Dodaj do ulubionych

Szkoda forum

24.11.03, 13:55
To forum znalazlam przypadkiem i bylam z tego powodu b. szczesliwa. Bo mialam
wrazenie, ze spotykaja sie tutaj osoby (glownie dziewczyny), ktore maja
podobne problemy jako "dziewczyna Araba" jak ja, ktore interesuja sie kultura
arabska - szeroka rozumiana.
Niestety od pewnego czasu to forum staje sie forum na rzecz Palestyny: Tareq
i Joanna non stop wracaja do tego tematu, probujac przekonac, kto jest dobry,
a kto jest zly w tym konflikcie.
Nie wiem, jak inni uczestnicy forum, ale dla mnie dyskusje na ten temat,
ktore staja sie leitmotivem calego forum, dominujac go coraz bardziej,
powoduja, ze coraz rzadziej zagladam tutaj, coraz bardziej sie zniechecam.
Szkoda...
Obserwuj wątek
    • rudebear Re: Szkoda forum 24.11.03, 19:29
      Nie ukrywam, że jestem czuły na punkcie konfliktu bliskowschodniego i mam w tej
      materii konkretne poglądy. Jeżeli nie chcecie mnie gościć na Waszym forum,
      powiedzcie po prostu. Nie sądzę, by ograniczanie tego forum do lekkich, łatwych
      i przyjemnych pogaduszek w słodko-pierdzącej tonacji było korzystne dla tego
      forum. Kraje arabskie to także trudne tematy, kóre należy poruszać, a
      różnorodnośc opinii może przynieśc tylko korzyść. Nie wiem, monachijko, czy
      jest powód, by załamywac ręce.
      • hajota Re: Szkoda forum 24.11.03, 19:55
        rudebear napisał:

        > Nie sądzę, by ograniczanie tego forum do lekkich, łatwych
        >
        > i przyjemnych pogaduszek w słodko-pierdzącej tonacji

        Dlaczego obrażasz uczestników forum mających inne zainteresowania niż Ty?
    • chaladia C'est la Guerre 24.11.03, 19:32
      To jest wojna, Sehr Geehrte Mühnerin.
      Na wojnie obyczaje dziczeją, a co dopiero wtedy, gdy wojna trwa całe pokolenia
      i większość mieszkańców tego Regionu nie zna z praktyki pojęcia "pokoju".
      Ciekawe, że zarówno Żydzi, jak i Arabowie pozdrawiają się tym samym
      zwrotem "Pokój z Tobą".
      Gdy te posty wypisują rodowici mieszkańcy Palestyny, to mnie to ani dziwi, ani
      razi. Lepiej niech piszą, niżby mieli do siebie strzelać lub obrzucać się
      granatami. Ale co powoduje taką nienawiść u ludzi, którzy mieszkają o parę
      tysięcy kilometrów od Ziemi Świętej i pojęcia nie mają, co tam się naprawdę
      dzieje?
    • hajota Re: Szkoda forum 24.11.03, 19:35
      Przychylam się do Twojej opinii. Miałam nawet wystąpić z nieśmiałą sugestią,
      żeby szanowni dyskutanci założyli sobie forum pod tytułem np. "Konflikt
      palestyńsko-izraelski" w części "Świat i Polska", i tam przenieśli swoje
      rachunki krzywd.
      Nie przedstawiałam się dotąd, jestem "weteranką" arabistyki, długo pracowałam w
      zawodzie, teraz zajmuję się czymś innym, ale sentymenty pozostały. Sentyment do
      tego, co widnieje w tematyce forum: przede wszystkim do arabskiej kultury, a
      nie politycznych polemik, których w swojej pracy natłumaczyłam się mnóstwo i z
      przerażeniem obserwuję, że styl i sposób argumentacji nie zmienił się od 20 z
      górą lat.
    • hajota Re: Szkoda forum 24.11.03, 19:36
      c.d.

      Tareq, a może by tak coś o palestyńskiej kulturze? Co nowego napisał Mahmud
      Darwisz, czy wyszły jakieś ciekawe powieści albo zbiory opowiadań?
      • anndrzej Mahmud Darwisz--jego mozg tez ogarnia nienawisc 24.11.03, 19:53
        [...]Wiem, że w obliczu elokwencji krwi mistrzowie słowa nie muszą przybiegać
        się do krasomówstwa. Oto dlaczego nasze słowa są równie proste jak i nasze
        prawa: myśmy się urodzili na tej ziemi i z tej ziemi. Nie znaliśmy żadnej
        innej
        matki poza nią ani żadnego innego języka ojczystego poza jej językiem. I gdy
        tylko zrozumieliśmy, że jest ona kolebka zbyt bogatej historii i zbyt wielu
        proroków, dowiedzieliśmy się, że pluralizm to przestrzeń większa od
        więziennej celi, i że nikt nie ma monopolu na jakąkolwiek ziemię, na Boga, czy
        na pamięć.
        Wiemy też , że historia nie może się chełpić ani bezstronnością ani elegancją.
        Naszym zadaniem jednak, zadaniem istot ludzkich, jest uczynić tę historię,
        której jesteśmy ofiarą i jednocześnie produktem, zrozumiałą.
        Nie ma nic bardziej oczywistego niż palestyńska prawda i palestyńska
        prawowitość : ten kraj jest nasz, ta mała część, część naszej ojczystej ziemi,
        zarówno ta nasza rzeczywista ojczysta ziemia, jak i ta mityczna.
        Ta okupacja jest obcą okupacją i nie można uciec od rozumienia jej jako
        takiej,
        bez względu na to jak wielka będzie liczba praw boskich, na które się
        powołuje;
        Bóg nie jest czyjąkolwiek osobistą własnością.
        Myśmy zaakceptowali rozwiązania polityczne, bazujące na podziale życia
        na tej ziemi w ramach dwóch państw dla dwóch narodów. I domagamy sie jedynie
        prawa do normalnego życia wewnątrz granic niepodległego państwa na ziemi
        okupowanej od 1967 roku, w tym Wschodniej Jerozolimy, prawa do sprawiedliwego
        rozwiązania problemu uchodźców i osiedli. Jest to jedyna realna droga do
        pokoju, mogąca przerwać błędne koło przelewu krwi.
        Stan naszych spraw jest krzyczącą oczywistością. Nie chodzi tu wcale o
        walkę egzystencjonalną, jak chciałby to przedstawić rząd izraelski: my albo
        oni. Chodzi tylko o zakończenie okupacji.
        Opór wobec okupacji nie tylko jest prawem. Jest też ludzkim i narodowym
        obowiązkiem, pozwalającym przejść od niewolnictwa do wolności. Zaś najkrótszą
        drogą, prowadzącą do pokoju a nie do innych katastrof, jest uwolnienie
        Palestyńczyków od okupacji, a społeczeństwa izraelskiego od iluzorycznej
        kontroli nad innym narodem.
        Okupacja nie ogranicza się pozbawieniem nas podstawowych warunków wolności,
        lecz podąża w kierunku pozbawienia wszelkich podstaw godnego ludzkiego życia,
        wypowiada permanentną wojnę naszym ciałom i naszym marzeniom, ludziom, domom i
        drzewom, dopuszcza się zbrodni wojennych. Nie obiecuje nam nic lepszego od
        aparthaidu i sposobów zwyciężenia duszy przy pomocy miecza.
        My jednak cierpimy na nieuleczalną chorobę a zwie się ona - nadzieja. Nadzieja
        wyzwolenia i niepodległości. Nadzieja normalnego życia, w którym nie będziemy
        ani bohaterami ani ofiarami. Nadzieja ujrzenia naszych dzieci bezpiecznie
        idących do szkoły. Nadzieja dla ciężarnej kobiety, że urodzi żywe dziecko w
        szpitalu a nie martwe na punkcie kontroli wojskowej. Nadzieja, że nasi poeci
        ujrzą piekno czerwonego koloru raczej w różach niż we krwi.
        Nadzieja, że ta ziemia odzyska swoje pierwotne imię: ziemia Miłości i
        Pokoju.
        Dziekuje wszystkim tym, co niosą razem z nami ciężar tej nadziei.
        Mahmud Darwisz

            • hajota Re: Mahmud Darwisz--jego mozg tez ogarnia nienawi 24.11.03, 22:52
              anndrzej napisał:

              > Moj punkt widzenia jest inny i od poety moglbym sie spodziewac
              > wiecej niz utrwalanie palestynskich marzen i mieszanie
              > w glowach zwyklych Nikt w w arabskiej czesci palestyny nie
              > robi nic aby zasypac nienawisc arabow.

              Mnie to tez szczerze martwi. Ale czy naprawdę nikt? Tego nie wiemy, bo głosy
              takich ludzi są zagłuszane również przez ich rodaków. Ale chyba w zeszłym roku,
              albo wiosną tego roku? był taki manifest palestyńskich intelektualistów
              odżegnujących się od samobójczych zamachów i nawołujących do pokoju. Niestety,
              mimo usilnych poszukiwań w Internecie natrafiłam tylko na omówienia, nie
              znalazłam nigdzie pełnego tekstu.
              Darwisz nie raz potrafił pójść pod prąd i narazić się swoim. Jak na
              bliskowschodnie warunki cholernej odwagi wymagało np. przeciwstawienie się
              pomysłowi zwołania w Bejrucie międzynarodowej konferencji tzw. negacjonistów,
              zaprzeczających, jakoby Holocaust miał w ogóle miejsce. A Darwisz był jedynym z
              kilkunastu arabskich sygnatariuszy apelu w tej sprawie, który w danym momencie
              przebywał na Bliskim Wschodzie, nie zaś na bezpiecznej emigracji.
              Cóż, wbrew sobie dałam się wciągnąć w dyskusję okołokonfliktową, ale już idę
              spać.
              Pozdrawiam
              hj
      • tarekk Re: Szkoda forum 24.11.03, 20:56
        Akurat nie dawno spotkałem z Mistrzem Mahmudem Darwieshem został uchnorowany w
        Bejrucie wydał piękną mowę ...ale bez względu na krzywd historycznych
        rozwiazanie musie być jestśmy dwa narode skazane na siebie mozemy i musimy
        życ obok siebie ..naturalny potrzebna czas nie dawno bralem udział w workshop
        w Londynie w Izby Gmin ( paralman) bylismy kilka osob preznetowaąl żydow
        miedzy innymi profsor Anat Biltzki gdzie ona jest za jedno panstwa dla dwoch
        narodow one democratic state tow nations gdzie bedzie rozwiązanie wszystkie
        problemow ochodżców jak i osadnikow.. oczywieście on reprezntujekilka procent w
        Izraelu ale była bardzo mi bliska niż niektorzy arabow z resztą będę ja
        zapraszał w kwietniu..na ten fotum czasem przechodzi do arogancjii szczegolne
        z stron tych którzy są daleko i z daleka oglądaja
        mam nadziję ze będe miał czas pisac o malarstwa palestynskiego Ismail Shamut i
        jego żona Tamam ..pozdrawiam
          • anndrzej Niesmiertelny chlopiec 25.11.03, 01:10
            Nazwali chłopca: Chaim
            w owe niepewne czasy.
            Chcieli, by dawał życie,
            by stał się nieśmiertelny.
            Cóż, kiedy każdy kamień
            nosił wówczas to imię?
            Imieniem swoim tylko
            kamienny stos wypełnił.

            Nazwali chłopca: Alter.
            Sędziwy wiek osiągnąć,
            to jego przeznaczenie
            w imieniu zapisane.
            Cóż, kiedy czas pogardy
            za nic miał świętą starość
            i jeszcze wczesnym świtem
            postawił go pod ścianę?

            Nazwali chłopca: Icchak,
            bo śmiechem swym obwieścił
            na przekór obyczajom
            swoją obecność w świecie.
            I wszyscy nań patrzyli
            i wszyscy się dziwili,
            bo mając śmiech na ustach
            umierał młodo przecież.

            Nazwali chłopca: Kadisz,
            on jeden żyje wiecznie...
    • beduinka Re: Szkoda forum 24.11.03, 22:55
      Witam serdecznie
      W pewnym stopniu się z Tobą zgadzam...ale tylko w pewnym. Zakładając to forum
      miałam na mysli tematykę kulturalno-turystyczną, zresztą chyba dlatego to forum
      znajduje się w dziale Turystyka.
      Też wolałabym, żeby wszelkie wątki znajdujące się na samej górze nie dotyczył
      jednego i tego samego przedstawianego w różny sposób. Ale z drugiej strony -
      niech dyskutują, choć tu chyba każdy po prostu będzie przedstawiał swój punkt
      widzenia, nie próbując zrozumień argumentów drugiej strony. W każdym razie na
      pewno nie będę cenzurować dyskusji, dopóki będzie się ona toczyć w sposób
      kulturalny, choć ostatnio staje się coraz bardziej zacięta i pojawiają się
      osobiste ataki.
      Tak więc moja próśba: żadnych wyzwisk, gdy cytujecie - podawajcie źródło (wraz
      z linkiem, autorem) oraz nie mnóżcie zbyt wiele wątków na ten sam temat -
      lepiej rozwijajcie już istniejące wątki...poza tym życzę wam owocnej dyskusji w
      PRZYJAZNEJ atmosferze i zainteresowania się także regionem Bliskiego Wschodu z
      punktu widzenia innej tematyki - może przejrzyjcie starsze wątki forum, bo
      trochę się ciekawych postów na rózne tematy ukazało...
      pozdrawiam
    • joanna_xx Re: Szkoda forum 25.11.03, 12:09
      Nie mialam do Was czasu wczoraj zajrzec i prosze, ile nowych postow!
      Przeczytalam wiekszosc i nim dojde do sedna, zwroce sie do kolegow
      wspolrozmowcow.
      Po pierwsze odpowiem Jajciowi, iz nie zaprzeczam temu co pisze, choc z drugiej
      strony zauwazylam, ze rowniez on nie jest bezstronny, bo przemilczal kilka
      zasadniczych faktow: 1. Izrael nie przestrzega miedzynarodowego prawa, 2.
      Izraelczycy buduja osiedla na terenach nalezacych do Palestynczykow, 3.Burza
      oni )tzn. Zydzi)domy rdzennych mieszkancow Palestyny. Ponadto jeszcze jedna
      uwaga- jakiemu celowi sluzyc mialo przytaczanie tresci SZEREGOWCA RYANA?
      Bracia mojego meza brali udzial w dzialaniach wojennych na Bl. Wsch. w latach
      60-tych i 70-tych i na podstawie ich opowiadan moglabym rowniez przytoczyc
      kilka takich opisow- przynajmniej bylyby na temat. Jednak tego nie zrobilam,
      bo to nie byl moj cel. Moj maz tez moglby dorzucic kilka faktow z 67, itp,
      ktore zna z autopsji. tyle komentarza do Jajcia.
      Teraz sie przyznam, iz zajelam sie tym tematem w pierwszej kolejnosci z tej
      racji, iz zrobilo mi sie zal, ze kilka osob "atakowalo" Tarkka zbyt ostro,
      mimo, iz osoby te byly swiadome: 1.jego osobistej tragedii, 2. jego pozytywnej
      postawy dot. rozmow pokojowych i gotowosc kompromisu.
      Jednak nadrzednym celem mojej dyskusji na tej plaszczyznie bylo wywolanie
      swoistej prowokacji. Jak wiadomo Beduince, mieszkamy obecnie w Szwecji, z
      ktora mnie osobiscie nic nie laczy. W niedalekiej przyszlosci mamy jednak
      zamiar wrocic do Damaszku. Ale ostatnie wydarzenia w tamtym rejonie stawiaja
      pod znakiem zapytania nasza przeprowadzke. Ponadto w grudniu- styczniu
      mielismy jechac do LIbanu. Chcialam zatem sie przekonac jakie sa szanse na
      pokoj w tym rejonie. Jaka propozycje rozwiazania konfliktu na Bl. Wsch. maja
      Zydzi. I z przykroscia stwierdzam, iz ma racje Hajota piszac, ze od "20 z gora
      lat" nic sie w tej kwestii nie zmienilo. Przykladem sa slowa Rudebear:"Zydzi
      sa prawowitym wlascicielem tej ziemi". Cieszy mnie jednk fakt, ze sa tacy
      ludzie jak Tarekk, ktorzy mimo strasznych wspomnien potrafia wyciagnac
      przyslowiowa dlon. Moze wiec nie wszystko stracone...
      Mam do Was zatem pytanie: co sadzicie o pomysle przeprowadzki w tamte rejony w
      obliczu zaistnialej sytuacji?Jaka przyszlosc czeka mojego syna?Czy moge byc
      pewna, ze Izraelczycy nie zrzuca bomby na moj dom, bo przeciez "maja prawo do
      samoobrony"?
      I jeszcze krociutko do Monachijki:Zgadzam sie Toba, ze lepiej tu pisac o
      roznych ciekawostkach i kulturze arabskiej. Tez chetniej do tego zagladam,
      aczkolwiek jest to forum KRAJE ARABSKIE a nie MAM CHLOPAKA ARABA. Mozna wiez
      spodziewac sie tu wszelakich tematow, rowniez tych drazliwych. A one juz tu
      istnialy zanim sie do Was przylaczylam.Ponadto tematy te bardzo rozwinely to
      forum; o ile pamietam to w chwili przylaczenia sie don )a bylo to troche ponad
      tydzien temu) bylo tu jedynie ok. 950 postow. Jezeli interesuja Cie relacje
      miedzy mna a moim mezem Arabem, to na forum publicznym moge napisac jedynie,
      iz jestesmy ze soba bardzo szczesliwi, a blizsze szczegoly nie powinny byc
      przyblizane na forum publicznym. Jezeli chcesz znac moja opinie, posluchac rad-
      choc w tym wypadku powinnas kierowac sie raczej wlasnym sercem- to moge
      wyslac Ci maila.
      No i tak zupelnie na koniec, by nasi koledzy Rudebear, Sokolka i Andrzej nie
      znikneli z tego forum, bo byloby ono niezwykle ubogie, zapytam jak to jest
      wlasciwie z tym "oryginalnym" zydowskim falafelem z grochu. Moze przepis i
      krotka historia pochodzenia.
      Pozdrawiam wszystkich muzulmanow i zycze wesolych swiat.
      • anndrzej do Joanny 25.11.03, 17:07
        Joanno zostan lepiej w Szwecji,to lpiej
        poznasz meza.Zastanow sie jeszcze czy
        maz twoj jak przeniesiecie sie do Libanu
        to bedzie tym samym czlowiekiem ktorym
        jest teraz i mam nadzieje ze zdajesz sobie
        z tego sprawe co moze dokonac w psychice
        meszczyzny nacisk otoczenia i tradycji muzulmanskich.
        Zreszta to jest twoja d... i sama najlepiej
        o nia zadbasz.
        Czy bedzie wojna nowa??
        Nie wiem jakie plany ma wielki brat i na
        ile pragmatyczny jest prez.Syri
        pozdrawiam
        • joanna_xx do Andrzeja 25.11.03, 19:55
          dzieki za ostrzezenia, choc sa one w moim przypadku zupelnie nie na miejscu.
          Po pierwsze nie do Libanu sie chcemy przeprowadzic, a do Syrii. Po drugie maz
          moj jest czlowiekiem wyksztalconym bardziej niz wiekszosc ludzi na tym forum,
          jest wlascicielem jednej z bardziej znanych firm w Skandynawii i bardzo
          lubianym w swojej branzy biznesmenem, nie tylko w Europie. Znam go od wielu
          lat, moim mezem jest tez nie "od wczoraj" i zdazylam sie juz namieszkac w
          Syrii. Prezydent Syrii jak dotad jest zupelnym przeciwienstwem swojego ojca;
          Syria rozwija sie z dnia na dzien, powstaja nowe miejsca pracy, rozbudowuje
          sie i unowoczesnia stolica `(nie wiem jak reszta kraju). Ztej strony wiec
          chyba tez nie ma zagrozenia. Jedyne czego sie boje to zamiary wladz IZRAELA.
          I o rade w tej kwestii prosilam
          • chaladia Zachować spokój... 25.11.03, 23:46
            Na moje oko od strony Izraele żadnej zadymy nie będzie. Wszystkie pańśtwa
            arabskie dobrze wiedzą, że Izrael ma bomby atomowe w ilości wystarczającej do
            ich unicestwienia i do ruchów ewiedntnie samobójczych się nie posuną. Do tego
            zdolni sa tylko zupełni desperaci, a nie politycy.
            Za to "dziwna wojna" w Palestynie z przyległościami będzie trwała przez całe
            dziesięciolecia. Smutne, ale obie strony dochowały się społeczeństw, dla
            których stan wojny jest stanem normalnym i bardzo trudno ędzie się im
            przestawić na poważne myślenie o pokoju. Widzisz, w warunkach pokojowych
            zupełnie inni ludzie się liczą, więc ludzie wojny, dla których ona jest
            uzasadnieniem tego, że ONI ŻĄDZĄ do pokoju nie dopuszczą.

            Obawiam się jednak czegoś całkiem innego (choć to nie powinno dotknąć Syrii).
            Gdy już zapanuje spokój w Iraku i wydobycie ropy wzrośnie do przyzwoitego
            poziomu, to zapewne USA wycofają swoje poparcie dla bezsensownej rodzinki
            królewskiej w Saudii i zacznie się tam niezła rozróba. Sporo ludzi może zginąć,
            a koniec tego będzie taki, że Hidżaz wydzieli się jako państwo religijne, a
            obszar roponośny nad Zatoką stanie się szejkanatem (lub szejkanatami) tak, jak
            Dubaj czy Abu Dhabi.
      • rudebear Re: Szkoda forum 25.11.03, 21:24
        "No i tak zupelnie na koniec, by nasi koledzy Rudebear, Sokolka i Andrzej nie
        znikneli z tego forum, bo byloby ono niezwykle ubogie, zapytam jak to jest
        wlasciwie z tym "oryginalnym" zydowskim falafelem z grochu. Moze przepis i
        krotka historia pochodzenia."

        Nie znam się, jeśli już mam falafla w domu, to mame bierze groch, a potem -
        ping! - falafel już na talerzu. Nie wiem, czy to danie typowo żydowskie, czy
        ogólnosemickie może... Szczerze powiedziawszy arabska wersja podejrzanie
        przypomina koszerną domową. ;-)
          • anndrzej Zydzi ukradli melodia i falafel Tarekkowi 25.11.03, 22:55
            tarekk napisał:

            > Falfael był i jest arabski .. Izrael nie tylko kradł naszej ziemi takze
            nasz
            > folklur..ubrania .. melodia jak i chleb i falafel i Homus
            Ale paskudni ci zydzi sa bo
            wam folklor ukradli,chleb,humus i falafel tez.
            Dobrze ze zamiast ubran kutury wam nie zwendzili.
            Podaj Joannie przepis bo ja nie bede
            kradzionego przepisu podawal
            pozdrawiam



            • tarekk Re: Szkoda forum 26.11.03, 23:04
              chyba rzaem z twoim kolegą żle interptujcie moja odpowiedż..Izrael stara
              sie przywałąsciyć nie tylko naszą ziemia ale nawet nasza kulturą nawet słyne
              palestynskie haftownae skunieki wiedziałem kiedyś pod szyldem Izreala
              • joanna_xx Re: Szkoda forum 27.11.03, 15:04
                chyba powinnismy rozpoczac nowy watek, bo nasze tematy tu nie pasuja.
                Jednak poki co, musze zabrac glos w tej sprawie. pytalam o falafel nie bez
                powodu; bedac latem w Gdyni trafilam do pewnej restauracyjki, gdzie w menu
                widnial napis falafel. ucieszylam sie, gdyz bardzo go lubie, chcialam sie
                jednak upewnic, czy to rzeczywiscie to. Spytalam wiec czy jest to ten arabski
                przysmak z sezamem. Na to oburzona pani odparla: nie, to jest oryginalny
                zydowski falafel z grochu!. przyznam szczerze, ze mnie doslownie zamurowalo.
                zamowilam wiec hamburgera, choc po chwili zalowalam, gdy zalecial mnie odor
                swinskiego miesa. czego sie jednak spodziewalam: w tym kraju nawet kebab jest
                wieprzowy. pozniej pomyslalam sobie, ze lepiej bylo sprobowac tego falafla.
                Stad moje pytanie o przepis (rudebear, spytaj mame, w zamian moge oferowac cos
                innego- arabskiego). co do pochodzenia, to wydaje mi sie (troche mialam do
                czynienia z jezykiem hebrajskim), iz nawet z brzmienia slowo to pasuje
                bardziej do arabskiego, a etymologicznie zwiazane jest chyba ze slowem PIEPRZ
                czy ogolniej PRZYPRAWY. jesli nie mam racji, prosze o sporostowanie.
                ostatecznie zas, aby nie rozpoczac kolejnej klotni uznam falafel , podobnie
                jak rudebear, za ogolnosemicki.
                co do folkloru, to podobal mi sie kiedys Izraelski zespol Orphaned land,
                grajacy dosc ostra muzyle z "ogolnosemickimi" instrumentami.
                i jeszcze jedno: okolo roku temu ogladalam pewien film turystyczny o Izraelu,
                chyba z cyklu DON't forget your passport. Mowili tam o atrakcji w tym kraju:
                fajce wodnej. I ani slowa o pochodzeniu. czyzby i owa fajka byla zydowska
                (ewentualnie ogolnosemicka).czy tak trudno przyznac , ze atrakcja w Izraelu
                jest arabska fajka wodna? czy zatargi zydowsko - arabskie musza sie przenosic
                nawet na to pole?
                przykre
                • mru9 Re: Szkoda forum 27.11.03, 15:27
                  mh, Joannao
                  jezeli zyja obok siebie dwie narodowosci to czasami zaciera sie granica
                  przynaleznosci pewnych rzeczy. Np. slawetny schabowy czy jest tylko polska
                  specjalnoscia?
                  Takie przysmaki, jak kebab, salatka grecka, tzaziki, musaka - sa specjalnosci
                  regionu od Grecji przez Turcje az po Egipt. :)
                  Ale rzeczywiscie nie wiedzialam, ze falafel to rowniez zydowska specjalnosci -
                  jakos nie pasuje do kuchni zydowskiej.
                  • rudebear Re: Szkoda forum 27.11.03, 19:29
                    Falafel funkcjonuje w kuchni żydowskiej, ale próby nazywania go potrawą czysto
                    zydowską (albo podciąganie nargili pod tę kulturę) to jakas bzdura,
                    faktycznie :-P

                    Do kuchni żydowskiej należy też humus (jest tez chyba wersja arabska), czulent,
                    cymes albo (to już wśród aszkenazyjczyków bardziej) gefilte fisz.

                    Postaram się zapytać mame o ten przepis.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka