Dodaj do ulubionych

Przemieszczanie się komunikacją?

09.08.15, 23:25
Chcę uruchomić moją córkę komunikacyjnie ale zastanawiam sie jak to zrobić....Autobusami jeździmy baardzo okazjonalnie. Trasy które bym chciala żeby ogarniała możemy przejechac po prostu ale ile razy? jak usamodzielnić w tym zakresie 9,5 latkę wożoną smaochodem?
Macie jakies rady na co zwrócić uwagę i jak to zorganizować?
Obserwuj wątek
    • grzalka Re: Przemieszczanie się komunikacją? 10.08.15, 06:51
      Ja to zrobiłam tak, że najpierw trasy , które miały pokonywać dzieci, przejechaliśmy z nimi. Raz. Potem było jeszcze kilka problemów, które dało się rozwiązać przez telefon. Od roku jeżdżą sami autobusami.
    • nevada_r Re: Przemieszczanie się komunikacją? 10.08.15, 08:34
      Ale po co chcesz to zrobić? Jeżeli to taka sztuka dla sztuki, to dla mnie trochę bez sensu. Chyba, że to ma czemuś służyć, na przykład samodzielnemu dojazdowi do babci. Wtedy wystarczy ją przewieźć tam i z powrotem, pokazując, co ma zrobić, gdzie wysiąść itp. i informując, co ma zrobić, jak przypadkiem pojedzie za daleko. I później puścić samą [najwyżej dać jej kasę na taksówkę w razie czego].
      • slonko1335 Re: Przemieszczanie się komunikacją? 10.08.15, 09:13
        Znaczy jak to po co? żeby ogarniala sama swoje zajęcia, przyjaciółkę, kuzynkę, koleżanki, babcię czy mogła przyjechac do mnie do pracy a ja nie musiała robić ciągle za jej szofera.
        • andaba Re: Przemieszczanie się komunikacją? 10.08.15, 09:22
          Musisz czasem pojechać z nią autobusem, żeby wiedziała jaki numer i gdzie wysiąść.
          Chyba że przystanki wyraźnie podpisane. Ale i tak lepiej choć raz przejechać z nią.
        • nevada_r Re: Przemieszczanie się komunikacją? 10.08.15, 09:59
          A, bo tak napisałaś pierwszego posta, że wywnioskowałam, że i tak ją zamierzasz wozić samochodem. wink Wybacz wink
    • dido_dido Re: Przemieszczanie się komunikacją? 10.08.15, 09:46
      A gdzie mieszkacie?
      Bo ja na przykładzie Warszawy zwróciłabym dziecku uwagę na:
      - kluczowe przystanki, takie orientacyjne, z których będzie wiedziała jak się dalej pojechać
      - rozkłady autobusów na przystankach (że zawierają przydatne informacje)
      - co zrobić w razie kłopotów - pytać ludzi na przystankach, prosić w autobusie o wskazanie przystanku na którym powinna wysiąść, prosić kierowcę o pomoc
      - opracowałabym awaryjną drogę w oparciu o metro czyli w razie zabłądzenia ma zapytać jak dojechać do metra a z metra to już standardową drogą do domu.
      - no i chyba obowiązkowy telefon

      Powodzenia!
      • slonko1335 Re: Przemieszczanie się komunikacją? 10.08.15, 10:28
        Akurat w Szczecinie, nie Warszawie wiec chyba nieco prościej będzie, no i na poczatek trasy bezprzesiadkowe komunikacją spod domu...ale chyba na troche trzeba będzie się przesiąć na komunikacje miejską i pozrwacac jej uwagę na niektore miejsca rzecyzwiście...telefon oczywiście ma, neistety zazwyczaj rozladowany lub wyciszony bo zapomina o włączeniu po zajęciach czy lekcjach....
        • ania-pat1 Re: Przemieszczanie się komunikacją? 10.08.15, 11:30
          A ja chciałam by córka jeździła sama do szkoły (rocznik 2006 z października, 3 klasa) i dyrektorka szkoły uświadomiła mnie, że dopiero po ukończeniu 10 roku życia, wcześniej jeśli coś lub ktoś doniesie mogę odpowiadać prawnie.... Znaczy - nie wolno. I pomysł na samodzielnie padł. dlaczego rozmawiałam z dyrektorką - a przypadkiem, bo pytałam czy przed szkołą nie dałoby się namalować (//ZIKIT) przejścia dla pieszych.....
          • andaba Re: Przemieszczanie się komunikacją? 10.08.15, 11:34
            A znalazłaś gdzieś prawne uzasadnienie tego?
            W kodeksie, nie w ustach dyrektorki?
          • morekac Re: Przemieszczanie się komunikacją? 10.08.15, 13:06
            Znalazłam, że jeszcze później:
            "Prawdopodobnie nie wszyscy rodzice wiedzą, że dzicko dopiero od 13 roku życia może samodzielnie jeździć komunikacją miejską. W tym właśnie wieku nabywa ograniczonną zdolnośc do czynności prawnych, a za takie czynności są uznawane zakup lub skasowanie biletu w autobusie, czy tramwaju jako zawarcie umowy o przewóz osoby. Drugim czynnikiem jest obiektywna ocena, że 13-latek posiada wystarczającą zaradność, a także wiedzę z zakresu poruszania się po ulicy, sygnalizacji świetlnej oraz orientacji przestrzennej, aby bezpiecznie dotrzeć tam dokąd zmierza. " Przy czym, wg. kodeksu , popylać skrajem szosy może 7 -latek bez opieki. Widocznie kierowcy autobusów są bardziej niebezpieczni...
            • bella_roza Re: Przemieszczanie się komunikacją? 10.08.15, 14:40
              a skąd te bzdury? tzn 10latek nie może sobie kupić 2 bułek w sklepie?
              • morekac Re: Przemieszczanie się komunikacją? 10.08.15, 15:27
                Moim zdaniem jak najbardziej może - i może też jeździć komunikacją miejską ,ale w internecie różne rzeczy można znaleźć. Może i pani dyrektor znalazła.
                IMO: dziecko <13 lat jak najbardziej może sobie wracać komunikacją ze szkoły do domu i kupić bułki, niemniej nie powinno samo podróżować na dalszych dystansach czy też kupić sobie smartfona...
            • mika_p Re: Przemieszczanie się komunikacją? 10.08.15, 20:33
              Bzdury znalazłaś. Nie chce mi się ściągać całego kodeksu cywilnego, ale w tym artykule:
              www.federacja-konsumentow.org.pl/n,47,57,14,1,samodzielne-zakupy-dzieci.html
              masz powołanie na konkretny przepis. Cytacik:
              "Istotne jest, aby była to umowa (zawierana przez osobę niemająca zdolności do czynności prawnych - przyp. mój) należąca do umów powszechnie zawieranych w drobnych bieżących sprawach życia codziennego"
              Kupno biletu jak najbardziej jest drobną bieżącą sprawą życia codziennego. Lizaka w szkolnym sklepiku też.

              A ustawa Prawo o ruchu drogowym istotnie dopuszcza 7-latki do poruszania się samodzielnie po drogach publicznych. 10 lat - ale to już zdaje mi się, bo kodeksu drogowego też mi się nie chce ściągać - to moment,w którym rowerzysta może zacząć jeździć po ulicy, nie chodniku.
              • morekac Re: Przemieszczanie się komunikacją? 10.08.15, 23:37
                Osoba 10 letnia może jak najbardziej eskortować dziecko <7 roku życia na drodze.
                BTW: jeśli uda mi się odszukać ową stronę ,to zalinkuję .Była wręcz wstrząsająca .😉 Zdaniem autora prawie 13 latek (może i uczeń 1 klasy gimnazjum ) nie mógłby dojeżdżać bez opieki do i ze szkoły, zaś za puszczenie dziecka samego groziły straszliwe kary. Oczywiście jakiekolwiek zakupy nie wchodzą w grę. ("Widzisz ,zawsze nas wykorzystywałaś! - zawołało oskarżycielsko dzieciątko po przeczytaniu artykułu i zaczęło się zastanawiać ,czy obsługa odkurzacza, zmywarki i kilku innych urządzeń nie jest aby niedozwolona niepełnoletnim.)
                • mika_p Re: Przemieszczanie się komunikacją? 10.08.15, 23:45
                  A, pomachaj niepełnoletnim jeszcze inna ustawą, kodeks rodzinny i opiekuńczy, tam gdzieś stoi, że dziecko mieszkające z rodzicami ma obowiązek pomagać im w gospodarstwie.
                  Jak nie chcą potencjalnie bezprawnie używac zmywarki, to niech zmywają ręcznie. I latają z miotłą zamiast z odkurzaczem. smile
                  • morekac Re: Przemieszczanie się komunikacją? 11.08.15, 00:32
                    Tym paragrafem machałam już kilka lat temu.😄
                • morekac Re: Przemieszczanie się komunikacją? 11.08.15, 12:00
                  partnerstwo.informativo.pl/sprawowanie-opieki-nad-dzieckiem/
                  Tylko dla osób o mocnych nerwach, puszczenie niespełna 13latka do i ze szkoły jest porównane do zostawienia 2latka na lotnisku.
          • scher Re: Przemieszczanie się komunikacją? 10.08.15, 23:14
            ania-pat1 napisała:

            > A ja chciałam by córka jeździła sama do szkoły (rocznik 2006 z października, 3 klasa)
            > i dyrektorka szkoły uświadomiła mnie, że dopiero po ukończeniu 10 roku życia

            Wiele dyrektorek szkół to prawnie bardzo niedouczonych jest. Nie czytają przepisów, nie rozumieją ich, posiłkują się jakimś bzdurami znalezionymi w internecie lub zwykłymi plotkami.

            Potem serwują swoją "wiedzę" rodzicom, a ci łykają to jak kaczka.
    • morekac Re: Przemieszczanie się komunikacją? 10.08.15, 12:52
      Zaopatrz dziecko w komórkę, przejedź z nią trasę, z której będzie korzystała (na razie jedną, więcej nie trzeba - chodzi o obyczaje w autobusie). I przygotuj się na telefony typu: pojechałam nie w tę stronę/wysiadłam nie na tym przystanku/nie wiem, gdzie jestem...
      • morekac Re: Przemieszczanie się komunikacją? 10.08.15, 13:07
        I na początek - trasa dom-szkoła-dom.
        • maksimum Re: Przemieszczanie się komunikacją? 11.08.15, 00:52
          W NYC do 10 r.z. trzeba dziecko odprowadzac i zabierac ze szkoly.
          Od 10 do 12 moze chodzic samo,jesli rodzice dadza pisemna zgode,i to tylko ze szkoly do domu a nie Walesac sie po ulicach.
          Powyzej 12 r.z. moze chodzic samo.

          Autobus w wieku 12 lat.

          www.canadianliving.com/life/community/teach_kids_to_use_public_transit.php
          • dido_dido Re: Przemieszczanie się komunikacją? 11.08.15, 06:48
            Ale tu chodzi o Szczecin a nie NYC.
            A dziecko będzie samodzielnie podróżować na trasie miejscowej a nie do Stanów wink
          • slonko1335 Re: Przemieszczanie się komunikacją? 11.08.15, 07:41
            ale jak to się ma do pytania? co mnie obchodzi co trzeba w NYC? Na szczeście mieskzamy w Szcecinie i moje dziekco bez najmniejszych problemów od ubiegłego roku chodzi i wraca samo ze szkoły i swobodnie może się wałęsać po ulicach jeśli ma ochotę a ja na to pozwalam...
            • morekac Re: Przemieszczanie się komunikacją? 11.08.15, 10:07
              Nie wiesz? Zaraz Maksio stwierdzi, żeś ostatnia patologia, skoro puszczasz dziecko samo do szkoły. Nie ma to jak przepisy w Stanach - z definicji są najlepsze i najwłaściwsze.
              • slonko1335 Re: Przemieszczanie się komunikacją? 11.08.15, 10:24
                Cóż w takim razie jestem patologia wink
                • kajka271 Re: Przemieszczanie się komunikacją? 11.08.15, 11:27
                  Ważne by przejechać z dzieckiem kilka razy trasę, a może i inne trasy i pokazać zależności w rozkładach jazdy, możliwości przesiadek itp.
                  Mój 10,5latek od roku chodzi do szkoły sam, w zależności od pogody i nastroju: piechotą, autobusem lub rowerem... no albo ja go podwożę smile To tylko 3 przystanki spod domu.
                  Ale rozumie rozkład już od dawna i np. jak musiał dojechać do przedszkola młodszych dzieci, z dwoma przesiadkami, to niby wiedział co i jak, ale pierwszym autobusem pojechał za daleko i biegiem wracał ten przystanek spowrotem, spóźnił się na przesiadkę i nie skumał, że tam trzeba przejść na drugą stronę ulicy... w efekcie miałam wtedy chyba z 6 telefonów z pytaniem co dalej... ja jechałam wtedy z drugiej strony autem i juz chciałam po niego dojechać ale dał radę smile A jaki dumny był smile
          • bella_roza Re: Przemieszczanie się komunikacją? 11.08.15, 10:24
            zabawny jest ten link, doradzają żeby dopiero dzieci powyżej 10 czy 12 lat same jeździły a jednocześnie należy je uczyć żeby nie dotykały autobusu jak jedzie. no jasne, dziecko upośledzone umysłowo to na pewno nie wcześniej niż te 10-12 (swoją drogą pamiętam jak jeździłam tramwajem do liceum prawie codziennie spotykałam znacznie młodszą dziewczynkę z Downem która dojeżdżała do szkoły życia i świetnie sobie radziła). zwykłe może wcześniej.
          • aka10 Re: Przemieszczanie się komunikacją? 11.08.15, 19:31
            Max, poczytaj sobie o helicopter parents....
    • ewa_mama_jasia Re: Przemieszczanie się komunikacją? 11.08.15, 12:05
      Zostawić samochód w domu i przesiąść sie do komunikacji publicznej. Codziennie, nie od święta. Żeby wyrobić w córce nawyk. Żeby zamiast proszenia o podwiezienie wychodzila na autobus.
      • morekac Re: Przemieszczanie się komunikacją? 11.08.15, 12:08
        Bez przesady, przecież też się nauczy.
      • tusia-mama-jasia Re: Przemieszczanie się komunikacją? 11.08.15, 16:17
        > Zostawić samochód w domu i przesiąść sie do komunikacji publicznej. Codziennie,
        > nie od święta. Żeby wyrobić w córce nawyk. Żeby zamiast proszenia o podwiezie
        > nie wychodzila na autobus.

        To samo chciałam napisać smile
        Syn w październiku będzie miał 9 lat i od dobrego roku /a może nawet dłużej? trudno mi już teraz określić/ naprawdę dobrze orientuje się w układzie komunikacyjnym miasta /średnie miasto, 200ty.s mieszkańców/. Kojarzy linie autobusowe, trasy przystanki - oczywiście te, na których bywamy, ale jest ich niemało. Nazwy ulic też kojarzy zaskakująco często i w razie czego wiedziałby o jaką ulicę, autobus pytać. Nie uczyłam go tego jakoś specjalnie, wchłonęło się samotongue_out
        Rozkład jazdy czyta ze zrozumieniem od bardzo dawna, tego akurat uczyłam go świadomie dość wcześnie, bo widok wyrośniętych dzieci, które nie wiedzą, jak się obrócić na dworcu, uzyskać informację, kupić bilety - jakoś mnie przeraża...
        Auta nie mamy, więc Jasiek traktuje taki sposób poruszania się jako oczywistą oczywistość, nawyk - jak słusznie napisała Ewa-mama-Jasia. Chyba trudno w ciągu jednej czy dwóch przejażdżek nauczyć dziecko tego, z czym wcześniej nie obcowało wcale - i to nauczyć na tyle, by samo czuło się pewnie i swobodnie.
      • slonko1335 Re: Przemieszczanie się komunikacją? 11.08.15, 17:13
        Taa to młody gniłby na swojej "zajerzystej świetlicy" i na żadne zajęcia dodatkowe już nie chodził a na ruchowe musi...Do pracy autobus jedzie 40 minut z dojściem na przystanek jest to prawie godzina, autem jestem w 15 minut....w czasie jego zajęc jadę autem do sklepu i robię zakupy-bez samochodu mogę zapomnieć.....
        Ona nie prosi mnie o podiwezienie, tylko nie bardzo jest wyjscie, jak młoda się nauczy będzie bez problemu jeździla sama ale mam problem z tą nauka, bo ja dziecko bezsamochodowe wlasnie, zawsze poruszałam sie po miescie z rodzicami komunikacja i w tym wieku mialam ją w paluszku i przemieszcalam się swobodnie i dlatego nie bardzo wiem jak temat z niekomunikacyjna dotad córką ugryźć .
        • ewa_mama_jasia Re: Przemieszczanie się komunikacją? 12.08.15, 15:56
          Pytałaś, odpowiedziałam. Ja zrobiłabym właśnie tak. Ale ja mam jedno dziecko, szkoła blisko i zajęcia dodatkowe też blisko. Jeśli nie da się w ciągu tygodnia potrenować, to zostają weekendy. Gdzie tylko można, w weekendy dojeżdżajcie komunikacją publiczną. I może od razu włącz syna w tę nauke, skoro już przynajmniej rok chodzi do szkoły, można próbować go również uruchomić komunikacyjnie, w ograniczonym zakresie, może szkoła - zajęcia, potem go odebrać.
          Chyba, ze założysz, ze "się nie da". To wtedy już nie widze możliwości nauczenia Twoich dzieci jazdy autobusem.
          • slonko1335 Re: Przemieszczanie się komunikacją? 12.08.15, 21:03
            Syn to szećiolatek wiec póki co sie nie da bo nawet w polsce nie ma prawa ise poruszac po dorgach publicznych nie mówiąc już o komunikacji miejskiej..no ale szoferowanie jednemu zawsze prostsze niz dwójce. Dzieciary mają lekcje na zmiany więc miło dopasowywac się tylko do jednej. Starsza szkkołe-wyjścia do niej i powroty ogarnia bezproblemowo ale wożenie w te inne miejsca ktore są w zaisęgu jednego środka lokomocji z osiedla mogłaby załatwiac sama .
            • makoja Re: Przemieszczanie się komunikacją? 12.08.15, 23:11
              Poświęć jedną niedzielę do południa ( wtedy najmniej ludzi) lub sobotę jeśli dany autobus czy tramwaj nie kursuje w niedzielę i niech pojeździ sama, a ty za nią kontrolnie samochodem. Ustal którymi liniami MUSI jeździć najlepiej - na początek jedną , żadnych alternatywnych tras i stania na skrzyżowaniu czekając z której strony przyjedzie pierwszy tramwaj. Wcześniej pojedzcie kilka razy razem, niech liczy przystanki zapamiętuje punkty kontrolne - albo nazwy ulic ( te co "mówi" autobus czy tramwaj). Nie wiem w której części miasta mieszkasz, ale zwróć też uwagę na częste zmiany tras podczas remontów, a jak ma jeździć tramwajem wytłumacz co zrobić w trakcie awarii - tzn. jak jeden stoi za nim kolejka innych i wszyscy pasażerowie wysiadają by np. iść dalej pieszo. Dobrze by było jakby miała przy sobie telefon
            • bbkk Re: Przemieszczanie się komunikacją? 13.08.15, 09:22
              A trasa autobusu jest aż tak bardzo odmienna od samochodowej że dziecko nie ogranie gdzie jest?
              • slonko1335 Re: Przemieszczanie się komunikacją? 13.08.15, 12:51
                Autobusy z reguły objeżdżają osiedla i jeżdżą naokoło, stąd chociażby różnica w czasie dojazdu do mojej pracy komunikacją i autem. Autem jadę najszybszą możliwą drogą, często obwodnicą.
                W naszej okolicy jest sporo dróg jednokierunkowych i autobusy często jadą zupełnie innymi ulicami w jedną i w drugą stronę. Nie jest tak, że jak dziecko pojedzie za daleko wysiądzie, przejdzie na drugą stronę ulicy i wsiąść w powrotny autobus, bo ten powrotny ma przystanek na ulicy równoległej, często kilka przecznic dalej.
                No ale wygląda na to, że w weekendy trzeba będzie trochę pojeździć po mieście i pozwracać uwagę na jakies punkty charakterystyczne, miejsca, przystanki, itd.
                • bbkk Re: Przemieszczanie się komunikacją? 13.08.15, 20:48
                  To wspolczuje.
              • jehanette Re: Przemieszczanie się komunikacją? 28.09.15, 10:04
                Jako dziecko podmiejskie, głównie samochodowe mogę powiedzieć, że jadąc na tylnym siedzeniu jako dziecko miałam w nosie gdzie jestem i jak samochód jedzie. Słuchałam muzyki, myślałam o niebieskich migdałach. Obecnie pewnie bym siedziała z nosem w smartfonie gdybym była samochodowym dzieckiem... efekt był taki że serio nie potrafiłam za bardzo trafić sama np. do dziadków. Jako pasażer nie poświęcasz uwagi trasie, tym bardziej jako dziecko.
                W drugą stronę to też działa, jako pasażerka komunikacji miejskiej nie ogarniam trasy do przejechania samodzielnie po raz pierwszy, mimo że - nie mam samochodu, ale jeżdżę rowerem i ostatnio nadłożyłam 4km wracając z innego niż zwykle miejsca, które generalnie jest mi znane.
    • aurinko Re: Przemieszczanie się komunikacją? 13.08.15, 21:21
      Sporadycznie zawoziłam córkę tramwajem do szkoły (od 6rż, obecnie ma 8 lat), czasami odbierając ją też wracałyśmy tramwajem, jednak w większości dni była zawożona samochodem. Pod koniec czerwca poprosiła, żeby ją puścić samą tramwajem do szkoły, bo chciałaby już sama jeździć i sama wracać. Mamy o tyle ułatwione, że przystanek jest blisko domu i blisko szkoły, z każdej strony do przejścia ulica (jest sygnalizacja). Na powrót nie miała w papierach zgody i już nie chciałam mieszać pod koniec roku szkolnego, ale do szkoły jeździła. Ma pilnować aby wsiadać do pierwszych lub do drugich drzwi od motorniczego i stać/siedzieć blisko początku wagonu. Ma ze sobą telefon, ale w tramwaju wolno jej go wyjąć tylko jak coś poważnego się stanie, a nie żeby sobie np. pograć. Jedzie 3 przystanki więc blisko, ogarnęła wszystko bez problemu. W zasadzie to ona mi powiedziała pierwsza jak powinna się zachować po drodze.
      Obecnie przymierzam się do tego żeby pojechała do babci sama tramwajem (30 minut jazdy) ale nie wiem czy to nie za wcześnie? Tzn za wcześnie dla mnie, bo córka chce wink
      Na Twoim miejscu zaczęłabym od krótszej trasy bez przesiadki, posiadanie telefonu przy sobie da dziecku poczucie bezpieczeństwa, do tego musi wiedzieć gdzie ma kartę miejską (nie dawałabym dziecku jednorazowych biletów do kasowania - może zapomnieć, zagadać się, nie zdążyć skasować) żeby w razie kontroli nie zdenerwowała się, że nie może znaleźć karty, powinna umieć odczytać z rozkładu jakim autobusem dokąd dojedzie - to propozycje mojej córki smile
    • berdebul Re: Przemieszczanie się komunikacją? 14.08.15, 15:24
      Zrób wydruki ze strony ztm, czy innego jakdojade, żeby miała trasę i nazwy przystanków. Przejedź każda trasę raz lub dwa, zwracając uwagę na charakterystyczne punkty typu pomnik/różowy dom/wielki maszt. I bilet długookresowy, kartonik łatwo zgubić, czy zapomnieć skasować.
      • slonko1335 Re: Przemieszczanie się komunikacją? 14.08.15, 15:47
        okresówkę dostanie zwłaszcza, że nasi radni zrobili nam prezent w postaci biletu sieciowego miesięcznego za złotówkę, wiec nie opłaca się go nie kupić bo najtańszy ulgowy tyle kosztuje na 15 minwink

        Dzięki za rady. Wczoraj wzięłam towarzystwo autobusem na lody i bez problemu wiedziała gdzie wysiąść na nie w mieście.
      • 18buzka Re: Przemieszczanie się komunikacją? 18.08.15, 23:06
        moj syn obecnie 10 lat, juz od roku jezdzi komunikacją sam ( miasto 250 tys), jedzie okolo 40 min z 2 przesiadkami do babci. Musze przyznac, ze miałam spore obawy, wiec pierwsze 3 razy jechałam za autobusem swoim samochodem, o czym syn nie wiedziałsmile. on jednak nie jest typowy, gdyz jest fanem komunikacji miejskiej, zna szystkie ulice w miescie, wszystkie przystanki, i smie twierdzic ze prawie wszystkie rozkłady. problem byl tylo z biletem, srednio przypomniał sobie o skasoaniu po 4 przystanku, wiec kupiłam okresowy bilet
        pozdrawiam
        18buzka
    • slonko1335 Pierwsze koty za płoty;) 25.09.15, 21:26
      1 września młoda miała pojechać z przyjaciółka autobusem do kina ale spękała.
      We wtorek natomiast postanowiła przyjechać do mnie do pracy i ku mojemu zdziwieniu to zrobiła. Jak zadzwonił telefon to spodziewałam się usłyszeć, że jednak idzie do domu po szkole a ta mnie poinformowała, że jest już w autobusie i jedziewink
      Rany jak zacznie ogarniać dojazd na swoje zajęcia dodatkowe to będzie cudownie...bo szoferowanie dwójce mnie przerasta ostatnio...
      • mama_kotula Re: Pierwsze koty za płoty;) 25.09.15, 22:18
        Cytat
        Rany jak zacznie ogarniać dojazd na swoje zajęcia dodatkowe to będzie cudownie...bo szoferowanie dwójce mnie przerasta ostatnio...


        Moja sobie zażyczyła taneczne zajęcia dodatkowe w Warszawie, wściekle rano w soboty i niedziele. Powiedziałam że po moim martwym trupie będzie wożona, więc raniutko wsiada w autobus podmiejski, potem w Warszawie w metro, potem albo autobusem, albo piechotą dociera na miejsce. Daje radę, więc bądź dobrej myśli - i powodzenia.

        Resztę zajęć dodatkowych chytrze ustawiłam tak, aby starsze dzieci były w stanie dojechać rowerem wink. Tak, że jedno mi tylko zostało do wożenia. Szoferowanie to rzecz straszna.
      • melancho_lia Re: Pierwsze koty za płoty;) 26.09.15, 08:07
        Fajnie. Mam syna 9,5 roku i tez wraca czasami sam ze szkoły- 4 stacje metrem. Wydaje się zadowolony. Ostatnio tez się przekonał do samodzielnych wypraw na osiedlowe boisko (do tej pory nie chciał).
        • bogusia1231 Re: Pierwsze koty za płoty;) 26.09.15, 08:46
          My zaczęliśmy od samodzielnych powrotów do domu. Tak jak napisałaś problem kasowania biletów w Szczecinie dla dzieci podstawówkowych odpadł, ale mój młody nie był poinformowany przez mnie, że na pętli kasowniki są wyłączane - parę razy spróbował skasować - kasownik nie zareagował, wysiadł i poszedł z buta do domusmile
    • jehanette Re: Przemieszczanie się komunikacją? 28.09.15, 09:54
      Najlepiej - samemu się przesiąść razem z nią...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka