Od dwóch tygodni syn (9) ma chomika dżungarskiego. Niestety - pojawiły się: kichanie jak z armaty, smarkanie, załzawione oczy. Czy jest jakieś wyjście z sytuacji, bo radość z przyjaźni z chomikiem ogromna, a tu pojawiła wielka bariera. Syn miał kilka miesięcy wcześniej robione testy u alergologa. Chomik nie jest nawet ujęty na liście możliwych alergenów. Może ktoś ma podobne doświadczenia