Dodaj do ulubionych

kurzajki u 10-latki

13.04.07, 08:55
U mojej 10-letniej córki na poziomie żeber pojawiła się kurzajka płaska
(potwierdził to lekarz pediatra)i 2 małe kropeczki obok - pewnie będą to
następne.
Dermatolog dzisiaj ma wolne, poradźcie więc, co mogę zrobić domowymi
sposobami, żeby się ich szybko pozbyć?
Obserwuj wątek
    • baba06 Re: kurzajki u 10-latki 13.04.07, 09:29
      bardzo skuteczna jest roślina o nazwie "jaskołcze ziele"niedługo, a może już
      jest w lasach ,parkach na trawnikach, trzeba kurzajkę posmarować białym płynem
      wyciekającym z środka.
      parda.w.interia.pl/054.html
    • 5_monika Re: kurzajki u 10-latki 13.04.07, 10:01
      sprawdzę dzisiaj czy rośnie już(w tym samym miejscu co w zeszłym roku i odpiszę)
    • kerry_weaver Re: kurzajki u 10-latki 13.04.07, 14:25
      Ja sobie skutecznie wymroziłam kurzajki takim preparatem na W (Wartner?),
      dostępnym w aptece. 10-latce pewnie też już można.
    • zkhanna Re: kurzajki u 10-latki 13.04.07, 14:41
      Moim zdaniem wszystkie farmaceutyczne środki nic nie dają. Syn przez 2 lata
      borykał się z kurzajkami na stopie. Miał również wymrażane azotem jak i
      wypalane laserem. I wszystko na nic - ciągle były nawroty. Tylko niepotrzebnie
      zadawałam mu ból tym wymrażaniem i wypalaniem.

      Dopiero jaskółcze ziele w kilka tygodni wyleczyło skutecznie kurzajki.
      Najlepiej smarować tym żółtym płynem 2 razy dziennie.
      Aha, i widziałam już że rośnie, liście trochę przypominają liście pietruszki.

      Sposób poleciłam również mojemu siostrzeńcowi- i też wyleczył się.
      • edycia_s Re: kurzajki u 10-latki 13.04.07, 16:02
        Moja corcia tez ma problem z kurzajkami na stopach. Nie mam pojecia, skad to
        zlapala - mozliwe, ze na basenie??
        Smaruje jej plynem z apteki (ale zapomnialam teraz nazwy), co zrobic zeby nie
        nawracaly? Nie mam doswiadczenia z tym swinstwem, w domu kurzajki sie nie
        zdarzaly...

        Edycia
        • yuka66 Re: kurzajki u 10-latki 13.04.07, 17:18
          Jaskolcze ziele jest niezawodne - jedno sprostowanie, sok jest zolty, nie bialy
    • wicherka1 Re: kurzajki u 10-latki 14.04.07, 23:40
      Cześć moze wyda ci sie to śmieszne ale ja w wieku 8 lat miałam kurzajki na
      jednej ręce było ich aż cztery , miałam je wypalane pare razy nic nie pomogło
      odrastały na nowo i smarowałam tym mleczem to jest taka roślina , moja prababka
      była Ruską szeptunką kazała mojej mamie wziąść nić bawełnianą z jakiejś tam
      szmaty zrobić supeł na kurzajce zaplątując od siebie każdą kurzajke na jednym
      sznurku i zakopać w takim miejscu zeby szybko zgniło moja mama zakopała to pod
      rynną za jakis czas kurzajki znikneły i do dnia dzisiejszego ich nie mam
      Pozdrawiam !!!
      • anialit Re: kurzajki u 10-latki 15.04.07, 10:26
        Szok!
        Właśnie mój mąż opowiedział mi to samo, że jako dziecko też tak zrobił i pozbył się kurzajek. Sposób poleciła mu jego prababcia, pochodząca ze wschodu.
        • jola_ep Re: kurzajki u 10-latki 15.04.07, 14:39
          > Właśnie mój mąż opowiedział mi to samo, że jako dziecko też tak zrobił i pozbył
          > się kurzajek.

          Ja o tym czytałam. Tylko trzeba w to wierzyć smile
          To trochę tajemniczy objaw nie do końca zrozumiałej pracy układu immunologicznego. Zdarzający się właśnie w przypadku brodawek.

          Na moje brodawki jaskółcze ziele nie działało.
          Ani wymrażanie (chyba najgorzej wspominam) - nie dość, że miałam paskudny bąbel, to jeszcze mi się rozmnożyły.
          Pomogło wypalanie (ale wypalałam sama). Mój brat stwierdził, że wystarczy nadpalić bordawkę-matkę i reszta się przestraszy wink I okazało się to prawdą smile
          Pierwszą moją brodawkę (jak miałam kilkanaście lat i nie wiedziałam co to jest) wykończyłam aloesem. Chyba wierzyłam w jego działanie big_grin

          Moją córę też dopadły (jak miała jakieś 9 lat). Wyczytałam wtedy, że jeśli nie jest narażona na urazy i nie rozsiewa się za bardzo, to u dzieci zostawia się je w spokoju (oczywiście kontrolując sytuację). Przez jakiś rok o nich zapomniałam, dopóki nie poczytałam jakiś przerażających wizji rozmnażających się, nie do wytępienia brodawek i nie postanowiłam podjąć stanowczych kroków. Hmm... a tu niespodzianka: moja córa nie miała ani jednej brodawki smile

          Pozdrawiam
          Jola
          • fasolka99 Re: Jak "zawiazac" kurzajke? Gdzie jaskolcze ziele 19.04.07, 12:48
            A jak to zrobic technicznie? Moja corcia (prawie 8 lat) ma kurzajki na
            podeszwach stop (prawdopodobnie nabytek basenowy, pierwszy raz sie spotykam z
            tym, bo nigdy kurzajek nie mialam). One sa w skorze, nie wystaja, wiec jak je
            zawiazac?
            Na poniedzialak jestesmy umowione na krioterapie, ale po lekturze tego watku
            chyba z tego zrezygnuje i poszukam jaskolczego ziela (moze ktos je widzial juz
            w Warszawie?). Czy jaskolczym zielem smaruje sie raz czy pare razy?
            Dzieki za porady!
            • dz1dka Re: Jak "zawiazac" kurzajke? Gdzie jaskolcze ziel 19.04.07, 18:23
              najlepsze na to świństwo - skórka z ccytryny w małe kosteczki i do octu na noc
              białą strona do kurzajki i plasterkiem,a doustnie dagomed thujo (tak to się
              chyba nazywa - 8 zł ok)5 kulek pod język 3 razy dziennie po ok 2 tyg spokój -
              znalazłam ten przepis w necie a walczyłam jakimiś drogimi smarowidłami i nic
              • fasolka99 Re: Jak "zawiazac" kurzajke? Gdzie jaskolcze ziel 20.04.07, 09:35
                Dzieki, wyprobuje... Ta skorka z cytryny - to na noc przylozyc? I jednorazowo
                czy przez jakis czas?
                • fasolka99 Re: Jak "zawiazac" kurzajke? Gdzie jaskolcze ziel 20.04.07, 09:38
                  Acha, bo nie rozumiem, czy skorka z cytryny ma w occie przez noc lezec, czy
                  tylko ja zamoczyc i pod plasterek na noc do kurzajki przylozyc? No i ile razy
                  to powtorzyc?
                  • dz1dka Re: Jak "zawiazac" kurzajke? Gdzie jaskolcze ziel 21.04.07, 14:51
                    wszadzic skórki do słoiczka z octem i zostawić - może sobie stać w kuchni gdzie
                    bądz - nie zepsuje sie na bank! Na noc najlepiej - po jakims czasie (bardzo
                    szybko) skóra zmęknie a kurzaja się zrobi ciemna - zdrowa skóra może trochę
                    piec - mozna ja łatwo wydziabać np pensetką. Mi zlazło po tygodniu (mała była)
                    u syna trochę dłużej bo nie lubił "dłubania" ale jak mi sie udało to wyjąc to
                    miał dziurę na 5 milimetrów!!!! Mówię wam - najlepszy sposób i najtańczy -
                    żadne tam duofilmy i brodacidy pozdrawiam
          • bazylea1 Jola_ep 21.04.07, 15:21
            jak to wypalałas sama? czym?

            ja walcze od paru lat ze swoimi na stopie, miałam juz wymrażanie, wypalanie
            laserem, smarowidła przerobiłam wszystkie, plastrowanie, homeopatia,
            groprinosin i g... to wszystko dało sad aktualnie smaruje verrumalem (na
            recepte) i to jest chyba najskuteczniejsze choc konca nie widac. ale nie wiem
            czy to dzieci mogą uzywac, na pewno w ciąży nie mogłam
            • jola_ep Re: Jola_ep 21.04.07, 17:47
              > jak to wypalałas sama? czym?

              Mój brat zrobił taką maszynkę na prąd - igła robiła za elektrodę do wypalania, a uziemnienie podłączało się do kaloryfera wink
              Ma trochę talentu i lubi elektronikę smile Sam miał brodawkę, więc swoje dzieło wypróbował jako pierwszy i mi też zaproponował
              Oczywiście go wyśmiałam i poleciałam do dermatologa. A potem wróciłam.

              Pozdrawiam
              Jola

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka