Dodaj do ulubionych

nie wiem co mam robić

23.04.08, 09:37
mój syn chodzi do 1 kl jest wzorowym uczniem jak większość
zresztą .Od pewnego czasu codziennie kolega wraz ze swoją mamą
przychodzą lub dzwonią po gotowce (odrobione lekcje)moje dziecko nie
może pojąć dlaczego on musi myśleć sam a inni nie .Poruszył to na
lekcji pani nie skomentowała natomiast mi na wywiad powiedziala że
przecież trzeba być koleżeńskim i bla bla a pozatym to przeciez inne
dzieci też nie robią tego same tylko odpisują z tablicy .Nie wiem co
mówić synowi gdzie jest granica koleżeńskości?
Obserwuj wątek
    • beata985 Re: nie wiem co mam robić 23.04.08, 11:57
      kolezenskim to można byc-bo sie cos komus zapomniało, bo choroba, bo
      inna nieobecność.
      skoro to sie powtarza ciągle, to juz jest ...pasożytnictwo??
      dlaczego nie odprawisz ich z kwitkiem, chociazby słowami, ze Twój
      syn jeszcze zadania nie odrobił..??
      no sorry..dla mnie przegięcie
      • joa66 Re: nie wiem co mam robić 23.04.08, 12:25
        Nie rozumiem..czy ten kolega przychodzi przepisać pracę domową,
        którą Twój syn zrobił wcześniej, czy przepisać to co Twój syn
        przepisał z tablicy na lekcji, a ten kolega nie?

        Jeżeli to drugie (tak zrozumiałam z wypowiedzi wychowawczyni) to
        swoje zdanie uzależniłabym od tego czy ten kolega wolniej pisze , ma
        kłopoty z nauką czy po prostu olewa i woli gadać na lekcji z kolegą
        z ławki zamiast przepisywać z tablicy.
      • edyt-1 Re: nie wiem co mam robić 23.04.08, 14:24
        kilka razy mówiłam ale mamusia ma to w głębokim poważaniu zastanawia
        mnie dlaczego na 18 dzieci wybrała mnie a z innymi zero kontaktu
    • mma_ramotswe Re: nie wiem co mam robić 23.04.08, 12:34
      Nie rozumiem: to jest to praca samodzielna ("dlaczego on musi myśleć
      sam a inni nie "), czy notatka z lekcji (" inne
      > dzieci też nie robią tego same tylko odpisują z tablicy")
    • alanta1 Re: nie wiem co mam robić 23.04.08, 12:35
      edyt-1 napisała:

      > dzwonią po gotowce (odrobione lekcje)

      Nie rozumiem, dostarczacie im gotowe zadanie do domu jak pizzę ???
      • verona15 Re: nie wiem co mam robić 23.04.08, 12:40
        Tzreba wyłączyć telefon - to pół żartem, pół serio. Tak naprawdę, to myślę tak , jak Beata..kilka razy trzeba powiedzieć,że zadanie jeszcze nie jest odrobione. I powinna mamusia zrozumieć. To oczywiste pasożytnictwo.
        • edyt-1 Re: nie wiem co mam robić 23.04.08, 14:21
          dziewczyny dzieki wam utwierdziłyście mnie w przekonaniu że to
          czyste pasożytnictwo ale jak wczoraj na zebr powiedziałam pani co
          otym myślę to mnie trochę zbiła ztropu. Stwierdziła ze ten
          odpisujący jest nerwowy i moje dziecko powinno mu udostępnić
          książek.ha ha a zwykłe podanie strony przez telefon to za mało dzięki
          • joa66 Re: nie wiem co mam robić 23.04.08, 15:54
            czyli ten chłopiec przepisuje pracę domową od Twojego syna??

            To dlaczego nauczycielka mówiła o przepisywaniu z tablicy?

            Może się nie dogadałyście, porozmawiaj z nauczycielką jeszcze raz,
            niech powie na lekcji nie nie powinno tak się robić
            • edyt-1 Re: nie wiem co mam robić 23.04.08, 17:09
              do joa66 nauczycielka stwierdziła ze przecież dzieci przepisują z
              tablicy to bez różnicy jak ten kolega przepisuje z książki syna
              pomojając zadania domowe
          • kerry_weaver Re: nie wiem co mam robić 23.04.08, 17:03
            Zupełnie nie rozumiem co ma do rzeczy to że jest nerwowy?
            Nie nadąża, ma problemy z nauką, to niech go mama zapisze na godziny
            wyrównawcze albo reedukację. Odpisywaniem nic nie osiągną.
            Mój syn zawsze pożycza zeszyty koledze w przypadku nieobecności,
            choroby, czasem dopytuje co zadane jeśli zapomniał czy nie zdążył
            zapisać, ale to działa też w drugą stronę. Nie zgodziłabym się na
            notoryczne dawanie lekcji do odpisania dziecku które normalnie było
            w szkole.
            • edyt-1 Re: nie wiem co mam robić 23.04.08, 17:12
              oczywiście rozumiem koleżeńskość a kółko wyrównawcze jest dla
              tępaków a nie dla niego słowa matki i błędne koło
              • joa66 Re: nie wiem co mam robić 23.04.08, 17:30
                sorry , ale ja chyba wolno myslę :0

                edyta- napisz- co ten chłopak przepisuje z zeszytu Twojego syna?

                pracę domową?
                pracę z lekcji (z tablicy)
                czy pod pozorem przepisania tego co było na tablicy przepisuje też
                prace domową?
                • edyt-1 Re: nie wiem co mam robić 23.04.08, 17:42
                  przepisuje wszystko jak leci i zadania domowe i ćwiczenia z lekcji
                  • arwena_11 Re: nie wiem co mam robić 23.04.08, 18:02
                    U nas podajemy meilem, co dzieci robiły w klasie, nr stron w
                    ćwiczeniach, słówka z angielskiego, co do napisania w zeszycie.
                    Każde dziecko musi samo to potem nadrobić. Poza tym jak kogoś dłużej
                    nie było, to często nadrabia z panią.
                    ja bym nie dała zeszytów, a mamusię pogoniła. A dziecko nerwowe - to
                    może bije innych jak coś nie po jego myśli?
                  • joa66 Re: nie wiem co mam robić 23.04.08, 18:03
                    nie wiem jaki jest rozkład dnia Twojego synka i czy mieszkacie
                    daleko od siebie, ale może da się pożyczyć tych zeszytów ZANIM twój
                    syn odrobi lekcje?

                    Mimo wszystko inaczej bym się zachowała gdyby ten kolega faktycznie
                    miała jakieś trudności (wtedy pożyczyć zeszytu bez pracy domowej) i
                    wtedy gdyby olewał i gadał na lekcji-wtedy krótka piłka i chyba w
                    końcu bym odmówiła (tzn. wytłumaczyła dziecku, że ma prawo odmówić
                    jeżeli chce)
                    • edyt-1 Re: nie wiem co mam robić 23.04.08, 18:08
                      to właśnie moje dziecko nie chce dawać już zeszytów a z tym dawaniem
                      przed odrabianiem to bezsens bo do 2 godz są już po książki namolni
                      ale utwierdzacie mnie że nie powinnam dawać są przecież inne dzieci
                      a wszyscy mieszkamy na jednym osiedlu dzięki bardzo
                      • joa66 Re: nie wiem co mam robić 23.04.08, 18:13
                        A swoją drogą jeżeli w klasie jest dziecko, które nigdy nie nadąża z
                        przepisaniem z tablicy, to moim zdaniem rodzice tego dziecka powinni
                        porozmawiać z nauczycielem. Może np. ma ADHD, które objawia się
                        tylko brakiem koncentracji? Nauczyciel powinien być w stanie cos
                        doradzić.


                        Mam nadziejęsmile
                  • kkokos Re: nie wiem co mam robić 23.04.08, 18:32
                    edyt-1 napisała:

                    > przepisuje wszystko jak leci i zadania domowe i ćwiczenia z lekcji

                    jeśli dobrze zrozumiałam, rozmawiałaś z mamuśką i nie widzi w tym nic złego,
                    rozmawiałaś również z nauczycielką i także nie widzi w tym nic złego, "bo
                    chłopiec nerwowy", tak?

                    ja bym na najbliższym zebraniu publicznie wróciła do rozmowy. powiedziałabym
                    przy całej klasie (i przy tamtej mamuśce oczywiście), że od iluś miesięcy
                    codziennie twoje dziecko udostępnia zeszyty, że to TWOJEJ RODZINIE dezorganizuje
                    czas, bo twoje dziecko musi odrabiać lekcje tak, by tamten chłopiec mógł
                    skorzystać z waszych zeszytów itd., że dostosowujesz się do tego od iluś
                    miesięcy. powiedziałabym też, że doskonale rozumiem, że chłopiec ma kłopoty z
                    przepisywaniem z tablicy i że potrzebuje wsparcia. ale ze swojej strony i ze
                    strony twojej rodziny dostał już tego wsparcia wystarczająco dużo i ty
                    ABSOLUTNIE nie jesteś w stanie tej pomocy kontynuować. w związku z tym prosisz,
                    by tego wsparcia udzielili inni rodzice - ja bym bezczelnie (ale to ja, nie
                    wiem, jak ty) dodała, że z pewnością wychodzisz naprzeciw oczekiwaniom
                    nauczycielki, która na pewno z radością powita taką klasową solidarność.
                    jest ogromna szansa, że mamuśka po czymś takim da ci spokój. oczywiście inni
                    rodzice cię po czymś takim znienawidzą, bo ktoś z nich będzie teraz jeleniem.
                    ale jest też szansa, że trafi się jakaś dobrotliwa i wyrozumiała mamusia (raczej
                    dziewczynki niż chłopca, nie wiadomo dlaczego tak zwykle bywa smile, która z chęcią
                    pomoże tamtemu chłopcu (oczywiście ciebie nazwie egoistką).
                    • saba76 Re: nie wiem co mam robić 23.04.08, 19:48
                      nie rozumiem tego
                      W nmaszym bloku jest moja córa i kolezanki, ktore razem chodzą do
                      szkoly. Moja Nata jest roztrzepańcem i niezawsze zdąży ze wszystkim,
                      więc czasem chodzimy pobrakujące lekcje do kolezanki. Jednak nigdy
                      niepozwalam odpisywac zadań.
                      W dobie komputerow potrafimy napisać mailem co było w szkole np od
                      zadania 3 ze str 5 do str 8 w ksiazce i Domowniczk ( nasze dzieci
                      maja takie zeszyty do odrabiania lekcji) np 8 do zrobienia w domu, a
                      dodatkowo napisać to i to. Lub gdy przepisywali coś z ksiazki do
                      zeszytu to podawalam z ktorej strony i odkąd do kąd, a eszyt
                      skanowalam przed zadaniem domowym i wysyłałam. Ta foma bardzo nam
                      odpowiada i nikt nie ma pretenj o niedanie zadani domowego. W taki
                      sposob robimy krzywde dzieciaczkom-( dajac odpisać ,a nie mysleć).

                      Synowi moesz powiedzieć " przynajmniej umiejsz myśleć i w życiu
                      dorosłym sobie poradzisz"
                      • edyt-1 Re: nie wiem co mam robić 23.04.08, 20:27
                        oczywiście wszystko już było poruszone i myślę że mnie spalą na
                        stosie za moje imojego syna egoistyczne zachowanie.Tylko dziwne jest
                        to że do mojego dziecka przychodzi masa kolegow w celach zabawowych
                        i nie spotkałam sie ze strony innych rodzicow ze
                        złym "odbiorem"Myślę że poradzimy sobie po takim wsparciu jesteście
                        super nie spodziewałam się
                    • ib_k Re: nie wiem co mam robić 24.04.08, 09:24
                      KKokos, brawa za asertywność!
                      Do autorki, przepisz sobie to co napisała kkokos, wykuj na pamięć i
                      powiedz, obojętnie wychowawczyni czy w klasie na zebraniu lub tej
                      mamie
    • scher Re: nie wiem co mam robić 24.04.08, 07:29
      Dla mnie bardzo dziwne jest, że poruszałaś ten problem na zebraniu
      rodziców. Jakieś takie małostkowe to jest. Nie chcesz, nie dawaj
      zeszytów, ale rozmowa z nauczycielką na ten temat to zwykłe,
      ordynarne donosicielstwo.
      • bszalacha Re: nie wiem co mam robić 16.04.09, 23:53
        Dla mnie smutne jest,że traktujesz poruszenie problemu w kategoriach
        donosu.Wolałabyś,zeby Twoje dziecko w podobnej sytuacji osobiście
        odczuło czyjaś niechęć,czy też,żeby je oszczędzono/bo małe,nie
        wie,że robi żle/i przekazano uwagi Tobie-dojrzałej istocie,która
        łagodnie naprawi całe zło?
    • smerfeta7 Re: nie wiem co mam robić 17.04.09, 01:16
      A u mojej corki w klasie 2 do ktorej przyszla, wszystkie dzieci są
      nauczone, że nie pozycza nic, nawet jak by corka chciala zobaczyc
      tylko i zaznaczyć co było, to także nie pokaża.
      Byla chora przez miesiąc i niestety nie mogla odpisac z zeszytu
      nawet tego co pani dyktowala, nie mogla zobaczyć co było na
      angielskim czy religii.
      Dodam, że nigdy nie odpisuje, ale kiedy jest chora to nawet sie
      dowie co było. Lekcje same od pani moge sie dowiedzieć, ale
      pozostałe już nie.
      Tak są nauczone dzieci w klasie, czy to dobre, uwazam, że nie.
      Bo nie spisuje lekcji, a tylko to co bylo w klasie i pani dyktowala.
      Skoro male dzieci sa tak nauczone, to co robia starsze??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka