Dodaj do ulubionych

Ciągle choruje w zerówce...

12.11.07, 08:32
Jestem mama 6 letniego Piotra. W tym roku poszedł do zerówki. Wcześniej nie
chodził do przedszkola. Nigdy nie był dzieckiem chorowitym, chodził na basen,
pożerał tony lodów, dużo czasu spędzał na świeżym powietrzu. We wrześniu
zaczął się horror...już w pierwszym tygodniu szkołu zaliczył "grypę"
żołądkową, a póżniej posypała się lawina chorób....głównie wirusowych. Jak do
tej pory brał tylko 1 antybiotyk. Staram się unikać ich podawania (jeżeli
oczywiście jest taka możliwość). Teraz syn przechodzi kolejną , już chyba 5
infekcję. Jest w trakcie terapii ribomunylem. Dziewczyny...jak długo to
potrwa? Czy rzeczywiście dziecko musi swoje odchorować po pójściu do szkoły?
Proszę o sugestie co jeszcze mogę zrobić, jakie badania, może test na
chlamydię? Dodam że laryngolog stwierdził że 3 migdał jest w normie.

Poradzcie coś.

Aga
Obserwuj wątek
    • justi54 Re: Ciągle choruje w zerówce... 12.11.07, 11:14
      Chyba twój syn jest potwierdzeniem tezy, że pod względem chorowania
      to im wcześnij do przedszkola tym lepiej.
    • 5_monika Re: Ciągle choruje w zerówce... 12.11.07, 11:37
      odchorowałby w przedszkolu, tyle że tam byłoby więcej infekcji, bo
      dziecko młodzsze i odpornośc gorsza.zteraz i tak pewnie nie jest
      najgorzej.
      Co mogę polecić:
      bańki
      jakies leki homeo
      i nie popadać w antybiotyki
      jak jest katar lub kaszel nie podawaj nabiału
      pzdr
      • be.a Re: Ciągle choruje w zerówce... 12.11.07, 11:57
        Mam ten sam problem z dzieciaczkiem i w związku z tym pytanie jak
        powinno się stawiać bańki, w jakich miejscach itd....?
    • justii00 Re: Ciągle choruje w zerówce... 12.11.07, 11:58
      Witam,widze ,ze mamy ten sam problem.Moj syn tez nie chodzil do
      przedszkola,byl 4 lata karmiony piersia,przez 6 lat moze 2 razy
      zlapal jakas powazna infekcje az do teraz...czyli do momentu gdy
      przekroczyl prog zerowki!Juz 3 razy byl chory,w tym raz dostal
      antybiotyk po antybiotyku bo zadnej poprawy i ciagle
      jest "zawalony".W dodatku mam jeszcze 5 miesiecz synka w domu,ktory
      te katary nieraz lapie od starszego!Lekarz mi powiedzial ze tak jest
      z dziecmi ktore nie chorowaly ze w zerowce SIE ZACZYNA!!!!
    • haja987 Re: Ciągle choruje w zerówce... 12.11.07, 12:11
      Z jednej strony dziewczyny "cieszę" się że nie tylko ja mam problem.. Najgorsze
      w tym wszystkim jest to że mój syn bardzo przeżywa to że nie może chodzić do
      szkoły. Jest smutny i rozgoryczony. Martwię się bo bardzo przeżywa rozłąkę z
      kolegami.

      A wracając do chorób..Sama zaczynam popadać w jakieś psychozy. Prowadząc go do
      szkoły np. w poniedziałek czekam tylko na czwartek-piątek, bo wtedy najczęściej
      pojawiają się pierwsze oznaki choroby. Ostatnio nie mówimy z mężem o niczym
      innym jak tylko o chorobach. Jak wyjść z tego "magicznego" kręgu? Czy Ribomunyl
      pomoże? Dziewczyny trzymajcie się jakoś - nie jesteście same...
      • justii00 Re: Ciągle choruje w zerówce... 12.11.07, 12:18
        Nie martw sie,nie z takimi chorobami musza sie zmagac rodzice-i co
        oni maja powiedziec!Ribomunyl u mojej kolezanki nie pomogl w ogole!
        Ja kupilam teraz Mateuszowi Centrum Junior-bardzo bogaty sklad i
        daje mu rutinoscorbin profilaktycznie..Niedawno robilismy testy i
        wyszlo ze syn jest alergikiem wiec moze tez powinnas o tym
        pomyslec ,teraz choryje bardzo duzo dzieci uczulonych na plesnie bo
        jest wilgoc....
      • dorek3 Re: Ciągle choruje w zerówce... 12.11.07, 12:53
        Poczytaj sobie wątki dotyczące chorujących przedskolaków.
        Przerabiasz dokładnie to samo tylko trochę później. Mam
        doświadczenie tylko z przedszkolakami: pierwszy rok najgorszy,
        później coraz lepiej. Moi (alergicy) w pierwszym roku pełen tydzień
        byli w stanie przechodzić dopiero na wiosnę, teraz udaje im sie
        trzy pod rząd. To nie powala ale jest lepiej i tego się trzymam.
        Twój jest sporo starszy więc na pewno i tak to lepiej wygląda.
        Jesli nie ma alergii to potrafi być całkiem dobrze już w drugim
        roku, ale czesto własnie wtedy wychodzą alergie wziewne. Nam
        Ribomunyl specjalnie nie pomógł, moi biora Luivac.
        Chyba bardziej skutkuje aczkolwiek teraz jedno dzieco właśnie
        poległo (wraz z połową grupy w przedszklu) na paciorkowca (tzn
        jakieś choróbsko nim wywołane).
    • 5_monika Re: Ciągle choruje w zerówce... 13.11.07, 10:41
      a mój po pierwszym dniu wieczorem już był chory smile
    • kamyk-3 Re: Ciągle choruje w zerówce... 13.11.07, 22:42

      Witam, jakbym czytała o swojej córce sad
      Trzeci tydzien siedzi w domu, konczy drugi antybiotyk, zaczęlo się
      od infekcji wirusowej, potem angina i antybiotyk, po dwóch dniach
      gorączka 39 stopni, badany mocz i fatalne wyniki, dodatkowo bóle
      brzucha i wymioty (ale flegmą, katar i kaszel odrywający taki),
      diagnoza infekcja dróg moczowych i kolejny antybiotyk. Po pierwszej
      dawce zrobiłam jeszcze raz badanie moczu i niespodzianka, wynik
      prawidłowy, ale gardło dalej boli, kaszel i katar tez bez zmian.
      Dzisiaj ucho rozbolało (5 dzien antybiotyku), zaliczyłam kolejnego
      lekarza i nakaz podawania antybiotyku jeszcze 4 dni sad. Załamałam
      się, siedzi trzeci tydzień, nie wychodzi i co chwilę cos innego sie
      dzieje. A dodatkowo w domu mam 2-miesiecznego wczesniaka.
      Przepraszam, że tak sie rozpisałam ale nie mam juz siły, lekarze sa
      u nas średnio co 2 dni albo my jeździmy. Mam już dość sad
      Pozdrawiamy.
      • annakate Re: Ciągle choruje w zerówce... 13.11.07, 23:07
        każde prawie dziecko choruje stykając sie po raz pierwszy z dużą grupą
        dzieciaków, obojętnie czy to będzie żłobek, przedszkole, czy zerówka. nabranie
        odporności środowiskowej zabiera zwykle około roku, zaciśnij zęby i wytrzymaj.
        Jesli możesz to juz teraz zaplanuj wczesnie rozpoczęte (maj-czerwiec) wakacje
        nad morzem, najdłusze na jakie Cie stać
      • han-a34 Re: Ciągle choruje w zerówce... 15.11.07, 21:48
        Jeszcze nikt tego nie powiedział??? Polecam zdecydowanie broncho-
        vaxom. To szczepionka uodparniająca podawana doustnie, zawiera 19
        najczęściej spotykanych bakterii, które to właśnie z pewnością
        atakują Twoje Dziecko. Moój lekarz poleca to nawet podczas choroby-
        działa również leczniczo, nie tylko profilaktycznie, . Nie należy
        przerywać podawania nawet jezeli pojawi się kaszel lub katar- po
        paru dniach ustąpi. Ja zawsze długo zwlekałam zanim poddałam
        antybiotyk- czasami tzreba:angina, zapalenie płuc..... ale w miarę
        możliwości wystrzegam się (mam trzech synów). POLECAM BRONCHO
        VAXOM> Dość drogi, ale podejrzewam że w stosunku do leczenia:
        antybiotyki syropy itp....relatwynie nie jest najgorzej. Nawet Mój
        Mąż ma teraz duuużo lepszą odporność, a 8 lat temu ciągle miał
        problemy z zatokami. Moja Przyjaciółka dzięki temu przerwała czarne
        pasmo zapalenia krtani.... Porozmawiaj ze swoim lekarzem.
        • haja987 Re: Ciągle choruje w zerówce... 16.11.07, 09:40
          ...ano można nie posyłać dziecka do przedszkola. Syn w wieku 3 miesięcy dostał
          wstrząsu po szczepionce krztuścowej - HHA, dość rzadki i niebezpieczny. Od
          tamtej pory ma indywidualny kalendarz szczepień. Te szczepionki, które dzieci
          dostają jako 2 latki mój syn dostał jako 4. Jak widzisz gdyby poszedł do
          przedszkola mogło by to odbić się niekorzystnie na jego zdrowiu. Musiałam czekać
          aż dostanie wszystkie szczepionki przewidziane w kalendarzu szczepień.

          aga
          • arioso1 Re: Ciągle choruje w zerówce... 19.11.07, 11:12
            Nie ma się co dziwić ze dzieci chorują i uważam ze bez znaczenia
            jest czy się wychorowaly w przedszkolu czy .nie.
            a DLACZEGO?
            PROSTA ODPOWIEDZ -przez glupote i bezmyślność rodziców-
            Po kiego diabla posylają do szkoly usmarkane i kichające
            dZieci??????????
            moje dziecko bylo chore -tydzień kurowalam w domu szczególnie bo w
            domu jest jeszcze niemowle - syn wyzdrowial poszedl do szkoly -ja
            sie patrze a 4 dzieci z katarem ,kicha prycha kaszle nie zatyka
            gęby tylko tak na wszystkich i więc zaraza innych - mój syn od
            wczoraj znowu choruje po tym jak od środy dopiero poszedl do
            szkoly po chorobie-czyli 2 dni zdrowy i już . A nigdy wcześniej
            nie chorowal .
            TO WINA RODZICÓW ŻE PUSZCZAJA CHORE DO SZKOLY. JEZU CZY NIE MOŻNA
            ZROZUMIEC ZE CHORE ICH DZIECKO ZARAŻA INNE? JA CÓRKI NIE MOGE
            ZASZCZEOPIĆ BO CIĄGLE MA KATAR OD SYNA KTÓRY PRZYNOSI ZE SZKOLY -
            NAUCZYCIEL POWINIEN ODMÓWIC WEJŚCIA DO KLASY CHOREMU DZIECKU I TYLE.
            • haja987 Re: Ciągle choruje w zerówce... 20.11.07, 09:32
              ZGADZAM SIĘ Z ARIOSO1!!!!
              Rodzice nie przejmują się tym że ich dzieci są zasmarkane, kaszlące i po prostu
              olewają sprawę. Ale to chyba dar od Boga że dzieci takich rodziców mogą
              normalnie funkcjonować będąc chorymi. Po prostu muszą iść do szkoły i kropka. U
              mojego syna zawsze kończy się gorączką, osłabieniem...resztę możecie sobie
              dopowiedzieć. Sama byłam świadkiem jak mamusia jednej dziewczynki z klasy syna
              przyniosła rano do Pani lekarstwa i prosiła aby córce zaaplikować około godz.
              11. Szczyt chamstwa. Trudno , trzeba to przeżyć dziewczyny...

              Boję się odezwać żeby nie wyjść na nadwrażliwą mamusię, ale mówię wam tak
              ostatnio dostałam po kieszenie przez te choroby że jestem na granicy rozstroju
              nerwowego.

              i jeszcze jedno. Ludzie boją się sepsy. Ale nie zastanawiają się nad tym że
              puszczając do szkoły wiecznie zasmarkane, kaszlące, osłabione dziecko sami
              narażają je na atak chociażby meningokoków.

              RODZICE używajcie głów do myślenia!
          • nangaparbat3 Re: Ciągle choruje w zerówce... 13.12.07, 23:10
            E tam. Jak mawiał pewien stary i mądry profesor interny, szczepionki są świetne,
            ale dla innych. Idealna sytuacja: wszyscy zaszczepieni oprocz mnie samego.
            Kiedy wszystkie dzieci były szczepione wcześniej, nie chorowały, więc Twój syn,
            nawet nie szczepiony, nie miałby sie jak zarazić - bo niby od kogo?
      • ata-07 Re: Ciągle choruje w zerówce... 03.12.07, 17:40
        Zrób wymaz z gardła i nosa.Podejrzewam, że podają nie ten
        antybiotyk,kiedy po 5 dniu boli ucho.Właściwy antybiotyk działa od
        pierwszej chwili dobrze.Po bólu ucha często bolą zęby te ostatnie-
        najbliżej uszu lub robią sie nadżerki ropne na dziąsłach.To zatoki.
      • ata-07 Re: Ciągle choruje w zerówce... 03.12.07, 17:54
        Czy nie podajesz czasami Augmentinu lub Amoksiklawu dziecku? Moja
        miała takie objawy po tych antybiotykach,też temp.39,słabła- nie
        mogla ustać na nogach i biegunka,ból ucha.
    • haja987 Re: Ciągle choruje w zerówce... 14.11.07, 08:49
      Witam dziewczyny. Podniosłyście mnie trochę na duchu...Fajnie mieć świadomość że
      nie jestem sama. Dopiero teraz widzę że zrobiłam własnemu dziecku ogromną
      krzywdę nie zapisując go do przedszkola w wieku 3 lat.Teraz było by po
      problemie. Piotrek strasznie przeżywa to że nie może iść do spotkać się z
      kolegami z zerówki...Serce mi pęka, zła jestem.
      Nauka w domu to nie to samo co kontakt z rówieśnikami. Trudno- widocznie tak
      musi być. Inni rodzice mają większe problemy zdrowotne ze swoimi dziećmi, i to
      tak naprawdę im należy się zrozumienie.
      Napiszcie co jeszcze mogę zrobić dla własnego dziecka.
      Trzymajcie się dziewczyny, kochajcie swoje dzieciaki!

      Aga.
      • pamana Re: Ciągle choruje w zerówce... 15.11.07, 19:32
        Nie moge pojac jak mozna nie posylac dziecka do przedszkola ?
        jakies wyjasnienia bardzo bym prosila smile
        p.

        p.s 4 latek i piers ?no comments zeby nie rozpetywac burzybig_grin
        • makurokurosek Re: Ciągle choruje w zerówce... 03.12.07, 19:41
          całkowici popieram zwłaszcza z tą piersią. jeżeli kobieta ma potrzebę
          pieszczenia piersi to chyba najodpowiedniejsza osobą jest mąż, a nie czterolatek.
    • kotbehemot6 Re: Ciągle choruje w zerówce... 20.11.07, 09:50
      mam dla Ciebie dobre i złe wieści. zacznę od złych-u mnie była podobna sytuacja
      tzn. córa nie chodziła do przedszkolarzadko chorowała. w "0" przerwy miedzy
      anginamy wynisiły max.3 tygodnie-to jest ta zła wiadomośc. Teraz lepsze-w 1
      klasie chorowała poważniej-tzn. kiedy konieczny był antybiotyk-tylko raz. teraz
      jest w drugiej klasie i nawet infekcje wirusowe przebiegaja krócej niż
      zazwyczaj, a i tak od września w zasadzie była 1(katar +ból gardła) i w zeszłym
      tygodniu dosłownie w weekend miała lekką jelitówką( ból brzucha , kaszel-trwało
      to dwa dni).
      Tak więc stara teoria z "odchorowaniem" znajduje potwierdzenie-chorując
      najlepiej nabiera się odporności.Moze jeszcze pomogły kąpiele w zimnym Bałtyku w
      czasie tych wakacjismile))
      Zycze wytrwałości i bądz dobrej myśłismile)))
      • kotbehemot6 Re: Ciągle choruje w zerówce... 20.11.07, 09:55
        Dodam jeszcze ,ze wszelkie Rybomunyle, Bronchovaxomy, padmy i inne cuda wogóle
        nie pomogły, albo bardzo niewiele.
      • ata-07 Re: Ciągle choruje w zerówce... 03.12.07, 18:08
        Chorując nabiera sie odporności? Możliwe, ale anty-bio-tyk obniża
        odporność-zabija nie tylko złe bakterie, ale i te dobre- bio /anty-
        bio/.
    • majmajka Chyba w mysl zasady, ze musi odchorowac swoje:) 20.11.07, 09:54
      No to pewnie Cie nie pociesze. Moja corka w ogole nie chorowala(sporadycznie jakis katar itp), kiedy zaczela chodzic do przeszkola(zerowka w przedszkolu) mialam to samo. Tydzien chodzila, dwa tygodnie leczenia. W kazdy piatek (tak jak Ty) obserwowalam ja w kierunku jakis objawow. Jelitowke miala z dwa razy, na ospe sie nie zalapala, ale chyba tylko dlatego ,ze wtedy byla chora. Trwalo to cala zerowke prawie, moze letnie miesiace z mniejszym natezeniem. Teraz jest w pierwszej klasie i tez choruje. Odstepy miedzy infekcjami sie zwiekszaja na szczescie i cora lepiej juz sobie radzi. Generalnie najgorszy pierwszy rok, kiedy dziecko styka sie z innymi dziecmi(chorymi dziecmi). No, ale coz? Potrzebne to jest do nabycia wiekszej odpornosci. Minie, z czasem minie-zobaczysz.
      • dorcia1234 Re: Chyba w mysl zasady, ze musi odchorowac swoje 20.11.07, 09:59
        no cóż, moja córa też przechorowała cały rok w przedszkolu, w grupie 5 latków. Ale ja do dzisiaj nie wiem czy chorowała bo miała słabą odporność czy też dlatego że w grupi non stop przebywały dzieci z katarem i kaszlem. Teraz chodzi do zerówki i jest zdrowa. Opuściła 4 dni ( raz lekki katarek który przeszedł po dwóch dniach i bolący ząb). Ale zauważyłam że w jej klasie nie ma dzieci chorych, zasmarkanych i kaszlących - te zostają w domu. I pomimo że zerówka szkolna to dzieci wychodzą na spacery, podobnie jak w przedszkolu.
        I tak sobie myślę, czy musiała chorować??
        • natka.taraska Re: Chyba w mysl zasady, ze musi odchorowac swoje 25.11.07, 03:52
          Witam!Wlasnie siedze i czytam wszystkie posty pokolei,no i chyba podniosly mnie
          na duchu ,bo nie jestem sama...Tez nie wiem jak juz pomoc dziecku bo i
          szczepilam i co nie tylko.Problemy mam te same ,kuruje swoje dziecko puszczam
          zdrowe do szkoly a po trzech dniach znow chora.Dzisiaj myslam,ze chyba poprostu
          dopadnie mnie jakas depresja bo mala poszla w srode po zapaleniu oskrzeli a dzis
          ma goroczke i katar.Czy to infekcja czy reakcja na szczepienie narazie nawet
          lekarz nie mogl odpowiedziec.Pozdrawiam
    • ak_wk Re: Ciągle choruje w zerówce... 25.11.07, 15:58
      hej, mam podobny problem z tym ze moj syn ma przerosniety migdal,
      ale poki co na operacje nie idziemy. Choruje srednio dwa razy w
      miesiacu (kaszel i katar) a wczesniej przez te 6 lat zachorowal
      moze 3 razysad((
      • mika_007 Re: Ciągle choruje w zerówce... 26.11.07, 23:34
        mój w pierwszym roku (5 lat) też chorował non stop
        później doszła alergia -nie wiadomo skąd,bo nigdy nie miał,a nagle
        pół tablicy alergenów ma uncertain
        żadne "wzmacniacze" nie dzałały -więcej chorował jak był zdrowy
        teraz jest na lekach p. alergicznych ,drugi rok w przedszkolu i tfu
        tfu tfu - nie opuścił ani dnia
        przed pójściem do przedszkola też nigdy na nic nie chorował
        moja teoria -przyzwyczajenie do zarazków? wink

        ak_wk -u nas też migdały były jak banie,ledwo dyszał
        po konsultacjach z laryngologiem i alergologiem,po podaniu leków
        jest OK ,chociaż byliśmy już jedna nogą w szpitalu na usunięciu
        • ak_wk Re: Ciągle choruje w zerówce... 28.11.07, 12:34
          hej a napiszesz jakie leki brał twoj synek?
          moze porozmawiam o tym z lekarzem, moj znowu kaszle i gile lecasad((
          a dopiero co chorowal
          • mika_007 Re: Ciągle choruje w zerówce... 28.11.07, 13:03
            przerabiał chyba już wszystko
            na początku od laryngologa:
            do nosa -buderhin lub rhinocort (ten drugi chyba słabszy) -

            później od alergologa:
            do ssania,codziennie wieczorem-singulair 5
            wziewy,rano i wieczór -flixotide i serevent
            doraźnie gdyby miał duszący kaszel -ventolin
            w razie nasilenia pylenia 1/2 claritiny na noc (min. przez 7 dni)
            już bez sprayu do nosa

            jeszcze przed wszystkimi lekami brał bybomunyl
            brał tran,bostyminę

            możliwe,że po zeszłym roku trochę się uodpornił
            ale i singulair + dyski z wziewami pomagają -po tym wcale nie
            kaszle,nie dyszy,nie dusi się

            ku mojemu zdziwieniu po testach wyszedł cały panel
            drzew,kot,pies,świnka,zboża,bylica itp
            szok
            przed erą przedszkola na nic nigdy nie chorował
            a już napewno nie było przesłanek w kierunku alergii
            • ata-07 Re: Ciągle choruje w zerówce... 03.12.07, 17:47
              Antybiotyki bardzo obniżyły jego odporność.I konserwanty.Podwyższaj
              ciągle odporność poprzez zdrową żywność,ogranicz słodycze,zwłaszcza
              jesienią i zimą-rozwijają sie bakterie na zębach ,w gardle...,a te
              do ssania niszczą też ochronę na języku,w gardle.Zamiast słodyczy-
              suszone owoce-b.slodkie.
              • bszalacha Re: Ciągle choruje w zerówce... 04.12.07, 22:59
                To jest reakcja obronna na zmianę trybu zycia,bardzo częsta u
                dzieci.Proszę zwrócić się do psychologa z tą sprawą /porządna szkoła
                miałaby ten problem w małym paluszku/.Opór manifestuje się
                dolegliwościami,osłabioną odpornością.Nie wiemy,co w tej zerówce
                jest takie trudne dla dziecka,wiemy,że traci odporność.Może wśród
                rówiesników czuje się niezręcznie/był dotychczas z
                dorosłymi,chroniony/,może jest po prostu społecznie za mało dojrzały
                i trzeba nad tym faktem popracować
                Tak,czy owak,choroba jest tylko "reakcją obronną",nie jest przyczyną
                pierwotną.
                • aw271 Re: Ciągle choruje w zerówce... 13.12.07, 21:00
                  No to witam w klubie. Mój 6-latek też nie chodził do przedszkola, a w zerówce
                  przedszkolnej, choruje non stop, od września brał 3 antybiotyki, ostatni tydzień
                  temu, a dzisiaj w nocy znowu gorączka i brzydkie gardło, mimo, że nie posłałam
                  do zerówki, żeby się wzmocnił po antybiotyku. Nie mam już siły, jest po kuracji
                  Broncho-Vaxomem,daję tran, citrosept, esberitox i g...o to dało. Boję się
                  każdego kichnięcia i też nie mam pojęcia jak mu pomócsad(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka