Gość: ewa25 IP: *.chello.pl 24.09.02, 21:36 kiedy pujsc z dorastajaca 13-latka po kupno biustonosza. W smyku widzalam taki pierwszy stanik firmy key - czy warto go kupic ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kathy38 Re: pierwszy biustonosz 25.09.02, 08:20 Wg mnie dla 13-latki biustonosz to sprawa prestiżu bardziej niż faktycznej potrzeby noszenia. I tak uważam, że późno się zastanawiasz, u mojej córki w klasie dziewczynki pierwsze biustonosze nosiły już w czwartej klasie, biustonosze lub topiki, które jeszcze nic nie zasłaniały ale pochwalić przed koleżankami można się było. A jesli chodzi o staniki firmy Key dla nastolatek, moja córka nigdy by go nie załozyła bo ma on po lewej stronie szew, który moze drażnić ciało a zwłaszcza brodawkę piersi. Zwróć uwagę na wykończenie, może lepiej poszukać takiego bezszwowego o małym rozmiarze. Wybór biustonoszy jest naprawde duzy. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dilena Re: do kathy 02.10.02, 18:20 kathy, to, że ty w wieku lat 13 byłaś płaska jak deska, nie znaczy, że inne dziewczynki też Odpowiedz Link Zgłoś
kathy38 Re: do dileny 03.10.02, 10:08 A z której części mojego postu wysnułaś taki wniosek? To, że dziewczynka ma piersi nie oznacza od razu że musi nosic biustonosz - poza przypadkami naprawdę dużego biustu. Biustonosz dla dziewczynki oznacza krok w dorosłość, niejako pasowanie na kobietę, jest więc bardziej sprawą psychiczną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: pierwszy biustonosz IP: *.uznam.net.pl / 192.168.5.* 25.09.02, 18:39 To zalezy czy jest juz co w ten biustonosz wsadzic. Jesli nie to po co go kupowac to tylko wyrabia proznosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo Re: pierwszy biustonosz IP: 209.226.65.* 25.09.02, 19:14 Gość portalu: sara napisał(a): > To zalezy czy jest juz co w ten biustonosz wsadzic. Jesli nie to po co go > kupowac to tylko wyrabia proznosc. i tak. i nie. wszystko zalezy, czego chcesz mloda osobe nauczyc. jezeli spedzisz z nia czas dobierajac odpowiedni biustonosz (chocby i na owo "nic"), to mozesz ja nauczyc wybierania bielizny, pokazac rozne modele itd. przy okazji rowniez uczysz ja np. prania bielizny, dbania o higienie itd. to jest kolejna dobra okazja by o tym pogadac z corka, podpowiedziec jej jak sie pozbywac plam z roznych substancji na bieliznie, wypytac ja o to, co jest modne w jej szkole. a co do proznosci to bo ja wiem... mloda dziewczyna powinna byc pewna swoich urokow i walorow. jesli biustonosz moze jej w tym pomoc, to czemu nie? to jest jednak okropny czas - bycie nastolatka (pierwsza miesiaczka, pryszcze, grube kostki albo za dlugie rece, przetluszczajace sie wlosy, zmiany nastrojow - znamy to, prawda?) i jezeli mozna jakos pomoc swojej corce by przeszla przez ten czas w miare slonecznie i akceptujac siebie, to czemu nie dac jej szansy poprobowania i biustonosza? chocby i tych pare miesiecy wczesniej niz bedzie naprawde potrzebowala? moja nastolatka (dzis juz 18 lat) od zawsze preferowala wylacznie bielizne kelvin klein - bardzo duza oferta dla tych, co jeszcze prawie nic Odpowiedz Link Zgłoś
joszka Re: pierwszy biustonosz 04.10.02, 21:55 dodo, wyjelas mi z ust..a raczej z klawiszy, heh, zwlaszcza o "przyjemnosciach" bycia nastolatka. Dodalabym jeszcze, ze bardzo wazne dla takiej dorastajacej kobitki, ze mama docenia jej kobiecosc, takie "babskie sekrety" a co do samych stanikow, to zapomnij o koronkach, szwach i ozdobkach- delikatna prosta bawelna, inaczej bedzie placz. Moja "baba" potrzebowala stanik jak miala 10 lat i naprawde nie ma zadnej reguly kto i kiedy zaczyna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: redd Re: pierwszy biustonosz IP: *.pl 05.10.02, 01:09 Gość portalu: sara napisał(a): > To zalezy czy jest juz co w ten biustonosz wsadzic. Jesli nie to po co go > kupowac to tylko wyrabia proznosc. Sorry, ale na kompletne "nic" nie da się dopasować stanika, ale jeżeli "coś" zaczyna być widoczne wcześniej niż u rówieśniczek, to wiem z własnego doświadczenia, że ignorowanie tego może być prawdziwą tragedią. W wieku 11-tu lat dziewczynki są bardziej rozwinięte niż chłopcy, wśród których regułą jest raczej zwracanie uwagi na te sprawy w sposób dość prymitywny i delikatnie mówiąc żenujący dla "obiektu". Tak więc ja w piątej klasie podstawówki w najgorsze upały nosiłam stanik + koszulkę + bluzkę, bo wstydziłam się tego, co już mam, a koleżanki nie. I wiem, że będę dokładnie obserwować moje córki i kupię stanik, wspomogę rozmową itd..., wtedy, gdy uznam za stosowne, albo wcześniej, bo posiadanie biustonosza (czytaj: biustu) nie zawsze oznacza powód do chwały, a czasem jest źródłem prawdziwego stresu i powodu do kompleksów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ginny Re: pierwszy biustonosz IP: *.net.bialystok.pl / *.net.bialystok.pl 11.10.02, 22:06 Gość portalu: redd napisał(a): posiadanie biustonosza (czytaj: biustu) nie zawsze oznacza powód > do chwały, a czasem jest źródłem prawdziwego stresu i powodu do kompleksów. Przypomniało mi się, jak chyba w VII klasie podsłuchałam rozmowę kolegów o tym, że ma największe piersi w klasie. Było mi głupio. A pierwszy stanik też był koniecznościa, a nie powodem do dumy- miałam biust szybciej niż reszta dziewczyn w klasie, co nie było miłe. Odpowiedz Link Zgłoś
dilena Re: pierwszy biustonosz 05.10.02, 11:21 próżność! nawet jeśli nosi, mimo że nie ma jeszcze takiej potrzeby, czyli raczej top a nie biustonosz, to jaka tu próżność no chyba że matka nawbijała córce do głowy, że kobieta jest warta tyle, co jej biust, a im większy czy ładniejszy, to ona więcej warta biustonosz to nie ozdoba, biustonosz nosi biust, gdzie tu próżność Odpowiedz Link Zgłoś
rubeus Re: pierwszy biustonosz 05.03.03, 16:27 czy checi wynikajace z bycia modna i czucia sie dorosla to cos zlego ? Odpowiedz Link Zgłoś