Dodaj do ulubionych

Smieszne pytanie (7. dziecko!)

IP: *.man.polbox.pl 18.11.02, 11:42
Witam Szanownych Forumowiczow

Chcialem poprosic o dobra rade, choc, prawde mowiac, nie bardzo wierze, by
taka istniala w mojej sprawie.

Mam 46 lat, zona 44, mamy 6 dzieci w wieku od 3 do 21 lat. Bardzo chcielismy
miec siodme, ale nie decydowalismy sie ze wzgledu na zly stan zdrowia zony.
No i teraz jakos tak wyszlo, ze mimo naszego "niedecydowania sie" zona jest w
ciazy.
Naszym problemem jest teraz: JAK TO POWIEDZIC DZIECIOM, zeby nie zaczely
mowic, ze ojca trzeba wykastrowac wink
Co prawda, relacje miedzy dzicmi sa bardzo dobre i zadne kolejne nigdy nie
odczulo ze strony starszych, ze jest konkurentem do dobr materialnych
(ktorych nie mamy za duzo), ale nie przeszkadza to najstarszym "oficjalnie"
glosic, ze miec tyle dzieci - to glupota.

Moze ktos z Panstwa slyszal o podobnym problemie - bylbym zobowiazany za
ewentualna podpowiedz.

Serdecznie pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: k Re: Smieszne pytanie (7. dziecko!) IP: *.dsl.siol.net 18.11.02, 14:57
      troche duzo i nie za ciasno wam?
      Napisze od siebie,gdybym widziala taka rodzine to powiedzialabym o tej
      kastracjii i zeby sobie miedzy drzwi wsadzic a kobiete do lekarza na podszycie
      jajowodow.
      Ale-to wasza decyzja i jesli wam jest z nia dobrze,nie nalezy z tego
      rezygnowac.Skoro juz jest 6-ro na swiecie,kolejne jak przychodzily tez byly
      niespodzianka dla pozostalych.Moze pomyslcie co mowiliscie do tej pory?
      Dlaczego owijac,normalne jest ze dzieci wiedza skad sie biora dzieci wiec
      powiedzcie im otwarcie.
      • Gość: paula Re: Smieszne pytanie (7. dziecko!) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.02, 15:19
        Troche mi sie nie spodobal poczatek postu K, odnioslam wrazenie, ze tylko jedno
        lub dwoje dzieci to "norma". Po co sobie wsadzac miedzy drzwi, albo podwiazywac
        sie, jesli ktos moze chciec miec duza rodzine????????
        A co do pytania OldMana - powiedzialabym po prostu - bedziemy mieli dziecko! A
        teksty dzieci w stylu "to glupota" trzeba krotko ucinac - to Wasza rodzina,
        Wasze dzieci i Wasze prawo miec ich wlasnie tyle. "Oburzonym" mozecie
        zaproponowac, iz moga nie miec dzieci wcale, jesli jest ich za duzo.
        Dzieci macie duze - nie ma co tlumaczyc, wyjasniac, opisywac zaistnialej
        sytuacji. Kolejne dziecko to Wasza decyzja!!!
        Pozdrawiam cieplosmile
        CZESC
    • Gość: Ola Re: Smieszne pytanie (7. dziecko!) IP: gw:* / 192.168.115.* 18.11.02, 16:53
      Prawdę mówiąc nie chce mi się wierzyć w prawdziwość tego postu. Czy ktoś
      dzisiaj bardzo chce mieć siódme dziecko???!!! Czy kogoś dzisiaj na to stać? To
      chyba jakiś żart. A ile zarabiacie? Ile macie pokoi? Jak można normalnie żyć w
      dzisiejszych czasach mając tyle dzieci, chyba trzeba być miliarderem.
      • Gość: OldMan Re: Smieszne pytanie (7. dziecko!) IP: *.man.polbox.pl 18.11.02, 17:22
        Gość portalu: Ola napisał(a):

        > Prawdę mówiąc nie chce mi się wierzyć w prawdziwość tego postu. Czy ktoś
        > dzisiaj bardzo chce mieć siódme dziecko???!!! Czy kogoś dzisiaj na to stać?
        To
        > chyba jakiś żart. A ile zarabiacie? Ile macie pokoi? Jak można normalnie żyć
        w
        > dzisiejszych czasach mając tyle dzieci, chyba trzeba być miliarderem.


        Post jest prawdziwy. Zawsze istnieje norma i istnieja odstepstwa - w kazdych
        czasach. Nie wydaje mi sie, zeby dzisiejsza norma (jedno, najwyzej dwoje
        dzieci) byla jedyna sluszna ("i w Polsce z tym nie jestem sam..."). Zarabiam
        tylko ja - dzialalnosc gospodarcza, ok 5 tys minus ZUS i podatek. Trzy
        zdecydowanie male pokoje w blokach. Nie to jest najwazniejsze.
        • Gość: k Re: Smieszne pytanie (7. dziecko!) IP: *.dsl.siol.net 18.11.02, 17:32
          to znow sie wypowiem-ze odwazni jestescie.
          ja mam duzy dom i prawdziwe warunki finansowe,ale dwoje dzieci to dla mnie
          szczyt marzen.
          Moja poprzednia wypowiedz nie byla zlosliwa,to tylko moje spostrzezenia.Nikomu
          nie narzucam tego samego zdania a do wlasnego ma prowo.Nigdy bym nie
          powiedziala tego komus w oczy ,ale na pewno przy kawie z kolezanka troche
          bysmy poplotkowaly.
          decyzja nie nalezy do mnie ,ja juz zadecydowalam.

          pozdrawiam
          • Gość: anma Re: Smieszne pytanie (7. dziecko!) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.11.02, 19:55
            A ja jestem pełna podziwu i szacunku dla ludzi, którzy świadomie decydują się
            na większą liczbę dzieci. Pomijam tu bezmyślne i nieodpowiedzialne płodzenie
            kolejnych dzieci w rodzinach patologicznych i w biedzie. To inny temat. Ale
            jeśli warunki pozwalają na godziwe życie (to nie koniecznie musi oznaczać
            zamożność) to jestem jak najbardziej za. Sama zawsze marzyłam o trójce dzieci
            (a mój mąż nawet o piątce) i w warunkach jakie mamy pewnie byśmy tę trójkę
            mieli, gdyby natura nie zażartowała sobie z nas w tym względzie. Z przyczyn od
            nas niezaleznych nasz synek pewnie już zostanie jedynakiem, ale to nie nasz
            wybór ale konieczność. Oczywiście nikt nie moze decydować za innych czy
            powinni mieć jedno, dwoje, czy siedmioro dzieci. To decyzja rodziców i tylko
            ich, bo oni ponoszą odpowiedzialność za wychowanie swoich dzieci. I uważam ze
            nikt nie ma prawa mówić, ze lepiej mieć jedno dziecko czy pięcioro. I nikt nie
            ma prawa naśmiewać się z decyzji w tym względzie. Co jest śmiesznego w
            rodzinie z siedmiorgiem dzieci? Bo jakoś nie moge się dopatrzeć tej
            śmieszności. Znam osobiście dwie rodziny wielodzietne, jedna z pięciorgiem,
            druga z siedmiorgiem dzieci. Oba małżeństwa, rodzice tych dzieci są osobami z
            wyższym wykształceniem (jedna nawet z tytułem doktora) a więc chyba nie można
            ich posądzać o nieświadomość w kwesti "skąd się biorą dzieci". W obu tych
            rodzinach dzieci przychodziły na świat co kilka lat więc róznica wieku między
            najmłodszym a najstarwszym jest spora. Ale tylko pozazdrościć wzajemnego
            szacunku i atmosfery w tych rodzinach.
            Nie jestem za tym ze wszyscy powinni mieć dużo dzieci, ale nie podoba mi się
            naśmiewanie, politowanie, ironia i inne tego rodzaju zachowania. Może oni tak
            wyobrażaja sobie rodzinę i nic nam do tego.
    • gulnara1 Re: Smieszne pytanie (7. dziecko!) 18.11.02, 20:42
      Witaj OldMan i gratulacje !
      najwazniejsze, zebyscie Wy byli zadowoleni, a zona i male zdrowe. Nie wiem jak
      sie reaguje na "kinder-niespodzianke" w wieku 21 lat (co tu duzo mowic -
      czlowiek jest wtedy samolubem, a na dodatek uwaza, ze wszystkie rozumy
      pozjadal), ale mysle, ze wszystko sie dobrze ulozy. Fajnie jest miec duzo
      rodzenstwa - ja sama mam jednego brata, ktory sie urodzil 12 lat po mnie na
      moje wyrazne zyczenie smile))Nie powiem - braciszek nie raz dzialal mi na nerwy i
      nie raz zalowalam, ze rodzice sie ugieli smile), ale teraz kiedy oboje jestesmy
      juz dorosli, za nic w swiecie bym tego nie zmienila. Co wiecej: nie mialabym
      nic przeciw temu, zeby miec wiecej rodzenstwa.
      To nieprawda, ze jestesce jakims "odstepstwem od normy" - kazdy ma prawo miec
      swiadomie tyle dzieci ile chce. Tylko, ze niewielu ludzi w tych ciezkich
      czasach (a z drugiej strony - czy byly kiedys "lekkie czasy"?) ma sile, odwage
      i checi wziac na siebie obowiazek wychowania wiecej niz dwojki dzieci.
      Pozdrawiam Was serdecznie
    • Gość: Insomnia Re: Smieszne pytanie (7. dziecko!) IP: *.acn.pl / 10.66.1.* 18.11.02, 22:33
      A ja jestem pełna podziwu dla Old Mana. Sama bardzo chciałabym mieć trzecie
      dziecko, ale boję się, że nie będziemy w stanie zapewnić dziecku najlepszych
      warunków. A jak każda matka chcę dla moich dzieci wszystkiego co najlepsze. Nie
      chciałabym, żeby nie było mnie stać na wysłanie dziecka na lekcje tańca, gry na
      gitarze czy język obcy. Nie chciałabym, żeby dzieci spędzały wakacje w domu, bo
      ja nie będę w stanie wysłać ich na Mazury, czy w góry. I choć pieniądze nie są
      najważniejsze, to jednak ich brak zamyka przed nami wiele dróg i bardzo nas
      ogranicza. A każde dodatkowe dziecko to kolejna skarboneczka bez dna smile)))
    • Gość: Iza Re: Smieszne pytanie (7. dziecko!) IP: *.introl.pl 19.11.02, 12:34
      Jestem pełna podziwu dla Was. Nie wiem jak wyglądają Wasze założenia na
      przyszłość (co chcecie dać dzieciom oprócz miłości), ale skoro świadomie się
      na dzieci decydowaliście to przecież wiecie co robicie i to tylko i wyłącznie
      Wasza sprawa. Nie jesteście przecież rodziną, gdzie dzieci to tylko przypadek.
      Teraz gdy już 7 dzidzi w drodze nie ma co patrzeć wstecz - przecież Ono już
      jest, i obwieścić to reszcie zupełnie naturalnie. Starsze może i pomruczą pod
      nosem, ale im minie.

      Zawsze marzyła mi się duża rodzina (z trójką dzieciaczków). Może ktoś się
      oburzy, że to nie liczna rodzina, ale dla mnie już liczna. Na razie mam jedno
      dziecko i plany na drugie. Od siebie mogę dać dziecku miłość, poczucie
      bezpieczeństwa i ciepły dom, ale oprócz tego moim założeniem jest dać dziecku
      dobry start na początek: wykształcenie, znajomość języka obcego, wakacje raz
      do roku nad morzem lub w górach, jeśli będzie konieczność prywatne wizyty u
      lekarza, a może kiedyś i pomóc w kupnie mieszkania (byśmy nie gnieździli się z
      wnukami w 3 pokojach). Wiem, że pieniądze nie są najważniejsze, ale nie
      ukrywajmy są ważne. Jeśli będzie nas z mężem stać na więcej dzieci, to na
      pewno nie będę się oglądała na to co ludzie powiedzą, tylko sami podejmiemy o
      tym decyzję.
      • Gość: Iza2 Re: Smieszne pytanie (7. dziecko!) IP: *.k.mcnet.pl 19.11.02, 12:45
        OldMan nie zdecydowal sie swiadomie na siodme dziecko,
        sam to napisal. Zreszta nie chcieli wiecej dzieci ze
        wzgledu na stan zdrowia zony. Mi tam jest zal tej
        kobiety. Ktora z nas w obecnych czasach jest w stanie
        donosic i urodzic siedem dzieci, tak by nie odbilo sie to
        na jej zdrowiu. Niestety nie mamy sil naszych babek.
        Zycze jej duzo sily i zdrowia.
    • Gość: OldMan Re: Smieszne pytanie (7. dziecko!) IP: *.man.polbox.pl 26.11.02, 08:03
      Dziekuje wszystkim, ktorzy mi odpowiedzieli. Jestem juz po - powiedzialem
      dzieciom, ze rodzina się powiekszy. Zareagowaly mniej wiecej zgodnie z
      oczekiwaniami, tj. mniejsze sympatycznie, starsze niesympatycznie.
      Zegnam wszystkich forumowiczow (bywam tutaj rzadko) i wszystkich serdecznie
      pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka