sylwia06_73 09.11.07, 11:31 Takiej glupiej baby dawno nie widzialam.Przeciez klient placi klient rzadzi a w prywatnej szkole jakis wplyw na zycie szkolne miec powinien.Poczytajcie sobie. miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,4655983.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sir.vimes Re: Bezczelna dyrektorka 09.11.07, 12:00 "Dyrektor Kałuża nie rozumie, o co tyle hałasu. - Często słyszę zarzuty pod adresem szkół prywatnych, że panuje w nich rewia mody. Rodzice moich uczniów nie żałują pieniędzy na markowe ubrania dla dzieci, ale szkoda im na mundurki. Nie podoba im się, że chcę nadać szkole charakter - dziwi się dyrektork" Idiotka po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
justi54 Re: Bezczelna dyrektorka 09.11.07, 12:50 Bardzo jestem ciekawa ile lat ma ta "szkoła z tradycjami" której pani dyrektor chce nadać odpowiedni charakter poprzez umundurowanie letnie i zimowe. A już wiem ta pani ma aspiracje do szkolnictwa w stylu brytyjskim. Odpowiedz Link Zgłoś
babe007 Re: Bezczelna dyrektorka 09.11.07, 15:04 sylwia06_73 napisała: >Przeciez klient placi klient > rzadzi Nie odnosząc się do tego konkretnego przypadku. Stwierdzenie "klient płaci, klient rządzi" baaaaardzo nie pasuje mi do szkoły. Oczami wyobraźni widzę mamę (albo tatę ) wykłócającą się z nauczycielem o to, ze dziecko dostało zły stopień - bo przecież on płaci i chce, zeby synek miał piatkę... PS. Moje dzieci chodzą do prywatnej szkoły. Jedyne czego "wymagam" to dobrzy nauczyciele i bezpieczeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
nilgau Re: Bezczelna dyrektorka 09.11.07, 15:17 "jedyne czego wymagam to dobrzy nauczyciele i bezpieczeństwo" niestety to nie wszystko. w szkole (i to baaardzo) ważne są także stosunki tzw. społeczne między dziećmi. zresztą kto ma kumpli/przyjaciół jeszcze ze szkoły i utrzymuje z nimi nadal kontakt wie o co chodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
babe007 Re: Bezczelna dyrektorka 09.11.07, 15:37 OK, trochę uprościłam, ale w szeroko pojętym bezpieczeństwie zawarłam również dbanie o rozwiązywanie wewnątrz klasowych konfliktów. I to raczej mam na myśli mobbing (który z natury jest niebezpieczny). Jeżeli chodzi o nawiązywanie przyjaźni, to nie ma ono wiele wspólnego ze szkołą (prywatną, społeczną, państwową), tylko z dziećmi (szkoła to tylko miejsce gdzie się spotykają). Ich charakterami, wychowaniem. Jakoś nie wyobrażam sobie nauczyciela "zaprzyjaźniającego na siłę" ;-P. Odpowiedz Link Zgłoś
jakw A gdzie rada rodziców? 09.11.07, 18:41 " Nie wybrała jednak mundurków wspólnie z rodzicami, bo rada rodziców zawiesiła działalność." Czy to pani dyrektor zawiesiła radę rodziców? Pewnie nie było chętnych do tej rady. A potem zdziwieni, że dyrekcja ustala coś za ich plecami i nie mają na to wpływu? Odpowiedz Link Zgłoś