m.a.m.a.29
27.09.07, 15:52
Mój 9 latek przyniosł dziś pierwszą uwagę w swojej karierze
szkolnej. Uwaga brzmi mniej więcej: Zachowanie ucznia (rozmowy
podczas lekcji) mimo wielokrotnego zwracania uwagi nie poprawia
się. ...
Prawdopodobnie na uwagę naprawdę zasłużył, bo jego nauczycielka to
anioł na ziemi i uwagi stosuje w ostateczności. Oznacza to dla mnie
także to, że syn nieco przegiął. Pani na zebraniach również mi
przekazywała info, ze syn gada na lekcjach. Rozmawiałam z nim, o
tym, ze przeszkadza dzieciom, przeszkadza Pani, którą tak bardzo
lubi. No i na trochę skutkowało. Aż do dziś, kiedy to otrzymal
uwagę. Poradźcie proszę, jak z nim porozmawiać, zeby zrozumiał i
żeby był skutek? Jakic argumentów użyć? Jak przekonać?
Czy powinnam go ukarać za tę uwagę?
Dzięki