Dodaj do ulubionych

Wędzidełko podjęzykowe u 5 latka

15.05.02, 09:03
Mój 5 letni synek ma mocno przyrośnięte i dosyć krótkie wędzidełko podjęzykowe
i niewyraźnie wymawia literki sz, cz, rz (zamiast tego mówi najczęściej ś, ź,
ć, chociaż jak się postara to uda mu się czasami powiedzieć poprawnie). Nie
wiem czy zbyt przyrośnięte wędzidełko jest tego przyczyną ale lekarz sugeruje
podcięcie wędzidełka laserem - poprzednio wykluczono wadę zgryzu.
Czy macie jakieś podobne doświadczenia w tej sprawie?
Jakie są konsekwencje takiego zabiegu? Czy zabieg może się nie udać lub
wyrządzić krzywdę, jeśli dziecko np. się poruszy. Czy zabieg laserowy jest
lepszy/bezpieczniejszy od standardowych metod?

Będę wdzięczna za wasze odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • Gość: Doki Re: Wędzidełko podjęzykowe u 5 latka IP: *.turboline.skynet.be 15.05.02, 09:33
      Boze, jakie korowody: lasery, szmery, bajery... To juz nie mozna ciachnac
      nozyczkami? Kazdy laryngolog to zrobi...
      Zdrowy rozsadku, gdzie jestes?
      • Gość: dodo Re: Wędzidełko podjęzykowe u 5 latka IP: *.sympatico.ca 15.05.02, 13:12
        tnij - wstydu oszczedz! zwlaszcza jezeli juz ma problemy z wymowa.
        moja corka nie miala zadnych problemow z wymowa szczelinowych
        ani jakichkolwiek innych a jednak dentysta wytlumaczyl pogladowo,
        co bedzie dalej gdy sie wedzidelka nie przetnie - dolna szczeka nie
        bedzie miec szansy normalnego rozwoju i dolne zeby beda zawsze
        cofniete.
        po co laser? sam dentysta albo chirurg dentystyczny to zrobi przy
        miejscowym znieczuleniu, zalozy 2,3 czy 4 szwy i po tygodniu bedzie
        po sprawie. wiem, wiem - wszystko teraz musi byc takie nowoczesne
        - tosia miala swoje wedzidelko ciete jakies 12 latemu - zadnych takich
        ekstrawagancji wtedy nie bylo smile
        gdy to zrobisz, bedziesz mogla isc z dzieckiem do logopedy
        i popracowac nad tymi "sz" i "cz".
        to nie jest zaden skoplikowany zabieg - przeciecie kawaleczka zbednej
        skorki - nie ma sie czym tak podniecac!
        • mammilaria Re: Wędzidełko podjęzykowe u 5 latka 15.05.02, 14:45
          Gość portalu: dodo napisał(a):

          > tnij - wstydu oszczedz! zwlaszcza jezeli juz ma problemy z wymowa.
          > moja corka nie miala zadnych problemow z wymowa szczelinowych
          > ani jakichkolwiek innych a jednak dentysta wytlumaczyl pogladowo,
          > co bedzie dalej gdy sie wedzidelka nie przetnie - dolna szczeka nie
          > bedzie miec szansy normalnego rozwoju i dolne zeby beda zawsze
          > cofniete.
          > po co laser? sam dentysta albo chirurg dentystyczny to zrobi przy
          > miejscowym znieczuleniu, zalozy 2,3 czy 4 szwy i po tygodniu bedzie
          > po sprawie. wiem, wiem - wszystko teraz musi byc takie nowoczesne
          > - tosia miala swoje wedzidelko ciete jakies 12 latemu - zadnych takich
          > ekstrawagancji wtedy nie bylo smile
          > gdy to zrobisz, bedziesz mogla isc z dzieckiem do logopedy
          > i popracowac nad tymi "sz" i "cz".
          > to nie jest zaden skoplikowany zabieg - przeciecie kawaleczka zbednej
          > skorki - nie ma sie czym tak podniecac!


          Dzięki za info. Jako matka, martwię się o wszystko co wykracza poza standardowe
          przeziębienie a cos co wiąże się z przelewem krwi mnie przeraża bardziej. Wy jako
          mężczyźni macie bardziej spokojne podejście do tego co we mnie wywołuje panikę.
          A więc tnę ale LASEROWO! Cenowo różnica niewielka, ale szybciej się goi -
          właściwie od razu jest zagojone.
          • Gość: Kasia Re: Wędzidełko podjęzykowe u 5 latka IP: *.bielsko.dialog.net.pl 02.06.02, 23:17
            U nas za zabieg laserem trzeba placic, a za klasyczne ciecie (nozyczkami)nie
            trzeba placic -refunduje kasa chorych. Taka roznica. Podczas zabiegu laserem
            troche smierdzi ( w koncu pali sie tkanka), nozyczkami jest rownie prosto,
            szybko, bezzapachowo. Przy podcinaniu wedzidelka jezyka nie zaklada sie szwow:
            w sumie szybka pilka: male znieczulenie (strzykawka - bez wzgledu, czy tniemy
            nozyczkami, czy laserem), potem szybkie - ciach! - i do domu. Po
            problemie.Dluzej trwa uruchamianie lasera. Jestem chirurgiem-stomatologiem i
            sporo robie takich zabiegow. Nie ma sie czego obawiac. Swoja droga, noworodkom
            przeprowadza sie taki zabieg bez jakiegokolwiek znieczulenia (wedzidelko nie
            jest wtedy jeszcze poprzerastane naczyniami i nerwami, wiec-ponoc-nie boli.
            Wydaje sie to okrutne, ale dwojka moich dzieci miala w pierwszej dobie zycia
            podcinane wedzidelka jezyka, w mojej obecnosci - i naprawde nie sprawialy
            wrazenia, zeby bylo to dla nich bolesne czy przykre.
            • anma Re: Wędzidełko podjęzykowe u 5 latka 02.06.02, 23:27
              CZy jako "fachowiec w dziedzinie" mogłabyś mi wyjaśnić jak to jest z tym
              drugim wędzidełkiem, które jest między górną wargą a dziąsłem? Mój synek ma
              dość krótkie to wędzidełko, jak się uśmiecha to nie całkiem odkrywa ząbki (ma
              prawie 3 latka).Czasem mam wrażenie , że wychodzi mu to wędzidełko spomiędzy
              przednich jedynek (ma małą przerwę między ząbkami). NA razie nie mówi dobrze,
              więc trudno mi powiedzieć czy będzie to przeszkadzało w wymowie.Wędzidełko
              podjęzykowe zdaniem logopedy jest lekko "przykrótkie" bo kiedy wystawia język
              robi mu się nieznacznie "serduszko", ale podobno jest to na tyle nieznaczne ze
              się rozćwiczy. Pytałam o to górne to jakoś tak bez przekonania mi pediatra
              powiedziała, że okaże sie czy mu to przeszkadza....
              I nie wiem co o tym wszystkim myśleć? Może coś poradzisz?
              Pozdrawiam.
              • Gość: goś Re: Wędzidełko górne IP: 62.233.163.* 04.06.02, 11:08
                Co prawda nie jestem fachowcem, ale sprawa wędzidełka górnego dotyczy moich
                dzieci. Moja córa (2,5) ma zbyt krótkie wędzidełko. Wiem to od swojego
                ortodnonty i od swojego stomatologa (jeden i drugi lekarz oglądał to
                wędzidełko). Ortodonta powiedział, że dopóki nie wyrosną stałe zęby to nie ma
                co ruszać tego wędzidełka. Głównym wskazaniem do podcięcia jest wada zgryu,
                która może się pojawić, jeśli wędzidełko jest zbyt krótkie -
                wędzidełko "rozciąga" jedynki i nie pozwala im stanąć obok siebie - efekt:
                szpara między jednynkami. Ale właśnie ortodonta powiedział, że można poczekać,
                aż wyrosną stałe zęby, bo może sobie poradzą z tym wędzidełkiem i będą rosły
                tak jak należy. Dodam, że córa ma ok 1,5 mm szparę między jedynkami. Dentystka
                powiedziała z kolei, że wędzidełko jest ewidentnie do podcięcia i trzeba będzie
                poczekac, aż będą stałe zęby, bo na pewno jest zbyt krótkie i jedynki będą się
                rozchodzić. Kiedyś zapytałam o to pediatrę, to poweidział, że jeśli będą
                problemy z wymową to można podciąć. W każym razie - czekamy. Moja bratanica (10
                lat) miała właśnie w ubiegłym roku podcinane wędzidełko - wskazania
                ortodnotyczne - miała lukę między jedynkami. Teraz bratanica mówi, że
                wygodniej, lepiej jej się mówi ( nie miała żadnej wady wymowy) no i luka już
                się zeszła.
                Tak więc tak czy siak z takimi małymi dziećmi należy chyba zaczekać.
            • Gość: dodo Re: Wędzidełko podjęzykowe u 5 latka IP: *.sympatico.ca 03.06.02, 03:17
              Gość portalu: Kasia napisał(a):
              Przy podcinaniu wedzidelka jezyka nie zaklada sie szwow:
              > w sumie szybka pilka: male znieczulenie (strzykawka - bez wzgledu, czy tniemy
              > nozyczkami, czy laserem), potem szybkie - ciach! - i do domu. Po
              > problemie.

              sa kraje na swiecie gdzie szwy sie zaklada i wrecz poleca - jak zwykle, co
              kraj to obyczaj.
              • Gość: Kasia Re: Wędzidełko podjęzykowe u 5 latka IP: *.bielsko.dialog.net.pl 20.11.02, 20:18
                Przepraszam, ze tak pozno, ale dawno mnie tu nie bylo... Odpowiadam hurtem:
                1. Wedzidelko wargi gornej podcina sie (lub wycina lub wykonuje plastyke) po wyrznieciu stalych gornych
                siekaczy, niektorzy rozciagaja to na okres po wyrznieciu gornych klow. Jak by nie bylo, obejmuje to dzieci
                ok. 9-10 roku zycia (w przypadku oczekiwania na wyrosniecie klow - ok. 12 roku zycia). Wczesniej nie ma
                sensu (pomijam stres dla malutkiego dziecka, np. dla czterolatka). Wowczas diastema (szpara miedzy
                gornymi jedynkami) ma szanse zamknac sie samoistnie, w trakcie wyrzynania klow. POdobnie jak w
                przypadku wedzidelka jezyka, zabieg wykonuje sie w znieczuleniu miejscowym, jest niebolesny, choc
                niektore dzieci skarza sie na dolegliwosci po zabiegu (nastepnego dnia). Generalnie zabieg jest prosty,
                powinien umiec go wykonac kazdy stomatolog, choc z reguly robia to chirurdzy.Moim zdaniem dziecko
                mniej cierpi niz przy plombowaniu (najbardziej nieprzyjemny moment to posdanie znieczulenia). Mozna
                takie wedzidelko podcinac w pozniejszym wieku, ale wowczas wlasciwie nie ma szans na samoistne
                zamkniecie diastemy, bez wspomagania ortodontycznego. Dla pociechy powiem, ze dwojka moich dzieci
                ma diasteme i przerosniete wedzidelko wargi gornej, wiec w przyszlosci czeka je ten zabieg...
                2. Ja przy podcinaniu wedzidelka jezyka nie zakladam szwow i nie jest to kwestia preferencji narodowych,
                ale - po pierwsze- pomija sie etap usuwania szwow, co jest dla dziecka zawsze dodatkowym stresem,
                nawet jesli jest niebolesne, a po drugie - szyjac - ponownie "unieruchamiamy" jezyk, mocujac go do dna
                jamy ustnej, a nam chodzi o to, zeby go "uwolnic", na co nie ma lepszego sposobu, niz pozwolic
                wlascicielowi tegoz jezyka ruszac nim ile wlezie
      • Gość: mamuśka Re: Wędzidełko podjęzykowe u 5 latka IP: *.bojary.sdi.tpnet.pl 25.11.02, 08:47
        niw wiem czy już znalazłaś odpowiedź na swój problem, mogę poradzić Ci normalne
        podcięcie wędzidełka, mój syn był poddany temu naprawdę drobnemu zabiegowi.
        było to 12 lat temu i nikt wtedy nie proponował laseru. naprawdę więcej się
        bałam niż było potrzeba. polecam więc takie rozwiązanie bo u mojego dziecka się
        sprawdziło.
      • Gość: mamuśka Re: Wędzidełko podjęzykowe u 5 latka IP: *.bojary.sdi.tpnet.pl 25.11.02, 08:51
        niw wiem czy już znalazłaś odpowiedź na swój problem, mogę poradzić Ci normalne
        podcięcie wędzidełka, mój syn był poddany temu naprawdę drobnemu zabiegowi.
        było to 12 lat temu i nikt wtedy nie proponował laseru. naprawdę więcej się
        bałam niż było potrzeba. polecam więc takie rozwiązanie bo u mojego dziecka się
        sprawdziło.
    • Gość: fnoll Re: Wędzidełko podjęzykowe u 5 latka IP: *.bydgoska.krakow.pl 15.05.02, 15:19
      mi logopeda w klasie chyba drugiej lub trzeciej SP po cwiczeniach, ktore
      wyszlifowaly moje "sz" "dz" itd., ale nie nauczyly mnie "r" zaproponowal
      wlasnie podciecie wiazadelka mowiac, ze jesli dobrze sie zagoi, to bede
      wyrazniej mowil, a jesli nie - to gorzej, szanse okreslil chyba na fifty-fifty,
      wobec czego zapytany przez mame czy chce stanowczo odmowilem

      i do dzis nie mowie "r" smile)))

      ale wtedy nie bylo laserow... (no chyba, ze na "gwiezdnych wojnach")

      mysle, ze pieciolatka taki zabieg moze "srednio ucieszyc"

      pzdr

      fnoll
      • Gość: Irma Re: Wędzidełko podjęzykowe u 5 latka fnoll IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.06.02, 21:03
        No a gdybys sobie to dzisiaj ciachnal ?
    • Gość: moboj Re: Wędzidełko podjęzykowe u 5 latka IP: *.magma-net.pl 15.11.02, 14:26
      jako logopeda chciałabym powiedzieć, że nie zawsze podcięcie wędzidełka
      wychodzi dziecku na zdrowie. faktycznie: krótkie wędzidełko nie pozwala na
      dokładną pionizację języka, ogranicza jego ruchy i dziecko może nie wymawiać
      niektórych głosek. ale spotkałam się też z dziećmi, które miały podcięte
      wędzidełko i nie wyszło im to na zdrowie, ponieważ po zabiegu zrobił się
      bliznowiec, który niestety nie zniknie - a to pogarsza jeszcze bardziej
      zdolności artykulacji niż zbyt krótkie wędzidełko. dobry logopeda umie wykonać
      masaż logopedyczny, który uelastycznic może wędzidełko podjęzykowe. można tego
      spróbować zanim zdecyduje się rodzic na wykonanie zabiegu.
      • mammilaria Re: Wędzidełko podjęzykowe u 5 latka 15.11.02, 15:09
        Witam ponownie!

        Minęło kilka miesięcy i pragne podzielic się z wami informacjami jak to z tym
        wędzidełkiem i wymową mojego dziecka. Otóż mając na uwadze sprzeczne opinie
        lekarzy: ciąć, nie ciąć, czekać, itp. postanowiłam na razie NIE ciąć i czekać
        na efekty ćwiczeń logopedycznych a jeśli te nie dadzą rezultatu zawsze można
        ciąć. Regularnie chodzimy do logopedy i codziennie w domu ćwiczymy ok.30-40min.
        Efektu są zauważalne, chociaż nie można się spodziewać, że dziecko będzie od
        razu mówić prawidłowo, jeśli przez całe dotychczasowe życie nieprawidłowo
        układało język i mówiło w zły sposób. Wędzideło jest może nieco krótsze, ale da
        się je wytrenować. Sz, ż, cz, dż mówi poprawnie (gdy się postara), z R jeszcze
        nie wychodzi ale jest na dobrej drodze. Pani doktór mówi, że będzie mówiło,
        jeszcze trzeba poczekać ok. 1 roku.
        Osobiście cieszę się, ze nie zdecydowałam się na podcinanie!
        • agnieszka114 Re: Wędzidełko podjęzykowe u 5 latka 15.11.02, 16:20
          Ja mam podobny problem. U mojego rocznego synka lekarz zalecił podcięcie
          wędzidełka. Wprawdzie słyszałam iz jest to niegrożny zabieg jednak mam wiele
          wątpliwości. Wolałabym uniknąć zbędnego narażania mojego dziecka na stres i
          ból. Czy wiecie może w jakim wieku takie podcięcie jest najbardziej wskazane?
          jak dokładnie wygląda taki zabieg? Czy może lepiej będzie poczekać? Proszę o
          listy.
        • Gość: mamuśka Re: Wędzidełko podjęzykowe u 5 latka IP: *.bojary.sdi.tpnet.pl 25.11.02, 09:21
          dziewczyny, myślcie trochę więcej o swoich dzieciach nie o swoich strachach i
          emocjach. mój syn miał 4 lata i nie wymawiał popr. "r" , okazało się, że trzeba
          podciąć te wędzidełko. Dla mnie było to coś dziwnego i oczywiście bałam się.
          Samo podcięcie jest bardzo prostą sprawą, nie wymaga żadnych szwów. Uważam że
          nie należy czekać, aż dziecko skończy 6 może więcej lat i to zrobić, lub przez
          kilka lat biegać do logopedy skoro wiadomo co jest przyczyną złej wymowy czy
          problemów z niektórymi głoskami. Nie warto stresować dzieci (chodzi mi o
          kontakt z rówieśnikami, którzy mówią poprawnie), zamęczać ćwiczeniami i dla
          własnej wygody (dla własnego spokoju - strach przed nieznanym) zrezygnować z
          terapii kilkusekundowej-czym jest przecięcie delikatnej błonki . A jeśli chodzi
          o ból to napewno jest większy, gdy dziecko samo przygryzie sobie język
          zajadając się w pośpiechu smakołykami lub ćwicząc wykręcanie go i usilne
          wyciąganie . Wybierajcie same. Ja też kiedyś się bałam. Boję się czasem i dziś
          jeśli chodzi o jakieś sprawy moich dzieci, ale strach nie może przesłonić
          wszystkiego, staram się go opanować i myślę jak sprawę rozwiązać.Nie mdlejcie,
          zachowajcie spokój przynajmniej w oczach dziecka - ono widząc spokojnych
          rodziców nie denerwuje się na zapas, nie mdlejcie bo dziecko potrzebuje was
          najbardziej....
          • mammilaria Re: Wędzidełko podjęzykowe u 5 latka 25.11.02, 10:55
            Gość portalu: mamuśka napisał:

            > dziewczyny, myślcie trochę więcej o swoich dzieciach nie o swoich strachach i
            > emocjach. mój syn miał 4 lata i nie wymawiał popr. "r" , okazało się, że
            trzeba
            >
            > podciąć te wędzidełko. Dla mnie było to coś dziwnego i oczywiście bałam się.
            > Samo podcięcie jest bardzo prostą sprawą, nie wymaga żadnych szwów. Uważam że
            > nie należy czekać, aż dziecko skończy 6 może więcej lat i to zrobić, lub
            przez
            > kilka lat biegać do logopedy skoro wiadomo co jest przyczyną złej wymowy czy
            > problemów z niektórymi głoskami. Nie warto stresować dzieci (chodzi mi o
            > kontakt z rówieśnikami, którzy mówią poprawnie), zamęczać ćwiczeniami i dla
            > własnej wygody (dla własnego spokoju - strach przed nieznanym) zrezygnować z
            > terapii kilkusekundowej-czym jest przecięcie delikatnej błonki . A jeśli
            chodzi
            >
            > o ból to napewno jest większy, gdy dziecko samo przygryzie sobie język
            > zajadając się w pośpiechu smakołykami lub ćwicząc wykręcanie go i usilne
            > wyciąganie . Wybierajcie same. Ja też kiedyś się bałam. Boję się czasem i
            dziś
            > jeśli chodzi o jakieś sprawy moich dzieci, ale strach nie może przesłonić
            > wszystkiego, staram się go opanować i myślę jak sprawę rozwiązać.Nie
            mdlejcie,
            > zachowajcie spokój przynajmniej w oczach dziecka - ono widząc spokojnych
            > rodziców nie denerwuje się na zapas, nie mdlejcie bo dziecko potrzebuje was
            > najbardziej....

            CAłkowicie się z Tobą nie zgadzam!!
            Jestem przeciwna wszelkim interwencjom chirurgicznym, jeśli nie są bezwzględnie
            konieczne. Owszem, są lekarze, którzy zawsze zalecają bedzo radykelne metody
            (nie mówi - podciąć język, ząb boli- wyrwać, głowa boli- ...). Z perspektywy 6-
            miesięcy widzę, że podjęłam właściwż decyzję. Nie sądzę, aby natychmiast po
            podcięciu języka moje dziecko mówiło poprawnie, jeśli przez 5 lat mówiło źle.
            Cwiczenia ZAWSZE dają pozytywne rezultaty, chociaż nie zawsze 100% sukces.
            Jednak wielu rzeczy można się nauczyć i wyćwiczyć. Gdy ćwiczenia są odpowiednio
            prowadzone- są wielką przyjemnością dla dziecka (mój wie, że ćwiczy, aby mówić
            jak dorosły i jest z tego dumny). Wspólne ćwiczenia są dodatkowo czasem
            wspólnej zabawy i rozmów.
            Propozycja podcięcia wędzidełka wyszła od pani logopedy z przedszkola, która
            jak widać nie umie sama zająć się dzieckiem, a jedynie "zwala" pracę na innych
            specjalistów ( w razie przeprowadzenia zabiegu i miernych skutków,
            powiedziałaby zapewne, że zabieg był źle wykonany).
            zachęcam najpierw do wypróbowania metod NIEINWAZYJNYCH, a gdy te nie przyniosą
            spodziewanych rezultatów można zastanowić się nad czymś bardziej poważniejszym


            • Gość: anma Re: Wędzidełko podjęzykowe u 5 latka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.11.02, 14:04
              Zgadzam się z Toba w 100%!! I to właśnie dlatego, ze pewnie podobnie jak Ty
              myślę o dziecku a nie o wygodzie, zeby było szybciej.
              Pozdrawiam.
            • Gość: mamuśka Re: Wędzidełko podjęzykowe u 5 latka IP: *.bojary.sdi.tpnet.pl 27.11.02, 10:00
              ok. mądrze mówisz i wiesz, że to co robisz jest dobre. ja ciesze się, że kiedyś
              podjęłam też dobrą dezyzję-efekt był prawie natychmiastowy, a wspólnie spędzony
              czas z dzieckiem, którego powinno być jak najwięcej, też był na porządku
              dziennym. Różne są drogi do celu, a jeśli ten jest osiągnięty możemy mówić o
              sukcesie. Nie krytykuję drogi jaką wybrałaś, lecz dzielę się swoim
              doświadczeniem, mój wybór okazał się strzałem w przysłowiową dziesiątkę-dziecko
              też było szczęśliwe, iż jego wymowa jest prawidłowa i to już po kilku dniach.
              Nie można tego porównywać z bolącym zębem, który się po prostu wyrywa, bo sam
              jego ból nie jest dostatecznym powodem, wręcz przeciwnie zanin usuniemy ząb
              staramy się go ratować wykorzystując wszelkie możliwości. Myślę więc, że sprawy
              są zupełnie od siebie odbiegające. Powtórzę jeszcze raz to co chciałam Ci
              przekazać-podcięcie wędzidełka jest naprawdę sprawą drobną- słowo zabieg
              inwazyjny bardzo ją wyolbrzymia. Nie namawiam Cię na nic decyzja względem
              wlasnego dziecka należy wyłącznie do rodziców, lecz dobrze jest skonsultować ją
              czasem z innymi. Nie twierdzę, że akurat ze mną, życzę szybkich i najlepszych
              efektów, pozdrawiam. Temat uważam za wyczerpany.
    • Gość: moboj Re: Wędzidełko podjęzykowe u 5 latka IP: *.magma-net.pl 25.11.02, 09:55
      to, że dziecko nie wymawia głoski r w wieku 4 lat to normalna sprawa. to
      najtrudniejsza głoska w polskim systemie głosek i naukę wymowy tej głoski
      dziecko ma czas do nawet 7 roku życia. jesli tylko głoska r jest zastępowana
      przez l to nie jest to patologia. jesli jest inaczej to wtedy jest powód do
      pójścia do logopedy.
      jak już wcześniej napisałam są dzieci, które mają tendencję do bliznowców.
      jeśli takie skłonności miałoby twoje dziecko to skutek zabiegu byłby jeszcze
      gorszy niż to przyrośnięte wędzidełko. pisałam tez wcześniej o masażu
      logopedycznym, który doskonale uelastycznia wędzidełko i taki masaż powinien
      wykonywać każdy logopeda.
    • Gość: moboj Re: Wędzidełko podjęzykowe u 5 latka IP: *.magma-net.pl 25.11.02, 11:24
      popieram w 100 procentach post mammilarii. wydaje mi się, że wizyty u logopedy -
      nawet kilkukrotne są dla dziecka mniejszym stresem niż zabieg chirurgiczny -
      nawet najprostszy. dobry logopeda potrafi tak zabawić i zainteresować dziecko,
      że ono nawet nie zauważy, kiedy od zabawy przejdzie się do nauki. a przecież
      później i tak ćwiczy się w domu, więc jaki to stres dla dziecka? a dobrze
      dobrane cwicznia naprawde szybko mogą poprawić wymowę. jak już kilka razy tu
      pisałam - takie podcięcie to jest może i prosta sprawa - rach ciach i po
      krzyku, a i dziecku nie trzeba poświęcać zbyt dużo czasu - tak odbieram
      niektóre te posty, nie trzeba ćwiczyć itd.
      sprawa może i jest prosta dopóki rana się goi dobrze. ale jeśli zostanie blizna
      to dopiero wszyscy żałują i zaczynają odwiedzać logopedę.
      jako logopeda też zawsze jestem za ćwiczeniami a nie za zabiegami
      chirurgicznymi.
    • Gość: aga Re: Wędzidełko podjęzykowe u 5 latka IP: 62.233.155.* 26.11.02, 16:26
      Właśnie wróciłam z wizyty u foniatry i chcę się podzielić wrażeniami. Lekarz
      pediatra i zalecił podcięcie języczka u mojego rocznego synka. Przeraziłam się
      okropnie ponieważ nie wyobrażałam sobie jak można przeprowadzić zabieg u tak
      małego, ruchliwego dziecka. Okazało się, że przyrośnięty języczek nie oznacza
      wady wymowy. Odpowiednie ćwiczenia logopedyczne mogą sprawić, że taki zabieg
      nie będzie w ogóle konieczny. Ucieszyłam się bardzo że dzięki mojej pracy z
      dzieckiem (i oczywiście logopedy) mogę uniknąć zabiegu, który niewątpliwie
      byłby ogromnym stresem dla mojego dziecka (i dla mnie również). Warto więc
      skonsultować decyzję o podcięciu języczka z kilkoma specjalistami. Jeśli można
      uniknąć zabiegu to zrobię wszystko żeby tak było i innym doradzam to samo.
      Pozdrawiam!
      • Gość: mamuśka Re: Wędzidełko podjęzykowe u 5 latka IP: *.bojary.sdi.tpnet.pl 27.11.02, 10:18
        Niestety muszę jeszcze coś dodać, a właściwie koniecznie, gdyż zauważyłam, że
        problemów z tym wędzidełkiem jest sporo świadczą o tym dyskusje na forum. Jak
        wspomniałam jta sprawa dotknęła mnie 12 lat temu-wtedy nie znalazłam wokół
        siebie i wśród dalszych znajomych. Samo podcięcie nie było podyktowane wadą
        wymowy lecz logopeda po prostu stwierdził (pediatra również), że to wędzidełko
        jest aktycznie za mocno przyrośnięte i za krótkie, świadczyły o tym też za
        krótkie wyciąganie-pokazywanie języka. Jeśli chodzi wyłącznie o podcięcie z
        powodu niepoprawnej wymowy u kilkuletniego dziecka i nie jest stwierdzone że
        anatomicznie jest ta błonka za krótka, nie widzę wogóle sensu pocinania. Chyba
        trochę pomieszałam sprawy, ale dziękuję za dyskusję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka