Dodaj do ulubionych

2 latek w samochodzie

21.07.03, 19:01
jezdziemy z naszym maluchem na wakacje .
czeka nas dluga droga, ok 1600 km.
mamy dosc wygodny samochod z klima, dziecko wygodny fotelik.
przyznam, ze troch eboje sie jak to zniesie.planujemy zatrzymac sie po drodze
na dwie noce ale pozostaja te godziny w samochodzie. wiem ,ze troche pospi,
troche pospiewamy ale co zreszta czasu? jak zagospodarowac by nie marudzil???
czy macie sprawdzone metody zabaw dla maluszkow?
jak wy organizujecie wyjazdy samochodowe z dziecmi?
poprosilma pediatre o wskazanie lekarstwa "uspokajajacego" ale ten odradzil
jak to nazwal: "narkotyzowania" dziecka.


Obserwuj wątek
    • Gość: lola Re: 2 latek w samochodzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.03, 19:21
      Ja jeździłam najczesciej z małą w nocy, wiec wiekszosc czasu spała. W dzien -
      spała takze, bo ją nawet krótka jazda usypia, a jak nie to ksiązeczki,
      zabawki, cos nowego i było ok.Siadałam z nią z tyłu zeby zabawiac.
    • Gość: Asia Re: 2 latek w samochodzie IP: 80.51.236.* 21.07.03, 21:54
      Ja mojemu synowi dawałam Diphergan - chyba tylko na receptę.
      Mój lekarz nie robi z tego lekarstwa problemu - ma działanie uspakajające i b.
      często zapisuje je na noc u bardzo kaszlących dzieci, podaje się także w
      chorobie lokomocyjnej, trudnościach w zaśnięciu. Nie podaje się tego oczywiście
      kilka razy z rzędu.
      Piszę bo uważam ,że lepiej mieć taki lek niż np. wymioty.
      Z dzieckiem lepiej jechać nocą, chociaż nie zawsze się da.
      Powodzenia
    • marghe_72 Re: 2 latek w samochodzie 21.07.03, 22:05
      Kilka razy pokonywaliśmy z Gabą duże odległości samochodem, a musze zaznaczyć,
      że Gaba nie znosiła fotelika, był dla niej największa karą... Z tegoż własnie
      powodu wybraliśmy sie do pediatry z zapytaniem czy nie możnaby
      Jej "znieczulić", otóz można, aczkolwiek z "pewna taką nieśmiałością " i
      oporami - lekarze (skonsultowaliśmy z trzema) polecili nam wykupienie
      Hydroksyzyny (recepta niezbędna, intrukcja obsługi u lekarza!!!!). Jest to
      dośc mocny srodek uspokajający, który zastosowaliśmy dosłownie dwa razy -
      nieco Gabę wyciszył, spala dłużej niż zwykle i była troszkę jak nacpana .
      Przyznam,że podawałam z oporami, ale niestety droga była długa, wyjazd nie z
      przyjemności a z konieczności służbowej, zatem postanowilismy skorzystać.
      Na Gabę Viburcol nie działa, nie wspominając o melissach, rumiankach itp...
      Co do zabawek to sprawdzaly sie nowe ksiązki w ilościach hurtowych, gazetki,
      pacynki na ręce i palce (Ikea), tablica magnetyczna (znikopis), wszelkiego
      rodzaju układanki (nieskomplikowane).... i cala masa innych rzeczy, których
      nie pamietam - torbe z zabawkami mieliśmy spooooorych rozmiarów - tak
      wyglądała podróz gdy Gaba miała rok.
      Ostatnio (Gaba - 2 i pół roku) zabieramy w drogę bajki na kasetach, piosenki
      dla dzieci... i rzecz jasna ksiązki (przebojem okazała sie Akademia pAna
      Kleksa"). Co do jedzenia to polecam owoce : arbuz w cząstkach, jabłka...
      wszystko co da sie pokroic i zapakowac do miseczki... Jajka, hermatniki
      Co jeszcze??
      Lizaki - niezdrowe, ale skuteczie zaklejaja buzię na ładnych pare minut
      Summa summarum, uzbroic sie w mnóstwo cieprliwości i nowych atrakcji
      Zyczę szerokiej drogi
      M.

      Ps. Tym razem podaliśmy jej, za radą lekarza, łyżeczkę
      Dipherganu, w samochodzie nie chorowała a na dodatek syrop wyciszył ją
    • Gość: Iza Re: 2 latek w samochodzie IP: *.introl.pl 22.07.03, 14:25
      Czterokrotnie już pokonywaliśmy z małą trasy 1100km. Pierwszy raz gdy miała
      roczek. Jeździmy wyłącznie na noc. Gdy mała śpi jedziemy ile się da, bez
      postojów (postój wyłącznie jeśli kierowca zmęczony, wtedy godzinna drzemka i
      dalej w drogę). Gdy córa się obudzi... śpiewam, to zajmuje całą resztę drogi
      (czasem i 3 godziny). Ostatnio śpiewałyśmy już razem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka