Nie wiem, czy diagnoza na odleglosc ma sens, ale moze bedziesz mogl podac mi
kierunek poszukiwan i dalszych dzialan. Bardzo prosze Cie o pomoc.
PRZEPRASZAM, ale to bedzie dluzszy wywod

Niepokoja mnie dwie rzeczy u synka
1. Bartek ma krzywe zebra - lewe zebro mniej wiecej na wysokosci serca jest
zapadniete. Pierwsze diagnozy szly w kierunku slabych miesni brzucha (B. byl
rehabilitowany Vojta, poniewaz zaciskal piastki, ukladal sie w literke C,
mial napiete gorne misnie tulowia, mial rozlany brzuszek, nie lubil lezec na
brzuszku, mial problemy z prawidlowym podciaganiem ciala do siadania, kiedy
stal wypychal miednice do przodu, co powodowalo zle ustawienie nog itp.).
No, wiec cwiczylismy(i wyprowadzilismy synka z powyzszych), niestety nadal
pozostaje kwestia brzuszka (a wlasciwie tych zeber) i nieprawidlowego
ustawienia miednicy (Bartek stawia stopy, glownie lewa do wewnatrz, a kiedy
biega zahacza prawa nozka o lewa i bach na ziemie; zawsze przy tym zdziera
jedno, lewe kolano).
Vojta nie wchodzi juz w gre, bo B. strasznie reaguje na te cwiczenia
psychicznie, poza tym jest juz tak silnym chlopcem, ze ja nie daje rady
cwiczyc z nim w domu. Staramy sie wprowadzac wszelkie mozliwe dzialania
fizyczne tzw. ogolnorozwojowe.
Aha, w obawie, ze to zebro to moze byc sprawa krzywicy, zrobilismy
odpowiednie badania - zadnej krzywicy nie stwierdzono (nie ma brakow wit. D w
organizmie). Wiec niby wszystko jest ok, i kolejni lekarze (przy okazji
rutynowych wizyt kontrolnych nie dostrzegaja nic niepokojacego w takim
ksztalcie zeber),ale co dalej? czy synek "z tego wyrosnie"?, tzn. czy kosci
rosnac moga przybrac jeszcze wlasciwy ksztalt, czy, jesli juz sa zapadniete,
to tak juz zostanie?? Co moge jeszcze zrobic, aby facet byl piekny i zdrowy
(bo to przeciez zebra, ktore moga uciskac serce).
2. I drugi problem:
kiedy synek mial 10 miesiecy podczas kapieli wyczulam u niego na szyi
malutkie grudki (takie kuleczki wielkosci polowy ziarnka groszku). Wykonane
badania - krwi, palpacyjne i usg niczego nie wykazaly. Wezly chlonne czyste i
prawidlowe. Pojawily sie dwie diagnozy - jedna, ze te kuleczki to troche
powiekszone wezly po jakims przeziebieniu, druga, ze synek jest tak chudy
(obecnie 85 cm wzrostu i 12 kg wagi, ma 20,5 miesiaca) ze wlasnie wezly
chlonne tak u niego sa widoczne.
Przyjelismy takie tlumaczenie, tym bardziej, ze badania sa ok.
Ale, niedawno, kiedy mylam synkowi zabki wyczulam takie zgrubienie (kulka
wielkosci polowy ziarnka groszku) w prawym policzku na wysokosci zuchwy. I to
mnie bardzo niepokoi, bo tam (chyba) wezlow chlonnych juz nie ma. Wiec skad
to tam moze byc, i jak to sprawdzac?
Bo wedlug lekarza nadal wszystko jest w porzadku.
Bartek takie kulki nadal ma w szyi, a takze w pachwinach.
Doki, przepraszam, ze obarczam Cie taaaaakim dlugasnym problemem, ale nie
wiem juz czy mam szukac dalej, czy nie trzeba, co to jest i gdzie szukac
informacji. W ktora strone isc.
Bardzo dziekuje za info.
POZDRAWIAM, paula