Dodaj do ulubionych

co zrobić?

18.10.07, 14:54
witajcie
pisałam juz rok temu, że córka w pierwszej klasie nie
zaklimatyzowała się niestety (cała grupa była z jednego przedszkola,
Ona jednak nie) i cały czas jest źle. Robiłam urodziny zapraszałam
dzieci i dalej jest kicha. Ostatnio przeszło moje wyobrażenie.
Chłopiec z klasy robił urodziny. Zaprosił wszystkie dziewczynki
oprócz mojej. Chłopcy dostali zaproszenie prawie w komplecie, nie
dostało dwóch najbardziej "złych". Rozumiem może nie lubi Wiki
trudno ale to co nastapiło później przeszło moje oczekiwania,
dziewczynki wysmiewały się z córki że tylko Ona nie dostała
zaproszenia itp. itd.Wika specjalnie się pomazała na rękach
korektorem poszła na lekcji do toalety i płakała (tak mi
powiedziała). Kolejna rzecz: kupiłam jej buty, może nie są śliczne,
nie rózowe nie w kwiatuszki, ale sa wygodne a dziewczynki z klasy
zakomunikowały że ma buty jak stara babcia i One nie chodziłyby w
takich. Wytłumaczyłam córce ale nie wiem czy na pewno zrozumiała o
co mi chodziło. Nie wspomne o tym że na pływalni chłopiec ją
poddtapia i niektórzy podnoszą rękę. Ułomkiem moja córka nie jest i
tak mnie ostatnio ta sytuacja zesłościła że powiedziałam Jej że ma
tez oddać, poniewaz jak nie pomagają prośby, tym bardziej że jak sie
zwróciła o pomoc do Pani ze świetlicy to ją olała. A więc wet za
wet, ktoś ja bije, bij i jego. Trudno chętnie pójde na rozmowe z
dyrektorką. Mam jeszcze tylko chęć na najbliższym zebraniu poruszyc
kwestię zachowania dzieci. Moim zdaniem wyniosły to z domu.
Prosze o Wasze spostrzeżenia
aga mama wiki
Obserwuj wątek
    • verdana Re: co zrobić? 18.10.07, 15:02
      Zmień dziecku klasę, albo i szkołę. Tu nie ma na co czekać.
      • agnisiaz Re: co zrobić? 18.10.07, 15:08
        też o tym myślałam, boje się jednak że sytuacja może się powtórzyć,
        klasy sa już zgrane a Wika dojdzie jako nowa i co? eksperymentować?
        aga
        • nomasz Re: co zrobić? 18.10.07, 15:14
          To okropne co piszesz sad(( zmień klasę i szkołę i to jak najszybciej.
          Nie zmusisz dzieci by ją polubiły.A w nowej szkole na pewno wszystko się
          ułoży.Uprzedź o wszystkim nową dyrektor i wychowawczyni.
        • new_machine Re: co zrobić? 18.10.07, 15:35
          Ja bym zaryzykowala przeniesienie , w klasie mojej corki w tym roku doszlo nowe
          dziecko, zostalo przyjete bardzo cieplo, mysle, ze dzieki wychowawczyni rowniez.
          • nilgau Re: co zrobić? 18.10.07, 16:28
            ja bym przeniosła do innej klasy a nawet i szkoły.i napisz pismo do
            szkoły w tej sprawie.żeby był jakiś ślad.dziś rozmwiałam z
            dyrektorką naszą. nie ma pisma - nie ma sprawy.chore.na babki ze
            świetlicy nie licz bo one tam tylko odmierzają minuty do końca
            pracy.ciesz się, że nie ma już tej porąbanej zakonnicy.dziś się
            właśnie dowiedziałam, że ta okrutnica zniknęła dzieki temu, że
            napisaliśmy pismo, bo skargi ustne nie wystarczały...
            • agnisiaz Re: co zrobić? 18.10.07, 19:53
              Asiu masz rację, kurcze niby szkoła fajna, ale wewnątrz coś jest nie
              tak.
              Teraz mam problem bo jak ją przeniosę to co z komunią. Kurcze mam
              dylemat i to duży. Może do prywatnej szkoły? tylko gdzie i za ile?
              aga
    • kalendarzowa_wiosna Re: co zrobić? 18.10.07, 15:50
      Uważam, że nalezy natychmiast zmienić szkołę (jeszcze jest początek
      roku). Klasa to za mało, pojawią się pytania dlaczego i dzieci w
      nowej klasie prędzej czy później dowiedzą się o co chodziło...

      Nie martwiłabym się tym, że nowa klasa już zintegrowana. Dzieci w
      tym wieku baaaardzo często zmieniają "przyjaciół", co i rusz, to
      jakaś inna koleżanka jest "najlepszą przyjaciółką". Popytałabym
      znajomych pod kątem wyboru nauczyciela (w klasach 1-3 to niezwykle
      ważne).

      Raczej zachowaj dla siebie, to co się działo dotychczas. Bardzo
      łatwo przypiąć komuś łatkę i nawet mądra pani, znając całą historię,
      może się tego nie ustrzec.
      Oczywiście możesz prosić panią o działania integrujące, w sytuacji
      zmiany szkoły (z dowolnego powodu) to całkowicie uzasadnione prośby.
    • loola_kr Re: co zrobić? 18.10.07, 16:29
      Wiesz, co? Serce mi się ściskało jak to czytałam.
      Myślę, że lepiej zmienić szkołę - to może jest stres ale czy ona nie
      jest wystarczjąco zestresowana w tej klasie?
      Im prędzej tym lepiej.
      Dzieci bywają okrutne ale takie zachowanie jest straszne! I myślę,
      że rozmowa z rodzicami niestety nic nie da...
      A w nowej szkole na pewno znajdzie nowych przyjaciół!
      • limonka_3 Re: co zrobić? 18.10.07, 16:51

        A czy wychowawczyni o tym wie?

        Ja na twoim miejscu udałabym sie do psychologa. U nas na pierwszym
        zebraniu pojawiła się pani psycholog z poradni (bezpłatne wizyty) i
        w razie gdyby dziecko miało jakiekolwiek problemy - można z nią
        porozmawiać.

        Ale przede wszystkim wychowawca musi wiedzieć.
    • samson.miodek Re: co zrobić? 18.10.07, 18:49
      PRZENIES DZIECKO.
    • scher Re: co zrobić? 18.10.07, 19:17
      Przenieś dziecko do innej szkoły!
    • agnisiaz Re: co zrobić? 18.10.07, 19:50
      Dziewczyny na wstępie bardzo dziękuje. Coraz bardziej zastanawiam
      się nad zmianą szkoły. Co do pytania czy nauczycielka wie, to wie
      ponieważ od samego poczatku informowałam że córka źle sie czuje w
      tej klasie bo jest nieakceptowana, ale Ona nie widzi problemu.
      Dziewczynki siedzzą z chłopcami a na przerwach niestety dziewczynki
      z dawnego przedszkola bawią się same a córka czasami bawi się z
      dziewczynkami z tej drugiej klasy ale to też bywa róznie. U nas
      jeszcze problemem jest fakt że WIka jest dziewczynka pulchniejsza a
      więc wg grupy jest "gruba" i to jest kolejna bolączka i brak
      akceptacji. Musze zasięgną porady u jakiegos dobrego psychologa aby
      w razie zmiany wiedziec jak to rozegrac z córką.
      aga
      • wewaw Re: co zrobić? 23.10.07, 16:22
        Ja miałam z córką podobny problem. Ma trudności adaptacyjne w
        pewnych grupach, ale w pewnych nie. Nie przeniosłam jej, chociaż
        rozmawiałam z nią samą i z mężem, ale zawsze zadawałam sobie
        pytanie, co będzie jeśli w nowej klasie sytuacja się powtórzy.
        Generalnie to długa historia, nie dam rady jej tu opisać, wszystkich
        szczegółów i problemów.
        Przed przenosinami spróbuj przypomnieć sobie jak córka adaptowała
        się w przedszkolu czy w innych grupach. Ja myślę, że wystarczy by
        nabrała przekonania, zaufała chociaż jednej osobie z klasy, albo
        miała dobrą koleżankę po szkole i to już będzie dobra linka aby się
        jej trzymać. Wycofywanie się z problemu może przynieść opłakane
        skutki w przyszłości..
        • agnisiaz Re: co zrobić? 25.10.07, 13:47
          Bardzo Ci dziekuje własnie rozmawialam z mężem podpytuje córkę tak
          delikatnie co myśli o zmianie szkoły, mąż przeciw, córka chyba tez
          nie chce nowej, więc zgłupiałam, rozmawiałam wczoraj na zebraniuu z
          Pania ze szkoły, Ona akurat była chora jak był ten "czad" z
          urodzinami i nic nie wiedziała, ale ogólnie mówi że Wika bardziej
          bawi się z chłopcami niz z dziewczynkami, nie zauwaza żeby była
          odtrącona ale ona ma kilkanascie dzieci wiec nie widzi wszystkiego
          musze podjąć decyzje może mnie coś olśni smile
          aga
          • marget11 Re: co zrobić? 25.10.07, 15:16
            Przede wszystkim porozmawiaj o problemie ze szkolnym pedagogiem,
            który powinien zaproponować wychowawczyni jakie ma podjąć działania.
            Pani powinna zacząć "faworyzować" małą, podkreślać jej dobre cechy,
            zalety tak aby dzieci zaczęły również te rzeczy w niej dostrzegać a
            nie tylko sam wygląd! Pani powinna również porozmawiać o tym z
            rodzicami, a oni ze swoimi dziećmi. Może nie wiedzą jak się
            zachowują ich dzieci wobec Wiki. Przecież to jest karygodne żeby na
            te urodziny zaprosić wszystkie dziewczynki z klasy oprócz jednej!
            Tak wychowują swoje dzieci??!!!

            Przeniesienie do innej szkoły nie jest wyjściem
            • agnisiaz Re: co zrobić? 25.10.07, 21:04
              własnie mnie się też zrobiło dziwnie jak się dowiedziałam, że tylko
              wiki nie zproszono, my jak zapraszałyśmy na urodziny, fakt nie
              zapraszalismy żadnego chłopca ale zaproszone były wszystkie
              dziewczynki z klasy nawet te, które w mniemaniu wiki były nie-fajne,
              ale chciałam je jakoś zintegrowac, a tu "masz babo placek" taki numer
              fakt chyba pójde po rade do pedagoga zobacze jakie ma podejście do
              tego typu spraw
              aga smile
    • nangaparbat3 Re: co zrobić? 26.10.07, 00:19
      Odradzałabym poruszanie tej kwestii odczas zebrania rodzicow - poczuja sie
      atakowani i moze byc jeszcze gorzej.
      Gdybym była na Twoim miejscu, pobieglabym w te pedy do dobrego psychologa
      dzieciecego i opowiedziała, co sie dzieje. Powinien ktos spojrzeć na wszystko z
      boku, byc moze pomoóc Wice nauczyc się bronić, oddawać.
      • marget11 Re: co zrobić? 26.10.07, 14:39
        Kurcze! Poinformowanie rodziców w czasie zebrania o tym, że ich
        dzieci się źle zachowują wobec koleżanki jest atakowaniem???!!!
        Przecież jak na razie to Wika jest atakowana! Nie chodzi o to żeby
        wygarnąć rodzicom, ale żeby to przedyskutowali ze swoimi pociechami
        w domu.
        • nangaparbat3 Re: co zrobić? 26.10.07, 17:54
          Ja nie mówię, ze to JEST atakowanie, tylko ze oni POCZUJą się atkowani.
          Przykro mi, ze tak bywa, ale bywa, i to czesto.
          Jesli poruszać problem, to wychowawczyni powinna to zrobić w kategoriach
          bardziej ogolnych - ze na przykład dzieci nie sa swiadome, ze zachowujac się tak
          a tak sprawiaja komus przykrość.
          Jeśli wystapi sie z tekstem, ze atakują Wikę, moze to tylko utrwalic sytuację.
      • marget11 dla zainteresowanych artykuł 26.10.07, 14:43
        www.literka.pl/article14154.html
        • agnisiaz Re: dla zainteresowanych artykuł 26.10.07, 15:14
          Dziękuje Dziewczyny wiedziałam że znajdę tu oparcie i dobre pomysły
          na rozwiązanie problemu
          aga smile
        • nangaparbat3 Re: dla zainteresowanych artykuł 26.10.07, 17:58
          Artykuł jak najbardziej OK, ale to powinna przeczytac nauczycielka Wiki - a
          wlaściwie nawet bez czytania powinna zastosować te metody, jakie tam są wymienione.
          Co jednak mogą zrobic rodzice?
          Jaki moze byc ich wplyw na nauczycielkę, ktora sama nie widzi, nie reaguje, a w
          każdym razie jest nieskuteczna?
          • alakart Re: dla zainteresowanych artykuł 31.10.07, 19:15
            Ja mam podobny problem z córką. Pisałam też o nim, moja córa
            podobnie jak twoja do pierwszej klasy przyszła z "zewnątrz" jako
            jedyna dziewczynka dostała się do klasy A inne koleżanki "poszły" do
            klasy B. Ponieważ do klasy córki chodziły dziewczynki z naszego
            osiedla nie przenosiłam jej, myślałam, że pozna nowe dzieci i się
            zaklimatyzuje. tymczasem okazało się, że w klasie jest kilka osób
            bardzo przeszkadzających w zajęciach - moja jest grzeczna i bardzo
            dobrze się uczy. Znaleźli sobie w niej ofiarę, śmieją się z niej,
            przezywają, zdarza się, że nawet dziewczynki nie chcą bawić bo jest
            wśród nich jedna która "dowodzi" i kiedy ma zły humor to zabrania
            rozmawiać z córką. Przykre to bardzo i smutne.
            Moja córka jest już w 5 klasie.żałuję tylko jednego, że jej nie
            przeniosłam wcześniej do innej klasy (teraz już nie chce) tobie
            radzę przenieś swoję, niekoniecznie do innej szkoły, ale do innej
            klasy
    • dobrakobieta3 Re: co zrobić? 31.10.07, 20:10
      A mnie dziwi tak jednomyślność z przenoszeniem Wiki do innej klasy
      czy szkoły jako jedynej metody na rozwiązanie problemu.
      Czy taka ucieczka kogokolwiek tu czegokolwiek nauczy...? Szczerze
      wątpię. Mała znowu od początku będzie przeżywała stres, nie wiadomo
      z jakim efektem końcowym. I co - znowu przeprowadzka i szukanie
      fajniejszego towarzystwa...? Tak nie można.
      I córki niechęć do takiego rozwiązania jest zdrowym instynktem, nie
      zagłuszajcie go. Rozmawiajcie z nią, niech próbuje żyć swoim życiem
      w klasie, robi swoje, nie zmienia się na siłę. Nie każdy musi być
      klasową gwiazdą i kumplować się ze wszystkimi. I nie mówcie mi, że
      tak teraz w szkole jest, że wszyscy muszą się integrować ze
      wszystkimi, bzdura.
      Szukajcie z wychowawczynią i może pedagogiem prostych sposobów, jak
      pomóc dziewczynce delikatnie przekonać do siebie niektóre koleżanki
      czy kolegów, ale nie wciskajcie, że inaczej będzie tą najgorszą.
      Właśnie podkreślajcie jej inność, indywidualność, charakter.
      Agnisiaz - jesteś mądrą mamą, spróbujcie jeszcze trochę... Cóż, im
      dziecko starsze, tym częściej będzie musiała w jakiś sposób walczyć,
      zmagać się z trudnościami. Ta nauka już się, niestety zaczęłą...
      Zmiana szkoły to pusty strzał bez obietnicy, że się uda. A może być
      gorzej.

      Powodzeniasmile
      • agnisiaz Re: co zrobić? 04.11.07, 16:02
        dobrakobieta3 dziekuje za słowa otuchy
        zaczynam od rozmowy, rozmawiam, rozmawiam i bede rozmawiała o
        wszystkim co się w danym dniu wydarzyło, staram się znalesc te dobre
        strony tej klasy i może kiedyś zobaczę efekt a i dzieci zobacza w
        Wice to coś
        na razie powoli małymi kroczkami robimy pewne postępy, nie chce
        zapeszac ale może cos z tego wyjdzie
        z Panią też rozmawiałam i mam nadzieje ze jakos to wpłynie na cała
        sytuacje
        nie chce jej przenieśc do drugiej klasy ponieważ nie widze w tym na
        razie sensu, bedzie nastepny stres, zgrana paczka która nie wiadomo
        jak zaakceptuje Wikę wiec na razie odpuszcze takie rozwiązanie. Wiem
        że czym później tym gorzej ale rozmawiałam z Wiką i ta nie wyraziła
        swojej pozytywniej chęci do zmiany klasy.
        pozdrawiam bardzo gorąco
        aga mama wiki
        • jolantum Re: co zrobić? 02.01.08, 19:47
          Też mam taki problem.Moja córka chopdzi do 4 klasy.W klasie jest 5
          dziewczynek a wśród nich jedna "która rządzi"Jest ich w klasie tylko
          13 osób.Córka robi dużo wolniej wszystko niż inni ,nosi
          okulary,aparat.W trzeciej kl jeszcze było w miarę a w 4 zaczęła
          przychodzić a z płaczem do domu,że nie będzie chodzić do szkoły
          itp.Porozmawiałam z wychowawcą,psychologiem, zapisaliśmy sie do por
          pedegogiczno-psychologicznej.Mam nadzieję,że to pomoże i nie będzie
          sytuacji w których np dziewczynka przekupywała cukierkami inne
          dzieci ,aby nie bawiły się z moją córką.
          Pozdrawiam serdecznie.
    • mika_007 Re: co zrobić? 02.01.08, 20:22
      przykre jest to co napisałaś
      sytuacja jest okropna i prawdę mówiąc nie wiem co radzić
      nie ma gwarancji,że w nowej klasie/szkole będzie inaczej
      znam podobną sytuację z autopsji
      miałam super fajną klasę ale w 6 klasie rodzice przenieśli mnie do
      innej szkoły,bo się przeprowadziliśmy
      to najgorsze 3 lata jakie przeżyłam
      czym zawiniłam?
      tym,że odstawałam od grupy swoją tuszą
      na samą myśl o epitetach jakie wtedy leciały pod moim adresem łzy
      stoją mi w oczach

      nie wiem czy rozmowy z kimkolwiek pomogą -dzieci bywają okrutne
      raz czepną się o tuszę,innym razem o ciuch -jak zechcą to zawsze
      znajdą powód
      najważniejsze żeby córka czuła oparcie w Tobie
      rozmawiaj,tłumacz
      jeśli będzie widziała,że może na Ciebie liczyć,będziesz przynajmniej
      wiedziała co się dzieje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka