Dodaj do ulubionych

Rekrutacja do gimnazjum..jakis Monthy Python...

16.11.17, 00:04
No serio... Dzis bylem na spotkaniu dla rodzicow, ktore chca wyslac dzeicko do gimnazjum po 4 klasie. To jedno z lepszych gimnazow w Berlinie. Mam spora ilosc kandydatow.
Dyrektor wyjasnil sposoby rekrutacji..no kuzwa jakbym latajacy cyrk Monthy Pythona ogladal...

1. uwzgladniaja wylacznie srednia z matematyki, niemieckiegi, wiedzy o spoleczenstwie i angielskiego. Reszta przedmiotow nie ma znaczenia.

2. za kazda 1 dostaje sie 1 punkt, za 2 - 2 punkty. (1 jest w DE najlepsza). Dzieci dzieona sa na dwie grupy. 1 grupa - srednia 4-6 punktow, druga 6-8. Reszta automatyzcnie zostaje odrzucona.

3. Grupa 1 i 2 zostaja zaproszone na rozmowe i egzamin wstepny.
i tak... dzieci z grupy pierwszej w zasadzie maja 100% szanse na przyjecie pod warunkiem, ze oznaczyly to gimnazjum jako pierwszy wybor. jezeli oznaczyly jako 2 to nie zostaja przyjete.
Jezeli po odrzuceniu najlepszych dzieci, zosana jeszcze mniejsca to losowo bierze sie dzieci z gorszymy wynikami, ale tylko te, ktore..oznaczyly to gimnazjum, jako gimazjum pierwszego wyboru..

Potem dzieci, ktore przeszly egzaminy, zapraszana sa na rozmowe. I tu tez... liczy sie ocena. Jezeli dziecko np okaze sie beznadziejen w czytaniu, ale ocena na swiadecwie byla 1 to zostane przyjete, nawet jezelli inne dziecko ma 2 ale czyta duzo lepiej. To samo z matematyka, przyjete zostanie to, ktore mialo na swiadecwie 1 i moze byc srednie, a dobre z 2 nie dostanie sie...

cyrk...

Szkola glownei nastawiona jest na angielski, niemeicki i historie..wiec dla mlodego malo ciekawe. Nie ma kompletnie informatyki.. przez 8 lat!!! ... Wiec pewnei sobie odpuscimy... mlody bedzie mial pewnie 5-6 puntow, al eto nie jest jego 1 wybor...wiec nei ma sensu...

ciekawe jak wyglad aprocedura w innych. Kazda szkola ustala sobie sama rekrutacje...

w gimnazjum do, ktorego mlody chce isc biora pod uwage matematyke, niemeicki, WoS i angielski.
ocene z matematyki mnozy sie x 3
niemiecki x 2
reszta..tyle ile jest

noz kutwa..jakis cyrk.. a sa jeszcze inne wymysly...
Obserwuj wątek
    • kanna Re: Rekrutacja do gimnazjum..jakis Monthy Python 16.11.17, 09:48
      > uwzgladniaja wylacznie srednia z matematyki, niemieckiegi, wiedzy o spoleczenstwie i angielskiego.

      Myślę, ze jest to świadoma polityka państwa zmykająca "lepszą" (prowadząca do matury) ścieżkę edukacyjna dla dzieci emigranckich.
      • camel_3d Re: Rekrutacja do gimnazjum..jakis Monthy Python 16.11.17, 10:46
        No nie do konca... bo reszta przedmiotow to sport, plastyka, muzyka i etyka lub religia...
        ciazko to brac pod uwae, chyba ze gimnazjum jest profilowane. A i tak srednio 70% dzieci w gimnazjach to dzieci ktore maja jedno lub oboje rodzcow obcokrajowcow.. Wiec teoria do kitu...

        nie wiem czemu migranci maja byc gorsi z matematyki czy angielskiego...
        • kanna Re: Rekrutacja do gimnazjum..jakis Monthy Python 16.11.17, 23:08
          Sprawdź statystyki.
          Zwykle dzieci polskie kierowane są na ścieżkę zawodową, nie wiem, jak inne nacje.

          Naturalne jest, że jeśli ktoś się nie uczy języka od zawsze, to będzie słabiej rozumiał polecania po niemiecku - czy to w teście z angielskiego, czy matematyki.
          • camel_3d Re: Rekrutacja do gimnazjum..jakis Monthy Python 17.11.17, 09:09
            No co ty.. przeciez te wszytskie dzieci chodza do niemeickich szkol i do gimnazow nie ida dzieci przecietne tylko majace dobre i bardzo dobre oceny. Wiec ze znajomoscia jezyka tu nie ma problemu. Przeiciez mlody tez mowi w domu wylacznie po polsku, a w klasie jest w pierwszej 3.
    • mama-ola Re: Rekrutacja do gimnazjum..jakis Monthy Python 16.11.17, 14:28
      Zasady jak zasady, nie widzę w nich nic absurdalnego. Może oglądaliśmy innego Monty Pythona wink
      Liczy się ocena, którą wystawił nauczyciel uczący dziecko przez cały rok, a nie to, jak wypadnie zestresowany dzieciak podczas jednego spotkania. Można tak uznać? Można. Nic w tym absurdalnego.
      Poza tym, jeśli gimnazjum działa od lat, to sposób rekrutacji zapewne ewoluował przez lata doświadczeń. Skoro taki wypracowali, to widocznie mają doświadczenie, że to się właśnie sprawdzi.
      • camel_3d Re: Rekrutacja do gimnazjum..jakis Monthy Python 16.11.17, 16:14
        no nie calkiem ocena.. Mozesz byc chodzacym geniuszem, a gimnazjum cie nie wezmie jezeli nie zaznaczyc, ze to twoj pierwszy wybor. Dla ulatwienie dodam, ze zgodnie z prawem dzeicko ma prawo wybrac trzy!

        Poza tym, jak zauwazylas... dziecko moze miec gorsze oceny i zostac przyjete, a dziecko z lepszymi odrzucone - zaznaczylo, ze to gimnazjum jest 2.... Czyli defacto..nie ma sensu wogole dawac mozliwosci 3 skoro i tak gimnazja nie przyjmuja jezeli nie sa na 1 pozycji..
        • mama-ola Re: Rekrutacja do gimnazjum..jakis Monthy Python 16.11.17, 20:28
          Przepraszam Cię, ale nie myślisz logicznie wink Pomyśl przez chwilę jak dyrektor szkoły.
          Odrzuciłbyś dziecko, które ma najwyższe oceny i wybrało Twoje gimnazjum jako pierwsze? Nie, prawda?

          Skoro masz więc papiery dziecka z najwyższą oceną i z wyborem Twojego gimnazjum jako drugie, to masz 99% pewności, że ono NIE ZOSTANIE Twoim uczniem. Bo jakim cudem miałoby się nie dostać do gimnazjum pierwszego wyboru? Po co więc poświęcać mu miejsce na liście, skoro - jak doświadczenie pokazuje - i tak zostanie z niej skreślone?

          I analogicznie: jest dziecko, które ma gorszą ocenę, ale wybrało Twoje gimnazjum jako pierwsze. To znaczy, że 1) chce chodzić właśnie tu, 2) inne gimnazjum go nie weźmie. Dając mu miejsce na liście, nie ryzykuję - jako dyrektor - że dziecko zrezygnuje i namiesza mi w wynikach rekrutacji; nie będę musiał go skreślać, wydzwaniać do rezerwowych, czy jeszcze chcą itd.
          • camel_3d Re: Rekrutacja do gimnazjum..jakis Monthy Python 17.11.17, 09:17
            No nie..wiadomo, ze nie. Dlatego jak samo powiedzial, robia te 2 grupy, zeby dac szanse tez dzeiciom z "gorzsymi" ocenami... chociaz de facto moga one byc lepsze niz te z lepszymi, tylko szkola surowo oceniala. Poprzednia nauczycielka mlodego z 1 blad obnizala ocene o stopien w dol. Nie wazne czy na tescie bylo 5 zadan czy 50. Tak wiec u niej przez caly rok nikt nie mial 1. Ale fakt faktem na koniec wystaila kilka 1 za "caloksztalt" smile Gorzej gdyby nie wystawila...

            Jako dyrektor to bym zrobil test z niemieckiego, angielskiego i matematyki..i na podstawie wynikow plus ocen ze swiadectwa bym przyjmowal.

            Szkoa jest bilingualna - maja 8 godzin angielskiego w tygodniu. Z czego jak sam powiedzial, niestety musi zaakceptowac ze dzeicko mialo 1 na swiadectwie, nawet jak nie potrafi powiedziec jak ma na imie i ile ma lat (po angielsku).

            Oczywiscie masz racje, ze jezeli dzeicko wybralo te szkole jako druga opcje to pewnie pojdzie do innej, jezeli sie tam dostanie. Ale mysle, ze to przeciez zaden problem, bo zawsze jest lista oczekujacych i na 100% w ciagu 2 godzin znalezlby dzieci, ktore od reki by przyszly...

            Mlody mial z tym problem, bo chcial do tego gimnazjum i matematycznego. Matematyczne jest blizej nas i to bedzie jakby pierwszy wybor, to gimazjum jest dalej ale idzie tam jego najlepszy kolega..co wcale nei jest powiedziane, ze poszliby do tej samej klasy. NO ale w takim wypadku chyba sobie odpuscimy, chyba ze mlody bedzie mial trzy 1 i jedna 2 smile Zreszta musielibysmy si eprzeprowadzic, bo dzien w dzien go dowozic na drugi koniec miasta to by mi si enei chcialo smile

            • mama-ola Re: Rekrutacja do gimnazjum..jakis Monthy Python 17.11.17, 10:46
              Ty byś chciał, żeby Twój syn dostał się wszędzie - i zdecydowalibyście na ostatnią chwilę smile
              Dyrektor ma inne priorytety. Chce mieć zamkniętą listę w miarę szybko. To oszczędza pracę, czas i pieniądze.
              Dyrektor wie, które kryteria sprawiają, że uczeń do niego przyjdzie. Zauważył, że kryterium "pierwszy wybór" gwarantuje, że to będzie jego uczeń. Drugie kryterium to oceny - najpierw bierze jedynkowych, potem dwójkowych.
              Jak dla mnie - to jest OK, a nie MP smile

              A co do tego gimnazjum dla Twojego syna, to lepiej wybrać, kierując się zainteresowaniami niż tym, gdzie kolega idzie...


              • camel_3d Re: Rekrutacja do gimnazjum..jakis Monthy Python 17.11.17, 14:24
                no nie calkiem, als skoro miasto daje mozliwosc zlozenia papierow do 3 gimnazjow to chyba powinno byc to jakos szanowane. Bo wiadomo, ze czesc nawet tych najlepszych dzeici sie nie dostanie.. wtedy z zalozenia nie dostana miejsca w zadnym gimnazjum..i zostaja w podstawowce. Natlok jest spory.
                W Kolonii znajoma wysyla. Tam maja inne kryteria - nie ma zadnych egzaminow wstepnych. Jezeli edziecko dostaje od nauczyciela list polecajnacy to miasto musi mu znalezc gimnazjum...
                Zaznaczasz pierwsze i drugie. Jezeli nie dostaniesz sie do zadnego z nich, miasto szuka ci alternatywy, ale w gimnazjum.
                W Berlinie jest troche wolna amerykanka...





                > A co do tego gimnazjum dla Twojego syna, to lepiej wybrać, kierując się zainter
                > esowaniami niż tym, gdzie kolega idzie...
                >
                >
                • jematkajakichmalo Re: Rekrutacja do gimnazjum..jakis Monthy Python 17.11.17, 23:32
                  Tez jestem z NRW i zgadza sie, do gimnazjum wystarczy list polecajacy z podstawowki + rozmowa kwalifikacyjna.
                  Powiem, ze kazda metoda ma swoje plusy i minusy. Moim zdaniem do gimnazjum dostaja sie przez to dzieci, ktore niekoniecznie powinny tam trafic. Najlepszym przykladem jest dziewczynka z klasy mojej corki. 80% pozytywnych ocen zawdziecza uwaga: SCIAGANIU. Tak, jest mala, siedzi gdzies z tylu i nauczycielka nie widzi, albo nie chce widziec. Prawdopodobnie dostanie polecenie do gimnazjum, jej matka to nauczycielka, wiec co? Nie odstanie sie? Na pewno sie dostanie i byc moze tym samym zabierze miejsce innemu dziecku. Jakby trafila na takie oegzaminy odpadlaby i to prawdopodobnie z hukiem.
                  • jematkajakichmalo Re: Rekrutacja do gimnazjum..jakis Monthy Python 17.11.17, 23:34
                    Aha, niektore szkoly tutaj tez maja dziwne zasady, jednej szkoly w naszym miescie w ogole nie wolno wpisac jako 2 wyboru... Jak sie ktos na inna zdecydowal to w tej nie ma czego szukac jak sie tam nie dostal.
                    • camel_3d Re: Rekrutacja do gimnazjum..jakis Monthy Python 18.11.17, 11:50
                      Berlin jest dosc wyjatkowy.. W zasadzie do gimnazjum idzie sie dopiero po 6 klase i wtedy faktyzcnie jest tylko rozmowy i srednia ze swiadectwa.
                      Po 4 klasie ida dzieci, ktore sa duzo ponad przecietna i dlatego sa te wstepne egzaminy..ktore nie gawarantuje, ze dostaniesz miejsce, bo 5 klas na poziomie gimnazjalnym jest dosc malo.
                      Moze faktyzcnie te egzaminy nieco przesieja, w szkolach... Jezeli szkola oferuje 60 miejsc, kandydatow jest 90..to moze egzamin wyeliminuje tych najslabszych...
                      Ale przynejmniej oceny daly im szanse na podejscie do egzaminu.. i niech mi ktos powie, ze nei uczymy sie dla ocen wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka