klasa pływacka

11.03.06, 22:02
Moja córka od września idzie do pierwszej klasy. W szkole będzie nabór dzieci
do klasy sportowej o profilu pływackim. No i właśnie posłać dziecko czy nie?
Podobno w pierwszej klasie basen 5 razy w tygodniu, to co będzie dalej? Czy
może któraś z Was ma swoją pociechę w klasie pływackiej i wie jak to
dokładnie wygląda.
    • igge Re: klasa pływacka 11.03.06, 23:01
      Cześć!!! No to ja teraz rozumiem dlaczego dzieciaki na zawodach pływackich
      rocznika mojego syna (96) tak dobrze pływają!!! Nawet nie wiedziałam, że można
      pływać 5 razy w tygodniu od pierwszej klasy. Chyba, że rodzice posyłają dziecko
      na basen od urodzenia, widziałam takie pływające bobasy. Poważnie to myślę, że
      do pięciu razy w tygodniu po jednej godzinie - da się wytrzymać pod warunkiem,
      że dziecku sprawia to wielką frajdę. W nauce to chyba nie przeszkadza
      przynajmniej mojemu synowi nie - ale on był półtora roku starszy jak zaczynał
      uczyć się pływać. Serdeczne pozdrowienia.
      • zonaniezona1 Re: klasa pływacka 12.03.06, 19:44
        smile Ja chodziłam do takiej klasy od przedszkolasmile Jeśli dziecko będzie to lubic -
        bedzie to cudowna zabawa! Dla mnie była-przez 9 lat!!!!!! Wstawalam o 5.45 bo o
        6.30 miałam treningsmile Jeszcze w niedzielę czesto prosiłam rodziców ,zeby mnie
        puscili na basen....
        • gola1 Re: klasa pływacka 12.03.06, 23:07
          No właśnie fajnie jak to będzie zabawa i przyjemność, gorzej gdy po jakimś
          czasie okarze się , że to nie to.I co wtedy? Pozostanie przeniesienie do innej
          klasy, a to przecież pierwsza kl., nowe dopiero co nawiązane znajomości, pani
          wychowawczyni też przecież b.ważna.A ja po prostu się boję ,że córka nie
          wytrzyma takiego tempa, tej ilości treningów i sama nie wiem czy się zdecydować
          czy nie. Córka na razie jest chętna, ale myśli o basenie raczej w formie zabawy
          a nie ciężkiej pracy i nie wie co ją w takiej klasie czeka.
          • zonaniezona1 Re: klasa pływacka 13.03.06, 00:12
            Na tym polega sport. To praca kształtująca osobowość .Uiejetnośc
            przezwycięzania samego siebie. Dzieci mają trenerów, którzy nie jedno pokolenie
            wychowali. Porozmawiaj z dzieckiem i uwierz w nie!!!!
            • jagawi Re: klasa pływacka 13.03.06, 16:30
              A czy Twoje córka ma predyspozycje do pływania? Bo z tym bardzo różnie bywa.
              Jeśli są predyspozycje i zapał to czemu nie? Pływanie to jeden ze zdrowszych
              sportów.
              • verdana Re: klasa pływacka 13.03.06, 16:54
                Zdecydowanie odradzam.
                Sport to świetna rzecz. Ale w klasach sportowych jest ogromny nacisk na wyniki,
                wyścig szczurów od pierwszej klasy (tak nie było jeszcze pare lat temu, wiec
                mamy, które skonczyły szkoly sportowe moga tego nie pamiętać). Poza tym
                siedmioletnie dziecko jest za małe, aby mogło ocenić, czy przez najbliższe 6
                lat chce się poświęcić pływaniu. Klasa sportowa od 4 klasy - mozna pomysleć -
                od pierwszej - to nie najlepszy pomysł.
                Co bedzie, jesli Twoja córka przestanie lubic pływanie - oznacza to zmianę
                klasy, albo zmuszanie dziecka do treningu w imię "kształtowania charakteru". A
                jesli okaze sie, że pływa słabo? Albo zmiana klasy, albo ukształtowana we
                wczesnym wieku szkolnym swiadomość, ze jest gorsza.
                Lepiej zapisać dziecko na intensywne zajecia na basenie, niezalezne od szkoły.
                • gola1 Re: klasa pływacka 14.03.06, 10:08
                  Verdana-ja właśnie mam takie same obawy jak napisałaś,ale mój mąż strasznie się
                  uparł jak tylko usłyszał o takiej klasie i bardzo by chciał żeby córka tam
                  uczęszczała.Nie wiem czy wystarczy mi argumentów które pomogły by mi go
                  przekonać,a trochę szkoda mi eksperymentować na dziecku czy da radę czy nie.A
                  za zajęciami na basenie(nauka pływania) poza szkołą jestem jak najbardziej.
                  • verdana Re: klasa pływacka 14.03.06, 15:01
                    Brutalnie Ci odpowiem - jak mąż się uparł, to tym bardziej bym jej nie poslała -
                    ma widocznie jakieś oczekiwania co do sukcesów sportowych córki.
                    A oczekiwania w tym wieku - to nie jest najlepszy pomysł. Albo dziecko będzie
                    starało się je spełnic kosztem własnych upodobań, albo ich nie spełni, kosztem
                    ambicji taty. Prawopodobieństwo, ze córka bedzie dobrze robiła akurat to, na co
                    ma ochote ojcec wynosi tak z 10%.
                    Może idź do lekarza, opowiedz o sytuacji i weź zaświadczenie o alergii na
                    chlor, które wreczysz ze smutną mina i opinią, ze niestety...? Że czasem na
                    basen iść może, ale regularnie - nie...
                    • gola1 Re: klasa pływacka 14.03.06, 15:19
                      smile) niezły pomysł z tym że woda w tym basenie gdzie miałaby chodzić jest
                      ozonowana!
                      • verdana Re: klasa pływacka 14.03.06, 15:28
                        Cholera...
                        Uczulenia na ozon chyba nie ma... Może lekarz cos wymysli (zbyt zybki wzrost,
                        zbyt wolny wzrost, nieprawidlowosci w EKG wymagające tylko umiarkowanego
                        wysiłku...
                        • jagawi Re: klasa pływacka 14.03.06, 15:50
                          ...to ja będę adwokate diabła:
                          - będąc w takiej klasie będzie miała szansę nauczyć się świetnie pływać, nie ma
                          co się łudzić, dodatkowe wyprawy na basen na ogół nie wychodzą
                          - na pewno można jakoś sprawdzić predyspozycje do pływania: czy nie boi się
                          wody, czy potrafi się rozluźnić, czy nie boi sie zanurzyć głowy i przepłynąć
                          kawałek strzałką itp
                          - można chyba też porozmawiać poważnie z dzieckiem - co oznacza taki wybór i że
                          być może po jakimś czasie będzie musiała jednak się z niego wycofać, co będzie
                          wiązało się ze zmianą klasy - dla niektórych dzieci nie jest to wielki problem.
                          Moim zdaniem lepiej szczerze pogadać - z ambitnym tatusiem też wink a nie
                          kombinować z lewymi zaświadczeniami. Jeśli dziecko ma solidną konstrukcję
                          psyciczną, to nawet porażka mu nie zaszkodzi. Mój syn trenuje poważnie siatkówkę
                          i mimo, że nie jest orłem (na zawody trener go nie bierze) to ciągnie to już 3
                          lata i nie zamierza przestawać. Z pływaniem niestety jest tak, że 7 lat to
                          ostatni moment, aby zacząć poważnie w to się bawić. Póżniej, nawet jeśli dziecko
                          ma talent, jest już niestety za póżno.
                          • verdana Re: klasa pływacka 14.03.06, 15:59
                            Siedmiolatka absolutnie nie może wiedzieć, czy zmiana klasy bedzie dla niej
                            problemem, czy nie - bo nie ma żadnego doświadczenia w tej sprawie. To znaczy,
                            może oczywiście cos na ten temat powiedzieć, ale do przyszlej rzeczywistości ma
                            się to nijak. A co będzie, jesli okaże sie, ze dziecko nie ma solidnej
                            konstrukcji psychicznej i że porażka bardzo mu zaszkodzi? Machnąć na to ręką,
                            bo ma byc twarde, innego sobie nie życzę?
                            Sześć lat życia na nauczenie się pływania - to trochę przydużo. I sama
                            traktujesz to plywanie jako powazny start w dorosle życie- trzeba zacząć, bo
                            później nie bedzie suckesów. Czy siedmiolatek powinien byc wychowywany tak, by
                            koniecznie osiągnąć sukces w wymarzonej przez rodziców dziedzinie? Może
                            zostawic mu troche luzu na samodzielne wybory? Siedem lat to tez ostateczny
                            termin na zaczęcie powaznego zajecia sie graniem na skrzypcach, baletem itd.
                            Wydaje mi się, ze to za wczesnie, aby decydowac, w jakiej dziedzinie dziecko ma
                            sie wybić. Mozliwość sukcesu - niewielka, mozliwość porazki - prawdopodobna.
                            • zonaniezona1 Re: klasa pływacka 14.03.06, 18:49
                              Jak patrzę na tą dyskusuję - wyłączacie zniej najwazniejszy element...To czy
                              dziecko chce tam chodzić !!! Gdyby wszyscy tak podchodzili jak Wy dwiesmile)Drogie
                              Mamy - to Otylii nie byłoby na olimpiadzie!!!
                              Każda decyzja jest obaczona ryzykiem.
                              Sama chodziłam wiele lat do takiej klasy! Uwielbiałam to. Nie byłam mistrzynią
                              olimpijską smile , co nie przeszkadzało mi z absolutnym oddaniem trenować.
                              Verdeno!! Sport jest po to żeby wygrywać !!!!To nie chodzi o wyścig szczurów,
                              ale o wysiłek , pracę i współzawodnictwo...
                              Trzymam kciuki za to ,zebyście dali szansę wypowiedzenia się dziecku i w
                              właśnie w niego jako w małego czlowieka uwierzyli- w jego decyzje też !!!!
                              • gola1 Re: klasa pływacka 14.03.06, 20:33
                                Jak na razie dziecko chce ,bo jak już pisałam wizyta na basenie kojarzy się jej
                                ze świetną zabawą, wygłupami w wodzie,a nie jak to będzie w kl.pływackiej
                                mozolnymi treningami. Nie mam również takich ambicji aby dzieciak był mistrzem
                                pływackim. I przeraża mnie ilość treningów, przecież 1-sza klasa to jeszcze tak
                                naprawdę małe dzieci. Pewnie , w razie czego można zawsze zmienić klasę ale to
                                też wiąże się z jakimś tam stresem. Jestem przeciwniczką trzymania dzieci pod
                                kloszem ale mimo wszystko chciałabym aby jak najdłużej miała beztroskie
                                dzieciństwo.
                                • verdana Re: klasa pływacka 14.03.06, 20:59
                                  A na jedna Otylię przypada pare tysiecy dzieci, ktore całe dziecinstwo
                                  trenowały - i nic nie osiągnęły.
                                  Ja też nie chciałabym, aby moje dziecko zostało akurat mistrzem swiata w
                                  pływaniu. A nawet, jakbym chciała - to zaczęłabym jak rodzice Otylii - od
                                  lekcji pływania na basenie (to były zajecia korekcyjne, a nie trening), a nie
                                  klasy sportowej w wieku 7 lat.
                                  Klasa sportowa to koniec dziecinstwa, a początek ostrej rywalizacji.
                                  • zonaniezona1 Re: klasa pływacka 14.03.06, 21:13
                                    Całe dzieciństwo trenowałam smile Mam mnóstwo znajomych po dziś dzień , którzy
                                    pływali i nic nie osiagnęli. Są naukowcami, managerami, lekarzami,
                                    nauczycielami wf-u, mechanikami samochodowymi !!! Przedtem byli uczniami klasy
                                    sportowej ( od wieku 7 lat). Jasne, ze do tego trzeba mieć predyspozycje. Na
                                    basen zaczełam chodzić jak miałam 5 lat.T Wybłagałam klasę sportową - bo moi
                                    rodzice też nie sądzili ,ze drobinka da radę ! Dała.... Aha..jes\cze jedno..za
                                    moich czasów treningi były dwa razy dziennie przed i po zajęciach szkolnych.....
                                • zonaniezona1 Re: klasa pływacka 14.03.06, 21:04
                                  W klasie sportowej dzieciństwo jest jak najbardziej beztroskiesmile. A może
                                  spytaj , kiedy dzieci z obecnej klasy I maja treningi idz i popatrzsmile) Bo obraz
                                  jaki kreujesz to jakiś koszmar i wyzysk małych dziecismile))).... A może rozmowa z
                                  trenerm dzieci dałaby Ci jakiś obraz sytuacji...
                                  To klasa sportowa - dostosowane zajęcia są do wieku rozwojowego dzieci! A nie
                                  obóz karno pływackismile))
                                  • verdana Re: klasa pływacka 14.03.06, 21:20
                                    Sy mojej przyjaciółki skończył klasę sportową w podstawówce (lekkoatletyczną).
                                    owszem, w duzym stopniu przypominalo to obozy karne - zawody to były zawody -
                                    niezaleznie od desczu, sniegu, samopoczucia dziecka. Michał startował kiedys z
                                    temperaturą, zagrozono mu usunieciem z klasy, bo "nie okazywał sportowego
                                    ducha".
                                    Z jego klasy tylko 2 dzieci uzyskało od lekarza zezwolenie na dalsze uprawianie
                                    sportu. Reszta zrujnowała sobie zdrowie zbyt wczesnymi treningami. Znam dwóch
                                    nastolatkow z tej klasy - jeden ma już orzeczenie o niepełnosprawności.
                                    Przypomnijcie sobie, co działo sie z młodziutkimi pływaczkami i gimnastyczkami -
                                    nie jest przypadkiem, ze nie pozwala się już wystawiać dzieci na poważnych
                                    zawodach sportowych (olimpiada np. od 15 lat). Chodzi własnie o to, by nikt nie
                                    zmuszał małych dzieci do wyczynowego uprawiania sportu.
                                    Dla mnie siedmiolatek wyczynowo uprawiajacy sport, bez mozliwości wycofania sie
                                    w momencie, gdy juz nie bedzie mu sie to podobało - to własnie koszmar. Może
                                    marzenie wielu rodziców - jedno drugiego nie wyklucza.
                                    Nie mam nic przeciw treningom poza szkołą, które można kontynuowac calymi
                                    latami, albo wycofać się w kazdym momencie.
                                    • zonaniezona1 Re: klasa pływacka 14.03.06, 21:30
                                      No cóz Verdeno..powiem tak ... Moim zdaniem jesteś tak negatywnie nastawiona do
                                      idei uprawiana sportu przez dzieci , że niezależnie od nawet pozytywnych danych
                                      na ten temat znadziesz jeszcze setki negatywnych opinii i opinii koleżanek na
                                      ten temat...
                                      Powiem tak...mojej znajomej córka..co tydzień jeździ na zawody , jest
                                      wicemistrzynią Polski...ma lat 9 ...uwielbia to co robi. Ma pełne wsparcie
                                      rodziców smile . Tylko nie mów , że to ambicje rodziców !!!! Ja naprawdę wierzę w
                                      motywacje dzieci i w to ,ze możemy jako dorośli je wspierać lub powodować ich
                                      zanik. Niewiara w sukces jest pierwszą przesłanką do braku tego wsparcia. Bo Wy
                                      zakładacie z góry ,ze się nie uda... I Pewnie tak będzie.....
                                      • verdana Re: klasa pływacka 14.03.06, 21:36
                                        Ja nie jestem przeciw uprawianiu sportu (moja córka wiele lat intensywnie
                                        trenowała karate, zdobywała medale na zawodach) tylko przeciw wysyłaniu
                                        siedmiolatki do klasy sportowej, gdzie będzie musiała sport uprawiać,
                                        niezaleznie czy będzie chciała czy nie.
                                        To jest zasadnicza różnica.
                                        • zonaniezona1 Re: klasa pływacka 14.03.06, 21:38
                                          A jak wyobrazasz sobie uprawianie sportu bez systematyczności ??
                                          • verdana Re: klasa pływacka 14.03.06, 21:46
                                            Tak. Dla przyjemnosci, a nie dla wyników. Nie wszystko trzeba robic z punktu
                                            widzenia zwycięstwa i kariery. Sport to dobra rozrywka - a o tym zapominaja
                                            często trenerzy, żądający wyłącznie osianięć, a nie lekceważący to, ze dziecko
                                            po prostu chce uprawiać jakąś dyscypline dla przyjemności.
                                            I nie wiem w jak należy wymuszac na siedmiolatku systematyczność, jesli np.
                                            powie, ze więcej pływac nie chce.
                                            Uważam, ze do klas sportowych powinny trafiać starsze dzieci. Nie mozna żądać
                                            od siedmiolatka, żeby przez najblizsze sześć lat uprawiał sport niezależnie od
                                            tego, czy chce, czy tez zmienił zdanie w wolałby np. tenis albo gre na
                                            fortepianie.
                                            To lata przeznaczone na zapoznawanie się z róznymi dziedzinami życia. Zmiany
                                            zainteresowań są nie tylko częste, ale i cenne.
                                            Zapaleńcy moga spokojnie trenować na pozalekcyjnych zajeciach sportowych. Jeśli
                                            przez parę lat im sie nie znudzi, będa zadowoleni - wtedy jest czas na klasę
                                            sportową. Zresztą np. w naszej szkole trenerzy wybieraja dzieci do klas
                                            plywackich dopiero po trzeciej klasie, na podstawie wyników na basenie - i to
                                            uwazam za znacznie rozsądniejsze.
                                            • zonaniezona1 Re: klasa pływacka 14.03.06, 21:57
                                              Uważam ,ze od 7 latka spokojnie można wymagać systematyczności i pracy. w tym
                                              względzie się róznimy. Wg Twojej opinii nie powinno być klas sportowych , nauki
                                              w szkole muzycznej...bo dziecku może się znudzic . Może , ale nie musi. I na
                                              szczescie większośc dzieci spokojnie trwa w swoich wyborach mimo chwilowych
                                              wahnieć nastrojów.
                                              A tak swoja drogą to link.. wyrazający opinie mamy , której dziecko trenuje 2
                                              rok pływanie.
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=46&w=38188714&a=38243766
                                              • verdana Re: klasa pływacka 14.03.06, 23:14
                                                Nie, to większość rodziców trwa przy swoich wyborach...
                                                I zwróć uwage, że w podanym przez Ciebie linku chodzi o starsze dziecko, ktore
                                                dokonuje świadomego wyboru, a nie o siedmiolatka.
                                                • zonaniezona1 Re: klasa pływacka 14.03.06, 23:34
                                                  Wychodzisz z założenia,ze dziecko to bezwolna istota - która nie dokonuje
                                                  wyborów.
                                                  Cóz - ja pamietam jeszcze jak bardzo chciałam trenować mając 7 latek ....I
                                                  wytrwałam. I tu Twoja mądrość zawodzi....
                                                  • gola1 Re: klasa pływacka 15.03.06, 11:06
                                                    Tak się składa ,że byłam na treningu dzieci obecnych pierwszaków.I własnie to
                                                    co widziałam mnie troche przeraziło. przyznam ,że z początku byłam jak
                                                    najbardziej za tym żeby córka poszła do kl.pływackiej.Rozmawiałam też z
                                                    rodzicem, który był z dzieckiem na treningu i sam stwierdził,że dzieciaki
                                                    dostają niezle w kość, a jego syn na początku płakał i nie wyglądało to za
                                                    różowo.Dlatego mam takie wątpliwości , a trudno mi powiedzieć czy córka
                                                    podejmie odpowiednią decyzję mając aktualnie 6 lat i jak na razie nie umie
                                                    jeszcze pływać. Więc skąd ma wiedzieć czy to będzie się jej podobać czy nie.
                                                  • zonaniezona1 Re: klasa pływacka 15.03.06, 14:07
                                                    Skoro nie jestes przekonana, to nie wesprzesz swojej coki w trudnych chwilach.
                                                    Raczej będziesz dążyc ,zeby zrezygnować . Skoro mała nie umie jeszcze pływać ,
                                                    to jak robią selekcję do klasy pływackiej ... Sorki - ale mnie to zadziwiło?
                                                  • gola1 Re: klasa pływacka 15.03.06, 14:23
                                                    Nabór dzieci do klasy pływackiej nie jest uzależniony od tego czy dziecko umie
                                                    pływać(przynajmniej tak jest u nas i dotyczy to klas pierwszych) .
                                                    Poinformowano mnie ,ze nawet lepiej gdy nie umie , bo nie ma wtedy złych
                                                    nawyków.No ale z pewnością dzieci które już umieją pływać będą miały lepszy
                                                    start i tu już zaczyna się rywalizacja.
                                                  • zonaniezona1 Re: klasa pływacka 15.03.06, 21:53
                                                    Rywalizacja jak rywalizacja...ale predyspozycje gdzie???
                                                    Zawsze mi się wydawało,ze nabór jest robiony z dzieci, które wykazują
                                                    predysozycje i zdolności do pływania....
                                                    Bo jeśli nie mają predyspozycji i zamiłowania- to faktycznie trening byłby
                                                    koszmarem....
                                                    Może i to było dawno- ale za te 25 lat temu gdy był robiony nabór do mojej
                                                    klasy wszystkie dzieciaki w tej klasie smigały jak rybki, a potrafiły nieźle
                                                    pływać mając juz 5-6 latek.
                                                  • gola1 Re: klasa pływacka 15.03.06, 22:05
                                                    No więc właśnie , bądz tu mądry i pisz wiersze.Ponoć to matka najlepiej zna
                                                    swoje dziecko , ale niestety nie mogę przewidzieć czy mojej córce przypadnie do
                                                    gustu pływanie czy nie?
                                                  • zonaniezona1 Re: klasa pływacka 15.03.06, 22:15
                                                    No musze przyznać ,ze przy akim podejściu szkoły ...byłabym bardzo
                                                    sceptyczna...
                                                    Duże ryzyko...
                                                  • anecia77 Re: klasa pływacka 20.03.06, 22:52
                                                    Witaj
                                                    Ja mam podobny dylemat, jak nie identyczny. Zapisałam mojego syna od września
                                                    do pierwszej klasy właśnie do pływackiej. Są do wyboru tylko 2 pierwsze klasy z
                                                    czego jedna jest pływacka a druga zwyczajna. Akurat jest tak, że mój syn nie
                                                    boi sie wody, trochę już potrafi pływać i chce tam pójść. Mój dylemat jest
                                                    następujący - czy sobie poradzi. Co będzie, jak się zniechęci szybko (róznie
                                                    może być)albo nie da rady fizycznie. Zakładam, że od początku nie będa to
                                                    jakieś intensywne treningi, ale z czasem napewno. Ale właśnie co wtedy, gdy nie
                                                    będzie chciał chodzić. Istnieje wprawdzie przesunięcie go do równoległej klasy,
                                                    ale to także dodatkowy stres. Od razu zaznaczam, że fakt posłania dziecka do
                                                    klasy pływckiej nie jest jakąś moją ambicją, że dziecko ma być sportowcem.
                                                    Głównym motywem jest to, że powinien miec trochę ruchu, zamiast siedzieć przed
                                                    telewizorem lub komputerem. Poza tym normalnie brakuje czasu na chodzenie w
                                                    tygodniu na basen (oboje z mężem pracujemy i zostają ew weekendy)i uznaliśmy że
                                                    to dobry moment by to wykorzystać. Poza tym to podobno dobra szkoła nie tylko
                                                    pod względem sportowym ale i edukacyjnym. Jedyny mój dylemat, to co zrobić, jak
                                                    sobie nie będzie radzić. Chociaż znam swoje dziecko i wierzę, że sobie da radę,
                                                    ale taki moment niepewności pozostaje. Ja także, podobnie jak Ty z córką, mam
                                                    ten sam dylemat. Ale tłumacze to sobie w ten sposób, że wszystkiego trzeba
                                                    spróbować. Zwłaszczam jeżeli dziecko samo wykazuje chęci. A potem się zobaczy.
                                                    Przecież tak naprawdę wszystkiego czego się podejmujemy tak naprawdę ma w sobie
                                                    element ryzyka. Myślę sobie tak, że jeśli nie robimy niczego wbrew dziecku
                                                    (czyli my chcemy, żeby pływało a ono nie chce, nie lubi etc.) to chyba jest OK.
                                                    Słuchaj, napewno nie chcemy źle i o ile robimy to z głową i nie realizując przy
                                                    tym kosztem dziecka jakiś naszych niespełnionych ambicji, to chyba nie chcemy
                                                    źle. W każdym razie ja mam zamiar spróbować. Tobie też życze powodzenia.
                                                    Jeszcze pytanie, czy ta szkoła do której posyłasz córkę jest w Warszawie? (może
                                                    to ta sama do której idzie mój syn? - Nasza jest na ul. Ciasnej)pozdrawiam
                                              • judytak Re: klasa pływacka 15.03.06, 11:21
                                                zonaniezona1 napisała:

                                                > Uważam ,ze od 7 latka spokojnie można wymagać systematyczności i pracy

                                                no fajnie, ale dlaczego niby nie można systematycznie trenować poza szkołą???

                                                można wtedy regulować częstotliwość (są treningi 2, albo 3, albo 4 razy w
                                                tygodniu) stosownie do potrzeb/możliwości/predyspozycji/planów życiowych

                                                można zmienić dyscyplinę bez większego bólu

                                                można też nabrać pewności co do tego, że "tym własnie chcę się zajmować w
                                                życiu", albo, że "sport jest dla mnie rozrywką, a moim życiem jest np.
                                                matematyka" i odpowiednio postępować dalej

                                                pozdrawiam
                                                Judyta
                            • jagawi Re: klasa pływacka 15.03.06, 12:27
                              verdana napisała:

                              Czy siedmiolatek powinien byc wychowywany tak, by
                              > koniecznie osiągnąć sukces w wymarzonej przez rodziców dziedzinie? Może
                              > zostawic mu troche luzu na samodzielne wybory?

                              Dokładnie zgadzam się z tobą, Verdano - jesli dziecko chce pływać, może warto
                              dać mu szansę, porozmawiać jakie są za i przeciw i co będzie, jeśli się nie uda,
                              ustalić, że w każdej chwili dziecko może się wycofać, jeśli będzie mu za ciężko.
                              Jeśli chodzi o ilość treningów, to chyba nie ma nic lepszego niż duża porcja
                              ruchu, zamiast spędzania całego czasu w ławce, przed komputerem i telewizorem (+
                              3 godz. tzw. w-f na korytarzu)...A pływanie jest naprawdę dużo zdrowsze od
                              lekkiej atletyki. Moje dzieci trenują różne sporty, startują w zawodach i
                              chociaż raczej nie wygrywają to i tak mają z tego masę frajdy, uczą się, że
                              można mieć satysfakcję poprawiania swoich umiejętności a nie z wygrywania
                              rywalizacji ( choć jak się uda to jest wielka radość wink). A mnie cieszy to że
                              lubią sport, prześcigają swoją starą matkę już w różnych dyscyplinach i jako
                              dorośli też pewnie będą lubili się ruszać, w przeciwieństwie do średniej
                              krajowej spedzającej wolny czas w kapciach przed telewizorem z browarem w ręku.

                              > Wydaje mi się, ze to za wczesnie, aby decydowac, w jakiej dziedzinie dziecko ma
                              >
                              > sie wybić. Mozliwość sukcesu - niewielka, mozliwość porazki - prawdopodobna.

                              Sukcesem będzie już to, że mała nauczy się świetnie pływać, a czy brak wybitnych
                              sukcesów będzie porażką - to już zależy od rodziców.
                              • mamaadama4 Re: klasa pływacka 21.03.06, 23:38
                                Mam w domu gimnazjalistę z klasy pływackiej. W szkole podstawowej chodził do
                                klasy z rozszerzoną ilościa godzin na basenie ( o ile pamietam 3x w tyogdniu).
                                Od 1 klasy gimnazjum basen jest 2 razy dziennie - przed lekcjami od 6.30 i po
                                lekcjach - tu z treningiem siłowym. To naprawdę jest ogromny wysiłek fizyczny -
                                nie bardzo wyobrażam sobie 7-latka w takiej roli. Tomek po powrocie do domu
                                pada na łóżko. Przed zaowdami - gdy ilość kilometrów do przepłynięcia się
                                zwiększa nie jest w stanie robić nic innego. Nauka niestety jest na drugim
                                miejscu i to też nalezy brać pod uwagę. Prawdę mówiąc nie miałabym sumienia
                                budzić 7-latka o 5.00 czy 5.30 zima i zawozić go do szkoły a raczej wrzucać do
                                wody bladym świtem.
Pełna wersja