Dodaj do ulubionych

"bezwstydność" 7-latki

20.02.06, 14:35
Witam. mam taki oto zgryz: Moja córka, któa niedługo będzie miała 7 lat nie
wykazuje cech wstydliwości- w potocznym tego słowa znaczeniu. Chodzi o to, że
nie czuje się skrępowana kiedy ogląda się ją nago. Nie ma oporów przed
bieganiem po domu bez majtek nawet przy tacie. Ba czasem sama wypina nam
jeszcze swoją "pupę" - sądząc że to śmieszne jest. A jeszcze lepiej jak się
rozkraczy. Nigdy nie wychowywałam jej w poczuciu, że nagość to coś złego ale
od pewnego wieku zwracałam jej uwagę, że jej pupo to jej prywatna sprawa i
nie muszą jej wszyscy oglądać. Zwracam jej uwagę, zeby zakładała majtki. Ale
jestem na prawdę zdziwiona. Sądziłam, że wstyd sam przychodzi i że sama
dojdzie do takich wniosków. No są pewne granice oczywiście. Załatwiać się
przy kimś nie chce i żąda aby zamknięto jej drzwi od toalety. Np. kiedy
młodsza siostra wparadowuje bez pardonu. Umyć- też woli się sama ale gdyby
miał ją myć tata - nie byłaby tym absolutnie skrępowana. Tyle, ze sam tata
już od dawna nie chce bojąc się być posądzonym o jakieś zapędy. Co Wy na to?
W jakim wieku Wasze dzieci nauczyły się wstydliwości??
PS. najgorsze to to rozkraczanie się- potrafi pokazać wszystkim co ma.
Oczywiście reaguję chyba OK- każę jej natychmiast się ubrać- mówiąc że to
bardzo niegrzeczne, niesmaczne i nikogo to nie interesuje- ale rany ona nie
ma 3 latek żeby tak robić. Chociaż zawsze jako małe dziecko miała do tego
zapędy.
Obserwuj wątek
    • lola211 Re: "bezwstydność" 7-latki 20.02.06, 14:44
      I to jest problem? A przy obcych tez sie tak obnaza?
      Moja córa ma 7,5 roku i tez przy rodzicach lata gola, dla nas to normalka.Ja ja
      podmywam, czasem musze pipke nasmarowac(bo o strefe intymna i drogi mozcowe
      musimy dbac przesadnie)- dopiero bylby cyrk, jakby sie wstydzila.
      I jeszcze sie przyznam, ze mnie czasem widzi nago, naturalna sprawa uwazam.
      Natomiast obcych sie wstydzi.
    • stoolejarz kup jej moherowy berecik 20.02.06, 16:04
      i przez 3 godziny dziennie każ jej słuchać Ojca Nad Ojcami!
    • acorns Re: "bezwstydność" 7-latki 20.02.06, 16:45
      Moja ma 11 lat i jeszcze nie nauczyła się wstydliwości. I jest z nią
      jeszcze "gorzej" niż z Twoją córką, bo dla niej to nie problem kąpać się czy
      brać prysznic albo siedzieć z komś w saunie. Załatwić się przy kimś też nie
      problem jak trzeba. I to bardzo dobrze ze względów praktycznych. Jak jej się na
      jachcie zachciało siku albo coś poważniejszego to tyłek między wanty od
      zawietrznej i zrobiła co miała do zrobienia. A tak to byśmy musieli do brzegu
      płynąć i jeszcze szukać miejsca, żeby dojść do tego brzegu, bo wszędzie
      trzciny. A jakby akurat flauta była (dla niewtajemniczonych - prawie
      bezwietrzna pogoda) to by się w gacie zsikała zanim byśmy do brzegu
      dopłynęli smile Ona zawsze mówi "niech się wstydzi ten kto widzi". I lepiej niech
      się tej wstydliwości nie uczy. XXI wiek mamy i czas skończyć z tą polską
      zaściankowością i pruderią. Dla dobra kraju. W Chorwacji na przykład Młoda
      sobie pływała na jachcie na golasa i była ładnie opalona jednolicie, a nie w
      paski i krzyżyki. Nie było problemu, to po prostu tam jest normalne. W Polsce w
      te wakacje tak zrobiła - załogi innych jachtów się dziwnie patrzyły. No i gdzie
      my pojedziemy w tym roku? Wiadomo - Chorwacja. Nasze pieniądze wydamy za
      granicą i straci na tym Polska. Potrzeba nam zmian a nie tkwienia w tym
      skansenie pruderii i ciemnoty. Zmiany należy zacząć od siebie, więc wyluzuj w
      tym temacie smile

      > Tyle, ze sam tata juz od dawna nie chce bojac sie byc posadzonym o jakies
      > zapedy.

      To jest naprawdę przerażające. Powiedz mu niech nie robi z tego problemu. Tylko
      w ten sposób można walczyć z tymi idiotyzmami rodem z USA. Tam facet odsiaduje
      wyrok 30 lat bo umył córeczkę gołymi rękoma. Nie wyobrażam sobie, żebym nie
      umył Młodej pleców jak mnie poprosi. Niedługo niemowlę trzeba będzie przewijać
      tylko w rękawiczkach i z zasłoniętymi oczami bo ktoś to podciągnie pod
      molestowanie. A jak już przy tym temacie jesteśmy to w USA istnieje ugrupowanie
      żądające wprowadzenia zakazy karmienia piersią, ponieważ kobieta może odczuwać
      przy tym przyjemność, a więc jest to forma pedofilii. Trzeba więc w Polsce
      tłumić idiotyzmy w zarodku. Pożary lasów też zaczynają się od małych
      płomyczków, które łatwo zgasić. Jak się tego nie zrobi w porę, to potem to może
      być nie do opanowania.

      > PS. najgorsze to to rozkraczanie sie- potrafi pokazac wszystkim co ma.

      To akurat jej przejdzie z wiekiem. Spokojnie. Nie stresuj dzieciaka. Traktuj to
      jako dziecięce wybryki i tyle.
    • ardzuna Re: "bezwstydność" 7-latki 20.02.06, 16:50
      trzepotek napisała:

      > Witam. mam taki oto zgryz: Moja córka, któa niedługo będzie miała 7 lat nie
      > wykazuje cech wstydliwości- w potocznym tego słowa znaczeniu. Chodzi o to, że
      > nie czuje się skrępowana kiedy ogląda się ją nago. Nie ma oporów przed
      > bieganiem po domu bez majtek nawet przy tacie.

      A dlaczego ma mieć?
    • triss_merigold6 Re: "bezwstydność" 7-latki 20.02.06, 17:13
      Dlaczego ojciec który pomaga myć się siedmioletniemu dziecku miałby zostać
      posądzony o "zapędy"?
      W paskudny sposób insynuujesz, że dziecko świadomie prowokuje reakcje seksualne
      dorosłych.
      • anisr Re: "bezwstydność" 7-latki 20.02.06, 21:08
        Moja niespełna siedmiolatka ma tak samosmile))Ale nie robie z tego problemów-
        najwyżej przypominam gdy sie zagapi i wprost z wanny pobiegnie witac sie z
        wujostwemsmile
        • edytais Re: "bezwstydność" 7-latki 20.02.06, 22:44
          Moja 5,5 latka tez tak ma. Niedawno znalazlam swoje corcie (5,5 oraz 2,5)je w
          bawialni tanczace w oknie zupelnie nago... pokaz na ulice.
          Jak sie kapia to tatus czesto je myje po zabawie w wannie. Nigdy mi nie
          przyszlo do glowy, ze moze miec jakies zapedy lub zeby moje corki tak to
          interpretowaly.
          Jedynie nasluchalam sie od mamy, ze moja corka ma dziwne zapedy z ta nagoscia.
          Ciesze sie ,ze nie tylko moja tak ma, bo mama moja gotowa posadzac ja o
          zboczenie oraz wini tez stosunek mojego meza do nagosci. A jego stosunek to
          tego jest niemiecki: nie ma sie czego wstydzic. W Niemczech sauny itp dla
          publiki sa na golasa (kobiety i mezczyzni razem) Nikt sie nie wstydzi, tak juz
          sa wychowani, ze nikogo to nie krepuje i nikt sie na nikogo tez nie gapi.
          Jak jeszcze nawet nie bylismy zareczeni pojechalismy na wakacje z jego rodzicami
          i babcia. W jednym mejscu bylismy na 3 noce gdzie wszyscy spalismy w jednym
          pokoju. Ja sie chowalam za kocem, zeby w pizame sie przebrac, oni nie. Uwazali
          mnie za najwiekszego dziwaka, ze sie tak po katach chowam, jakbym miala cos do
          ukrycia, byla jakas zdeformowana czy co....
    • trzepotek Re: "bezwstydność" 7-latki 21.02.06, 09:10
      Oj na prawdę nie rozumiem dlaczego napadłyście na mnie w ten sposób. sad Czy po
      to jest forum aby móc rozwiewać swoje wątpliwości? hm?
      Moje wątpliwości wynikają z tąd że ja pamiętam, że jako dziewczynka od pewnego
      czasu zaczęłam się wstydzić taty - pamiętam, ze od pewnego momentu nie chciałam
      aby mnie podmywał, nie pokazywałam mu się z gołą pupą- bo się po prostu
      wstydziłam. czy wstyd to coś nieludzkiego? Wg mnie jest to jak najbardziej
      normalny ludzki odruch i niekoniecznie ( a przynajmniej nie całkowicie )
      wynikający jedynie z wychowania. I zdaje mi się ze był to wiek jakiś 7 lat
      właśnie. Co więcej pamiętam jak weszłam do łazienki gdzie kąpał się mój 7 letni
      bratanek i zobaczyłam jak bardzo go to skrępowało- wstydził się po prostu że go
      ciocia nago ogląda. Dlatego zaczęłam się zastanawiać jak to jest u innych
      dzieci i zadałam Wam pytanie. Posądzanie mnie o paskudne insynuacje że jakoby
      mała miała prowokować jakieś seksualne sytuacje jest sory ale idiotyczne i nie
      ma kompletnie związku z tym co napisałam w poście. Jak można wysnuć taki
      wniosek? Skąd???? jakieś wyssane z palca wnioski. Ku wyjaśnieniu- mąż (może
      rzeczywiście naoglądał się amerykańskich filmów - nie wiem) sam powiedział, że
      nie chce tego robić (ku mojemu zdziwieniu- bo ja nie widziałam nic złego w tym,
      że miałby ją podmywać)bo nigdy nie zniósłby gdyby ktoś go o cokolwiek posądził-
      a poza tym on się z tym źle czuje. Więc ja to po prostu szanuję i nie będę go
      zmuszać żeby podmywał naszą 7- latkę kiedy on nie chce. Przecież wszyscy
      jesteśmy różni i myślę że możemy uszanować to, że dla jednego ojca nie stanowi
      to problemu- inny sobie z taką sytuacją nie radzi. I tyle. ja również w
      łazience się nie zamykam- córka ogromnie lubi dotykać moich piersi- "bo są
      takie mięciutkie "- nago mnie widuje i nie ma u nas pruderii. Ale wszystko -
      dla mnie przynajmniej- ma swoje granice- ja uważam, ze nie możemy przesadzać w
      drugą stronę- czy i kochacie się bez skrępowania przy dzieciach? Przecież to
      takie ludzkie i normalne- więc precz z pruderią! gdzie jest granica? Chyba
      gdzieś jest prawda? szanuję, ze każdy ma swoje wzorce wychowania- i nago może
      po świecie latać- dla mnie stanowiłoby to problem. Nie chciałabym aby moja 11-
      to latka kąpała się nago przy obcych ludziach a szczególnie facetach- tak czy
      inaczej 11 lat to już podlotek i może kusić obcych mężczyzn nagie ładne ciałko.
      A pedofilów- jak gdzieś czytałam- szacuje się że jest 10% całego społeczeństwa-
      więc tak jakby 1 osoba na 10. ja absolutnie nie popadam w jakieś obłędy czy
      spazmy- ale ot taki fakt który mnie nieco zastanawia. Przywołując inne kultury-
      tak- racja tylko że to jest jedna strona medalu- druga strona jest taka że
      całkiem na porządku dziennym i nie wywołującym jakiegokolwiek zdziwienia jest
      fakt, że młodzi ludzie w Niemczech czy Anglii nie widzą niczego złego w pójściu
      do łóżka z zaupełnie obcą osobą - bo akurat mają na to ochotę. Jest to nagminne
      noramlne i ogólnie przyjęte. Idziesz do klubu- wię po to aby się z kimś
      przespać. Może dla Was jest to również jak najbardziej OK. Dla mnie nie i nie
      chciałabym aby moja córka lądowała w przygodnych łóżkach i traktowała to jako
      normalny sposób wyładowania czy sport. Oczywiście nie twierdze że należy
      stawiać znak równości między brakiem wstydu a późniejszymi zachowaniami w
      dorosłym życiu ale jeżeli przywołujemy inne kultury to miejmy na względzie
      całość.
      nie wieszajcie na mnie psów i nie oskarżajcie o przesadną pruderię- przecież
      sam fakt że córka zachowuje się jak się zachowuje znaczy że wychowuję ją nie w
      sposób zaściankowy. Ale nie odpowiada mi że idąc do koleżanki potrafi położyć
      się podnieść nogi i pokazywać pupę wołając z uciechą :"goła pupa!!!!" Przy
      obcych rodzicach i babci koleżanki.
      Ogólnie mnie uspokoiłyście- czyli że nikt nie napisał- że jego dziecko dawno
      już się wstydzi. Ot i o co mi chodziło. Dzięki.
      • verdana Re: "bezwstydność" 7-latki 21.02.06, 09:14
        Zaręczam Ci, ze nie ma 10% pedofilów! To bzdura!
        • luizza Re: "bezwstydność" 7-latki 21.02.06, 10:39
          Jest ich więcej niż przypuszczamy. Sama słyszałam na plaży jak jakiś zboczeniec
          komentował do swojego kolegi "zobacz jakie fajne jędrne dupki" pokazując na
          gołe pupy niemowlaków!!! I nie wmawiajcie, że to normalne, że 7-11 latki
          biegają na golasa pomiędzy obcymi ludźmi, jakoś nie zauważyłam żeby to było
          powszechne. W rodzinie, na basenie, saunie -tak, pomiędzy osobami tej samej
          płci. To samo z podmywaniem, od pewnego wieku powinien to robić rodzic tej
          samej płci. A w przedszkolu mojej córki w pięciolatkach był chłopiec, który
          zdejmował majtki przy wszystkich i inne dzieci się z niego śmiały. Dlaczego,
          skoro to takie zwyczajne?
          • triss_merigold6 Re: "bezwstydność" 7-latki 21.02.06, 10:53
            No właśnie dlaczego dzieci się smiały skoro 5 lat to akurat okres fascynacji
            budową anatomiczną swoją i innej płci? Takiej samej fascynacji jak zawartością
            radia czy mówiącej lalki.
            Czy ktoś mówi o bieganiu po plaży gołych 7-11-latków? Zresztą na plażach
            nudystów to normalne.
            Bozszsz dlaczego nie jestśmy Skandynawią w której przydomowe sauny są na
            porządku dziennym a dzieci otrzymują pełne informacje na temat anatomii i
            fizjologii płci bez atmosfery niezdrowej sensacji czy zgorszenia...
          • acorns Re: "bezwstydność" 7-latki 21.02.06, 14:04
            > I nie wmawiajcie, że to normalne, że 7-11 latki
            > biegają na golasa pomiędzy obcymi ludźmi, jakoś nie zauważyłam żeby to było
            > powszechne

            Byłaś w Chorwacji? A w Tatralandii na Słowacji? A w Babylonie w czeskim
            Libercu? A nawet na odnowie biologicznej na Warszawiance?

            > W rodzinie, na basenie, saunie -tak, pomiędzy osobami tej samej
            > płci. To samo z podmywaniem, od pewnego wieku powinien to robić rodzic tej
            > samej płci.

            A dlaczego akurat tej samej płci? A jeśli przeciwnej to co się wtedy stanie? I
            co byś mi poradziła w mojej sytuacji? Ja Młodą wychowywałem praktycznie sam.
            Matka na początku była, ale tak jakby jej nie było. Potem nie było jej już w
            ogóle. Wiem, że to zaczepno - prowokocyjne z mojej strony, ale tak trzeba. Za
            moment zaplączesz się i zamotasz w tym co mówisz, ponieważ jedna bezsensowna
            zasada wymaga wprowadzenia kilku równie bezsensownych i w ten sposób rodzą się
            idiotyzmy.
      • acorns Re: "bezwstydność" 7-latki 21.02.06, 13:58
        > Oj na prawdę nie rozumiem dlaczego napadłyście na mnie w ten sposób. sad

        Przecież ja nie napadłem na Ciebie smile

        > Nie chcialabym aby moja 11-to latka kapala sie nago przy obcych ludziach a
        > szczególnie facetach- tak czy inaczej 11 lat to juz podlotek i moze kusic
        > obcych mezczyzn nagie ladne cialko.

        Jeśli ona nie robiłaby z tego problemu to czemu dla Ciebie miałby to być
        problem? To nie Ciebie będą oglądać smile Patrząc na to w ten sposób, kobiety
        powinny ubierać się jak muzułmanki, czyli tylko oczy na wierzchu. Ale ładne
        oczy także mogą kusić mężczyznsmile Tu nie chodzi o przysłowiowe pokazywanie tyłka
        zawsze i wszędzie. Ja miałem na myśli nie krępowanie się nagości tam, gdzie
        jest ona uzasadniona. No bo jaki to problem miały być w związku z tym, że Młoda
        siedzi nago w saunie na Warszawiance przy obcych facetach, którzy też są nago?
        I nie ona jedna w tym wieku tam jest. Warszawianka to jest namiastka
        normalności w Polsce. Przynajmniej w kwestii pruderii i poziomu usług. Byłaś
        może w krajach skandynawskich?

        > A pedofilów- jak gdzies czytalam- szacuje sie ze jest 10% calego spoleczenstwa

        Czyli pedofilów 10%, homoseksualistów też 10% (oni tak twierdzą), zoofilów no
        to może być mniej, powiedzmy 5%, innych zboczków też z 5%. No i wychodzi nam
        30% dewiantów. Chyba za dużo trochę? Dane wydają się bardzo zawyżone.

        > Ale nie odpowiada mi że idąc do koleżanki potrafi położyć
        > się podnieść nogi i pokazywać pupę wołając z uciechą :"goła pupa!!!!" Przy
        > obcych rodzicach i babci koleżanki.

        To przecież jeszcze dziecko. Zapewniam Cię, że już niedługo przestanie tak
        robić. Będzie starsza, zrozumie że nie wypada. Młodej też różne ekscesy się
        zdarzały jak była w podobnym wieku, a teraz już tego nie robi.
        • antonina_74 Re: "bezwstydność" 7-latki 21.02.06, 14:19
          Ja mam syna 6,5 roku... ale to jakaś taka faza jest smile Pokazać komuś goły
          wypięty tyłek - najzabawniejszy dowcip pod słońcem. Z tego co wiem połowa
          zerówki się tak zabawia i śmieją się, no jasne że się śmieją, bo dla nich to
          strasznie zabawne. Pupa, kupa, tyłek - najśmieszniejsze słowa na świecie.
          Wypięta goła pupa - dowcip roku. To nie ma wiele wspólnego ze wstydliwością bo
          mój Kuba np. jak idzie do ubikacji to zawsze zamknie drzwi, nie chce się kąpać
          z mlodszą siostrą itp.
          • carlafehr Re: "bezwstydność" 7-latki 22.02.06, 19:59
            Dokładnie tak jest, jak pisze Antonina. Też mam 6,5 latka w fazie fascynacji
            kupą, pupą i golizną na wesoło.
      • lola211 Re: "bezwstydność" 7-latki 21.02.06, 18:25
        Pisalas o tym, ze lata na golasa po domu, nic na temat obcych.
        U nas nagosc traktuje sie naturalnie, uprawianie seksu to co innego, tak jakby
        porównac plazę nudystów z orgia w krzakach.
        Mysle, ze etap wstydu przyjdzie, gdy dziewczynka zacznie dojrzewac, a moze i
        wczesniej, jeszcze nie wiem.
        Gdy córka byla na "zielonym przedszkolu" to jak mi opowiadala, pokazywaly sobie
        w pokoju pupy z kolezanka- ubaw po pachy mialy.Widac dzieci tego potrzebujasmile.
        • thaures Re: "bezwstydność" 7-latki 21.02.06, 22:13
          Mój młodszy syn we wrześniu będzie miał 7 lat- przed nami nie ma oporów, ale
          przy obcych raczej sie nie odważy latać nago. Za to nie mogę go oduczyć
          pytania -mamo, czy mogę kupę??Zazwyczaj pyta jak mam korepetycje. I wtedy nie
          ma żadnych oporów-a ja czuję się jak wyrodna matka, która nie pozwala korzystać
          dziecku z wc. I żadne tłumaczenia nie pomagają.
          • antonina_74 Re: "bezwstydność" 7-latki 22.02.06, 00:33
            Mój też notorycznie pyta "czy mogę kupę?" "czy mogę siku?" ale on w ogóle o
            wszystko pyta czy może smile
            • evee1 Re: "bezwstydność" 7-latki 24.02.06, 04:33
              Moje sie nie pytaja. Moje oglaszaja wszem i wobec w trakcie
              obiadu "Przepraszam, musze zrobic kupe!!".
              • lola211 Re: "bezwstydność" 7-latki 24.02.06, 10:38
                U mnie tak samosmile.A ostatnio córka i jej kuzynka wspieły sie na szczyt jesli
                chodzi o maniery i zakomunikowaly wszem i wobec, ze nasz szczenior ZROBIL KUPE.
                Dzialo sie to w momencie, gdy przy stole siedzialo 20 osób i jadlo ze smakiem
                urodzinowy tortsmile)- smacznego.
    • mmarusia Re: "bezwstydność" 7-latki 24.02.06, 21:27
      Moja corka za pare m-cy skonczy 7 lat.Tez sie nie wstydzi,tzn nie wstydzi sie
      nas:mamy,taty i swojego 14-letniego syna.Tez sie rozkracza,wypina itd.Tatus ja
      myje i podmywa,jednakze ona woli jak ja to robie,bo "tatus nie umie".OK,no to
      ja ja podmywam,ale od jakiegos czasu zachecam,aby robila to sama,bo juz jest
      duza.
      Moja szwagierka opowiadala mi jak jej chyba 7 letnia wtedy corka bardzo byla
      zainteresowana wszelkimi swoimi zapachami.Szwagierka ja kiedys "przylapala" jak
      wkladala sobie paluszek do cipci i wachala.Szwagierka nie zareagowala wtedy
      nerwowo lecz spytala co dziecko robi i dlaczego.Corka jej odpowiedziala,ze
      wacha swoje zapaszki stad i jeszcze miedzy palcami u nog,bo jest
      ciekawa.Szwagierka nic jej nie odpowiedziala,nic nie zrobila.Ta dziewczyna ma
      teraz 19 lat i zapewniam,ze jest normalna nastolatka.
      • fatalna_jendza Re: "bezwstydność" 7-latki 25.02.06, 17:14
        mmarusia napisała:

        > Moja corka za pare m-cy skonczy 7 lat.Tez sie nie wstydzi,tzn nie wstydzi sie
        > nas:mamy,taty i swojego 14-letniego syna.

        O, widzę, że jesteś już babcią! Gratuluję, ale wg mnie 7 lat to trochę za
        wcześnie na dziecko tongue_out smile :]
        • acorns Re: "bezwstydność" 7-latki 25.02.06, 17:26
          > 7 lat to trochę za wcześnie na dziecko tongue_out smile :]

          Zwłaszcza na 14sto letnie smile
          • mmarusia Re: "bezwstydność" 7-latki 25.02.06, 17:50
            acorns napisał:

            > > 7 lat to trochę za wcześnie na dziecko tongue_out smile :]
            >
            > Zwłaszcza na 14sto letnie smile


            hehehe,sama sie wplatalas big_grinDD
            tak to jest jak sie nie zwraca uwagi na sens wypowiedzi tylko sie szuka dziury
            w calymsmile
            Bladzenie jest rzecza ludzka,a to byl blad ,IMHO cos w stylu literowki.
        • mmarusia Re: "bezwstydność" 7-latki 25.02.06, 17:48
          fatalna_jendza napisała:

          > mmarusia napisała:
          >
          > > Moja corka za pare m-cy skonczy 7 lat.Tez sie nie wstydzi,tzn nie wstydzi
          > sie
          > > nas:mamy,taty i swojego 14-letniego syna.
          >
          > O, widzę, że jesteś już babcią! Gratuluję, ale wg mnie 7 lat to trochę za
          > wcześnie na dziecko tongue_out smile :]

          Ano...smile
          Wiadomo o co chodzi,tzn chyba niektorzy wiedza..."fatalna jendza"-dobry
          nick wink tongue_out
    • gaja24 Re: "bezwstydność" 7-latki 24.02.06, 23:26
      Mój syn ma 7 lat i zachowuje sie podobnie. Też czasem wypina pupę i mysli , że
      to jest coś śmiesznego. Na razie nie robie z tego problemu.
      Myślę, że wstydliwość przychodzi później.
      • szila_29 Re: "bezwstydność" 7-latki 16.03.06, 12:20
        Nioe rozumiem tego napadu na trzepotkę. Jej pytanie i obawy są normalne.
        starajmy się odpowiadac grzecznie, nie czepiac się słowek, radzic, ale z
        sercem, a nie ironią.
        Trzepotko-moja corka ma 7, 5 roku. Od zawsze nie robiłam problemu z nagosci w
        domu iw kilku innych sytuacjach-np u lekarza itd. Nie robilam poroblemu gdy
        chciala wejsc do lazienki gdy się kąpałam,. ona sam tez nie ma nigdy przed tym
        oporu, to samo z zalatwianiem się, przebieraniem. Co do podmywania się-to juz
        od dłuższego czasu robi to sama, nie uwazam zeby mąz musial to robić, jest na
        tyle duza, ze myc jak dzidziusia jej nie trzeba. Owszem, czesto jestem w
        lazience i mowię, ze musi jeszcze pdo paszkami sie umyc, zeby o szyi nie
        zapomniala, czy zeby dobrze pupe umyla. Nie wstydzi się gdy musze posmarowac
        jej pupe mnascią, ale z pewnoscią woli zebym robila to ja niz mąż. To normalne.
        Kiedy mąż się kapie, nie wchodzi do lazienki-chyba ze sprawa jest pilna.
        Rozmawia ze mną szczerze, pyta o ciążę, porod, co to jest sex itd. Wszystko
        staram się jej tlumaczyc spokojnie, w odpowiedni sposob dostosowany do jej
        wieku. Zawsze jej powtarzam, ze milosc to cos pieknego, ale mopwię rowniez co
        wypada, a co nie wypada. Jesli ktos się caluje na ulicy-to nie jest to cos
        niestosownego-choc kiedys było, ale jesli juz chlopak obmacuje dziewczyne-to
        juz jest przekroczenie intymnosci.
        Mimo iz o wszystkim z nią szczerze i otwarcie rozmawiam, to moja mała odczuwa
        wstyd i to wtedy kiedy nie powinna, np rozbiera sie u lekarza i wstydzi się,
        mimo iz tłumacze, ze nie ma powodu. W zyciu nie rozebralaby się na plazy, choc
        czasem prosze ją by zdjęła gorę opalaczy zeby się rowniutko opalila. wydaje mi
        się, ze nie ma się w tym wieku jeszcze czego wstydzic. Inaczej jhesli roislyby
        juz piersi, ale ona jest płaciutka,na dojrzewanie jest jeszcze czas, ale nie
        chce-tez to szanuje. kolejna rzecz to sceny milosne w tv-oczywiscie corka nie
        ogląda filmow, ktore nie są dla niej, ale nawet w Klanie, ktory jest emitowany
        po poluidniu zdarzy się, ze aktorzy się całują, czy kladą do lozka itd Corka
        jest wtedy zawstydzona, reaguje hihotem, mowi np-nie patrze, nie
        patrze...jestem zdziwiona, zawsze wtedy tłumaczę: czemu tak się zachowujesz,
        przeciez to nie jest nic zlego w całowaniu albo w tym, ze ludzie, ktorzy się
        kochają ze sobą spią..........hmmm, podejrzewam, ze to taki wiek-z jednej
        strony jeszcze dziecko, a z drugiej juz budzi się sexualnosc i cięzko dziecku
        poradzic sobie ze swoimi emocjami. Na pewno trzeba duzo o tym rozmawiac, mowic
        co wypada, a co nie wypada. Ja uwazam, ze nie trzeba specjalnie się kryc z
        nagoscvią w domu,a le rowniez bieganie bez ubrania, czy "rozkraczanie się",
        wypinanie pupy nie uwazam za zachowanie, ktore jest odpowiednie. Nie mowię o
        tym kiedy dziecko zrobi to dla zartu, bo mysli, ze to swietny dowcip. Ale skoro
        juz tak zrobil i wie, ze tak się robic nie powinno, to kolejne takie zachowanie
        nie powiinnno miec miejsca, a jesli dziecko z uporem maniaka powtarza to, to
        warto z nim poromawaic, moze ma jakies pytania dot budowy ciala, roznic miedzy
        chlopacami i dziewczynkami, moze interesuje go slowo sex-i w ten sposob wlasnie
        zwraca uwage dosroslych. Odpowiednimi slowami, nalezy z dzieckiem porozmawiac-
        nie karcic go, nie zawstydzac, spokojnie i rzeczowo porozmawiac i dac poczucie,
        ze zawsze o wszystkich dręczących sprawach moze z nami-rodzicami porozmawiac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka