Dodaj do ulubionych

strach dziecka

21.02.08, 23:06
Bardzo prosze o pomoc gdyż nie wiem jak mam dotrzec do mojej
7letniej córki.Problem polega na tym że ona potwornie sie boi gdy
nie ma mnie w pobliżu.Chodzi do szkoły w której ja pracuje wiec na
każdej przerwie sprawdza czy ja nie wyszłam ,na zajęciach
dodatkowych (chodzi na tance)nie mogę nawet wyjsc do łazienki bo to
sie konczy wielkim płaczem.Tłumacze jej jak tylko potrafie ze
nigdzie jej niezostawie że ją bardzo kochamy że jest dla nas
najważniejsza ,ale to wszystko na nic.Ostatnio nawet zrezygnowała z
urodzin koleżanki bo nas tam nie będzie.Ona nie potrafi wytłumaczyc
czemu sie tak boi a ja nie wiem.Nie było takich problemów gdy
chodziła do przedszkola obecnie jest w zerówce.Bardzo prosze o rade
czy ktos wie jak mam z nią postępowac i czym te lęki mogą być
wywołane
Obserwuj wątek
    • marghe_72 Re: strach dziecka 22.02.08, 00:43
      Od jak dawna to trwa?
    • evee1 Re: strach dziecka 22.02.08, 01:57
      Ja nie jestem z tych, co to kazdego z byle glupota wysylaja do
      psychologa, ale tym razem radzilabym sie z nim skonsultowac, tym
      bardziej jezeli trwa to juz od jakiegos czasu. Nawet jezeli coreczka
      jest z Toba zwiazana, to jej zachowanie jest niepokojace. Byc moze
      przydarzylo sie jej cos o czym nie wiesz, a jej samej trudno jest to
      wyjasnic i ma to wlasnie takie skutki, a moze cierpi na jakies leki,
      i tym bardziej moze byc potrzebna pomoc specjalisty.
    • limonka_3 Re: strach dziecka 22.02.08, 18:59
      Mój siedmiolatek ostatnio przytula się do mnie non-stop. Kiedy tylko
      może. Jeszcze miesiąc temu nie miał na to czasu i ochoty. Dzieci
      mają takie okresy gdy są takie bardzo "nasze". Myślę że to samo
      przejdzie. Zaakceptuj to jako stan przejściowy.
      • evee1 Re: strach dziecka 26.02.08, 03:52
        To chyba tez zalezy jaki to rodzaj strachu. Moj syn jakis czas temu
        naogladal sie programow o katastrofach lotnicznych i potem mial
        okres lekow, ze cos spadnie na nasz dom (mial wtedy 8 czy 9 lat).
        Ale to nie bylo tylko zawykle "mamo, ja sie boje". On jak tylko
        slyszal jakis dzwiek na dworze, to do razu sprawdzal, czy to
        samolot, gdzie leci i zaczynal niemalze popadac w histerie, ze MOZE
        spasc na nasz dom. Potem juz tylko caly czas nasluchiwal, czy nie
        slychac samolotu, nocami nie spal, bo bal sie zasnac. Chociaz
        racjonalnie rozumial, ze taki wypadek jest malo prawdopodobny, to
        jednak jego lek byl silniejszy niz racjonalne myslenie. Cale
        szczescie po jakichs dwoch tygodniach sytuacja sie uspokoila i nie
        mamy juz tego typu problemow, ale jakby sie to stalo, to pewnie
        szukalabym pomocy psychologa dzieciecego, bo on po prostu nie byl w
        stanie normalnie funkcjonowac. Ja sama latami chorowalam na nerwice
        lekowa i jego zachowanie bylo mi bardzo dobrze znajome smile).
        • ana5695 Re: strach dziecka 01.03.08, 12:32
          Jesli to trwa dlugo to pora na psy.Pozdrawiam
          • k1234561 Re: strach dziecka 02.03.08, 16:33
            Ja też bym się skłaniała ku pomocy psychologa.Ale może porozmawiaj z
            córeczką dlaczego się boi,że ją zostawicie.Może jakaś koleżanka
            naopowiadała jakichś głupot a ona uwierzyła.Dzieciaki to takie
            nieraz pomysły mają,że z nóg zwala.Może ktoś ją nastraszył z
            dorosłych,nie wiem czy z rodziny czy nie.To mi wygląda na właśnie
            coś takiego,dlatego nie bagatelizuj tego.

            Pozdrawiam
            Anika
    • chwillka Re: strach dziecka 05.03.08, 14:01
      Z tego co piszesz zmiana w zachowaniu Twojej córeczki zbiegła się w czasie ze zmianą środowiska. Wcześniej w przedszkolu wszystko było "oswojone" a teraz zaczęło sie coś nowego. Zazwyczaj dzieci w takich sytuacjach (nowe miejsce)radzą sobie nieźle bo po prostu nie mają innego wyjścia. Mama jest daleko - w sensie - na czas zajęć nieosiągalna, więc dzieci nie mają raczej wyjścia i oswajają się z rówieśnikami, poznają się wzajemnie we wspólnych działaniach i zabawach. Jak jest źle, mają problem albo chcą sie czymś pochwalić - szukają wsparcia u pani bo ona jest namiastką mamy w nowym miejscu. A w moim odczuciu tak sie złozyło ze mama czyli Ty byłaś (jesteś) za blisko i może Twoja córeczka wybiera Twoje towarzystwo w kazdej wolnej chwili i być może traci na kontaktach towarzyskich we własnej grupie. Nasuwa się pytanie czy Twoja córeczka dobrze się czuje w nowej klasie.Nie piszesz nic na ten temat. Zapewne to wrażliwa dziewczynka i przy mamie czuje najbezpieczniej, odpuszcza sobie może podświadomie trud nawiązywania nowych relacji i w efekcie może to powodować trzymanie się na uboczu co napewno ona sama odczuwa in minus. Jesli jest nieco obok życia klasy to wcale sie nie dziwię, ze u Ciebie szuka poczucia bezpieczenstwa. Nie wiem oczywiście czy tak jest. Ale może warto, zebyś spojrzała na problem pod tym kątem.
      Pozdrawiam smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka