edyt-1
23.04.08, 09:37
mój syn chodzi do 1 kl jest wzorowym uczniem jak większość
zresztą .Od pewnego czasu codziennie kolega wraz ze swoją mamą
przychodzą lub dzwonią po gotowce (odrobione lekcje)moje dziecko nie
może pojąć dlaczego on musi myśleć sam a inni nie .Poruszył to na
lekcji pani nie skomentowała natomiast mi na wywiad powiedziala że
przecież trzeba być koleżeńskim i bla bla a pozatym to przeciez inne
dzieci też nie robią tego same tylko odpisują z tablicy .Nie wiem co
mówić synowi gdzie jest granica koleżeńskości?