korelia72 06.03.07, 18:55 Szukam i szukam i nic sensownego nie mogę znaleźć, moja 8-letnia córka chce wziąć udział w konkursie recytatorskim w szkole temat Wiosna, może macie coś pod ręką? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aka10 Re: Ratunku...wiersz o wiośnie 06.03.07, 19:48 Przyjście wiosny Naplotkowała sosna Że już się zbliża wiosna. Kret skrzywił się ponuro: -Przyjedzie pewno furą… Jeż się najeżył srodze: -Raczej na hulajnodze. Wąż syknął :-Ja nie wierzę, Przyjedzie na rowerze. Kos gwizdnął: -Wiem coś o tym, Przyleci samolotem. -Skąd znowu –rzekła sroka- Ja z niej nie spuszczam oka I w zeszłym roku w maju Widziałam ją w tramwaju. -nieprawda! Wiosna zwykle Przyjeżdża motocyklem. -A ja wam dowiodę, Że właśnie samochodem. -Nieprawda bo w karecie! W karecie? Cóż pan plecie? Oświadczyć mogę krótko, Że płynie właśnie łódką! A wiosna przyszła pieszo. Już kwiatki za nią spieszą, Już trawy przed nią rosną I szumią –Witaj wiosno. Jan Brzechwa Odpowiedz Link Zgłoś
aka10 Re: Ratunku...wiersz o wiośnie 06.03.07, 19:50 Pierwiosnek Jeszcze w polu tyle śniegu, Jeszcze strumyk lodem ścięty, A pierwiosnek już na brzegu Wyrósł śliczny, uśmiechnięty: Witaj, witaj, kwiatku biały, Główkę jasną zwróć do słonka, Już bociany przyleciały, W niebie słychać śpiew skowronka. Stare wierzby nachyliły Miękkie bazie ponad kwiatkiem: Gdzie jest wiosna? Powiedz, miły, Czyś nie widział jej przypadkiem? Lecz on, widać, milczeć wolał. O czym myślał -któż to zgadnie? Spojrzał w niebo, spojrzał w pola, Szepnął cicho: -Jak tu ładnie… Władysław Broniewski Odpowiedz Link Zgłoś
aka10 Re: Ratunku...wiersz o wiośnie 06.03.07, 19:54 To było tak To było tak: w ciemności nocy Z gałązki wylazł żywy pączek. Rozklejał się, ptakami kwiląc; O świcie - westchnął. To był początek. Godzinę blisko się dokwiecał, Leniwie drzemiąc w ciepłej wiośnie. Ciągnęły go z lepkiego gniazdka Kwieciste ptaki coraz głośniej. Godzinę blisko się upierzał, Barw upatrując po ogrodzie. Wyciągał go z zawięzi miękkiej Skrzydlaty wietrzyk coraz słodziej. O, patrz, jak biją się o ciebie, Złączone w jeden zgiełk pstrokaty: Ptaki świergotem coraz tkliwszym, Coraz żarliwszą wonią kwiaty! Bezimiennego cię rozdwaja W dwa cudy jedna twórcza siła, I drży pod tobą niespokojna Gałązka, która się powiła. Wiec kto? wiec jak? Zawiało chłodem. Czy ptak? czy kwiat? I gwar zamiera, I rozpaczliwy strach istnienia, W struchlałym sercu świata wzbiera. Wtedy zerwałem go z gałęzi Jak pierworodny owoc z drzewa: I bardzo słodką wonią dyszy, I bardzo smutne wiersze śpiewa. Julian Tuwim Ps.Ten jest nieco trudniejszy Odpowiedz Link Zgłoś
aka10 Re: Ratunku...wiersz o wiośnie 06.03.07, 19:55 Przyszła wiosna Przyszła wiosna na podwórko, Zagląda do sieni: -Dalej, grabie i łopaty, Do roboty w ziemi! Jak się mamy, pani miotło, Czeka cię robota, Nie chcę ja mieć na podwórku Odrobiny błota! Przyszła wiosna do ogródka, Patrzy pod opłotki; -Ruszajcie no z ziemi prędzej, Mlecze i stokrotki. Będą teraz ciepłe noce, Jak i ciepłe dzionki, Okrywajcie się kwiatami, Grusze i jabłonki! Chodzi wiosna po podwórku I porządki czyni. Będzie pięknie, bo z tej wiosny Dobra gospodyni. Hanna Ożogowska Odpowiedz Link Zgłoś
korelia72 Re: Ratunku...wiersz o wiośnie 07.03.07, 18:12 dziękuję, zaczynamy sie uczyć "Pierwiosnka" Odpowiedz Link Zgłoś