) jednego chłopca z autyzmem, dwoje z ZA, jednego z ADHD. Jest jeszcze jeden chłopiec, akurat z największymi problemami (nadpobudliwy, bywa zaczepny) - ale ten nie wiem czy ma orzeczenie bo rodzice kombinują. ,0
      My jesteśmy zachwyceni. Dzieciaki bez orzeczeń uczą się normalnie (chłopaki z orzeczeniem idą troszkę innym tempem, ale bardzo zbliżonym), nauczyciel wspomagający super ogarnia swoją grupkę, wszelkie problemy w klasie są rozwiązywane na bieżąco, nie ma żadnych problemów na linii klasa integracyjna - klasy ogólne.
      Ale to wszystko zależy od klasy, nauczycieli, szkoły, dzieci.
      W klasie mojego syna jeden tylko chłopiec bywa trudny - główna w tym wina jego rodziców którzy robią wszystko by opóźniać wszelką diagnostykę i działania a dziecko nie ma z ich strony żadnego wsparcia.
      Ale mimo to nauczyciele ogarniają sytuację i ogólnie jest bardzo na plus.
    • arlettepp Re: klasy integracyjne 24.06.15, 22:40
      Dobry Wieczór,
      Przeprowadzamy się na Osiedle Kwiatowe i sp będzie naszą szkoła rejonową, dziecko jest zapisane już do innej i jestem ciekawa, czy warto ją zmieniać, czy lepiej żeby zostało w obecnej szkole. Uprzejmie proszę o opinie na temat szkoły, do jakiej klasy warto dziecko zapiać, czy szkoła jest duża, ile jest klas, czy szkoła pracuje w systemie zmianowym? z góry dziękuję za jakąkolwiek pomoc i pozdrawiam
      • franula Re: klasy integracyjne 25.06.15, 09:11
        hm nie wiadomo nawet o jakim mieście piszesz
        lepiej spytać na forum regionalnym
    • triss_merigold6 Re: klasy integracyjne 25.06.15, 08:56
      Dla normalnych dzieci serdecznie odradzam. Nie wiesz z jakimi orzeczeniami dzieci się akurat trafią.
      • kowlaska Re: klasy integracyjne 25.06.15, 09:33
        ale odradzasz bo? miałaś doświadczenie z klasami integracyjnymi? czy tak po prostu odradzasz 'normalnym' dzieciom żeby się przypadkiem nie zaraziły orzeczeniem wink Mam dwoje dzieci w klasach integracyjnych V i II klasa, najmłodszy nie dostał się do integracyjnej i bardzo tego żałuję, od września rozpocznie naukę w 'zwykłej' pierwszej klasie. Jeśli chodzi o poziom to u nas w szkole od lat klasy integracyjne (po jednej na każdy poziom) są najlepsze, nie ma mowy o żadnym równaniu w dół - zdecydowanie idzie to w druga stronę. Podstawowe zalety to mniejsze klasy, dwoje nauczycieli no i...integracja smile W 'normalnych klasach' też nie wiesz na kogo trafisz, na łobuza, na wrednego dzieciaka, na złośliwca, na takiego co lubi się bić - orzeczenie nie ma tu nic do rzeczy
      • angazetka Re: klasy integracyjne 25.06.15, 16:33
        "Normalne dzieci". Żal pe el.
      • kub-ma Re: klasy integracyjne 30.06.15, 08:34
        Nigdy nie wiesz kto trafi do klasy ogólnej
    • camel_3d Re: klasy integracyjne 25.06.15, 09:24
      mlody chodzi do klasy w ktorej jest:

      1 dziewczynka autystyczna (z orzeczeniem)
      1 dziewczynka z zaburzeniami w nauce ogolnie (bez orzeczenia)
      2 chlopcow z lekkimi zaburzeniami w nauce (/bez orzeczenia)
      2 dzeici, ktore maja status wybitnie inteligentnych

      nie ma zadnych opoznien. dzeici ida swoim tokiem. Mlody juz dawno przekroczyl program, dostaje dodatkowe zadania z klasy drugiej..

      Dzieci ktore ida zgodnie z programem, ida normalnie - bez opoznien.


      Dzeiwczynka z autyzmem ma dodatkwo pedagoga przez 3 godziny dzeinnie

      • mama-ola Re: klasy integracyjne 25.06.15, 18:11
        Co to jest status wybitnie inteligentnych?
        • camel_3d Re: klasy integracyjne 25.06.15, 23:01
          nie wiem jak to na polski przetlumaczyc..

          dostaja sporo dodatkowych zadan i cwiczen spoza zakresu nauki. maja bardzo wysoki iloraz inteligencji... po niemiecku nazywa sie to hochbegabt....

          • mama-ola Re: klasy integracyjne 26.06.15, 08:17
            > dostaja sporo dodatkowych zadan i cwiczen spoza zakresu nauki

            U nas teoretycznie zdolne dzieci też dostają dodatkowe zadania, takie z błyskiem. Feler w tym, że dopiero wówczas, jak zrobią wszystko to, co reszta klasy (czyli niejako na deser, gdy obiad wcisną w siebie do końca). A wówczas zdolne dziecko jest już tak wymęczone, że na te dodatkowe atrakcje nie ma siły.

            Zdolnemu dziecku powinno się pozwolić nie robić tuzina zwykłych zadań, tylko jedno-dwa, a potem przejść do tych zadań z gwiazdką, błyskiem, kaktusem - czy jak tam zwą. Dobrze by było promować taką koncepcję wśród nauczycieli...

            A jak to wygląda w Niemczech w tym zakresie?
            • camel_3d Re: klasy integracyjne 26.06.15, 09:10
              no to nie tyle zdolne co duzo ponadprzecietnie inteligentne....


              zdolne dostaja tez dodatkow zadnaia ezeli juz skonczly to co bylo do zrobiania. Np mieli rozwiazac 20 zadan, te dzieci ktore skonczyly dostaly zadania o oczko wyzej... itd.

              To zalezy od nauczyciela. Niektorzy dostrzegaja potencjal dziecka, inni uwazaja, ze to rodzic ma rozwijac umeijetnosci, a inni po prostu sa "slepi".

              Problem w tym, ze dzieci wybitnie inteligentne maja spory porblem z nauka, bo sie non stop nudza i przeszkadzaja w lekcji. Stad wielu nauczycieli uwaza sie sa zle wychowane i zaczynaja sie problemy. Akurat nasza nauczycielka jest swietna i potrafi dzieci "rozroznic". Niektorym daje dodatko sporo zadan, innym mniej.


              • mama-ola Re: klasy integracyjne 26.06.15, 09:39
                Jak napisałeś: status, to pomyślałam, że to jest jakieś orzeczenie czy coś, w każdym razie coś oficjalnego ze swoimi procedurami. A teraz piszesz, że nauczyciel potrafi albo nie potrafi rozróżnić... i sam decyduje, co z tym zrobić... i bywa nawet, że uzna takie dziecko za niegrzeczne... To jak to w końcu jest?

                Jeszcze raz. Co to jest ten status? Mnie interesują rozwiązania formalne, procedury, sposoby postępowania. Niemiecki porządek, na którym można by się wzorować smile
                • mikams75 Re: klasy integracyjne 26.06.15, 11:16
                  formalnie to dla uzdolnionego dziecka przyznaje sie ten status oficjalnie wlacznie z podpisami rodzicow i szkola/gmina finansuje dodatkowe lekcje takiemu dziecku. Organizacyjnie to roznie wyglada w roznych szkolach i nie nazywa sie to statusem, ale oficjalnie jest to zalatwione i powiazane z cala szkolna biurokracja.
                  Rodzice sa zapraszani na rozmowy, ustalane sa cele edukacyjne.
                  • camel_3d Re: klasy integracyjne 26.06.15, 11:29

                    > Rodzice sa zapraszani na rozmowy, ustalane sa cele edukacyjne.


                    no tak to wygladalo wlasnie.

                    szkola zalatwila im dodatkowo pedagoga, ktory ma rozwijac ich potencjal.
                    • mikams75 Re: klasy integracyjne 26.06.15, 11:44
                      dokladnie, to jest oddzielny nauczyciel prowadzacy takie zajecia
                • camel_3d Re: klasy integracyjne 26.06.15, 11:29
                  mama-ola napisała:

                  > Jak napisałeś: status, to pomyślałam, że to jest jakieś orzeczenie czy c
                  > oś, w każdym r


                  a nie..sorry..moze tak zabrzmialo.

                  ale oczywiscie te dzieci sa zgloszone do dyrektora i maja dodatkowo zajecia ze specjalnym pedagogiem raz czy dwa w tygodniu
              • maksimum Re: klasy integracyjne 27.06.15, 19:12
                camel_3d napisał:

                > Problem w tym, ze dzieci wybitnie inteligentne maja spory porblem z nauka, bo s
                > ie non stop nudza i przeszkadzaja w lekcji.

                Tak bylo z moja corka,ze nawet w tej klasie dla specjalnie uzdolnionych caly czas gadala i chodzila po klasie.
            • mikams75 Re: klasy integracyjne 26.06.15, 11:13
              u nas dla takich hochbegabt czyli uzdolnionych sa dodatkowe zajecia - jest utworzona klasa taka zbieranina z roznych klas od 1 do 6stej klasy i robia inne rzeczy. W trakcie lekcji szkolnych.
    • mikams75 Re: klasy integracyjne 26.06.15, 11:25
      u nas sa tylko klasy integracyjne - plusem jest dodatkowy nauczyciel zajmujacy sie nie tylko dziecmi ze specjalnymi potrzebami. I zalezy na jakie dzieci sie trafi. W zerowce bywalo problematycznie, bo to byli glosni chlopcy przeszkadzajacy w zajeciach, wszczynajacy bojki na przerwach itp. Teraz w szkole jest bardzo spokojny chlopiec, powolny i jest wszystko ok.
      Opoznien programowych nie ma i nie ma prawa byc, dzieci nie nadarzajace maja czasem indywidualne lekcje, nie ma to wplywu na realizowanie programu klasy. Relacje sa bardzo dobre, choc w zerowce rozrabiajacy chlopcy nie byli szczegolnie lubiani przez dziewczynki, corce przeszkadzal halas.
      Spokojny powolny chlopiec w klasie funkcjonuje bardzo dobrze, corka siedziala z nim przez jakis czas w jednej lawce, pomagala mu i wszystko bylo ok.
      Nie wiem jakie orzeczenie maja dzieci, bo to jest tajemnica i nikt nie oglasza ktore dziecko ma to czy tamto.
      Dzieci wiedza, ze chlopiec jest wolniejszy i dlatego pani mu pomaga czy zabiera na indywidualne lekcje, ale problemow nie ma.
      A z dodatkowego nauczyciela korzystaja wszyscy.
    • 18lipcowa3 Re: klasy integracyjne 26.06.15, 14:32
      Jestem świeżo po spotkaniu w szkole, moja córka idzie do 1 kl.
      Nie ma opcji by moje dziecko chodziło do integracyjnej, nie zrobiłabym tego córce.
      • dzieciologia Re: klasy integracyjne 26.06.15, 17:33
        A czemu? normalna klasa, z całkowicie normalnym programem, z takim samym jak w nieintegracyjnej klasie poziomem nauczania. Za to: mniej dzieci, na stałe 2 wychowawców - przy czym jeden musi być pedagogiem specjalnym, co daje ten dodatkowy plus, iż wychwyci szybko wszelkie nietypowe problemy dydaktyczne dzieciaków. Nie tylko tych z orzeczeniami, tych zdrowych także wink
        • olek771 Re: klasy integracyjne 26.06.15, 22:16
          Mj syn chodził do takiej klasy przez dwa pierwsze lata podstawówki (chodziłby dalej, ale wyjechalismy). Klasa tzw. jednorodna intergracyjnie, było w niej początkowo 3 dzieci z ZD, potem tylko dwoje. W klasie dwóch nauczycieli: dydaktyk i wspomagający. Ze względu na rozwijanie kontaków z róznymi ludźmi i uczenie rozumienia potrzeb osób chorych przez zdrowe i odwrotnie pomysł się sprawdził (choć dużo tu było zaangażowania rodziców, którym zależało na kontaktach także pozaszkolnych). Jeśli chodzi o stronę naukową - mniej, przynajmniej w naszym przypadku, ale to zapewne zależy od szkoły. Chodziło głownie o to, że szkoła (w całości integracyjna) wspierała uczniów słabych (co jest jak najbardziej pożądane), ale w żaden sposób nie robiła tego z uczniami zdolnymi (i to już mniej fajne). Możliwości były, zabrakło tylko trochę zaangażowania nauczycielki.
        • camel_3d Re: klasy integracyjne 27.06.15, 01:10
          dzieciologia napisał(a):

          > A czemu?

          bo nie daj boze, dziecko zetknie sie z "innymi"...

          • dzieciologia Re: klasy integracyjne 27.06.15, 10:21
            No. I jeszcze się zarazi wózkiem albo upośledzeniem umysłowym, bo jak wiadomo, przynajmniej te dwie kwestie to drogą kropelkową się przenoszą...

            Ironia, rzecz jasna wink
      • mruu1 Re: klasy integracyjne 26.06.15, 22:25
        W "normalnej" klasie są też uczniowie z problemami, tyle że nie zdiagnozowanymi.
        • camel_3d Re: klasy integracyjne 27.06.15, 01:11
          poziom klasy zalezy od calosci klasy..a nie od 1 czy 2 dzieci o statucie integracjyjnym...

          • srubokretka Re: klasy integracyjne 27.06.15, 03:10
            G prawda. Pokazalabym ci film z 'dzwi otwartych" w klasie mojego dziecka, ale nie wiem jak sie twarze zamazuje.
            Jest w tej klasie kilka dzieci z problemami (zreszta, ktore ich nie maja??) Jest jedna dziewczynka, ktorej nikt nietyka, bo nauczycielki ...hmmm nazwijmy to boja sie. Drzwi sa otwarte do klasy, bo dziecie wychodzi i wchodzi kiedy jej sie zywnie podoba. Stuka przedmiotami w lawke, gada pod nosem, rozmawia z kims przez telefon (wymyslony).... i to wszystko na lekcji pokazowej dla rodzicow!!!
            Od corki wiem, ze jak sie jej czegos zabroni lub nakaze , to wpada w gniew. Takie niby nic ; kope i gryzie kto jej na drodze stanie. Raz jej nie mogli znalezc, to policje na pomoc wezwali. (Hist. w telegraficznym skrocie.)

            Na poczatku roku jak sie zorietowalam, ze corka jest w klasie integracyjnej, to gesiej skorki dostalam. Nauczycielki jednak zapewnily mnie, ze o obie strony medalu beda sie troszczyc i co? i wielkie G. Corki nauczycielka (druga byla dla tych problemowych) po polowie roku zlamala noge. Zastepstwo , jak to zastepstwo. Od kilku miesiecy przerabialam wiekszosc programu z corka. Od nauczycielki nic nie moglam sie dowiedziec. Problemy z innymi dziecmi rozwiazywalam jak tylko moglam sama, zeby odciazyc nauczycielke, ktora na lekcjach plakala. Calego programu nie przerobili. Nauczycielki nawet slowem o tym nie wspomnialy. Zorietowalam sie , jak pod koniec roku wyskoczyly z tymi zadaniami o czasie, ktore tu wspomnialam. Kazalam corce przyniesc ksiazki ze szkoly i oslupialam. (nakaz trzymania ksiazek w szkole) Z mat 1/4 programu nie zrobiona, inne przedmioty podobnie.

            Sorry, ale wg mnie taki system nie dziala. Nie dziala dla mojej rodziny. Wierze, ze niektore dzieci skorzystaly, ale nie moje.


            • lucyjkama Re: klasy integracyjne 27.06.15, 09:07
              Klasa integracyjna powinna być taka: do 5 dzieci "integracyjnych", reszta bezproblemowa jeśli chodzi o naukę i zachowanie. Dzieci powinny być specjalnie dobrane jeszcze w wakacje po kilkukrotnym spotkaniu gdzie obserwuje się ich pracę, współpracę i możliwości intelektualne. Tylko taka klasa ma sens, tylko wtedy korzystają obie strony (dzieci niepełnosprawne i sprawne).
              Tymczasem często w PL do klasy integracyjnej przyjmują jak leci niemal wszystkich chętnych. W efekcie w klasie jest 3-5 dzieci z orzeczeniami i kolejnych 8 z innymi problemami (w nauce, w zachowaniu ewentualnie niepełnosprawni ale niezdiagnozowani) bo rodzic dziecka problemowego etykietki dziecku nie przyklei (nie diagnozuje albo ukrywa diagnozę) i daje do integracji bo mało liczna klasa i 2 nauczycieli. Nauczyciel wspomagający zamiast zajmować się dziećmi z orzeczeniem próbuje ogarnąć ogólnoklasowy cyrk. Tracą oczywiście wszystkie dzieci sad
              Miałam okazję mieć praktyki i w pierwszym rodzaju klasy integracyjnej (z castingiem wink ) i w drugim gdzie nauczyciele i dzieci walczyli o przetrwanie sad
              • dzieciologia Re: klasy integracyjne 27.06.15, 10:30
                Ale wiecie, bywa i tak, że tworzona jest normalna klasa, z teoretycznie zdrowymi dziećmi. po czym okazuje się, że guzik - że rodzice albo olali problemy, albo nikt ich nie pokierował odpowiednio i w trakcie roku kilkoro dzieci dostaje orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego w klasie integracyjnej - i... nagle z klasy zwykłej robi się integracyjna.

                To, co śrubokrętka pisze - to się może zdarzyć zawsze, ni tylko w klasie int. Inna rzecz, że rodzic może wiele i jeśli cały rok takie kolosalne problemy były, o których piszesz, to ja bym poruszyła niebo i ziemię, by to zmienić. Być może taka dziewczynka nie nadawała się do klasy integracyjnej, może były znacznie głębsze zaburzenia, i powinna być w szkole specjalnej albo np. oddziale dla autystyków? strzelam, nie wiem, jakie zaburzenia były. Mało tego, jest też nauczanie indywidualne, dlaczego tego nikt nie załatwił? Koncertowo, z tego co piszesz, problemy zamiatane pod dywan były i nikt z tym nic nie zrobił. Niedopuszczalne. I trzeba jasno powiedzieć: to NIE jest norma w klasie integracyjnej.

                Poprzednia moja klasa taka była, 5 kapitalnych dzieci niepełnosprawnych, i było w tej grupie wszystko: wózek, niedowidzenie, upośledzenie lekkie i umiarkowane, zaburzenia emocji bliskie Aspergerowi - i jeśli któreś dziecko nie było w stanie pracować w klasie, to się wychodziło na chwilę z dzieckiem, ograniczało się bodźce. Na mojej głowie było, by materiał dostosować chorym dzieciom, jak najbardziej, a nie całość materiału zniżyć dzieciakom zdrowym.
              • bogiza1 Re: klasy integracyjne 27.06.15, 10:46
                Ja myślę, że wszystko zależy od wychowawcy, nauczycieli, dyrekcji szkoły.
                Moje dziecko 3 i pół roku chodziło do "normalnej" szkoły. No i chyba miałam pecha do wychowawców: zarówno w klasach 1-3, jak i w klasie 4 trafiłam na wychowawczynie, których umiejętności pedagogiczne pozostawiały wiele do życzenia: nie dbały o dzieci, nie robiły nic, żeby klasa się zintegrowała, nie potrafiły rozwiązywać problemów, a wręcz same je tworzyły, nie miały czasu dla dzieci. Z dziećmi trudnymi nie radziły sobie w ogóle. A nie czarujmy się, dzieci takie w klasach "normalnych" są również. Różnica jest taka, że w klasie integracyjnej są to dzieci zdiagnozowane i kadra pedagogiczna jest do tego odpowiednio przygotowana. Tak jest w klasie, do której teraz uczęszcza moje dziecko - klasie integracyjnej. Dzieci z orzeczeniami jest czworo, w tym z zaburzeniami zachowania- dwójka. Żadne z nich nie zachowuje się tak, jak pewne egzemplarze w poprzedniej "normalnej" klasie. Nawet jeśli czasami zdarzają się u nich jakieś dziwne zachowania, to wychowawczyni wie co robić i nie ma to negatywnego wpływu na inne dzieci. Nie słyszałam, aby przez dzieci z orzeczeniami innym stała się jakaś krzywda, a w poprzedniej szkole bicie, szturchanie, kopanie, ba, nawet walenie butelką z wodą w głowę kolegi było na porządku dziennym. Obecna wychowawczyni z klasy integracyjnej dba o dzieci i widać, że lubi swoją pracę: organizuje im wycieczki, warsztaty, warsztaty z rodzicami, nie boi się z dziećmi wyjść w teren. W poprzedniej szkole wyjścia były rzadkością, bo nauczycielka nie radziła sobie z dziećmi.
                Tak więc w moim przypadku klasa integracyjna jest strzałem w dziesiątkę. Poziomem nauczania nie odbiega od poprzedniej klasy, a atmosfera jest zdecydowanie lepsza. Wychowawca jest nauczycielem wspomagającym i jest z dziećmi na każdej lekcji, więc każde świetnie zna.
                Myślę więc, że nie ma znaczenia czy klasa jest integracyjna, czy nie, tylko jak jest prowadzona przez wychowawcę i nauczycieli. Moje dziecko spokój, skupienie i poczucie bezpieczeństwa odnalazło w klasie integracyjnej.
              • mikams75 Re: klasy integracyjne 27.06.15, 15:47
                u nas chyba we wszystkich szkolach wszystkie klasy sa integracyjne, ale max 2-3 dzieci z problemami na klase moze byc, co jest mozliwe jak jest tyle klas integracyjnych.
                Nie wyobrazam sobie 5 dzieci z duzymi problemami plus 8 z jeszcze innymi problemami. W takiej klasie nauka faktycznie moze ciezko isc.
                Do tego powinno sie jeszcze patrzc z jakimi problemami sa te dzieci i np. nie wsadzac do jednej klasy po kilkoro glosnych i nadpobudliwych dzieci.
                • dzieciologia Re: klasy integracyjne 27.06.15, 20:23
                  Niestety, często gęsto dziecko idzie do szkoły bez orzeczenia (i okazuje się w trakcie, że ono jest konieczne) lub w trakcie robienia orzeczenia - więc szkoła nie bardzo ma możliwość rozdzielenia dzieci np. mocno nadpobudliwych. Pół biedy, gdy dziecko idzie z zaprzyjaźnionego przedszkola, ale integracyjne nie mają rejonizacji, więc trafiają dzieciaki z całego miasta lub nawet z sąsiednich.
                  • mikams75 Re: klasy integracyjne 27.06.15, 22:21
                    no ale takie problemy nie wychodza nagle w szkole, najdalej w zerowce to juz powinno zostc uregulowane podobnie jak i rejonizacja powinna obowiazywac, wowczas dzieci z orzeczeniami jakos sie rozkaldaja miedzy szkolami i nie ma sytuacji, ze polowa klasy wymaga nagle soecjalnej troski.
                    • dzieciologia Re: klasy integracyjne 28.06.15, 17:52
                      Rejonizacja nie może obowiązywać, bo nie każda szkoła jest integracyjną - tzn. rejonizacja nie tyczy się tylko dzieci z orzeczeniami, reszty owszem.
                      I tak, miło by było, gdyby już w przedszkolu problemy zaczynały być ogarniane, ale niestety wielu rodziców nie da sobie nic powiedzieć i nie dociera, że jeśli wychowawca kieruje do poradni PP czy do lekarza - to robi to z troski o dziecko, a nie z chęci dowalenia rodzicowi wink
                      • mikams75 Re: klasy integracyjne 28.06.15, 18:14
                        a gdzie indziej jest to inaczej rozwiazane - prawie kazda szkola jest integracyjna i przez to inika sie kumulacji dzieci wymagajacych specjalnej opieki.
                        Nie dziwne, ze rodzice sie sprzeciwiaja klasom integracyjnym jesli polowa dzieci jest "integracyjnych"
                  • lucyjkama Re: klasy integracyjne 28.06.15, 09:11
                    >więc szkoła
                    > nie bardzo ma możliwość rozdzielenia dzieci np. mocno nadpobudliwych

                    Wszystko dałoby się zrobić smile
                    Tymczasem jak pokazuje praktyka, klasa integracyjna jest zwykle używana do przechowywania tam dzieci drugorocznych i problemowych. Przeniesionych do tej klasy w kolejnych latach jej istnienia celowo i świadomie a nie że dzieciak był to musi zostać.
                    Tak jest w szkole moich dzieci. Miałam nawet rozmowę z p. dyrektor o klasach integracyjnych i jak powiedziałam, że córki do integracyjnej nie wyślę to się oburzyła. No jak to, pedagog specjalny źle mówi o klasach integracyjnych! Ano tak, w tej konkretnej szkole, tak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka