Musiałam uciec od córki bo pewnie wióry by leciały!
Moja córa przez trzy lata szkoły nie nauczyła się gospodarować pieniędzmi.
Tygodniowo dostaje 5 zł i wszystko co dostanie wydaje pierwszego
dnia.......potrafi kupić 4 paczki tik-taków. Ma umowę, że jeżeli do środy
zostanie jej połowa to w następnym tygodniu o taką kwotę dostaje więcej.
POmogło przez chwilę, a jak się później okazało w tak zwanym międzyczasie
wydała inne pieniądze ze skarbonki. Przez dwa tygodnie nie dostawała nic bo
nie dotrzymała umowy. Dzisiaj okazało się (mamy środę), że wydała cała tyg. w
poniedziałek i jeszcze 20 zł, które dostała tydzień temu od chrzestnej.
Przestaliśmy kupować cokolwiek oprócz ciuchów. NA wszystkie zabawki, gazetki
itd. ma nazbierać sama połowę kwoty resztę dołożymy. NIe mamy okazji

((
K..wa co mamy zrobić by ją zachęcić do oszczędzania???????? Brak nam pomysłów.
JAkieś propozycje, pleeeeease?
-