Dodaj do ulubionych

Jąkanie się

29.09.02, 16:21
Mój syn (3,5 roku), gdy poszedł do przedszkola zaczął się jąkać. Wcześniej
mówił płynnie, nigdy się nie zacinał, a teraz , choć w przedszkolu nie był
już ponad 3 tygodnie (ciągle przeziębiony), jąkanie nie ustało, a nawet chyba
się nasila. Czasami nawet nie może powiedzieć pojedynczego wyrazu. Staram się
go nie poprawiać, nie poganiać, ani w ogóle nie zwracać uwagi na jego
jąkanie, ale trochę się martwię. Nie wiem, czy jeszcze poczekać, może samo
minie, czy może już skontaktować się z logopedą...
Obserwuj wątek
    • Gość: Mała M. Re: Jąkanie się IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 29.09.02, 19:15
      Małgosik, Twój synek prawdopodobnie przeżył bardzo silne emocje w ostatnim
      czasie (pójście do przedszkola? inne dzieci? jakaś agresja? osamotnienie?
      bezradność? koniec świata?) i dlatego zaczął się jąkać. Na Twoim miejscu mocno
      i często przytulałabym dziecko, żeby poczuło, jak bardzo nadal je kochasz.
      Dobrze robisz, nie zwracając mu uwagi,że źle mówi. Wydaje mi się, że należałoby
      skupić się na przywróceniu mu jakiejś równowagi, która najwyraźniej została
      zachwiana, tzn. spędzać z dzieckiem dużo czasu i dużo mu czytać - oraz
      rozmawiać. To bardzo ważne.
      Pozdrawiam serdecznie.
      • Gość: caro Re: Jąkanie się IP: *.akk.net.pl 30.09.02, 09:50
        Mój syn, kiedy miał 2 latka i został odstawiony od piersi(wyjechałam na trzy
        dni, żeby zejść mu z oczu) też zaczął się jąkać. Też nie mógł powiedzieć
        jednego zdania poprawnie. To był dla mnie szok. Jedynym wyjściem było dać mu
        znowu cycusia. Potem po kilku miesiącach stopniowo odstawiłam go od piersi. W
        przypadku przedszkola sprawa jest trudniejsza, bo musiałabyś zrezygnować z
        posyłania go tam. A może masz dobrego pediatrę, który coś doradzi, bo to chyba
        psychikę a nie wymowę trzeba wspomóc.Pozdrawiam.
    • Gość: mamusia Re: Jąkanie się IP: *.proxy.aol.com 30.09.02, 11:13
      moja jaka sie od 3 miesiecy, miala wtedy 3 latka, stanowisko mojego pediatry:
      BRON BOZE DO LOGOPEDY !
      to jest tzw fizjologiczne jakanie sie malych dzieci - dopiero jak zwrocisz
      uwage malca na problem, to moze sie zaciac. zwroc uwage, ze twoj synek (jestem
      pewna) nie ma typowych objawowo prawdziwego jakania - nie wysila sie (ruchy
      glowa, broda) zeby "wypchnac" dane slowo, nie zauwaza swoich trudnosci.

      to ma ok. 70% dzieci w wieku przedszkolnym, mija samo, dopiero po 6 miesiacach
      mozna malego "ostroznie" pokazac logopedzie.
      ma mniej wspolnego ze stresem, wiecej z naglym skokiem w rozwoju - wtedy
      bardzo precyzyjna motoryka odp. za mowe nie nadaza za powiekszonym zasobem
      slownictwa : to sa dwa rozne obszary w mozgu i polaczenia miedzy nimi dopero
      musza powstac. te dzieci szybciej mysla niz potrafia wyartykulowac.
      podniecenie, zmeczenie etc moze tylko chwilowo nasilic zjawisko. bedziesz przez
      najblizsze tygodnie/miesiace obserwowac okres nasilen i uspokojen zjawiska.

      moja mala zaczela sie jakac w momencie, jak zaczela mowic zdaniami (podrzednie)
      zlozonymi (to podobno kamien milowy). twoj synek przez kontakt ze starszymi
      dziecmi w przedszkolu tez musial "urosnac" komunikacyjnie. potem przyjechala
      do nas moja mama i mala MUSIALA mowic po polsku - byl dzien, ze nie wydukala
      ani jednego zdania.

      powtarzam : odroznienie od prawdziwego jakania to wysilek, zeby dane
      slowo "wypchnac". jesli tak nie jest (a pewnie nie) to badz cierpliwa,
      interesuj sie ty (powiedz ciociom etc) CO maly mowi, a nie jak mowi. pozdrawiam


      • malgosik Re: Jąkanie się 01.10.02, 13:54
        Faktycznie nie zauwazyłam, żeby się przy tym wysilał i pewnie to tylko ja
        zauwazyłam, że się jąka, mojemu synkowi to w niczym nie przeszkadza, tzn. nie
        zrobił się np. mniej gadatliwy przez to, że się zacina, gada jak najęty.
        Również zaobserwowałam nasilenia i uspokojenia zjawiska, niedawno prawie się
        już nie zacinał, potem znowu zaczął bardziej i to mnie właśnie skłoniło to
        napisania tego listu, bo wczesniej myślałam, że mu już przechodzi. On jest
        wielkim pieszczochem, więc bardzo lubi się przytulać, przytulamy się więc,
        czytamy książeczki, ostatnio ciągle "Kacperiadę"... Z przedszkolem dalismy
        sobie na razie spokój, bo i tak są chłopaki ciągle przeziębieni, a drugi z
        moich wspaniałych synów na przedszkole zareagował robieniem kupy w majtki, co
        nie zdarzało mu się juz od ponad roku, a teraz reguralnie...
        Dzieki za listy, uspokoiłam się nieco.
        • Gość: mamusia Re: Jąkanie się IP: *.proxy.aol.com 02.10.02, 10:07
          uspokoj sie zupelnie a nie tylko "nieco". to co opisujesz jest typowe i nie
          wynika z "szoku" przedszkolnego. mozesz troche przyspieszyc powstawanie tych
          koniecznych polaczen nerwowych czytajac razem z nim duzo wierszykow i duzo
          spiewajac. "zadany" rytm zostanie zapamietany wlasnie jako pewna sciezka
          polaczen nerwowych w mozgu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka