Dodaj do ulubionych

Do Mam 11-latek i dalej

18.02.05, 19:46
problem natury zdrowotnej i rozwojowej. Zastanawiałam się czy nie napisać na
zdrowiu dziecka, ale jak zuważyłam tam rozpatrywane są głównie problemy
zdrowotne niemowlaczków i ogólnie dzieci mniejszych. Moja 11-nastoletnia
córka jest delikatnie mówiąc ponad wiek rozwinięta fizycznie. Drobne pryszcze
i zaskórniki na twarzy już od jakiegoś roku, owłosienie pod pachami niezbyt
duże, ale za to łonowe prawie jak u dorosłej, dojrzałej kobiety. No i piersi
oczywiscie na miarę 14-nastolatki. Wszystko to delikatnie mówiąc bardzo mnie
przeraza bo mam świadomość, że niedługo może pojawić się miesiączka, a córcia
jest wyjątkowo jak na swój wiek nisamodzielna tzw. jedyne dziecko w rodzinie.
Dodatkowo dziś dentystka na badaniu kontrolnym powiedziała, że ma komplet
stałych zębów z siódemkami włącznie i to jest o jakieś trzy lata za
wcześnie.Zastanawiam się czy to normalne i spowodowane przyśpieszonym
rozwojem?? Stasznie mnie to wszystko martwi. Poradźcie coś, może są tu Mamy z
podobnymi problemami, niepokojami?
erdecznie pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • julkakra Re: Do Mam 11-latek i dalej 18.02.05, 19:54
      Przeszukuję właśnie internet w tym temacie. Mój syn ma lat 13, a wygląda
      spokojnie na 15 jest po mutacji, owłosiony, wysoki(175cm). Zaczął dojrzewać
      poukończeniu 10 lat. Bardzo szybko jak na chłopca. Wiem, że 11 letnie
      dziewczynki miesiączkują i to jest zupełnie w normie. Martwię się natomiast
      moją 7 letnią córcią, bo od misiąca obserwuję, że pod paszkami pojawia się
      taki "dorosły" zapach potu. Też jest jak na swój wiek bardzo wysoka, zęby stałe
      też miała wcześniej niż rówieśnicy. Martwię się tym, a z drugiej strony czy to
      powód by iść do lekarza? Nie wiem co robić...
    • chwojka Re: Do Mam 11-latek i dalej 18.02.05, 23:37
      Dziewczyny, to jest zupełnie normalne.Dzisiejsze dzieciaki dojrzewają wcześniej
      niż my. Jestem matką prawie 13-letniej córki, która od 1/2 roku miesiączkuje i
      nie jest w tym odosobniona /córka naszej pediatry też dostała okresu w wieku 12
      lat, tak samo wnuczka znajomej/.Nie pozostaje nam nic innego jak pogodzić się z
      faktem,że nasze dzieci to już nastolatki. Dobrze, że my wciąż młode jesteśmy.
      Pozdrawiam serdecznie.
    • grrrrw Re: Do Mam 11-latek i dalej 19.02.05, 11:28
      Jesli wzrost i waga w porzadku, bo nic nie piszesz o tym, to chyba nic takiego.
      Idz na zakonczenie roku do szkoly, jak dzieci stoja klasami i popatrz jak
      roznia sie od siebie rozwojem nawet w jednej klasie.
    • chrenata Re: Do Mam 11-latek i dalej 19.02.05, 17:14
      moja córcia, choć szczupła i wiotka, dostała okres zanim ukończyła 12 lat.
      Wtedy była również niesamodzielną jedynaczką /dzis ma 3 miesiecznego
      braciszka/. Każdego dnia rano, przed wyjściem do szkoły płakała przed lustrem
      widząc nowy pryszcz. Radziła sobie seroią "nastolatki". Czasem na pocieszenie
      szłyśmy na zakupy, po nowy ciuch /to działa/, czasem do fryzjera. Duzo
      rozmawiałysmy. To nam obu pomagało.pozdrawiam.
    • evee1 Re: Do Mam 11-latek i dalej 21.02.05, 06:47
      Moja corka tez zaczyna juz dojrzewac, a ma niecale 10 lat. Niedawno
      lekarka powiedziala, ze teraz standard to pierwszy okres miedzy 9 a 12 rokiem
      zycia. Ja akurat nie mieszkam w Polsce, wiec tu (Australia) moze byc nieco
      inaczej, bo mlodziez jest dosyc dorodna i solidniejszej budowy niz w
      Polsce.
      Moja corcia ma 143 wzrostu (jakies dwa miesiace temu) i wazy 42 kilo i
      jest duzo wieksza niz wiekszosc dziewczynek w jej klasie, mimo, ze od
      niektorych o poltora roku mlodsza.
    • roxana2001 Re: Do Mam 11-latek i dalej 21.02.05, 07:51
      Mam ten sam problem. Moja 11-letnia córka ma 1,66 cm i przerasta rówieśników o
      głowę. ( buty nosi o rozmiarze 42-43!!). Niedawno zaczęła miesiączkować.
      Wielokrotnie zwracałam uwagę lekarzom, że moja córka za szybko się rozwija....i
      za szybko rośnie....Lekarze zawsze odpowiadali,ze nie mam się czym martwić, bo
      w dzisiejszych czasach młodzież tak szybko rośnie.
      • kina74 Re: Do Mam 11-latek i dalej 22.02.05, 13:44
        oj dziewczyny
        to ja Wam bardzo zazdroszczę. Bo mój synek (10 lat) to jeszcze "duży dzidziuś" -
        ficzycznie oczywiście. Ma 128 cm i waży 26 kg, rozmiar buta 33!!! Też się
        bardzo wstydzi, zamyka się jak się kąpie, więc psychicznie jest jak najbardziej
        ok, gorzej z tą fizycznością smile)))
        Ale mam nadzieję że nadgoni jeszcze równieśników
        • grrrrw Re: Do Mam 11-latek i dalej 22.02.05, 15:56
          Bo nieistotne jest czy wczesnie dojrzewa, ale czy odbywa sie to po kolei. U
          dziewczynek pierwszy znak to rozrost kosci długich, jesli potem przyjdzie
          rozwój biustu , owłosienie, to w porzadku, odwrotnie - niestety nie.
          A u chlopców - powiekszenie jader (nie członka !), to sie dzieje dosc
          wczesnie, ale mamusia najczesciej juz tego nie bedzie godna widziec.
        • kedziek Re: Do Mam 11-latek i dalej 22.02.05, 19:20
          Boże! Czytam co wy tu piszecie i widze że zachowujecie się jak jakieś panikary!
          Niektóre dzieci rosną szybciej, inne wolniej a jeszcze inne normalnie! Np. Mój
          kolega ma 13 lat, 144 cm, ok 30kg a mądry jak cholerka, inny przykład.
          koleżanka moja: 13 lat, 172 cm, ok 40kg. Czy to jest dziwne? Nie! On, zacznie
          szybciej rosnąć potem, a ona za rok nie będzie już wcale rosnąć.
          • evee1 Re: Do Mam 11-latek i dalej 23.02.05, 03:32
            > Niektóre dzieci rosną szybciej, inne wolniej a jeszcze inne normalnie! Np.
            Mój
            > kolega ma 13 lat, 144 cm, ok 30kg a mądry jak cholerka, inny przykład.
            > koleżanka moja: 13 lat, 172 cm, ok 40kg. Czy to jest dziwne? Nie! On, zacznie
            > szybciej rosnąć potem, a ona za rok nie będzie już wcale rosnąć.
            Widziesz, niestety nie jest tak, ze trzeba poczekac is ie urosnie, bo po
            rozpoczeciu dojrzewania plciowego wcale niekoniecznie trzeba wiele urosnoac. I
            o ile mnie duzy wzrost nie martwi, przynajmniej u moich dzieci, ktore zawsze
            byly na granicy skali, to jednak nie chcialabym, zeby przez szybkie dojrzewanie
            ten wzrost zakonczyl sie na 145cm. Jeszcze w przypadku dziewczyny, to pol
            biedy, ale u chlopaka, to juz nieco gorzej. Moze w wieku 10 lat nie bedzie mial
            z powodu wzrostu problemow, ale pozniej - tak, szczegolnie jezeli bedzie
            wyjatkowo niskiego wzrostu.
            • grrrrw Re: Do Mam 11-latek i dalej 23.02.05, 10:22
              Jesli mój post wprowadzil zamieszanie, wyjasniam , ze nie mialam zamiaru
              straszyc ani siac paniki.

              Naprawde tak jest. Jesli rozwoj biustu, miesiaczka pojawia sie zanim
              dziewczynka przejdzie etap intensywnego wzrostu, jest to niepokojace . Lekarz
              na bilansach patrzy na te sprawy.
              A u chlopcow, to normalne, nie jest to niepokojace, ze urosna jadra, a dziecko
              wcale jeszcze nie rosnie, chlopak rosnie intensywnie srednio dwa lata poźniej
              niz dziewczeta, choc jego okres dojrzewania zaczal sie wczesniej, tylko
              niezauwazalnie dla otoczenia.
            • burza4 Re: Do Mam 11-latek i dalej 23.02.05, 10:25
              eeve, nie martw się, chłopcy jednak ruszają w górę trochę później i nie ma tu
              jakiejś ścisłej korelacji między okresem dojrzewania a tempem wzrostu. Np.
              bracia cioteczni córki bardzo długo byli niscy i zakompleksieni, ruszyli w górę
              dopiero koło 18- tego roku życia. Koledzy z klasy dopiero niedawno zaczęli
              podganiać, choć nie ma takiego, który by dorównywał mojej córce wzrostem.
              Większość do tej pory była o głowę niższa, z tym że moja córka ma 175 cm (14
              lat). "Dojrzała" około 11 -12 roku zycia i niestety nie zahamowało to wzrostu
              (notabene wychodzi na to, że dziewczynki dojrzewają teraz mniej więcej w tym
              wieku właśnie).
              • kina74 Re: Do Mam 11-latek i dalej 23.02.05, 15:20
                Burza, to chyba do mnie Twoja odpowiedź raczej powinna być zaadresowana, bo to
                ja jestem mamą niskiego chłopca. A tak gwoli wyjaśnienia: teraz już tak bardzo
                mnie to nie martwi, ponieważ dla spokoju swojego (no i dziecka oczywiście)
                odwiedziliśmy endokrynologa dziecięcego. Syn miał robione badania hormonalne, a
                także określany wiek kostny (na podstawie RTG nadgarstka). Ponieważ wszystkie
                badania wyszły w normie nie mamy innego wyjścia jak tylko spokojnie czekać, aż
                nadejdzie "jego chwila" rozwoju. Co nie zmienia faktu, że jako matka
                najnormalniej w świecie mimo wszystko nie mogę się tego momentu doczekać. Nie
                jest tak, że chodzę i jęczę na ten temat ciągle, ale chętnie czytam co inne
                mamy na tem temat sądzą.
                Co do chłopców, to rzeczywiście są w nieco gorszej sytuacji niż dziewczynki.
                Nie chodzi zresztą o ewentualną przyszłość, czyli kompleksy w stosunku do
                wyższych dziewczynek, ale przede wszystkim teraźniejszość, czyli fakt, że
                chłopiec o posturze mojego syna: czyli niski i szczupły jest niestety dużo
                częściej narażony na ewentualną agresję fizyczną. Łatwiej zaatakować przecież
                takiego mikruska niż chłopca o swojej posturze. Mam to szczęście, że moje
                dziecko jest bardzo inteligentne, radzi więc sobie słownie, nie jest uległy,
                nie ma mowy aby podporządkował się innym tylko z tego powodu że jest mniejszy.
                W klasie nie ma problemu, świetnie się uczy, jest koleżeński, więc raczej
                koledzy czują respekt przed jego ciętym językiem i w jakiś sposób pewnie
                podziwiają za poziom wiedzy jaki posiada. Inaczej sytuacja przestawia się poza
                klasą, tu jest już niestety różnie. I rzeczywiście w tym kontekście parę
                centymetrów więcej byłoby na wagę złota. smile Ponieważ chłopcy w naszych
                rodzinach (mojej i męża) fizycznie dojrzewają rzeczywiście później niż
                równieśnicy tak pewnie stanie się i z naszym synem. Oby smile))))
                • burza4 Re: Do Mam 11-latek i dalej 23.02.05, 16:09
                  doskonale cię rozumiem, bo pamiętam jak bracia cioteczni mojej córki mocno
                  przezywali ten niski wzrost - tym bardziej, że ona młodsza o 4 lata ich
                  przerastałasmile, szczególnie starszy był potwornie zakompleksiony na tym tle, ale
                  co zrobić? oboje rodzice tez niewysocy, małe było prawdopodobieństwo, że
                  wyrośnie na koszykarzasmile ruszył w górę dopiero około 17 roku życia. podobnie
                  było z równolatkiem mojej siostry - niski, mały, tez robili badania, wystrzelił
                  koło 18-tki i ma ponad 180 cm wzrostu.

                  Ja się z kolei martwiłam w drugą stronę - moja córka w 2 klasie była już prawie
                  mojego wzrostu, najwyższa w szkole i cierpiała, że nikt jej do tańca nie prosi,
                  bo koledzy jej spokojnie pod pachę wchodzilismile. A kupno odpowiednich butów dla
                  9-latki w rozmiarze 38 też nie było wtedy proste - bo albo fason damski, albo
                  na obcasach, teraz pól biedy, nawet Bartek robi większe numery, parę lat temu
                  był szalony problem... miałam cicha nadzieję, że przyhamuje ze wzrostem jak
                  zacznie miesiączkować, ale nic z tego, rosla dalej, choć najbardziej szalone
                  tempo istotnie nastapiło wsześniej - bywało że CAŁĄ garderobę zmianiałam 2 razy
                  do roku, a w butach dziecko zlośliwie w czasie wakacji przeskoczyło o 2 numerysmile
                • monhann2 Re: Do Mam 11-latek i dalej 23.02.05, 17:56
                  Moja corcia w marcu skonczy 12 lat a juz od roku miesiaczkuje. Ma 163 cm i wazy
                  ok 53 kg. Lekarz nie widzi w tym nic nadzwyczajnego. Dzieci rozwijaja sie o
                  wiele szybciej niz kiedys. Nie zapominajcie, ze to zalezy od jedzenia jakim
                  karmimy swoje dzieci. Wszystko niestety nafaszerowane jest hormonami i to sie
                  odbija na ich rozwoju. Nic na to nie poradzimy, no chyba, ze zaczniemy podawac
                  jedynie organiczne produkty.
                  • evee1 Re: Do Mam 11-latek i dalej 24.02.05, 01:53
                    Ja nie wiem czy to tylko te hormony. Moze to po prostu jakos i ilosc jedzenia,
                    ktore nasze dzieci maja do dyspozycji. Poprzednie pokolenia (srednio) tak
                    dobrze nie mialy. Zreszta ludzie w ogole sa coraz wyzsi, wystarczy spojrzec na
                    zbroje sprzed 300 lat (to jakies 12-15 pokolen) - wiekszosc to srednia 160cm,
                    a to byly zbroje mezczyzn w kwiecie wieku smile).
                • grrrrw Re: Do Mam 11-latek i dalej 24.02.05, 06:08
                  Warto pamietac, ze chlopiec kiedy odkrywa wielkie jadra i przy nich maly
                  czlonek moze zaczac sie martwic, ze cos z nim nie tak. A nie zawsze na
                  rodzinnym nauczyciel o tym wspomni. A czlonek urosnie ale w swoim czasie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka