Dodaj do ulubionych

od kiedy samo w domu

18.05.05, 09:35
Witam
mam takie pytanie raczej odnoszace sie do starszych dzieci. Jak myslicie
kiedy jest odpowiedni wiek zeby dziecko samo zostawic w domu, np zeby
wyskoczyc po bulki do osiedlowego sklepiku, albo do skrzynki na listy, itp...
Ja pamietam ze mialam jakies 5 lat kiedy moja mak=ma zostawila mnie sama w
domu. Oczywiscie zamykala drzwi i mialam przykazane zeby nikomu nie otwierac.
Ale teraz sa inne czasy, bardziej niebezpieczne. Czekam na wasze opinie i
doswiadczenia w tym wzgledzie.
antilop


Obserwuj wątek
    • aglesnik Re: od kiedy samo w domu 18.05.05, 12:05
      moja córka niedługo skonczy 8lat i dopiero od niedawna zostaje sama w domu. co
      prawda na 2,3godziny, ale zawsze coś/
      mieszkam w domu, mam sasiadke którą uprzedziłam za pierwszym razem, że ja
      zostawiam samą na jakiś czas, ale Zuza nie poszła do niej.
      chyba wszystko kwestią dziecka, moja córka to straszny tchórz i musiała
      dorosnąc do chęci odpoczynku od brata i mnie.
      pozdrawiam.ag.
      • asia9931 Re: od kiedy samo w domu 18.05.05, 21:20
        moja córka ma 6 lat i zostawiam ją samą np. gdy wychodzę do sklepu, ale to jest
        tylko ok. 15 minut. zakluczam ją w domu i ma powiedziane że gdyby ktoś pukał,
        ona ma udawać że jej nie ma. robi to - wiem bo sprawdzałam.
        • kama48 Re: od kiedy samo w domu 18.05.05, 23:37
          Dzieci są rózne i sytuacje życiowe (losowe), które zmuszają nas do określonych
          działań są różnesmile. Najlepiej więc nie uogólniać.

          Ja jedno swoje dziecko na krótko zostawiałam już od 3,5 lat (zamknięte na
          klucz), o drugie drżałam, kiedy musiało samo zostać mając lat 7. Nie ma reguły.
          Natomiast uważam, że jeżeli mając skończone 8 lat dziecko samo nie zostaje (bo
          my lub ono się boi), to coś nie jest w porządku.
          • antilop Re: od kiedy samo w domu 19.05.05, 12:39
            No właśnie a ja mam córkę 4 letnia i nie jestem przekonana ze powinnam ja
            zaczac zostawiac. Wasze posty mnie w tym utwierdzily! Dzieki i pozdrawiam
          • diagnosta7 Re: od kiedy samo w domu 19.05.05, 18:06
            kama48 napisała:
            > Natomiast uważam, że jeżeli mając skończone 8 lat dziecko samo nie zostaje (bo
            > my lub ono się boi), to coś nie jest w porządku.


            Tylko co i z kim jest nie w porzadku? Nie rozumiem tej wypowiedzi.
            • kama48 Re: od kiedy samo w domu 19.05.05, 22:44

              Wyjaśniam choć nie przekonuję, kazdy może mieć własne odczucia i zdanie na ten
              temat.

              diagnosta7 napisała:
              > Tylko co i z kim jest nie w porzadku? Nie rozumiem tej wypowiedzi.

              Jesli rodzice boją się normalnie rozwinietego i funcjonujacego 8-latka zostawić
              samego np na godzinę w domu to świadczy to o ich nadopiekuńczości.

              Jeśli boi się sam 8-latek - swiadczy o pewnych zaburzeniach emocjonalnych,
              rozwojowych (bez pejoratywnego wydźwieku!).

              A już zupełnie inna kwestia to zostawiene 2, 3 dzieciaków samych w domu bez
              opieki. Szczegolnie przy duzym temperamencie i zywiołowości może to skonczyć się
              tragicznie i też bym się obawiała.
              • diagnosta7 Re: od kiedy samo w domu 19.05.05, 23:19
                Teraz lepiej rozumiem, co mialas na mysli

                kama48 napisała:
                > Jesli rodzice boją się normalnie rozwinietego i funcjonujacego 8-latka
                zostawić
                > samego np na godzinę w domu to świadczy to o ich nadopiekuńczości.

                Ja bym to nazwala odpowiedzialnoscia.

                > Jeśli boi się sam 8-latek - swiadczy o pewnych zaburzeniach emocjonalnych,
                > rozwojowych (bez pejoratywnego wydźwieku!).

                Gdyby wszystkie leki dzieciece traktowac jako zaburzenie rozwojowe, to nasz
                swiat skladalby sie z samych zaburzonych. Jezeli tego typu lek nie jest
                powiazany z innymi problemami, to nie ma zadnych podstaw do twierdzenia,ze jest
                to jakas forma patologii rozwojowej.

                > A już zupełnie inna kwestia to zostawiene 2, 3 dzieciaków samych w domu bez
                > opieki. Szczegolnie przy duzym temperamencie i zywiołowości może to skonczyć
                si
                > ę
                > tragicznie i też bym się obawiała.

                Tym bardziej, jesli mamy pod opieka rowniez cudze dzieci.
                • kama48 Re: od kiedy samo w domu 20.05.05, 10:24
                  > Ja bym to nazwala odpowiedzialnoscia.

                  Nie podejmuję sie dociekać granicy pomiędzy nadopiekunczoscią a
                  odpowiedzialnoscią smile

                  Na razie zmuszona jestem słuchać wywodów babć, że ODPOWIEDZIALNOŚĆ za zdrowie
                  dziecka nakazuje im:
                  - biegac za wnuczką z jedzeniem, bo taka chudzina
                  - ciagle ostrzegać, że może się przewrocić jezdżąc na rowerze, a bieganie i
                  skakanie to w ogole pierwszy krok do tragedii.

                  No, coż, zycie w ogole jest niebezpieczne (sama odczułam spadając ze schodów , a
                  mimo to dalej ciągle po nich chodzę).
                  Przywykłam do tego, że widocznie jestem nieodpowiedzialną matką, ale uważam, ze
                  "gdyby kozka nie skakała (sama w domu nie zostawała) to by smutne zycie miała"

                  > Gdyby wszystkie leki dzieciece traktowac jako zaburzenie rozwojowe, to nasz
                  > swiat skladalby sie z samych zaburzonych.

                  Nie potrafię znaleźc innego krotkiego okreslenia, które oddawałoby sens mojej
                  wypowiedzi, a nie kojarzyłoby nam się negatywnie z oceną. Powiem tak, niektore
                  dzieci wymagają innego traktowania, podejscia, nalozonych wymagań niz przeciętny
                  ich rowiesnik. Pocieszajace, że z wiekiem większość dorównuje do reszty.
    • eleanorrigby Re: od kiedy samo w domu 19.05.05, 20:22
      W USA dziecko może zostać samo w domu dopiero,jak skończy 10 lat.Wcześniej jest
      to zabronione prawem!Czy nasze dzieci szybciej dojrzewają,niż amerykańskie?
      Widuję bawiące się same pod blokiem 4 latki,pewnie i 3 latka można zamknąć
      samego,ale według mnie to świadczy tylko o nieodpowiedzialności rodziców.
      Aby samo mogło zostawać w domu dziecko musi być w takim wieku,żeby potrafiło
      sobie poradzić kiedy coś się stanie-zabraknie prądu,skaleczy się,zrobi mu się
      niedobrze,zakrztusi się,zachce mu się pić i spróbuje samo zagotować wodę na
      herbatę,otworzy okno itp.itd.-takich sytuacji może być całe mnóstwo,nie musi to
      być od razu włamywacz czy oszust pukający do drzwi.
      Często się potem słyszy zrozpaczonych rodziców mówiących "ale przecież on
      nigdy....kto mógł przewidzieć...".Dorośli są od tego,żeby przewidywać
      eleanorrigby
      • roseanne Re: od kiedy samo w domu 19.05.05, 20:51
        w kanadzie ten wiek to 12 lat, w 6 klasie dzieci maja kurs pierwszej pomocy i po
        ukonczeniu go moga byc opiekunkami dla mlodszych dzieci - babysitters

        pomiedzy 10 a 12 nie mozna zostawic dluzej niz na dwie godziny

        teraz jestem w USA< teoretycznie moge juz oboje dzieci zostawic same na jakis
        czas, ale boje sie, ze im cos do glowy strzeli i dopiero bedzie

        nie zostaja same na dluzej niz pol godziny
        • diagnosta7 Re: od kiedy samo w domu 19.05.05, 22:24
          Dzieki za te wypowiedzi.Nie chcialam wczesniej pisac o prawie innych krajow, bo
          czesto to budzi sprzeciw, bo "przeciez jestesmy w Polsce".W niektorych stanach
          USA granica wieku to 14 lat, w Anglii dziecko ponizej 12 roku zycia nie moze
          byc samo na ulicy. Prawo nie wzielo sie znikad i ma swoje uzasadnienie w
          dramatycznych doswiadczeniach rodzicow.Nie znaczy to,ze mozemy nasze dzieci
          uchronic przed kazdym zagrozeniem, ale mysle,ze dopoki sa dziecmi nalezy je
          traktowac jak dzieci.
          • polka1 Re: od kiedy samo w domu 19.05.05, 23:52
            diagnosta7 napisała:
            > w Anglii dziecko ponizej 12 roku zycia nie moze
            > byc samo na ulicy.

            To w takim razie każde dziecko do 12. roku życia jest tam odprowadzane do
            szkoły i przyprowadzane do domu?? Trudno mi sobie to wyobrazić...
            • diagnosta7 Re: od kiedy samo w domu 20.05.05, 00:13
              Skrot to byl. Dzieci brytyjskie namietnie spedzaja czas wolny grajac w pilke,
              wlasnie na ulicy. Do szkoly i ze szkoly chodza same za pisemna zgoda rodzicow,
              lub dojezdzaja szkolnym autobusem.W domu moga zostawac same od 12 roku zycia.
            • evee1 Re: od kiedy samo w domu 20.05.05, 02:54
              > To w takim razie każde dziecko do 12. roku życia jest tam odprowadzane do
              > szkoły i przyprowadzane do domu?? Trudno mi sobie to wyobrazić...
              W zasadzie tak, czesto z logistycznego punktu widzenia, bo szkola jest tak
              daleko, ze czesto same nie dojda smile).
              Ja zawsze tak sobie organizuje wyjscia, zalatwianie spraw, ze albo robi to ktos
              za mnie (ale na ogol nie ma kto), albo robie to razem z dziecmi. Zajmie mi to
              troche dluzej, trudno. I nie przesadzajmy, ze zostawianie dziecka samego w domu
              od powiedzmy 10 czy 12 lat, zamiast od pieciu zrobi z niego kaleke.
              Ja mam oczywiscie skrzywione widzenie smile), bo tez nie mieszkam w Polsce i
              dzieci samych nie puszczam, ani nie zostawiam w domu. Ja swoje dzieci znam i
              wiem, ze sa odpowiedzialne, ale czasami im glupi pomysl moze strzelic do glowy.
              Bardzo "lubie" tez argument, ze dziecko pod zadnym pozorem ma nie otwierac
              obcym. A wystarczy wyobrazic sobie taka sytuacje. Wybucha pozar w bloku,
              przyjezdza straz pozarna, chodza po mieszkaniach, pukaja do drzwi, szukaja
              ludzi, ale malutka dziewczynka nie otworzy przeciez dzrzwi i siedzi cichutko,
              bo jej mamusia powiedziala, zeby absolutnie nikomu nie otwierac. A mamusia
              jeszcze w sklepie za rogiem i o pozarze nie ma zielonego pojecia.
              Jest takie powiedzenie w jezyku angielskim "better safe, than sorry", co
              oznacza, ze lepiej zapobiegac, niz potem zalowac.
              • polka1 Re: od kiedy samo w domu 20.05.05, 10:13
                Jak ktoś nie pracuje, to może sobie pozwolić na przyprowadzanie i odprowadzanie
                dziecka i bycie z nim w domu przez cały czas, aż do skończenia 12 r.ż. Chyba,
                że dzieci w innych krajach mają tyle lekcji lub siedzą w szkole w jakiejś
                świetlicy aż do czasu kiedy jeden z rodziców skończy pracę. A może trzeba
                wynajmować opiekunkę do 10-12-latka żeby z nim siedziała w domu po szkole?
                • roseanne Re: od kiedy samo w domu 20.05.05, 16:12
                  zarowno w ontario, jak i teraz w New Jersey dzieci dowozone sa autobusami
                  szkolnymi w obie strony
                  lekcje najczesciej trwaja od 9 do 3 niezaleznie od dnia tygodnia ( pon- pt)
                  najczesciej trzeba dolozyc dodatkowe 30 minut na dojazd
                • diagnosta7 Re: od kiedy samo w domu 20.05.05, 17:04
                  polka1 napisała:

                  > Jak ktoś nie pracuje, to może sobie pozwolić na przyprowadzanie i
                  odprowadzanie
                  >
                  > dziecka i bycie z nim w domu przez cały czas, aż do skończenia 12 r.ż. Chyba,
                  > że dzieci w innych krajach mają tyle lekcji lub siedzą w szkole w jakiejś
                  > świetlicy aż do czasu kiedy jeden z rodziców skończy pracę. A może trzeba
                  > wynajmować opiekunkę do 10-12-latka żeby z nim siedziała w domu po szkole?

                  Czesciowo zalatwia to swietlica oraz "poszkolne" zajecia sportowe.Rzeczywiscie
                  bywa,ze wynajmuja opiekunki, ale raczej do grupy dzieci.Doskonale zorganizowana
                  jest samopomoc rodzicow.Mamy niepracujace odbieraja dzieci znajomych, zajmuja
                  sie nimi np. w wolne od szkoly dni, reszta sie rewanzuje w weekendy.Ojcowie,
                  ktorzy maja "nienormowany czas pracy" sa bardzo aktywni.Lekcje koncza sie
                  wszedzie o tej samej porze, wiec rodzice-nauczyciele zwykle tez sa do
                  dyspozycji.




                  --------------------------------------------------------------------------------
              • kama48 Re: od kiedy samo w domu 20.05.05, 10:42
                evee1 napisała:
                >A wystarczy wyobrazic sobie taka sytuacje. Wybucha pozar w bloku,
                > przyjezdza straz pozarna,

                czasmi lepiej wyłączyć wyobraźnięsmile
                W przeciwnym wypadku zdroworozsądkowo patrząc na ilość czekających na nas
                zagrożeń wypadałoby ... zrezygnować z zycia
                • evee1 Re: od kiedy samo w domu 23.05.05, 03:07
                  Oczywiscie, ze lepiej nie wyobrazac sobie za wiele, ale w tym akurat przypadku
                  zabranie za soba czterolatki do sklepu nie jest chyba az tak heroicznym
                  wysilkiem, zeby warto bylo ryzykowa jej bezpieczenstwo. Oczywicie kazdy
                  podejmuje swoje decyzje i musi liczyc sie z ich rezultatem. Jezeli ktos
                  chce zostawiac male dziecko w domu samo - jego dziecko, jego sprawa. Jak
                  narazie ja nie widze negatywnych skutkow nie zostawiania swoich.
                  A ja po prostu czasmi nie patrze na to co moje dzieci wyprawiaja na placu
                  zabaw smile).
    • cruella Re: od kiedy samo w domu 23.05.05, 10:48
      Moi chłopcy mają teraz 13 i 8 lat.

      Starszy zostawał sam, gdy miał 7-8 lat na ok. 0.5-1h, bardzo sporadycznie, gdy
      ja jechałam na zakupy z małym. Od zawsze był bardzo odpowiedzialny i
      wiedziałam, że nic głupiego do głowy mu nie wpadnie.

      Młodszy nie jest już taki spokojny. Sam zostaje dopiero od niedawna, może od
      roku ale też tylko na parę minut.

      Razem zostawiam ich na dłużej, na ok. 2-3 h, przy czym mniej więcej co pół
      godziny lub godzinę dzwonię do domu i pytam, czy wszystko w porządku. Na dłużej
      niż przysłowiowe 5 minut zostawiam ich sporadycznie (1-2 razy w mies.).

      Dzieciom ufam, nie ufam tym osobom, które będą starały się dostać do mieszkania
      w tym czasie. A taki przypadek znam, gdy włamano się do mieszkania nie wiedząc,
      że w środku są dzieci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka