izabella68
18.12.06, 13:05
Córka jest dzieckiem nadpobudliwym. Potrafi siedzieć pół dnia w swoim pokoju,
wtedy jest spokój. Niestety bardzo ciężko do niej trafić, rozmowa na jakis
temat na który ona się nie zgadza kończy się krzykiem. Zresztą bardzo ostro
reaguje na cos co jej sie nie podoba, oczywiście od razu reaguję i mówię nie
nie życzę sobie takiego zachowania. Trzaska dzrzwiami i przychodzi za 10-15
min jak gdyby nigdy nic, wiem że stara sie załagodzić swoje zachowanie.
Ogólnie jest jak jeż z kolcami, nie lubi przytulania, nawet babci w policzek
nie pocałuje. Nie znosi jak mówi sie do niej zdrobniale po imieniu, potrafi
bardzo ostro zareagować, zwłaszcza na męża który nie jest dla niej autorytetem.
Wiem że teraz ma taki okres w życiu, ze sama nie wie jak sobie ze soba
poradzić, ale ja nie bardzo wiem jak w takiej sytuacji jej pomóc nie tracąc
przy tym nerwów.