21.04.08, 20:10
Mam kłopot. Mój syn został nazwany w klasie przez kolegów kujonem. A jeden z
kolegów nakłania innych żeby się z nim nie kolegowali bo zarażą się chorobą
kujonową..Mojemu synkowi jest smutno,dzisiaj widziałam że miał łzy w
oczach.jest w 3 klasie podstawówki,fakt że jest dobry z matmy ale naprawdę nie
robi nic więcej niż trzeba.Nie wiem jak mu to wytłmuaczyć,nie chcę żeby
przestał się uczyć.

Ewa
Obserwuj wątek
    • igale Re: Kujon 21.04.08, 21:15
      Może porozmawij z wychowawczynią o problemie.Powinna coś zaradzić. A
      kolega robi to pewnie z zazdrości.
      • kowaliska Re: Kujon 21.04.08, 22:55
        Ja mojej zawsze tłumaczyłam jaka jest różnica między kujonem a inteligentnym
        człowiekiem. Prawdziwe kujony odpadają, jak trzeba naprawdę ruszyć głową.
        Zazdrośniki może nie przyjmą tego do wiadomości, ale swojemu dziecku warto o tym
        często przypominać.
        • nioma Re: Kujon 21.04.08, 23:03
          kujonow nikt nigdy nie lubil jak swiat swiatem, sama pamietam ze
          swojej szkoly te okropne osoby - niesympatyczne, wkuwajace na
          pamiec, podlizujace sie pani - nie majace nic wspolnego z uczniem
          zdolnym, myslace tylko o tym co zrobic zeby zasluzyc na pochwale.
          Masakra.
          Nie podejrzewam jednak, zeby Twoj syn w tak mlodym wiekuj mogl miec
          takie nawyki, porozmawiaj z nim tlumaczac, ze jesli ktos jest
          zdolny, pracowity i ma dobre stopnie to znaczy, ze jest po prostu
          dobrym uczniem a nie kujonem, zapytaj, czy tylko jeden chlopiec go
          przezywa, czy on ma klopoty z nauka, moze tamten chlopiec ma jakies
          klopoty?
          • elske Re: Kujon 22.04.08, 15:03
            Dzieci mowia kujon o kazdym uczniu ,ktory sie dobrze uczy.I nie ma znaczenia czy
            ta osoba naprawde "kuje",czy nauka przychodzi jej latwo.
            Pamietam jak w szkole sredniej mialam kolezanke.W momencie kiedy zaczelysmy
            uczyc sie razem do wszystkich sprawdzianow,bardzo jej srednia ocen
            podskoczyla.Na koniec stwierdzila nigdy nie lubila "kujonow",ale po cichu
            zazdroscila im wiedzy i dobrych ocen.

            I jakis czas temu rozwalila mnie inna kolezanka.Spotkalysmy sie
            przypadkiem,zaczelysmy o dzieciach rozmawiac i ona powiedziala ze jej mlodszy
            syn (wtedy w 3 klasie podstawowki),bardzo lubi matematyke i swietnie sobie z tym
            przedmiotem radzi.I co zrobila kolezanka?Zamiast byc dumna z dziecka,cieszyc sie
            ze chlopak lubi nauke,powiedziala mu zeby sobie odpuscil i sie nie wychylal,bo
            nikt nie lubi kujonow i koledzy nie beda sie z nim bawic.dla mnie szok,jak mozna
            tak wlasnemu dziecku powiedziec.Ale kolezanka w czasach szkolnych tez sie nie
            wysilala z nauka,ledwo z klasy do klasy przechodzila.No i dumna,bo nikt jej
            kujonem nazwac nie mogl.
            • kopytko1 Re: Kujon 25.04.08, 15:34
              Dziękuję bardzo za odpowiedzi. Kolega też uczy się dobrze, wcześniej
              się lubili. Ale był konkurs matematyczny, kolega nie chciał iść a
              mój poszedł bo lubi matmę. Dostał się do finału. I od tamtej pory
              został kujonem.
              Nie kuje, nie kuł..
              Zobaczymy,dziś był finał..może dają mu już spokój po wszytkim..
              • kotbehemot6 Re: Kujon 25.04.08, 15:49
                dzieci bedą wyzywać od kujonów, każdego kto choć troche wykaże się wiekszą niz
                pzreciętna wiedzą. Mozesz zrobić dwie rzeczy, jedną to nauczyć syna by
                lekceważył tego typu odzywki, to wymaga i zacięcia i silnej woli, ale musisz mu
                wyjaśnić,ze nie może marnowac swoich zdolności tylko dlatego,ze koledze sie nie
                podoboa.Zreszta dobre oceny i zdolności w niczym nie przeszkadzają w byciu
                dobrym kolega.
                Dwa , to sa jeszcze dzieciaki, więc moze rozmowa z wychowoacą tez powinna
                odnieśc skutek- dzieci powinny sie cieszyc z sukcesów kolegi i klasy , a nie
                wyśmiewać-ale to juz rola nauczyciela.
                • hankam Re: Kujon 25.04.08, 20:09
                  Przećwiczcie asertywne odpowiedzi. Na etapie trzeciej klasy powinno
                  wystarczyć "Nie jestem kujonem, jestem po prostu geniuszem".

                  O rany, jak bym chciała, żeby moja córka była kujonem z matmy!
                  • kopytko1 Re: Kujon 26.04.08, 18:17
                    Jeszcze raz dziękuję.
                    Cieszę się że już jesteśmy po finale.
                    Teraz czekamy na wyniki i mam nadzieję żę dzieci dadzą mu już spokój.
                    Ale to się okaże.
                    Ewa
                    • kalendarzowa_wiosna Re: Kujon 26.04.08, 23:46
                      a pochwal sie koniecznie wynikami smile trzymam kciuki

                      Odnośnie Twojego problemu: jeśli kolega pierwszy raz wyskoczył z tym
                      kujonem (może pod wpływem sytuacji z konkursem), nic bym nie robiła,
                      jeśli zaczniesz drążyć temat z wychowawczynią, to może się zdarzyć,
                      że dzieciaki tylko się nakręcą (i dojdzie jeszcze, że skarżypyta).
                      Może to tylko chwilowe i sytuacja zaraz przyschnie.
                      Oczywiście warto wytłumaczyć synowi różnicę między "kuciem" a
                      zdolnościami i podpowiedzieć jak sobie radzić z takimi odzywkami
                      kolegów.

                      Chyba, że sytuacja powtarza się już któryś raz, wtedy faktycznie
                      najlepiej iść do wychowawczyni i porozmawiać z synem. Dzieci często
                      nie lubią tych piątkowych wtedy, gdy zadzierają nosa, gdy nie dają
                      dojść do głosu innym (bo sami wiedzą najlepiej) i nie pozwalają
                      ściągaćsmile mam nadzieję, że to nie dotyczy Twojego synka
                      • kopytko1 Re: Kujon 28.04.08, 13:54
                        Zaczęło się oj jakiś czas temu,pierwszy etap był w szkole dla 3-
                        klasistów,kolega nie chciał iść na ten konkurs( rok temu brali
                        udział w innym).1 miejsce zajęła koleżanka a mój drugie. Wtedy
                        koleżankę przezywał..We dwójkę reprezentowali szkołę w kolejnym
                        etapie,dzielnicowym.Mój syn zakwalifikował się do finału i teraz on
                        jest "kujonem"
                        Trwa to już jakiś czas,jakiś miesiąc może ciut mniej.Wiecie samo
                        nazwanie kujonem to pewnie nic ale on namawia innych żeby się z nim
                        nie bawili.
                        Wcześniej bardzo się lubili. Nawet chciałam żeby razem siedzieli w
                        ławce. A tu masz Ci los..drażni mnie to bardzo. Jeszcze poczekam do
                        wyników z finału,jeśli dalej sytuacja będzie bez zmian to
                        porozmawiam albo z samym chłopcem albo z jego mamą. Nie wiem sama,
                        to może wydaje się być błahym probleme ale młody to przeżywa.
                        Jeśli chodzi o odpisywanie to na pewno daje,nie wiem za grzeczny
                        jest czy co?

                        Dziękuję Wam za odpowiedzi.
                  • scher Re: Kujon 27.04.08, 10:19
                    hankam napisała:

                    > "Nie jestem kujonem, jestem po prostu geniuszem".

                    Chcesz leczyć dżumę cholerą?
                    • jogo2 Re: Odpisywanie 29.04.08, 00:34
                      Hej,
                      Rozumiem, że wyrażanie przeze mnie jakiegoś oburzenia akurat w tej sytuacji z
                      powodu odpisywania nie ma sensu. Trzeba pamiętać, w jakim żyjemy kraju - tzn. w
                      Polsce, ale ludzie !!, zastanówmy się.

                      Dzieciak może przezwać drugiego kujonem i to magiczne zaklęcie ma szansę chwycić
                      tzn. dobre dziecko może się stać no nie wiem - klasowym wyrzutkiem -istnieje
                      takie prawdopodobieństwo.

                      My, dorośli, zastanawiamy się, a raczej wcale się nie zastanawiamy, w tym wątku,
                      że powinien dawać odpisywać - ja też tak uważam, ale nie dlatego, że odpisywanie
                      od siebie jest NORMA!!! Otóż to jest taka sama norma jak oskarżenia o czary w
                      XVIII w.

                      Proszę Was, nie piszcie o tym tak jak o tym, że dziś świeci słońce, a wczoraj
                      padało, bo właśnie taki hm, - "lokalny koloryt" to zbliża nas ,Polaków bardziej
                      do krajów Trzeciego Świata niż do - no nie wiem, tego co i jak powinno być.
                      Proszę, nie udawajcie, że tego nie wiecie.

                      To nie są jakieś tam dziecinne sprawy, cały polski system edukacyjny jest
                      przesiąknięty akceptacją "ściągania". Ściągają 40-letni ludzie na studiach
                      podyplomowych, lecz na sąsiednich zajęciach czują się "obrażeni" uwagą
                      dwudziestoparoletniego wykładowcy, iż nie będzie tolerował ściągania. Dodam też,
                      że wykładowca również budzi niechęć za to, że dużo wie i dużo wymaga.

                      Ja nie mówię, że akurat w tym przypadku należałoby rozpocząć w tej klasie
                      batalię o wprowadzenie i egzekwowanie zakazu ściągania, które dobrze się ma w
                      całym naszym pięknym kraju, ale przynajmniej w tym wątku nie piszmy o tym tak
                      jak o pogodzie.

                      Między innymi z powodu ściągania, Polska to taki kraj, w którym głupkom jest
                      dobrze, a mądrzy ludzie są napiętnowani, ten wątek tylko utwierdza mnie w tym
                      przekonaniu.

                      • kalendarzowa_wiosna Re: Odpisywanie 29.04.08, 13:08
                        Jogo, masz mnóstwo racji, tylko... jeśli mam do wyboru naprawianie
                        świata i szczęście mojego dziecka, wybiorę to drugie.
                        • michal_powolny12 Re: Odpisywanie 29.04.08, 23:19
                          Czy jednak warto za cenę szkolnych "przyjaźni" uczyć dziecko
                          nieuczciwości? Czy nie lepiej pokazać iż może za to zapłacić jakąś
                          tam cenę ale pozostanie sobą? Czy warto w imię jakiś tam relacji z
                          kolegami ze szkoły ryzykować iż dziecko nauczy się oszukiwać?
                          • ratyzbona Re: Odpisywanie 30.04.08, 02:09
                            Odpisywanie nie jest dobre zwłaszcza na klasówkach ale bez tego przez polską
                            szkołę przejść się nie da. W liceach i gimnazjach przedmiotów jest kilkanaście a
                            na każdym nauczyciel pewny że jeśli nie zada pracy spadnie jego prestiż.
                            Odpisywałam matematykę dawałam odpisać polski - może przez to mniej się
                            nauczyliśmy ale za to zachowaliśmy odrobinę czasu na zajmowanie się tym co nas
                            interesowało.
                            Co się zaś tyczy nazywania kujonem to niestety - najczęsciej idzie to w parze z
                            jakimś zachowaniem ( niekoniecznie uświadomionym) dziecka. Same dobre oceny
                            jeszcze nie robią z człowieka kujona. Ale dobre oceny połączone z uwagami na
                            matematyce ,, ale to takie łatwe" albo z podobnym rzuconym nawet bezwiednie
                            zdaniem powodują agresję. Nie mówię że twój syn tak robi ale wiem że często tak bywa
                            • michal_powolny12 Re: Odpisywanie 30.04.08, 09:15
                              Da się przejść przez szkołę bez ściągania i przepisywania cudzych
                              prac. Da się, trzeba tylko chcieć.
                            • agatka_s Re: Odpisywanie 30.04.08, 09:59
                              Sciaganie jest zle.

                              Sciaganie jest w Polsce usankcjonowana jakas "swiecka tradycja"-
                              ktorej bardzo ciezko jest sie przeciwstawic, bo wychodzi sie wtedy
                              na sobka, kujona i osobnika skrajnie niekolezenskiego. Kazdy z nas
                              sciagal i dawal sciagac, ale jednak ze swiadomoscia ze popelnia cos
                              zlego.

                              Dorabianie teorii ze sciaganie jest pozyteczne bo pozwala dokonywac
                              wyboru miedzy tym co interesujace a tym co nie to juz lekka przesada.

                              To tak samo jak nauczycielka ktora bezkarnie przyznaje sie do
                              nieprzerabiania Kamieni na Szaniec i Syyfowych Prac od kilku juz lat-
                              bo to wedlug niej ramoty i nikt tego nie przeczyta. Tylko ze ta
                              nauczycielka lamie prawo , i powinna poniesc tego konsekwencje, no
                              ale coz nikt pewnie tym sie nie przejmie....to taka nasza ulanska
                              fantazja, my i tak wiemy lepiej, mimo ze sa programy, zasady, co nam
                              tam my i tak bedziemy robic po swojemu.

                              Nazywajmy zlo zlem i nie dorabiajmy jakis teorii, nie
                              usprawiedliwiajmy sie w glupi sposob, typowo polski od lat tysiecy...
                              • michal_powolny12 Re: Odpisywanie 30.04.08, 11:34
                                Masz rację. Zaczyna się od jak by tu powiedzieć drobnostek. Tak
                                wychowany młody człowiek nie widzi nic złego w przejachaniu się na
                                gapę komunikacją miejską. Dla niego zachowanie urzędnika który
                                domaga się "koperty" jest rzeczą normalną. W efekcie mamy fabryki w
                                środku osiedli mieszkaniowych, zakaz budowy (co tam budowy remontów)
                                domów w otulinie łódzkiego lasu łagiewnickiego. Oczywiście że zakazy
                                były nielegalne i służyły wyykurzeniu obywateli z ich własności.
                                Chętny już się palił do skupu działek i wybudowania domków
                                rekracyjnych.
                            • kopytko1 Re: Odpisywanie 07.05.08, 10:40
                              Tego nie wiem czy "wrzuca" tego typu teksty na lekcji ale fakt
                              faktem że w domu mówi że nudzi się na lekcji matematyki bo on już
                              dawno zrobił i czeka aż reszta zrobi..często robi sam dalsze zadania.

                              Nie jest orłem ze wszystkiego..
    • kopytko1 Re: Kujon 16.05.08, 10:40
      Jesteśmy już po ogłoszeniu wyników, młody zajął 5 miejsce. Jestem
      bardzo dumna i oby tak dalejsmile

      Pozdrawiam,
      Ewa
      • velunka Re: Kujon 16.05.08, 12:14
        Gratulacje dla ciebie i synka!
        Parę słów na temat kujona: moje dziecko też w III klasie po raz pierwszy zostało
        nazwane kujonem. Wtedy bardzo to przeżywał, były chwile, że pytał mnie dlaczego
        nauka przychodzi mu tak łatwo, przecież on sam tego nie chce. Tłumaczyłam mu, że
        dzieci mu zazdroszczą i dlatego w ten sposób starają się dowartościować. Może
        nie jest to pedagogiczne, ale pomogło. Teraz wie, że ma talent i nie może go
        zmarnować tylko dlatego, żeby nie być kujonem, którym nota bene nie jest. Jest w
        V klasie i nadal zdarzają się sytuacje kiedy nazywany jest kujonem, ale rzadko,
        najczęściej po jakiś konfliktach, rzadziej po sprawdzianach. Mówiłam mu, żeby
        był obojętny na takie odzywki, jak dzieci widzą, że nie boli przestają. Co nie
        znaczy, że nie znajdą innego haka, ale takie już są dzieci. Kiedyś np. wymyślili
        sobie, że na sprawdzianach łączy się telepatycznie ze mną, później, że poprzez
        uszy czyli antenki łączy się sztywnym łączem z internetem dlatego jest
        najlepszy. Nie mogą zrozumieć, że prawie się nie uczy, a ma bardzo dobre oceny.
        Najważniejsze, że nauczył się podchodzić do tego z uśmiechem, czego i Twojemu życzę.
        • kopytko1 Re: Kujon 19.05.08, 09:37
          Dzięki wielkie,staram się właśnie w ten sposób mu tłumaczyć,po
          prostu ma di tego talent.

          Pozdrawiam,
          Ewa
          • barnaba1 Re: Kujon 19.05.08, 10:11
            tak o talencie też mam argument jeden z kilku .
            dziecko 5 klasa też jest nazywane kujonem.dziecko jest oczytane
            konkursy typu omnibus pisze,odpowiada z marszu ,nie wygrywa ,ale
            zazwyczaj pierwsza trójka.nauczył się odpowiadać na zaczepki
            kujonowate "wiesz każdy ma jakieś słabości ja nie mogę przestać
            czytac" albo "cóż omsknęlo się" na razie jakoś to działa.młodsze
            dziecko matematyczne co konkusr też nagroda nie ma takich problemó
            w klasie.osobiście wydaje mi się,że jednak nie do każdego dzieciaki
            odezwą się per kujon-jest coś w tym starszym co je do tego
            nakłania -outsider,a młodszy to brat łata z każdym się dogada.
            • velunka Re: Kujon 19.05.08, 13:55
              Nie sądzę, że nie do każdego, to zależy przede wszystkim od charakteru dziecka
              przezywającego. Mój syn jest w klasie lubiany, nie ma problemów w kontaktach z
              rówieśnikami, dzieci po prostu mu zazdroszczą i nie mogą zrozumieć dlaczego on
              się nie uczy np. na sprawdzian i dostaje 6, a oni sie uczą i dostają słabsze
              oceny. Generalnie słowo kujon pojawia się już sporadycznie, ale pojawia się.
              Dzieci w V klasie są już duże i widzą różnicę między kujonem a dzieckiem
              zdolnym. Są np. sytuacje kiedy potrafią się cieszyć jak dostanie 4 czy mieć
              pretensje jak dostanie 6. Mówić, że jego pozytywną cechą jest mądrość, a
              negatywną, że jest za mądry. Utwierdzać go w przekonaniu, ze ich zdaniem nie
              jest wcale najlepszy. Moim zdaniem to świadczy o zazdrości. Utwierdzamy go w
              przekonaniu, że każdy ma jakieś talenty, jeden do piłki, inny do malowania, a on
              jest po prostu zdolny i przynosi to dobre efekty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka